Dodaj do ulubionych

potwór nożownik

17.07.08, 16:56
Słyszeliscie?
Wyszedł z wiezienia, zastał zone w zaawansowanej ciąży nie ze sobą, spił sie i
dźgał.
I juz chyba cała Polska go szuka, w telewizji pokazano zdjecie, komentatorzy
mówia o potworze.
Absolutnie jestem przeciwko dźganiu kogokolwiek.
Bezwzglednie trzeba tego człowieka zlapac i ukarac.
Ale czy nie mozna na tym poprzestac? Czy musi sie go przy okazji ponizac,
przedstawiac byc moze o wiele gorszym, niz jest?
Obserwuj wątek
    • ivone7 Re: potwór nożownik 17.07.08, 17:23
      bo to jest ta pogon za sensacja..i to coraz wieksza..po co
      powiedziec ze ktos jest zaskoczony..kiedy lepiej brzmi jestem
      porazony..wstrzasniety itd..
      tak samo tutaj stala sie tragedia, trzeba znalesc sprawce..ale za
      kilka dni dziennikarze i reporterzy beda nachodzic sasiadow,
      rodzne..co by cala polska nie miala watpliwosci co tam sie
      wydarzylo..jakie bylo tlo zabojstwa..itd..
      powiem tak jakby ludzie nie chcieli tego wiedziec..to by nie gonili
      za sensacja..to sie lawo sprzedaje..
      • sylwiamich Re: potwór nożownik 17.07.08, 17:28
        A u mnie jak spirytusownia obok wybuchała, to ja spałam.Podobnie mam
        z nożownikami.A z obławą to już w szczególności.
      • anarkia Zwykły biznes. 17.07.08, 21:26
        Jak Ivonne napisała.
        Jakas dziennikarzyna musi zarobić na chleb aby dzieci wlasne
        wykarmić, wiec rozdmuchuje. A ludziska tym się karmią.
        A jak było naprawdę??? Któż to wie?!
        Pewnie jak zawsze...radio Jerewań wink

        ps. A co zrobili z Samsonem???
        Sępy i tyle. Zawsze tacy byli i będą. Judasze.
    • tricolour Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 17:42
      ... takich gości powinno się uśmiercać. Dla spokojności innych.
      • anarkia Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 22:10
        Działał w afekcie. Ewidentnie. Jest prawo, jest kara. Taka, jaka
        prawo przewiduje w tej sytuacji. I tyle.

        Jesli chodzi o konsekwencje...
        Strasznie kiedyś zaczytywałam się Nietzsche...ba! podzielalam jego
        poglądy. Ten racjonalizm! Ta konsekwencja!Jak mi to imponowało!


        Wolałam i wolę pozostac przy złotym środku. Jednak smile
        • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 22:22
          Anario ,nie wiem ,czy dzialal w afekcie ,czy nie ,Od tego jest
          sad,Chodzi mi o cos innego ,chodzi o to ze ktos na forum
          publicznym ,gdzie jest trzech moderatorow ,wyraza swoja opinie ,o
          tym ,ze zaluje ze czlowiek nie zabil drugiego czlowieka,!!! nie ma
          dla mnie znaczenia ,ze tym razem byl to zazdrosny maz ,ktory dzgal
          niewierna zone ,tak samo zareagowalabym ,gdyby kobieta pisala na
          forum ,ze zaluje ,ze zona nie zadzgala niewiernego meza.Sa chyba
          granice,Zycie czlowieka jest najwyzszym dobrem , nie mozna tak
          poprostu szafowac slowami ,publicznie ,Joze pan wawrzyniec uwaza
          swoje poglady za norme ,ja nie ,I nie zgadzam sie aby na moim forum
          pozwalano na tego typu wypowiedziJesli chodziloby o kogos bliskiego
          tez uzylabys zlotego srodka?? Chyba ze cos zle zrozumialam .
          • anarkia Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 22:31
            Źle zrozumiałaś. Ale nie o to chodzi.
            Jesli chodzi o Wawrzynca, to on ostatnio zły czas ma, zauwazyłamsmile
            Był nie raz weselszy. Moze wypił chlopak za duzosmile A co gada?
            Nie obchodzi mnie, co gada.

            A jak juz poruszyłaś ten temat, to może jeszcze raz sie powtórze, że
            dosć długa dyskusje miałam nt. smierci, kary smierci,
            odpowiedzialności, krzywdy, wybaczania....i tego własnie, co
            powiedziałaś: jakie jest Twoje stanowisko to przypadku X, kiedy
            kogoś zabito, i jakie jest twoje stanowisko w sprawie podobnej,
            kiedy zabito Twojego bliskiego.

            Nie wiedziałam co powiedziec. Zaplątałam się. Sama ze sobą. Myślałam
            potem, przez całą noc. Co bym zrobiła????
            Nie wiem. U mnie to zależy od uczucia, którym darzę tę bliską osobę.
            Myślę, że za syna i za jedną ze swoich siostr, w góre wzięłyby
            emocję.
            Czyli- zabiłabym w odwecie.
            Co do reszty....pewnie bym wybaczyła.
            • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:00
              A ja jestem zdziwiona waszym podejściem.Koleś pisze o
              eliminacji.Bluzga na kobietę tylko dlatego że jest w ciąży z
              innym.Powariowaliście?I to przeintelektualizowanie...niby
              intelektualna podpucha.To dopiero temat na badanie
              socjologiczne.NIkt poza Bożenką nie widzi niestosowności jego
              wypowiedzi.Kiedyś Hitlera też traktowała elita intelektualna jak
              prowokatora-wariarta.Gratulacje!!
              • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:06
                NO !!! nareszcie Sylwia ,bo juz zaczelam watpic,A swoja droga ten
                TWOJ watek ....mnie tez latwo rozmieszyc ,chyba nikt poza Toba nie
                zauwazyl Twojej podpuchy .Ale to jest zbyt powazne,Czekam do jutra
                na wypowiedz Jarkoniego,
                • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:10
                  Nie licz na to.
                  • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:11
                    Sylwia Ty juz powinnas mnie znac ,ja nigdy nie trace nadzieji,
              • anarkia Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:13
                EEE tam Sylwia, nie dramatyzuj.
                Az sie wrociłam aby jeszcze raz to przeczytać, co on napisał.

                tekst mniej wiecej na poziomie, jak gówniarze 15 letni piszą na
                forach wszelakich. czym tu sie podniecac?
                Traktujesz to poważnie?
                No zdradziła gościa jedna, potem druga, raz z cieciem, raz z
                listonoszem i bredzi facet. Zamiast sie zastanowić, dlaczego TO
                wolała zrobić z cieciem , a nie z nim.
                Proste.
                Mnie takie wypisywane brednie nie podniecają.
                Żadna to tam intelektualna prowokacja, owszem, tylko nie ma gość
                gdzie wsciekłości rozladować.
                Uwazam własnie, ze w takim momencie, lepiej wrocić do wątku
                Rzucanko, a jeszcze lepiej pierdziolnąć czymś o sciane.
                • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:18
                  Zgadzam sie z Toba Anarkio ,ze post wawrzynca nie jest intelektualna
                  prowokacja ,ale postem na poziomie 15 latkow ,wiec tutaj na tym
                  forum chyba nie ma miejsca ?
                  • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:20
                    Pracuję z 15 latkami..też wydaje im się że grypsują.Ale rzadko
                    zdarza mi się z ich ust usłyszeć takie słowa.A jesli już to pod
                    wpływem, w szale.
                    • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:22
                      wiem Sylwia ....ale chcialam wywolac intelektualna prowokacje ,no bo
                      wiesz ....ten nowy wpis w watku zapraszajacym.
                    • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 18.07.08, 09:40
                      NO. Właśnie chciałam napisać,ze tu piętnastolatków obrażają.Bo to
                      jednak nie jest kwestia wieku.
                • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:19
                  NO jasne..pewnie w więzieniu z podobnym podejściem spotykają się Ci
                  panowie co to już jedną zgwałcili, drugą zabili, odgrażają się że
                  zapier...lą ślubną...nie dramatyzować.Przepustkować, powypuszczać.
                  Podobnie mają z całą pewnością policjanci przyjmujący zgłoszenia o
                  awanturze rodzinnej..
                  Nie zgadzam się z Tobą.
                  • anarkia Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:20
                    Ale z czym Sylwio sie nie zgadzasz? z czym?
                    Ze facet bredzi?
                    I ze go trzeba wsadzić za te brednie?
                    • anarkia Myslę, że... 17.07.08, 23:21
                      byłabys najlepszych babskim moderatorem tutaj.
                      Więc???
                    • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:25
                      Że wszystko jest fajnie.Gościu może wypisywać takie rzeczy i jest
                      to "intelektualna prowokacja".
                      • anarkia Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:27
                        Brednie.
                        Wynika z braku równowagi w obsadzie moderatorów na tym forum.
                        Proste.
                        Plemnik rządzi, a nie mózg!
                        A natura lubi równowagę. I tyle. Wszędzie. I we wszystkim.
                        • wawrzyniecpruski Re: Winny jest brak konsekwencji... 18.07.08, 01:37
                          Plemnik rządzi?!!!
                          jezu, dziewczyno!!!
                          Toż to hormony!!!!
                          plemnik to 80% wody,troche białka i hormony!!!
                          wink)
                          • lampka_witoszowska Re: właśnie, tym gorzej to świadczy o facetach nt 18.07.08, 13:30
                      • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 23:32
                        Dziewczyny ,musze isc spac ,jutro rano wczesnie wstaje ,tyle czasu i
                        nic ,Dzieki Sylwia ,za czystosc mysli ,dzieki Akacjo ,Tobie
                        tez ,nanga bardzo delikatnie i niesmialo ,hela podjela temat
                        osmieszajacy propozycje tri, Mazur nawet w takiej kwesti przeciw
                        babom.No i jak zwykle nic nie widzi.Dobranoc.
                        • hela37 Bożenko 17.07.08, 23:35
                          Miłych snów.
              • wawrzyniecpruski Re: Winny jest brak konsekwencji... 18.07.08, 01:33
                No ba!!!
                Ale jaka dyskusja sie rozwinęła na tym nudnym forum
                wink))
    • tricolour Kobietę bym zostawił spokoju... 17.07.08, 17:48
      ... a mordercę bym zamordował. Żeby nie mordował.
    • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 17:53
      wawrzyniecpruski napisał:

      > Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
      > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
      > Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
      > Szkoda, że k...wy nie zadzgał.
      To ma byc ....ZART ???
      • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 17:59
        bozenadwa napisała:

        > wawrzyniecpruski napisał:
        >
        > > Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
        > > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
        > > Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
        > > Szkoda, że k...wy nie zadzgał.
        > To ma byc ....ZART ???

        ŻART... pruski.
        • hela37 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 18:15
          Wawrzyniec może pokosisz sąsiadce trawę, polatasz z kosiareczką przewietrzysz
          umysł przy okazji może spotkasz tego biedaka i podzgacie się nawzajem......
          • jarkoni Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 19:01
            A gdyby było odwrotnie? Gdyby to ONA zastała męża z inną i dźgała?
            Czy chodzi o samą reakcję na dźganie, czy o to, że to był facet a nie kobieta?
            Czy też chodzi o ciążę?
            Dźganie samo w sobie jest be, to wszyscy wiemy.
            Bardziej chodzi o reakcję na zdradę.

            A tak w ogóle w polskim prawie jest paranoja, którą widzę od lat.
            Mianowicie zabójstwa są traktowane po 25 lat albo dożywocie, ntomiast pobicia ze
            skutkiem śmiertelnym jakoś łagodniej.
            Może jest jakiś prawnik?
            Jak zastrzelę kogoś albo otruję (okoliczności nieważne, hipotetyczne rozważania)
            to jestem gorszy od tego, kto zakatuje z torturami na śmierć?
            Ja się z tym nie zgadzam. Ktoś jeszcze?
            • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 19:13
              >>>ak zastrzelę kogoś albo otruję (okoliczności nieważne, hipotetyczne rozważania)
              to jestem gorszy od tego, kto zakatuje z torturami na śmierć?
              Ja się z tym nie zgadzam. Ktoś jeszcze?


              Ja.
              Wiele razy o tym myslałam - ze cos nie tak.
              • sylwiamich Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 19:21
                Bo nie przyszedł z zamiarem zabójstwa.Samo jakoś wyszłowink)
            • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 19:41
              Ja tez Jarkoni sie z tym nie zgadzam,I nie ma znaczenia czy ON czy
              ONA,Ale gwoli moze innego tematu ,rowniez sie nie zgadzam z takimi
              postami na naszsym forum cyt.Re: Winny jest brak konsekwencji...
              Autor: wawrzyniecpruski 17.07.08, 17:46 Dodaj do ulubionych
              Odpowiedz

              Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
              listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
              Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
              Szkoda, że k...wy nie zadzgał

              I bardzo prosze moderatorow o reakcje.

              • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:04
                Ale, Bozenko, zwroc uwagę, ze K.. to jak "się pusci" z z sąsiadem,
                > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka

                a jak się pusci z panem ministrem, panem - dajmy na to - Kulczykiem, albo ks.
                proboszczem albo panem Pilchem, wybitnyym pisarzem - to co?
                To mnie zafrapowało.
                Jestem za równoscią.
                • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:12
                  Nanga ja tez jestem za rownoscia ,chodzi mi o cos innego ,i
                  wierze ,ze moderatorzy zareaguja,Ze wzgledu na to cyt. ze to forum
                  traktuje o wyjatkowo powaznych sprawach itd,
                  w zwiazku z tym post pana wawrzynca nie moze miec miejsca,i to nawet
                  nie chodzi o ta k....Mysle ,ze to jest oczywiste.
              • tricolour A jaka ma być ta reakcja? 17.07.08, 20:07
                Bo jeśli prosisz moderatorów o reakcje, to rozumiem, że chcesz by
                taki post wyciąć. Problem w tym, że ja nie za bardzo widzę powód do
                wycięcia, a widzę bardzo dobry powód do dyskusji.

                A jeśli ma byc dyskusja, to moderator nie jest potrzebny.
                • bozenadwa Re: A jaka ma być ta reakcja? 17.07.08, 20:23
                  tricolour napisał:

                  > Bo jeśli prosisz moderatorów o reakcje, to rozumiem, że chcesz by
                  > taki post wyciąć. Problem w tym, że ja nie za bardzo widzę powód
                  do
                  > wycięcia, a widzę bardzo dobry powód do dyskusji.
                  >
                  > A jeśli ma byc dyskusja, to moderator nie jest potrzebny.
                  czyli post ,w ktorym ktos pisze ,ze popiera faceta ,i ze szkoda ,ze
                  jej nie zadzgal ,to jest dla Ciebie jako moderatora forum ktore
                  traktuje o wyjatkowo powaznych sprawach powod do dyskusji ??? Mam
                  nadzieje ,ze dwoch pozostalych moderatorw nie uwaza tak jak Ty.
              • wawrzyniecpruski Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:41
                Czyli faceta nożownika drogie Panie chcą wyeliminować i przykładnie
                ukarać przypalając na wolnym ogniu, jednocześnie odmawiając mi prawa
                do wyrażania swojej opinii dotyczącej tego co ten biedny facet
                powinien zrobic ze swoją (?) żoną....
                A jak by to facet zdradził? Wtedy pewnie przeczytalibyśmy, ze sam
                jest sobie winny, ze go żonka nożem kujnęła, że miała rację bo facet
                świnia, bydlę, powinien zdechnąć a kobietka-nożowniczka taka biedna
                i w afekcie...
                Mam rację bozenodwa, miłośniczko niewiernych żon i hipokryzji?
                • bozenadwa Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:44
                  wawrzyncu nie wiem ,skad u Ciebie takie przypuszczenie ,albo nawet
                  pewnosc ,ze jestem milosniczka niewiernych zon i hipokryzji.??
                • nangaparbat3 wawrzynieczku 17.07.08, 21:30
                  Moze zauwazy leś, ze zalozyłam watek niejako wstawiajac sie za nozownikiem. I w
                  żaden sposob to nikogo nie zbulwersowało.
                  Ale opowiedziec sie po czyjejs stronie mozna też dokładajac tej drugiej - bez
                  umiaru, tak jak Ty to zrobiłeś.
                  I powiem wiecej: jestem pod wrazeniem zbiorowych napasci, jakich dopuszczaja się
                  - co prawda tylko werbalnie, ale to szczegół - internautki, kobiety, wobec tych,
                  ktore np. przyznały się, że zdradziły męza i wychowuja nie jego dziecko. Nie
                  znaja umiaru, podobnie jak Ty.
                  Byłabym jednak za pewna wstrzemięźliwoscią - niezneczniem sie nad nieszczęsnym
                  nozownikiem, który ewidentnie zaatakował w skrajnym afekcie, ale też przeciw
                  kamienowaniu kobiet (czy mezczyzn), które zdradziły.
                  Wszystko to moze byc tematem zadumy, refleksji, dyskusji - ale nic niewarta
                  dyskusja, kiedy sie rzuca kurwami i wyraza żal, ze kogos nie zabito.
                • akacjax Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 22:02
                  co ten biedny facet
                  > powinien zrobic ze swoją (?) żoną....

