19.02.10, 12:36
Jak tu w Holandii jest, jak dziecko idzie pierwszy raz do szkoły? Jeżeli dziecko zaczyna szkołę w kwietniu, to w marcu powinno iść kilka razy, zeby się zapoznać z dziecmi? A w kwietniu już normalnie chodzić? Czy dopiero w kwietniu idzie na kilka godzin, kilka razy. Bo byłam dziś w szkole i pani z administracji była zdziwiona, jak mnie zobaczyła. A, jak byłam rok temu w szkole i zapisywałam je do szkoły- to kazali mi się kontaktowć w lutym tego roku. Piątki mam wolne, więc chciałam to sobie tak ułożyć, żeby nie brać wolnego w pracy. Ale pani mi powiedziała, że musi zapytać, czy to jest możliwe przychodzić tylko w ten jeden dzień w tygodniu w marcu. Coś mi się wydaje, że chyba większy sens jednak wziąść urlop w ostatnim tygodniu marca....
Obserwuj wątek
    • mamantkaa Re: szkoła 19.02.10, 16:20
      Mój antek 10 stycznia zeszłego roku kończył 4 lata. Była to sobota,
      więc na stałe (codziennie) zaczął chodzić do szkoły od poniedziałku
      12 stycznia. Przed tym dniem był chyba z 5 razy w szkole,
      przeciętnie 2 razy w tygodniu. Do nas dzwoniła nauczycielka z klasy,
      żeby te dni ustalić. W jednym tygoniu to raczej się tych wszystkich
      dni nie bierze, raz w tygodniu to chyba też za rzadko, ale pewnie
      każda szkoła ma w tej kwestii swoje ustalenia.
      Powodzenia :)
      • magdulek2010 Re: szkoła 19.02.10, 21:48
        dzieki wielkie za wsparcie duchowe:-)
    • tijgertje Re: szkoła 21.02.10, 10:42
      Zalezy od szkoly. U nas sie umawiali wczesniej (sami dzwonili),
      nauczycielka przyszla do domu, opowiedziala wszystko co i jak w
      szkole wyglada, zostawila troche papierow z informacjami i
      umowilusmy sie, kiedy mlody bedzie mogl przychodzic na lekcje
      probne. U nas to bylo raz czy 2 w tygodniu do poludnia, zeby za
      bardzo nie rozwalac lekcji, mieli ustalonby stale dni. Te probne dni
      nie sa obowiazkowe, rownie dobrze po urodzinach dziecko mozesz
      wyslan tylko do poludnia przez kilka tygodni, zeby sie moglo lepiej
      ze szkola oswoic. zazwyczaj jak chodzi 3 razy w tygodniu do PSZ to 2
      dni dodatkowe dzieci dobrze znosza, ale rzeczywiscie latwiej maja,
      jesli na poczatku chodza tylko rano.
      • magdulek2010 Re: szkoła 21.02.10, 10:50
        kamień spadł mi z serca, że ten początek kwietnia to nie jest taki
        drastyczny moment, że dziecko musi od samego początku być cały dzień
      • magdulek2010 Re: szkoła 21.02.10, 21:39
        Moje dziecie 2 lata spędziło u gastouderki i myślę, że te dni próbne
        dobrze jej zrobią. Temat szkoły stresuje mnie strasznie. W Pl to
        człowiek wie, jak to działa a tu.... czarna magia. I chyba ta niewiedza
        dobija mnie najbardziej.
        • nesla Re: szkoła 21.02.10, 21:59
          Nie ma sie czego bac, nie taki diabel straszny. Moim zdaniem w
          Holandii szkola jest duzo bardziej przyjazna dzieciom i bezstresowa
          niz w Polsce. Ale ja dopiero na etapie grupy 2 jestem, moze sie
          dopiero zacznie.. W kazdym razie moje dziecko chodzi do szkoly
          zawsze z wielka ochota chociaz od samego poczatku zostaje w szkole
          na przerwe na lunch 3 razy w tygodniu.
          • ala11 Re: szkoła 22.02.10, 19:26
            A moj maly idzie do szkoly zaraz po wakacjach bo urodziny ma w
            sierpniu i zadnych dni adaptacyjnych nie bedzie.
            Troche nad tym ubolewam bo dziecie ciezko sie adaptuje w nowej
            sytuacji.
