jp66-2
14.06.08, 08:25
Minęły prawie cztery lata od mojej wyprowadzki, prawie rok od wyroku
rozwodowego, 6 miesięcy od oddalenia jej apelacji a ona wciąż coś miesza,
znowu sie odwołała od wyroku sądu rodzinnego który nakazał dostosowanie sie do
wyroku o kontaktach z córką, nic się nie zmieniło córki prawie nie widuję, o
wakacjach moge zapomnieć. A ta.... ciągle gdzieś pisze, cos wymyśla- znowu
byłem na policji tłumaczyć sie z jakichś "przestępstw" Wypisuje jakies
brednie do mojej partnerki na pocztę w N-Kl. Czy ona nie ma nic innego do
roboty czy to może jest już jakaś choroba?