                  Co to za tekst? Żona nie jest rzeczą, by coś z nią zrobić w takiej, czy innej sytuacji.
                  Uważam, że to jest przekroczenie netykiety, tolerowanie takich sformułowań jest cichym przyzwoleniem na przemoc.
    • panda_zielona Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:01
      wawrzyniecpruski napisał:

      > Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
      > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
      > Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
      > Szkoda, że k...wy nie zadzgał.

      Taaa,tylko nie wiadomo za co siedział,może za znęcanie się nad żoną
      i miała go dość,a sprawa rozwodowa w toku.
      Pitolicie Hipolicie.
      • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:04
        panda_zielona napisała:

        > wawrzyniecpruski napisał:
        >
        > > Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
        > > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
        > > Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
        > > Szkoda, że k...wy nie zadzgał.
        >
        > Taaa,tylko nie wiadomo za co siedział,może za znęcanie się nad żoną
        > i miała go dość,a sprawa rozwodowa w toku.
        > Pitolicie Hipolicie.

        Siedział za jazdę po pijaku.
        • panda_zielona Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 20:24
          > Siedział za jazdę po pijaku.

          Tu musiał być recydywista,bo za 1 raz nie wsadzają do paki.
          Zresztą nieważne za co siedział,tylko dlaczego dźgał.Jeśl go złapią
          to oskarżą za działanie w afekcie,ale parę lat posiedzi.
          • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 21:33
            A jak wyjdzie to dopiero bedzie wsciekły - i szczerze mówiac nie bedę mu sie
            dziwic. (Co nie znaczy, ze mam zamiar pochwalac.)
            • akacjax Re: Winny jest brak konsekwencji... 17.07.08, 22:13
              A na co będzie wściekły?
              Może dostanie terapię? Może kara zadziała na niego resocjalizująco?
              • nangaparbat3 Re: Winny jest brak konsekwencji... 18.07.08, 09:31
                Jak dotanie - sensowną - terapię, to insza inszosc.
                Wyszłam z założenia,żenie dostanie - ale moze nie doceniam naszego
                systemupenit. To bym sie cieszyła,jesli taksmile
    • akacjax Re: potwór nożownik 17.07.08, 22:05
      Nango-czy można być lepszym niż się jest dźgając kogokolwiek nożem? A do tego ciężarną kobietę?

      • nangaparbat3 Re: potwór nożownik 18.07.08, 09:51
        Zawsze mozna taćsięlepszym niż się jest - chyba w ogóle na tym
        zyciepowinnopolegać,i wydaje mi się że polega, częściej niż nam się
        zdaje.
        Natomiast nawet zbrodniarz pozostaje człowiekiem,nawet jeśli go
        skarzemy na śmierć.
        Mnie wkurzył sposób,w jaki mówiło nim dziennikarz - skadinąd
        niegłupi i wrażliwy facet, poznałam go kiedyś. Mówił jak o jakiejś
        istocie potwornej, a nie o człowieku, który popełnił - a dokładnie
        usiłował popełnic - zbrodnie.
        To się powtarza, tak samo mówiono i pisano o pielęgniarkach,które
        fotografowały się zwcześniakami.

        Żeby było jasne - nie bronie uczynków. Natomiast rzygać mi się chce
        od poczucia wyższości tych, którzy przestępcom odmawiają
        człowieczeństwa. Podobnie jak inni - a czasem ci sami - odmawiają go
        kobiecie,która zdradziła.I tak dalej.
        • tricolour A czym polega człowieczeństwo... 18.07.08, 09:59
          ... Twoim zdaniem?

          Odnoszę wrażenie, że bardziej potępiasz emocjonalny odbiór uczynku niż faceta
          dźgającego nożem.
        • akacjax Re: potwór nożownik 18.07.08, 15:15
          Nango napisałaś:
          Czy musi sie go przy okazji ponizac,
          przedstawiac byc moze o wiele gorszym, niz jest?

          Odnoszę się do drugiej części i nie mówię, że on nie może stać się lepszym,
          tylko, że wydaje Ci się, że on może nie jest taki zły?

          Taki może by muchy nie skrzywdził, ale żonę zadźgać-czemu nie.
          • nangaparbat3 Re: potwór nożownik 18.07.08, 19:30
            akacjax napisała:

            > Nango napisałaś:
            > Czy musi sie go przy okazji ponizac,
            > przedstawiac byc moze o wiele gorszym, niz jest?
            >
            > Odnoszę się do drugiej części i nie mówię, że on nie może stać się
            lepszym,
            > tylko, że wydaje Ci się, że on może nie jest taki zły?
            >
            > Taki może by muchy nie skrzywdził, ale żonę zadźgać-czemu nie.


            Nie wiem, jaki on jest.
            Mam nieprzyjemne uczucie, ze cos mi imputujesz.
            Chodzi mi o to, żeby tak łatwo nie krzyczec: to potwór.
            Nie potwór - człowiek, który zrobił cos bardzo złego.
            Nie mam pojecia, jaki jest poza tym.
            Dziesiec razy na pisałam, ze nie bronie jego uczynku, ze powinien
            zostac ukarany - nie mam cienia wątpliwosci.
            W ogóle nie zajełam sie usprawiedliwianiem go poprzez atakowanie
            zony.
            Natomiast uwazam, że robienie z czlowieka potwora, nawet ze
            zbrodniarza, jest głupie, złe i niedopuszczalne.
            I tylko o to mi chodziło.
    • lampka_witoszowska Re: a idźta Wy w pierony... 18.07.08, 00:16
      uciekam od newsów ile się da, bo ciągle widzę tylko pobite, duszone,
      zakopywane malutkie dzieci, a jak przycupnę sobie na forum, to mi
      piszeta o dźganiu

      nikogo nie nalezy dźgac, dusic, przypalac papierosem, chocby wroga
      życiowego i jego dziecia
      nie lepiej wytłuc o ścianę wszystko dostępne szkło?

      jestem przeciwna całkowicie i szlag mnie bierze, że żaden nożownik
      nie weźmie sobie tego do serca sad
    • z_mazur W kwestii formalnej 18.07.08, 01:28
      Jestem przeciwny wycinaniu pojedynczego posta, który wywołuje ciekawą i kulturalną dyskusję, jeśli on sam w sobie nie łamie jakoś rażąco netykiety.

      W przypadku usunięcia tego posta trzeba by usunąć połowę tego wątku. Zysk mniejszy niż strata.
      • wawrzyniecpruski Re: W kwestii formalnej 18.07.08, 01:40
        Dzieki, zmazur.
        Chociaz jedna mencizna zrozumiała o co mi chodzi.
        wink)
      • nangaparbat3 Re: W kwestii formalnej 18.07.08, 09:56
        Jako biorąca udział w dyskusji oczywiscie się zgodzę, że zysk (z
        wycięcia)mniejszy.
        Natomiast co do netykiety -jesli wyrażanie żalu,że nie udało sie
        kogoś - rzeczywistej osoby, a nie postaci fikcyjnej - zamordować -
        nie narusza jej, to albo netykieta szwankuje, albo moideratorzy
        powariowali.
        • tricolour No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 10:03
          ... czy wyciąć 3/4 wątku? Zrobię to w pięć sekund razem ze wszystkimi
          dyskutantami, bo tylko takie działanie ma sens - operacja na całej gałęzi.

          Ponawiam to pytanie, bo jedyne, co może zrobić moderator, to coś usunąć.
          Polemizować z głupim zdaniem może każdy.
          • ogrodnik69 Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 10:15
            Tnij równo z trawą-teraz nie ma innego wyjścia.A był czas...smile
            • wojtekp67 Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 10:47
              Jaka dyskusja smile
              żeby dolać oliwy do ognia to .... przypomnę, ze w innej kulturze,
              kilka tysiecy kilometrów od Polski los tej kobiety bylby
              przesądzony..

              co nie znaczy ze popieram atakowanie kogokolwiek nozem, a zwłaszcza
              ciezarnej kobiety.
              • z_mazur Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 10:54
                Nie znam szczegółów, ale mnie zastanowiło czy to była nadal jego
                żona i jeśli tak, to czy zanim zaszła w ciążę z innym facetem to nie
                mogła się rozwieść...?
              • aron95 Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 11:08
                wojtek na to samo chciałem zwrócić uwagę , zostałaby gromadnie ukamieniowana i
                nikt by sie tym nie przejął .

                wawrzyniec zwrócił uwagę na podejście kobiet/foremek do zdrady kobiety
                i z tym się w zupełności zgadzam
                • sylwiamich Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 12:30
                  I bardzo się mylisz Aronie.Bo wątek był o tym że człowieka traktują
                  jak zwierzę, tylko dlatego że jest przestępcą.A co do innego
                  oceniania też się mylisz.Dla mnie kobieta dżgajaca męża jest tak
                  samo winna jak mąż dżgajacy kobietę.Szkoda tyklko że faceci w tym
                  czasie nie bywają w ciąży.Bo to wyrównałoby optykę, nie sądzisz?
                  No i jeszcze jedno...w jakim celu napisałeś top zdanie?
                  "zostałaby gromadnie ukamieniowana i nikt by sie tym nie przejął"
                  • aron95 Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 12:44
                    sylwia masz rację że kobieta jest tak samo winna jak mąz dżgający
                    nożem , czego niektóre foremki tu sie wypowiadające nie widzą .

                    na to zwracał uwagę wawrzyniec i wojtek , na ich posty odpowiadałem

                    Są państwa gdzie kobiety za zdradę są skazywane na ukamieniowanie
                    jest to normalne bo od wieków takie prawo istnieje
                    • lampka_witoszowska Re: powiem więc prościej, co wcześniej było 18.07.08, 13:43
                      CIĄŻA - malutkie dziecko, które dźgnięte może nei przeżyc

                      to dziecko czyni różnicę, tu są już dwie osoby - jest kobieta i
                      malutkie, bezbronne dziecko

                      (...a poza tym - tak sie panowie szczycą wzniosłymi uczuciami w
                      temacie dzieci...a tu - nie zauważają tej DROBNEJ rożnicy)

                      ja też żonę dźgającą męża uważam za tak samo winną jak męża
                      dźgającego żonę

                      a postu Wawrzynca bym nie ywcinała z tego powodu, że wycięty
                      zostanie ze swoim myśleniem, a tak - jest szansa, że cokolwiek
                      zrozumie w temacie pisania takich tekstów jakie napisał

                      zupełnie nie widzę w jego przyzwoleniu na dźganie prowokacji
                      dla mnie przerażający post
                      i dlatego powinien zostac
                      nie chowajmy pod dywan - reagujmy!
                • bozenadwa Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 16:13
                  Jestes pierwsza osoba o ktorej pomyslalam ,zeby odpisac ,Aron......
                  cos Cie sie stalo ?.ZALAMALES MNIE ,pisze ,bo bylam pierwsza
                  osoba ,ktora zwrocila uwage na totalnie niestosowna wypowiedz
                  wawrzynca,I nie chodzilo mi wogole ,ze pan broni pana ,Chodzilo
                  mi ,o to ,ze czlowiek chcial zabic czlowieka ,a ktos na forum to
                  pochwala ,na forum publicznym,gdzie sa poranieni ,zalamani czasem
                  ludzie.Wyraznie to podkreslalam kilka razy ,a Ty dzisiaj mimo
                  tego ,ze tak bardzo i starannie staralam sie przekazac o co mi
                  chodzi piszesz taki post
                  Re: No to ponawiam pytanie...
                  Autor: aron95☺ 18.07.08, 11:08 Dodaj do ulubionych
                  Odpowiedz cytując Odpowiedz

                  wojtek na to samo chciałem zwrócić uwagę , zostałaby gromadnie
                  ukamieniowana i
                  nikt by sie tym nie przejął .

                  wawrzyniec zwrócił uwagę na podejście kobiet/foremek do zdrady
                  kobiety
                  i z tym się w zupełności zgadzam
                  napisalam WYRAZNIE o co mi chodzi wydawalo mi sie to
                  oczywiste ,okazuje sie ze nie na dowod cyt.Anario ,nie wiem ,czy
                  dzialal w afekcie ,czy nie ,Od tego jest
                  sad,Chodzi mi o cos innego ,chodzi o to ze ktos na forum
                  publicznym ,gdzie jest trzech moderatorow ,wyraza swoja opinie ,o
                  tym ,ze zaluje ze czlowiek nie zabil drugiego czlowieka,!!! nie ma
                  dla mnie znaczenia ,ze tym razem byl to zazdrosny maz ,ktory dzgal
                  niewierna zone ,tak samo zareagowalabym ,gdyby kobieta pisala na
                  forum ,ze zaluje ,ze zona nie zadzgala niewiernego meza.Sa chyba
                  granice,Zycie czlowieka jest najwyzszym dobrem , nie mozna tak
                  poprostu szafowac slowami ,publicznie ,Joze pan wawrzyniec uwaza
                  swoje poglady za norme ,ja nie ,I nie zgadzam sie aby na moim forum
                  pozwalano na tego typu wypowiedziJesli chodziloby o kogos bliskiego
                  tez uzylabys zlotego srodka?? Chyba ze cos zle zrozumialam
                  czyli co mam rozumiec ,ze zgadzasz sie z taka wypowiedzia?? cyt.
                  wawrzyniecpruski napisał:

                  > Masz rację, takie kobiety, które puszczają sie z sąsiadem,
                  > listonoszem albo panem felkiem z warzywniaka trzeba eliminować.
                  > Popieram faceta i życzę mu szczęśłiwej ucieczki.
                  > Szkoda, że k...wy nie zadzgał.

                  Ty naprawde zgadzsz sie z tym ,ze ktos ma prawo na forum
                  PUBLICZNYM !! wyrazac takie poglady ??? Tutaj pisze wiele
                  kobiet.ktore doswiadczly przermocy i to psychicznej i fizycznej
                  ZALAMALES mnie
                  • dzimi_dzimi Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 16:22
                    Czy Ty Bożena naprawdę myślisz, że jak kobieta doświadczyła przemocy
                    to kazdy głupi tekst nalezy wyciąć bo inaczej ona dozna szoku?
                    Jak sama piszesz jest tu sporo kobiet które doświadczyły przykrych
                    sytuacji.
                    Ale nikt nie lamentuje poza Tobą.
                    Kobieto Ty ciągle masz jakieś "ale" a to do forum, a to do
                    moderatorów, a to do niektórych forumowiczów, zastanów się nad tym.
                  • aron95 bożena 18.07.08, 16:43
                    ja nie pochwalam żadnej zbrodni
                    odniosłem sie jedynie do podejścia na lini, foremki -meżczyźni , na które
                    zwracał uwagę wawrzyniec i wojtek
                    i to wszystko
                    • sylwiamich Re: bożena 18.07.08, 16:47
                      Administracja Gazety usunęła wpis wawrzyńcapruskiego, jako łamiący
                      regulamin forum.
                      • bozenadwa Re: bożena 18.07.08, 16:50
                        sylwiamich napisała:

                        > Administracja Gazety usunęła wpis wawrzyńcapruskiego, jako łamiący
                        > regulamin forum.
                        Sylwia administracja to kto ??
                        • sylwiamich Re: bożena 18.07.08, 16:51
                          Zgłosiłam fakt do agory.Według nich post łamie regulamin.Dla mnie
                          koniec rozmowy.
                          • bozenadwa Re: bożena 18.07.08, 16:53
                            Dla mnie tez.
                          • wawrzyniecpruski UWAGA!!! SYLWIAMICH KAPUJE!!! 18.07.08, 16:55
                            jest to taka osoba, która zakapije na sąsiada, jak postawi samochod
                            nie pojej myśli. Takie małe, babskie, komunistyczne ORMO.
                            A moze Ty sylwia ze służb jesteś?
                            • tricolour Zachowuj się spokojnie... 18.07.08, 17:01
                              ... a więcej uzyskasz. Zresztą Twój post ma się dobrze w cytatach, co jest
                              pięknym dowodem, że kneblowanie siłą nie działa.