            Chcialam by poszedl pare razy w czerwcu ale pani powiedziala ze
            bylby z inna, starsza grupa i to nie ma sensu.
            Tak wiec prosto ze zlobka wskakuje na pelny dzien do szkoly -
            dobrze chociaz ze beda mogla go odbierac o 16 i tylko w piatki
            bedzie chodzic do MIK.
            Mam nadzieje ze bedzie lepiej niz w zlobku w ktorym od pewnego czasu
            dziennie rano wyje i nie chce zostac i ojciec musi go sila odrywac
            od siebie zeby dac go pani.
            Pozdrawiam wszystkie mamy
            Ala
            • corneliss Re: szkoła 22.02.10, 20:02
              my mamy umowiona wizyte u p. dyrektora na 5 marca, grupa 4-latkow jest za sciana
              grupy psz ;)
              moj starszak jest z 1 maja wiec idzie do szkoly po wakacjach majowych
              potem za miesiac znow wakacje... wiec dziurawo, ale mysle ze damy rade :)
              • magdulek2010 Re: szkoła 26.02.10, 22:22
                czytam, że u Was tak wszystko optymistycznie i staram się być dobrej
                myśli. Choć sni mi się już ta szkoła po nocach....
                • corneliss Re: szkoła 26.02.10, 22:48
                  nie zamartwiaj sie na zapas, pewnie masz przed oczami wizje sztywno siedzacych w
                  lawce 4-latkow ;), no bo to szkola przeciez... ;)
                  nic bardziej mylnego, po pierwsze dlatego ze taki 4 -latek nie usiedzi twardo na
                  pupie pol godz. i panie dobrze o tym wiedza

                  nauka odbywa sie przez zabawe, wiekszosc czasu 4-latki spedzaja na zabawie,
                  zabawie tematycznej (np. kiedy poznaja cyferki, lub maja maskotke przewodnia
                  ktora 'wymysla' rozne zabawy)

                  jak sie dowiem w piatek jak to wyglada u nas w szkole na pewno opisze
                  (chcialabym jedynie by moj mlody nie musial byc zabierany na przerwe na lunch do
                  domu, bo za kazdym razem musialabym zabierac niemowlaka)
                  • magdulek2010 Re: szkoła 27.02.10, 22:08
                    Byłam w szkole rok temu, jak zapisywałam dziecko. I widziałam mniej
                    więcej, jak to wygląda. Wiem, że to bardziej zabawa niż nauka. Ale
                    martwią mnie takie bardziej przyziemne sprawy. Moje dziecko to ogólnie:
                    niesmiały niejadek. Jak w żłobku pani rozdawała ciastka, to moje
                    dziecko dopiero wyciągało po nie rękę, podczas gdy inne dzieci już
                    zapomniały, że coś jadły. No i jeszcze dochodzi kwestia chodzenia do
                    toalety. Radzi sobie z tym jakoś, ale mam obawy.
                    • mamantkaa Re: szkoła 28.02.10, 18:46
                      Jedzenie w szkole każde dziecko ma swoje. Siadają w kręgu, wyciągają
                      ze swoich pudełek i zajadają. Jak dasz mu to co lubi, to chyba
                      będzie jadł :) Mój antek był dosyć mocno zawsze głodny i brał sporo
                      jedzenia, ale nie zdążał wszystkiego zjeść. Zaczęłam dawać mu mniej,
                      zjada to, a potem na lunch w domu je całą masę rzeczy (czasami trwa
                      to prawie całą przerwę). Jesli będziesz odbierać synka na lunch do
                      domu, to naje się przy Tobie.
                      A co do toalety, to sporo 4latków ma z tym jeszcze problem.
                      Szczególnie w zabawie, czy gdy są na podwórku - ciężko na czas
                      dobiec do wc. Antek zawsze ma w plecaku spodnie+majtki+skarpetki na
                      zmianę. I parę razy musiał z tego zestawu niestety skorzystać, bo
                      np. się zabawił, albo była kolejka do toalety. Zaskoczył mnie tym,
                      że sam sobie poradził z przebraniem i spakowaniem mokrych rzeczy.
                      Myślę, że Twój 4 latek też cię w wielu sprawach zaskoczy :) W szkole
                      robią się szybko samodzielni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka