czarownica_8
19.06.08, 22:05
Za kilka dni moja pierwsza i mam nadzieję jedyna rozprawa rozwodowa.
Wnioskuję o alimenty na dziecko w standardowej, chyba niewielkiej
kwocie (500 zł). M. zgadza się na tę kwotę. Na rozprawę mamy przyjść
z zaświadczeniami o zarobkach i PIT-em za 2007. Czy grozi mi nie
wyznaczenie alimentów, skoro zarabiam zdecydowanie więcej niż m.?
Jak do takiej sytuacji podchodzi sąd?
A gdybyśmy się nie zgadzali co do wysokości alimentów, to jak
alimenty zostałyby wyliczone? Zapewne z moich zarobków jestem w
stanie utrzymać siebie i dziecko, ale uważam, że ojciec powinien
uczestniczyć w kosztach choćby dla zasady. Jakie znaczenie przy
wyliczaniu przez sąd należnych alimentów ma wysokość moich zarobków?
Kto zna się na tym lub miał podobną sytuację?