                              Nie popieram Twego zdania i wulgaryzmów, które budzą tyle emocji. Napisałeś
                              głupio, bo mogłeś przewidzieć reakcje. Bardzo proszę o wstrzemięźliwość.
                              • wawrzyniecpruski Re: Zachowuj się spokojnie... 18.07.08, 17:07
                                Dzieki, tri.
                                Moja opinia mogła byc kontrowersyjna ale nie należało jej wycinać.
                                Powoływanie sie na wulgaryzmy w niej zawarte jest śmieszne.
                                Sam sie ocenzurowalem pisząc słowo na "k" rozbite.
                                to dla SYLWIMICH za mało.
                                Forum ma być takie jakie ona chce.
                                Wszystko ma być tak jak ona chce...
                                Pewnie dlatego jest na tym forum.
                                Nie uważasz?
                                Nienawidze takich donosicieli. Niczym nie róznia sie od ORMO albo
                                straży miejskiej.
                          • tricolour Ale sama byś nie wycięła... 18.07.08, 16:55
                            ... gdybyś była moderatorem (o czym pisałaś, bo to fałszowanie historii), za to
                            chętnie wyręczyłaś się innymi.

                            Tia...
                            • sylwiamich Re: Ale sama byś nie wycięła... 18.07.08, 21:08
                              tricolour napisał:

                              > ... gdybyś była moderatorem (o czym pisałaś, bo to fałszowanie
                              historii), za to
                              > chętnie wyręczyłaś się innymi.


                              Dlatego napisałam że lepiej się czuję w opozycji.I dalej..stając się
                              moderatorem, należy zapoznać się z regulaminem i się do niego
                              stosować.Albo nie podejmować moderacji.Chyb że się chce być
                              moderatorem "żeby ładnie wyglądąło".Tyle o mederacji.Nie interesuje
                              mnie zdanie ogółu.Pomimo że sama skłaniam się ku niewycinaniu
                              niczego.Odnoszę wrażenie że w tym przypadku warto było
                              podkreślić "niestosowność" wypowiedzi wawrzyńca...bo kilka osób
                              trochę się przeintelektualizowało.Nie odpowiadam za inne wypowiedzi
                              łamiące etykietę czy prawo...jak w tym przypadku.Nie czytam każdego
                              watku i nie jestem moderatorem.Nie zamierzam też zbawiać
                              świata.Piszę o tym co mnie boli.
                              • tricolour No to podsumujmy... 18.07.08, 23:23
                                ... jesteś za niewycinaniem, bo wyznajesz pogląd, że wycinanie to
                                fałszowanie historii. Gdybyś była moderatorem, to bys nie wycinała.

                                Jednak uważasz, że w tym przypadku wycięcie było konieczne choć inne
                                osoby uznały, że nie było. Na dodatek admin wyciął post, a
                                pozostawił stosowne kopie.

                                Uznaję, że Twoje zachowanie graniczy z fałszem w takim zakresie, że
                                namawiasz innych do zachowań, których sama nie chcesz robić w imię
                                szczytnych zasad na pokaz (fałszowanie historii).
                                • lampka_witoszowska Re: Tri... 18.07.08, 23:34
                                  popatrz dokładnie, co robi wawrzyniec... poważnie do tego namawiam
                                  • tricolour Nic nie robi, pewnie śpi... 18.07.08, 23:41
                                    ... ja nie bede się domyślał co mi chcesz powiedzieć - po prostu
                                    powiedz. Zajmę wtedy klarowne stanowisko.
                                    • lampka_witoszowska Re: Nic nie robi, pewnie śpi... 19.07.08, 00:25
                                      jak masz zajmowac stanowisko, to skup się nie na jego spaniu, ale
                                      twórczosci forumowej
                                      o to mi szło, nie posądzałam Cię do tej pory o podglądanie smile
                                • anarkia Re: No to podsumujmy... 19.07.08, 00:51
                                  tricolour napisał:

                                  > ... jesteś za niewycinaniem, bo wyznajesz pogląd, że wycinanie to
                                  > fałszowanie historii. Gdybyś była moderatorem, to bys nie
                                  wycinała.
                                  >
                                  > Jednak uważasz, że w tym przypadku wycięcie było konieczne choć
                                  inne
                                  > osoby uznały, że nie było. Na dodatek admin wyciął post, a
                                  > pozostawił stosowne kopie.
                                  >
                                  > Uznaję, że Twoje zachowanie graniczy z fałszem w takim zakresie,
                                  że
                                  > namawiasz innych do zachowań, których sama nie chcesz robić w imię
                                  > szczytnych zasad na pokaz (fałszowanie historii).

                                  jejku, no to juz teraz Ty Tri dramatyzujesz!!
                                  Nie róbmy juz z tego jakiejś tragedii.
                                  Myśle., ze watek wszystkich poruszył, a tez post Wawrzyna wzzbudził
                                  nie lada emocje. Niesmak. Obrzydzenie.
                                  Po co to przedłuzac i ciągnąc w nieskońconość>?

                                  No tak. Dla zasady! "Moje ma być na wierzchu!"
                                  Kurde, dziecinada jakaś i tyle.

                                  Buzidupcidobranockimadeingruziafilm smile)))
                                • sylwiamich Re: No to podsumujmy... 19.07.08, 05:01
                                  tricolour napisał:

                                  > ... jesteś za niewycinaniem, bo wyznajesz pogląd, że wycinanie to
                                  > fałszowanie historii. Gdybyś była moderatorem, to bys nie
                                  wycinała.
                                  >
                                  > Jednak uważasz, że w tym przypadku wycięcie było konieczne choć
                                  inne
                                  > osoby uznały, że nie było. Na dodatek admin wyciął post, a
                                  > pozostawił stosowne kopie.
                                  >
                                  > Uznaję, że Twoje zachowanie graniczy z fałszem w takim zakresie,
                                  że
                                  > namawiasz innych do zachowań, których sama nie chcesz robić w imię
                                  > szczytnych zasad na pokaz (fałszowanie historii).


                                  Ti...powtarzam to po raz ostatni.Ja jako sylwiamich jestem za
                                  niewycinaniem.Gdybym była moderatorem MUSIAŁABYM wyciąć, ponieważ do
                                  tego zmuszałaby mnie ta funkcja.Dlatego nie chciałam zostać
                                  moderatorem.Ponieważ musisłabym robić coś, co nie jest moje.Czemu
                                  zgłosiłam post do wycięcia przez Agorę? Z prostej
                                  przyczyny...poniważ dla mnie nie był postem będącym inteligentną
                                  prowokacją, tylko postem łamiącym regulamin.I chciałam aby jasno
                                  zostało to powiedziane.Że zostały kopie? A cóż mnie to interesuje?
                                  Nie jestem administratorem tego forum i zostawiam sprzątanie WAM.Nie
                                  zamierzam uprawiać tu populizmu.Jak dla mnie, możesz na temat mojego
                                  zachowania pisać i myśleć co chcesz.Mogę być hipokrytką..i bywam
                                  czasami.Mogę być fałszywa...i bywam czasami.Mało tego..przyznam się
                                  Wam że jestem również agresywna.Bardzo często.Czy to mi zabiera
                                  prawo wskazywania agresji tak gdzie ją widzę?
                                  • tricolour Owszem - odbierasz sobie takie prawo... 19.07.08, 08:15
                                    ... albo innym dajesz prawo do podobnych zachowań.

                                    Jeżeli jesteś agresywna, to najpierw zajmij się własną agresją, a
                                    dopiero potam cudzą.

                                    Jeśli zakładasz wątek, gdzie pierwszym zdaniem jest "To za
                                    moderatorem rozpoczynam nowy wątek do dyskusji. Ja jestem za tym
                                    żeby takiej kurwy nie elimonować" a zdaniem drugim "ELIMINOWAĆ...
                                    specjalnie dla Ciebie zuza" - to nie lamentuj, że łamią netykietę
                                    skoro sama ją łamiesz. Bo to już nie jest tylko agresja i
                                    hipokryzja - to jest także szukanie zaczepki do kłótni czy wręcz
                                    zestawianie kurestwa z Zuzą.

                                    Na dodatek jesteś pedagogiem tylko co z tego? Jeżeli Tobie wolno być
                                    gresywną, hipokrytką i fałszywą, to inni mogą z podobną słodyczą
                                    wirtualnie dźgać.
                                    • sylwiamich Re: Owszem - odbierasz sobie takie prawo... 19.07.08, 11:50
                                      Duże grożniejsi są Ci, którzy uważają, że błędów nie
                                      popełniają.Wątek nowy był tak samo obrzydliwy jak post wawrzyńca.I
                                      powienien zostać natychmiast wycięty.Dlatego zgłosiłam go do
                                      wycięcia.Za to pojawiła się rzeczywista dyskusja, poparta szczerymi
                                      uśmiechami.Jesli łamię regulamin moje posty powinny być tak samo
                                      wyciane jak innych.Nie oczekuję tu żadnej taryfy ulgowej.Jak mówię,
                                      błędy popełniam.

