Dodaj do ulubionych

wezwanie dostałam

18.04.07, 15:26
Witam
Mało sie tu udzielam, bo nic mądrego mi nie przychodzi do głowy, żeby pisać i
doradzać cokolwiek. Nawet komentowac. Nie przychodzi mi, bo mimo, że decyzja
została podje ta juz jakis czas temu mąż juz jakiś czas z nami nie mieszka to
ja mam i tak permamentnego doła. U mie póki co czas nie goi ran....
Dziś dostałam wezwanie do sądu i mimo, że sie przeciez spodziewałam to jakis
kamien ogromny na mnie spadł.... Pustka w głowie i kamien na piersiach....
Przepraszam. Chciałam sobie jakos ulzyc i sie tym z kims podzielić....
Obserwuj wątek
    • mikka771 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 15:32
      dasz rade beta, to nie koniec tylko jak twierdza niektorzy poczatek trudnej
      drogi ale nowej przede wszystkim.
      trzymaj sie!!
      pozdrawiam
    • mamba234 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 15:36
      Pamiętaj, że nie będziesz sama. Pisz, przyjeżdzaj na spotkania.
      A jak będziesz miała ochotę, to możesz się zawsze kontaktować poprzez prywatne
      skrzynki gazetowe. Jestem pewna, że nikt Ci pomocy nie odmówi.
      Wiem co piszę. Sama tego doświadczyłam. Ty dziś dostałaś wezwanie do sądu, ja
      dziś "świętuję" pierwszą rocznicę rozwodu.
      Przeczytaj mój wątek. Może doda Ci otuchy. Bo po "tamtej stronie" też jest
      życie. Dla mnie okazało się lepsze.
      Będę mocno trzymać za Ciebie kciuki.

      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i mocno ściskam
      Trzymaj się Beta wink
    • jacekplacek66 Heee ja też... 18.04.07, 15:39
      tzn nie dostałem wezwania ale wiem , że sprawa ma się odbyc 21 czerwca.... fajny
      termin a ostatnia była 15 stycznia- sądy sie coś lenią. Zaczęłem wypytywać kiedy
      i kiedy- w międzyczasie wziąłem kredyt na 50 tysięcy euro ( o dziwo nie wymagali
      zgody małzonki- i dobrze)mam nadzieję, że ta sprawa bedzie ostatnią a potem...smile)
      Pozdrawiam.
    • beta20073 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 15:44
      Nie spodziwałam sie tak szybko. Wyznaczyli na 6 czerwca. W sam raz na moje
      urodziny sad
      • anula36 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 16:31
        jesli nie zdecydowaliscie sie na ratowanie zwiazku to im szybciej przetniesz ten wrzod tym lepiej sie poczujesz.
    • olo201 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 16:48
      hej! Nie wiem jak długo mieszkasz już sama i jak długo trwa twoj pernamentny
      dół , ale daj wiare temu ,że w koncu minie. Kiedyś tylko płakałam , póxniej
      rodziłam moje dziecko i płakałam z żlu i bólu , że tak długo czekalimy na naszą
      córkę , a i tak mój mąż po 15 latach odszedł do innej . Bolało , bolało ,
      wyłam , zajmowałam się córką , gdzieś radość , ale też okrótny ból . Później
      było już trochę lepiej ,pierwsze nasze samotne święta - wytrwałam - było ciężko
      jeszcze długo , ale na następne święta już czekałam , już się na nie
      cieszyłam - chociaż nadal byłam i do dziś jestem sama z córką.Teraz cieszę się
      znowu życiem chociaż bywa ciężko , a nasze wspólne wieczory uwielbiam.
      Więc uwierz ,że będzie lepiej , będzie radośniej i postaraj się sobie pomóc
      sama. proszę
      pozdrawiam.ola
    • olo201 Re: wezwanie dostałam 18.04.07, 16:51
      a swoją drogą to powinnam dodać ,że mój małżonek ,, zaprosił " mnie na salę
      rozwodową kiedy byłam w 8 miesiącu ciązy . Tak się biadaczek zakochał i
      chciał udowodnić miłość tamtej Pani !!!! o rany , dziś nawet to śmieszy
      mnie , ale wtedy było bbbbbbbbbb ciężko.
    • beta20073 Re: wezwanie dostałam 19.04.07, 08:42
      Dziękuje Wam za słowa otuchy. Jakoś sie pewnie wreszcie otrząsnę i cóż...
      trzeba jakos żyć dalej. Choc ciężko jak diabli. Jeszcze raz dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka