Mini remont skończony, uf...Szafki wymienione, w spadku od rodziców dostałam
praktycznie nową bo jeszcze na gwarancji kuchenkę elektryczną Amici

łazienka uszczelniona, jeszcze tylko te zwisające w dużym pokoju kable, za
które nie miał czasu się wsiąść mój ex. No i wicie gniazda

zakończone.
Jeszcze jakieś drobne detale ale to już natury typowo estetycznej. Mój ojciec
się umordował ale ja też. W sumie zaczął się siódmy miesiąc a pogoda nie
rozpieszcza ciężarówek. Pomyłam wszystkie szafki w kuchni, całe szkło i
sztućce, lodówkę i kuchenkę...trochę się narobiłam

Dzisiaj jeszcze zaliczyć market i wszystkie większe sprawunki mam z głowy.
Wczoraj doszło do pierwszego od pół roku spotkania mojego Ex z moim Ojcem.
Oczywiście poprosiłam Ojca żeby nie było żadnych awantur ale do końca nie
miałam pewności, że to się uda. Ex był stremowany i wcale mu się nie dziwię.
Ojciec kiedyś zapowiedział, że mu mor...obije za to co nam zrobił...Ale
skończyło się bez rozlewu krwi, Ojciec zachował pozory a ex nie wyskakiwał
ponad to co powinien zrobić. Kuba zachwycony bo i mama w domu i tata i
dziadek - taki chwilowy raj na ziemi

Ostatnio mam mało czasu na czytanie wszystkich nowych postów a widzę, że
trochę nowych osób się u nas pojawiło. Nie doradzę we wszystkim ale trochę
przeszłam i wiem co następuje po czym i jak próbować sobie dać z tym wszystkim
rade. Więc postaram się więcej w tym temacie udzielać.
życzę wszystkim udanego weekendu
Oby pogoda dopisała
Trzymajcie się
Donia