                                      wręcz
                                      > zestawianie kurestwa z Zuzą.

                                      No tutaj to się chyba zapędziłeś.Nie będę nawet komentować.
                                      Ciągle wypomiansz mi Tri że jestem pedagogiem.Jako pedagog w pracy
                                      stosuję się do regulaminu który obowiązuje w placówce, pomomo że się
                                      z niektórymi punktami nie zgadzam.Z wieloma rzeczami się nie
                                      zgadzam, ale zostałam zatrudniona na określonym stanowisku i
                                      przyjęłam pewne zobowiązania.Ty bezsprzecznie stałeś się strażnikiem
                                      respektowania regulaminu forum.REGULAMINU.Etykieta to coś zupełnie
                                      innego.Nie dość że nie pilnujesz, to jeszcze bronicie (ty chyba nie)
                                      takich wypowiedzi.I o tym piszę.Możesz więc skończyć rozmawianie o
                                      moich wadach, a odnieśc się merytorycznie do tego jak dalej sobie
                                      wyobrażacie moderowanie?
                                      • z_mazur Jak sobie wyobrażam moderowanie? 19.07.08, 12:08
                                        Tak jak do tej pory. Na dodatek mogę spać spokojnie, bo mam w zanadrzu Ciebie jako strażnika moralności.
                                        • sylwiamich Re: Jak sobie wyobrażam moderowanie? 19.07.08, 12:15
                                          z_mazur napisał:

                                          > Tak jak do tej pory.A modreatorzy są tu po to, żeby ładnie
                                          wyglądało. Przynajmniej w ich
                                          ocenie, z którą oczywiście nikt się nie musi zgadzać.

                                          A casting był? Czy z łapanki?
                          • anarkia Re: bożena 18.07.08, 17:05
                            Kiedys pisałam na forum gazety, kilka lat temu, ale na innym forum.
                            Dotyczyło wyrzucania smieci przez nowobogackich, budujacych się ale
                            oszczedzających na zamówieniu kontenerów na śmieci. Bo szkoda 100 zł
                            zainwestowac, kiedy sie dom byduje. Stac na dom, a na kontener juz
                            nie. chodzilo o miasto w ktorym mieszkalam wtedy.
                            A mieszkałam blisko lasów. Chodziłam tam dzien w dzien z dzieckiem
                            na spacery i widziałam, co sie dzieje. jak las i pola z tygodnia na
                            tydzien była zasypywany rozbitymi muszlami, wannami, starymi
                            kafelkami i td itp. Zgłaszałam do tez do sluzb lokalnych
                            wielokrotnie. ....Rozkładali ręce tylko.
                            Kiedy na lokalnym forum podjeto dyskusje na temat zanieczyszczenia
                            srodowiska, napisłam, cos w stylu, ze jak bym była straznikiem
                            przyrody, to ukryłabym sie w krzakach i wysledziła gnoja, co to
                            wyrzuca do lasu odpadki z budowy. I przysztrzeliłabym. Jak gnidę. I
                            nagłosniłabym. aby wszyscy wiedzieli. aby innym się odechciało raz
                            na zawsze. Pisałam w emocjach.
                            Nikt tego postu nie wyciął. A tez, biorąc pod uwagę takie
                            rozumowanie, powiinnii byli wyciąć, jako nawoływanie do zabójstwa.
                            Taki paradoks.

                            ps. Niesłusznie wycieto post wawrzyńca. Bowiem o wiele wiecej warta
                            była dyskucja nad problemem, niż hipotetyczne uzalanie sie o
                            hipotetycznym nawolywaniu do zabójstwa.
                            Jak dla mnie, absurd totalny.
                            • bozenadwa Re: bożena 18.07.08, 17:15
                              Anarkio masz PRAWO miec swoje zdanie ,Mysle ,ze ja tez mam PRAWO
                              miec swoje.
                              • anarkia Oczywiście 18.07.08, 17:29
                                każdy ma prawo. Ale to pole walki , które powstało po poscie
                                Wawrzynca, to mie sie kojarzy...wiesz, kto silniejszy.
                                To jest droga donikąd. To jest sposób rozumowania, który prowadzi do
                                wojen. Nikt nikomu w niczym nie ustapi i odbiera drugiej stronie
                                prawa, być mieć własne zdanie.
                                Cięcie.

                                Nie dziwie się zresztą, wkontekscie tego forum i tego co teraz
                                zaszło, że ludzie po rozstaniu, gotowi sa sobie noże pod zebra
                                powsadzac i pluja nienawiścią.
                                Nie dziwie się.
                                Już niczemu.
                                Ludzie to maja taka tendencję, jak już raz spotkają się ze złą
                                stroną pewnego osobnika, to zaraz go przekreślać, ze to samo zlo,
                                nikczemność i tp.
                                Nie tędy droga.

                                De facto. Sylwia. Zrobiłaś to, co Wawrzyniec proponował tylko
                                hipotetycznie.
                                Ty to zrobiłaś naprawdę.
                                I za tym sposobme rozwiązywania konflików nie jestem.

                                • bozenadwa Re: Oczywiście 18.07.08, 17:41
                                  anarkia napisała:

                                  > >
                                  > De facto. Sylwia. Zrobiłaś to, co Wawrzyniec proponował tylko
                                  > hipotetycznie.
                                  > Ty to zrobiłaś naprawdę.
                                  > I za tym sposobme rozwiązywania konflików nie jestem.
                                  >
                                  Anarkio czy Ty sie zastanowilas ,nad tym co napisalas ?? jak mozna
                                  bylo to porownac?? od wczoraj prosilysmy aby moderatorzy zareagowali
                                  odrazu,wykpili nas,Czekalam na Jarkoniego ,bo przeciez nie musi caly
                                  czas siedziec na kompie.Nie wiedzialam ,ze Sylwia tak
                                  zareaguje ,Uwazam ,ze dobrze zrobila ,skoro moderatoray maja taki a
                                  nie inny stosunek do spraw moralnych ,sa przeciez granice.
                                  • tricolour Warto, byś zauważyła... 18.07.08, 17:45
                                    ... że inni użytkownicy forum prosili także, by post zostawić.

                                    Warto byś także zauważyła, że na potrzeby forum Sylwia uważa wycinanie postów za
                                    fałszowanie historii, o czym wyraźnie pisze. Nieźle.
                                  • anarkia Re: Oczywiście 18.07.08, 17:58

                                    Anarkio czy Ty sie zastanowilas ,nad tym co napisalas ??

                                    - piszę tak jak czuję. Ale. Wiem co piszę.


                                    >jak mozna bylo to porownac??

                                    - tak. Facet pisze bzdury. Czesc ludzi tym się podnieca. Czesc
                                    traktuje to jako intelektualna prowokację, czesc jako brednie, czesc
                                    jako niemalże zbrodnie przeciwko człowieczeństwu i przekroczenie
                                    zasad etyczno-moralnych.

                                    Jak mogłam to porównac? Już Ci tlumaczę mój tok rozumowania.

                                    Zgloszenie do adminów gazety poskutkowało wycięciem postu. Jest
                                    bzdura , błąd, bo i tak wszyscy czytają i widza watek, który tak
                                    naprawdę spowodował taką a nie inną reakcję forumowej społeczności.
                                    Działanie jest takie. Proszę osoby odpowiedzialne za moderacje o
                                    usuniecie postu. Nie działa? Wejde wyzej. Wytną.
                                    Wycięli. Cokolwiek to zmieniło?
                                    To jest reakcja przeciwko temu, co konkretny człowiek powiedział.
                                    Nie ma dyskusji o tym, co powiedział.
                                    Warto?
                                    Tak samo, ze łatwiej jest wsadzić kogoś, błotem obrzucić (wątek
                                    Nangi i temat pierwotnie przez nia podniesiony), WYCIĄĆ, ale nie
                                    dyskutowac o problemie.


                                    Wg mnie własnie TO jest problemem.

                                    A nie tupanie noga i mówienie: JA SIĘ NIE ZGADZAM!!!!! Wyciąć to!
                                    WYELIMINOWAĆ! Koniec kropka.

                                    I spokój spłynie na wszystkich.
                                    Tak?
                                    Nie! To nie jest sposób rozwiązywania nieporozumień, konfliktów i
                                    sprzeczek.

                                    Jakby tak rozumowalam, to już dawno, albo zabiłabym swojego eksa,
                                    albo co najmniej pozbawiłabym go kontaktu z dzieckiem, poprzez
                                    własnie taką postawę:
                                    Nie zgadzam się. I koniec. Bo tak!

                                    Pytanie: czy warto? Czy też warto jednak wziąć pod uwagę inne opcje
                                    i priorytety.?






                                    • bozenadwa Re: Oczywiście 18.07.08, 18:19
                                      Anarkio ,ja nie wiem skad u nas taka zacietosc ,skad robienie sobie
                                      na zlosc.nie wiem ,Czy ja chcialam zaby tak to sie skonczylo?? !!!!
                                      NIE NIE CHCIALAM! Mamy w watku zapraszajcym czarno na bialym ,aby w
                                      kwestiach spornych zwracac sie do moderatorow ,Post wawrzynca
                                      wywolal u mnie oburzenie ,Najpierw zwrocilam sie do niego i zadalam
                                      mu pytanie czy to byl zart?? nie zareagowal. Potem zwrocilam sie do
                                      jarkoniego ,bo zauwazylam ,ze napisal post,Rowniez nie
                                      zareagowal ,Zrocilam sie do moderatorow o reakcje ,Nie mialam na
                                      mysli wycinanie ,mialam na mysli REAKCJE na cos co wg mnie i wiele
                                      innych osob (co sie pozniej okazalo )BULWERSUJACEGO.Zrobila sie z t
                                      ego dyskusja ,siegnela absurdu.Stalo sie to co sie stalo ,A moze ,na
                                      poczatku ,ktos juz tez to zauwazyl chyba ogrodnik ,MODERATORZY mogli
                                      zareagowac ,chosby zwroceniem uwagi wawrzyncowi ,na niestosownosc
                                      wypowiedzi,Nie byloby tego co sie stalo??? Skoro przyjeli funkcje
                                      moderacji tego forum ,to oprocz praw, maja chyba rowniez
                                      obowiazki ,a jakie ? to moze wartaloby aby sie z nimi zapoznali.
                                      • anarkia Re: Oczywiście 18.07.08, 18:27
                                        Bożenko, nie wiem o kim mówisz, mówiąc "U nas".

                                        ja nie jestem, ani zacięta, ani zawzięta. Nigdy nie byłam.
                                        łatwo wybaczam, bo szybko myslę.smile Czasami az za szybkowink
                                        Ale też dzieki temu, zdążę w miliisekundy rozwazyc setki opcji i
                                        poglądów. Stanąć z kazdej strony i pomysleć, co by było gdyby ...

                                        wydajemi się, po pobieznej analizie zainstniałej sytuacji, iż
                                        istotny jest sposób komunikowania swoich racji.
                                        Niczego w zyciu nie da się załatwić slowem :nie zgadzam się. to mnie
                                        bulwersuje. zwalczę was i zniszczę. za wszelką cenę.

                                        Mnie tez wiele rzeczy bulwersuje, uwierz.
                                        trzeba wybierać sposób walki taki, który ciebie samą najmniej
                                        wyniszcza, a jednocześnie odnosi pożądany skutek smile
                            • akacjax Anarkio 18.07.08, 18:20
                              Jeżeli w grupie niewrażliwych osób mówisz o zabijaniu i nikt nie reaguje, to nie podpieraj się tym brakiem reakcji jak argumentem na tak, gdy znajdziesz się wśród osób wrażliwych.

                              Wiem, że wycinanie postów z drzewka często wycina całe gałęzie i znika sens, dlatego uważam, że wątek cały powinien być usunięty(skoro moderatorzy nie zareagowali tak jak powinni.
                              W nagłówku ojciec założyciel uprasza nas o zachowywanie netykiety-warto by moderatorzy, których on akceptuje robili to samo.
                              • tricolour To nie takie proste... 18.07.08, 18:26
                                ... jeśli dwie (powtarzam: dwie) osoby chcą usunięcia czegoś, a do tego dwie
                                (powtarzam: dwie) osoby z tego samego powodu chcą, by pozostawić.

                                Do tego jedna z tych dwóch, co chcą usunąć pisze, że usuwanie to fałszowanie
                                historii. Reszta milczy.

                                Proszę brać odpowiedzialność za własne słowa jeśli jesteście dorośli, a nie
                                latać z błahostką do moderatorów czy administracji.
                                • akacjax Re: To nie takie proste... 18.07.08, 18:37
                                  Moderator ma czuwać i mieć swoje zdanie do tego zgodne z netykietą.
                                  To jest sprawa ponad chceniem i niechceniem poszczególnych osób na forum.
                                  Dlatego moderowanie jest trudne.
                                  • tricolour Mam swoje zdanie... 18.07.08, 18:43
                                    ... i jasno je wyraziłem w przedmiotowej sprawie. Oczywiście mogę się mylić, ale
                                    podobnie myśleli i Mazur, i Jarkoni.

                                    Faktem jest, że Admin wywalił post, ale także faktem jest, że pozostawił parę
                                    kopii, co oznacza, że wywalił na odczepnego.
                                    • anarkia Re: Mam swoje zdanie... 18.07.08, 18:46
                                      tricolour napisał:


                                      >
                                      > Faktem jest, że Admin wywalił post, ale także faktem jest, że
                                      pozostawił parę
                                      > kopii, co oznacza, że wywalił na odczepnego.

                                      No, własnie to chciałam rzec.
                                      • akacjax Re: Mam swoje zdanie... 18.07.08, 18:49
                                        A może wywalił tylko wskazany?
                                        Nie sugerujcie, że zrobił to na odczepnego, gdyby nie miał podstawy, to by to
                                        zostawił.

                                        Jeżeli chcemy, by w społeczeństwie ubywało przemocy, to powinniśmy reagować, na
                                        wszystkie jej przejawy.
                                        • tricolour Oczywiście, że wyciął wskazany... 18.07.08, 18:51
                                          ... i nie zadał sobie trudu przeczytać nawet kolejnego. Nie nazwę tego
                                          zaangażowaniem.
                                  • tricolour Co do trudności... 18.07.08, 18:48
                                    ... to rzeczywiście trudno wywalić post, z którym ktoś nawiązał polemikę.
                                    Szczególnie przez wzgląd na forumowicza trzymającego stronę "dobra" i szacunek
                                    do jego wysiłku w naprowadzaniu na właściwą drogę.

                                    Tego może nie wyczuwa się gdy patrzy się z boku i widzi jedynie powód do
                                    usunięcia. Gdy widzi się także okoliczności, kontekst, ludzkie zaangażowanie, to
                                    jest ważenie, co jest lepsze: dyskusja obciążona niesmakiem kontra niechęć do
                                    dyskusji, bo zaraz i tak pewnie wytną.
                                  • sylwiamich Re: To nie takie proste... 18.07.08, 21:14
                                    akacjax napisała:

                                    > Moderator ma czuwać i mieć swoje zdanie do tego zgodne z netykietą.
                                    > To jest sprawa ponad chceniem i niechceniem poszczególnych osób na
                                    forum.
                                    > Dlatego moderowanie jest trudne.


                                    Akacjo...dziękujęsmile))
                              • anarkia Re: Anarkio 18.07.08, 18:30
                                akacjax napisała:

                                > Jeżeli w grupie niewrażliwych osób mówisz o zabijaniu i nikt nie
                                reaguje, to ni
                                > e podpieraj się tym brakiem reakcji jak argumentem na tak, gdy
                                znajdziesz się w
                                > śród osób wrażliwych.
                                >

                                Nie zrozumiałam o czym mówisz.
                                • akacjax Re: Anarkio 18.07.08, 18:38
                                  O nieusuniętym wątku, o którym wspominasz z jakiegoś innego lokalnego forum.
                                  • anarkia Re: Anarkio 18.07.08, 19:00
                                    akacjax napisała:

                                    > O nieusuniętym wątku, o którym wspominasz z jakiegoś innego
                                    lokalnego forum.
                                    Ze zastrzeliłambym gada? Oczywiście, ze tak! Ale czy dosłownie?
                                    zastosowałabym wszelkie mozliwe srodki prawne, aby ukarać za takie
                                    postepowanie. Ale poruszona przez mnie kwestia dotyczyła zachowań,
                                    które są karane nprawem, ale rzadko kto to prawo stosuje. Bo sie nie
                                    chce po prostu. Ot, urzędasy grzeja stolki i tyle.
                                    Kwestia poruszona przez Wawrzynca, byla równiez w sposob zbyt
                                    emocjonalny wypowiedziana. Jednakże,nie doszukiwałabym się w tym
                                    intelektulanej prowokacji, ani tez nawoływania do zbrodni.

