anka42_pl
12.04.09, 20:19
Jak znosicie święta po rozwodzie? Ja siedzę sama w domu i nie
wiem,co ze sobą zrobić,ex z synami poszedł do mamusi,humor miał
niezły przed wyjściem,a ja siedzę i się gryzę.Czy mam się upić,czy
się powiesić? Bardzo mi ciężko,rozwód w ostatni wtorek,moj
pozew.Boże ten człowiek tyle krzywd mi wyrządził,a ja go chyba dalej
kocham,bo nie potrafię tego przełknąć.Czy wszystkie kobiety to
mają,czy ja jestem jakaś nienormalna,już myślałam o
złośliwościach,żeby mu jak najbardziej uprzykrzyć życie,ale przecież
to bez sensu,nic mi nie wróci 22 lat życia.Zawsze marzyłam o
idealnej rodzinie,myślałam,że złapałam boga za nogi jak go
poznałam,kochałam,wierzyłam,miałam nadzieje,byłam ślepa.Dostało mi
się po głowie za wychowanie dzieci,za ciągnięcie tego wózka w
samotności,żalu i poczuciu krzywdy.Jak sie z tego otrząsnąć? Dalej
jestem zazdrosna,dalej bolą mnie jego słowa,dalej chciałabym żeby
było dobrze.Ale już jest za późno.Jak sobie z tym poradzić? Jak
odzyskać dziecko(dorosłe),z którym ex się "zaprzyjaźnił" które
nastawia przeciwko mnie,a ze ma kase ,łatwo mu idzie.Za dużo jak na
jednego człowieka.