                                    zdrowy rozsądek. Tylko. i wylącznie. bo wszystko można sprowadzić do
                                    absurdu. I nie ma co dramatyzować i dopatrywać sie w tym jakichś
                                    okrucieństw.

                                    Tak samo jak słyszę, że ojciec spi ze swoim małym dzieckiem nago,
                                    albo , w niektórych rodzinach chodzi sie nago, bo to jest normalne
                                    DLA NICH, to jaka ktoś dorwie temat i chce wykorzystać i zrobić
                                    zensację, to zaraz pedofilstwem tu zajeżdzają. I po sadach ciągają.
                                    Tak samo jak, pare lat temu polaka oskarżono i skazano na iles lat
                                    wiezienia w stanach za pedofilstwo, bo go zona amerykanka oskarzyła
                                    o to, ze MYŁ???!!! swoją córeczkę! Rzekomo palce jej wkladał! Kurwa,
                                    ale jak ma umyś dziecko porządnie nie dotykając miejsc inrtymnych.
                                    Wszystko jest kwestią tego, jakie zanczenie temu nadajemy. Temu, co
                                    robimy, i jaka jes tego motywacja!

                                    Zresztą dzis już powiedzaino w tel. Facet załuje, ze dzgal swoja
                                    zone, i nigdy by tego nie powtórzył.
                                    \Był w afekcie. Mozna to zrozumiec. Ale tez ukarac.
                                    Ale nie panoszyć sie z tym i nie dramatyzowac i nie dorabiać extra
                                    ideologii.
                                    UMIAR. tylko umiar.

                                    No. Na dziś to ja sie juz nagadałam.
                                    Ide się nieco rozweselić.
                                    PA!
                                    • panda_zielona Re: Anarkio 18.07.08, 19:06
                                      anarkia napisała:
                                      > Ide się nieco rozweselić.
                                      > PA!

                                      Idę za Tobą na rozweselacza i ognicho.smile
                              • nangaparbat3 Re: Anarkio 18.07.08, 19:34
                                akacjax napisała:

                                > > W nagłówku ojciec założyciel uprasza nas o zachowywanie
                                netykiety-warto by mo
                                > deratorzy, których on akceptuje robili to samo.


                                Przynajmniej jeden z moderatorow stwierdzil jednak, ze wyrażanie
                                zalu z powodu niezamordowania i nazwania "kurwą" konkretnej osoby
                                miesci sie w granicach netykiety, jak najbardziej.
                                A Ojciec nie zaprzeczył.
                                • nangaparbat3 pogubiłam sie, przepraszam, 18.07.08, 19:36
                                  prosze usunac mój post powyzszy - net mi siada i sie gubię w watkach.
                      • panda_zielona Re: bożena 18.07.08, 18:02
                        Ja bym poszła dalej i kazała usunąć cały wątek,bo post Wawrzyńca
                        jest często cytowany.I co Ci to dało,wątpliwą satysfakcję.
                        • tricolour Dwa wątki... 18.07.08, 18:05
                          ... na drugim też jest cytat.

                          Żeby było zabawniej cytowali główni oponenci. Cytując niechęć w sobie potęgowali.

                          smile)
                        • bozenadwa Re: bożena 18.07.08, 18:21
                          panda_zielona napisała:

                          > Ja bym poszła dalej i kazała usunąć cały wątek,bo post Wawrzyńca
                          > jest często cytowany.I co Ci to dało,wątpliwą satysfakcję.
                          Panda !!! nie o satysfakcje mi chodzilo ,Panda!!!
                          • panda_zielona Re: bożena 18.07.08, 18:27
                            bozenadwa napisała:

                            > panda_zielona napisała:
                            >
                            > > Ja bym poszła dalej i kazała usunąć cały wątek,bo post Wawrzyńca
                            > > jest często cytowany.I co Ci to dało,wątpliwą satysfakcję.
                            > Panda !!! nie o satysfakcje mi chodzilo ,Panda!!!

                            Jasne.
                            • anarkia Re: bożena 18.07.08, 18:32
                              panda_zielona napisała:


                              > Jasne.

                              Panda, zabrałas mi słowo.
                              Moje ulubione, jako reakcja na podobne sytuacje smile
                              • bozenadwa Re: bożena 18.07.08, 19:11
                                anarkia napisała:

                                > panda_zielona napisała:
                                >
                                >
                                > > Jasne.
                                >
                                > Panda, zabrałas mi słowo.
                                > Moje ulubione, jako reakcja na podobne sytuacje smile
                                Panda ,Anarkia ,skoro Wy obie, wiecie lepiej ode mnie ,co ja mysle i
                                czuje ,to co ja moge zrobic,Przykre .
          • panda_zielona Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 12:49
            tricolour napisał:

            > ... czy wyciąć 3/4 wątku? Zrobię to w pięć sekund razem ze
            wszystkimi
            > dyskutantami, bo tylko takie działanie ma sens - operacja na całej
            gałęzi.
            >
            > Ponawiam to pytanie, bo jedyne, co może zrobić moderator, to coś
            usunąć.
            > Polemizować z głupim zdaniem może każdy.

            Nie wycinać,nie może tak być,że żądanie jednej czy dwóch osób stawia
            moderatorów na baczność.
            • a.b1 Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 12:57
              życie to nie tylko motylki kolorowe i pachnące kwiatki, głskanie po
              główce....życie to też gówno i dupa i pare innych paskudnych rzeczy
              dlatego ten wątek powinien zostać taki jaki jest w całosci
              tyle ile osób, tyle opini
              i łatwo te opinie puszczać w neta siedząc za biurkiem, na wygodnym
              fotelu....jak dobrze, że to nie nasze życie
              • dzimi_dzimi Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 13:13
                Powinien zostać.
                Cały.
                By równowaga była po wątkach Pań na temat panów.
                smile
                • sylwiamich Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 13:17
                  A pokaż mi atek pań gdzie mówią że takich skurwysynów TRZEBA
                  kastrować.Wejdę pod stół i odszczekam.
              • sylwiamich Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 13:14
                Łatwo tak mówić.Pisz i jedż barszcz biały, to się przekonaszsmile))
            • dzimi_dzimi Re: No to ponawiam pytanie... 18.07.08, 16:23
              panda_zielona napisała:

              > Nie wycinać,nie może tak być,że żądanie jednej czy dwóch osób
              stawia
              > moderatorów na baczność.

              Nie może? To dlaczego tak jest?

    • a.b1 za mało faktów 18.07.08, 12:46
      do oceny...
      winny i on...bo za bardzo emocjonalnie podszedł do sprawy(chociaż,
      kto z nas czasami przez byłych nie był doprowadzony do skraju
      szaleństwa?)
      a o jej winie to już się nie będe rozpisywać
      jak zwykle najbardziej szkoda dziecka
      • akacjax Re: za mało faktów 18.07.08, 15:20
        Grozi mu dożywocie. Już zagrożenie taką kara świadczy o skali zbrodni.
        Czy w afekcie i zdenerwowaniu łapiemy za noże?
        Nie ma dla niego usprawiedliwienia.

        Nie znamy faktów-a może owa kobieta została zgwałcona? A może chce się z nim po
        prostu rozejść, jak niejeden zdradzający mężczyzna-tylko po nich na zewnątrz tej
        zdrady nie widać, a ciążę widać.
        • a.b1 Re: za mało faktów 18.07.08, 15:42
          pamiętaj, mamy sezon ogórkowy, dziennikarze gadają wiel dla samego
          gadania
          facet był karany dlatego nikt nie widzi dla niego okoliczności
          łagodzących
          tyle TV
          nie usprawiedliwiam faceta, ze bierze nóz i wali gdzie popoadnie
          ale tez nie będe załamywać rąk nad losem "biedusi"
          bo w tej sytuacji są dwie ofiary
        • dzimi_dzimi Re: za mało faktów 18.07.08, 16:29
          akacjax napisała:

          > Grozi mu dożywocie. Już zagrożenie taką kara świadczy o skali
          zbrodni.
          > Czy w afekcie i zdenerwowaniu łapiemy za noże?

          Są takie panie co łapią.
          • akacjax Re: za mało faktów 18.07.08, 17:36
            Jeżeli mówisz o skazanych morderczyniach to masz rację. Ja mówiłam o osobach wspomnianych w poście a.b1.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka