ika.alias 26.10.10, 14:09 Dziewczyny, czy ktoras z Was rodzila z doula? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamamaxia08 Re: Doula 26.10.10, 15:49 Ika, mi się wydaje, że tutaj podobną rolę spełniają położne właśnie - te, które prowadzą ciążę i z którymi rodzi się w domu , a na Twoje życzenie mogą z Tobą rodzić też w szpitalu (moja przyjechała do mnie na ostatnią fazę porodu bo chciałam żeby z nami była), a szpitalna położna towarzyszyła mi od przyjęcia do szpitala po zawiezienie mnie (godzinę po urodzeniu synka) na salę operacyjną... I chyba kraamzorg też spełnia podobną rolę, skoro pomaga kobiecie i rodzinie w czasie połogu :). Wszystkie położne, z którymi miałam kontakt w NL to osoby, którym jak najbardziej zależało na tym by poród i połóg były jak najbardziej komfortowe - tak pod względem czysto fizycznym, jak i pod względem samopoczucia psychicznego (mamy, taty i dziecka). No chyba, że występuje tu "zawodowa" doula ale ja się nie z tym nie spotkałam. Pozdrawiam Odpowiedz Link
majadeblij Re: Doula 26.10.10, 21:28 u nas u poloznych byla dodatkowa DULA - ona byla recepcjonistka i dula...ale chyba bym sie nie odwazyla na jej pomoc. to mam byc cos dodtkowego do poloznej - ma cie duchow wspierac i trzymac za reke jakby co.. Odpowiedz Link
ika.alias Re: Doula 27.10.10, 15:33 Wiesz, z mojego prawie 30-sto godzinnego porodu ponad 26 godzin to byly pierwsze 4 centymetry. Polozna byla u nas dwa razy, za kazdym razem trzeba bylo ja namawiac do przyjechania. Jedyne, co zrobila, to sprawdzila rozwarcie, poradzila, zebym wziela paracetamol i zrelaksowala sie pod prysznicem. I juz jej nie bylo. Nie zajela sie mna i nie pomogla w zaden sposob podczas skurczy albo miedzy nimi. Podczas jej drugiej wizyty (po moich dwoch nieprzespanych dniach i w srodku drugiej nieprzespanej nocy) tak slanialam sie ze zmeczenia, ze stwierdzilam, ze chce dostac albo znieczulenie i sie przespac, albo cos na przyspieszenie porodu. Wiec polozna zadzwonila do szpitala i tam pojechalismy. Poniewaz zrobil sie z tego porod z indykacja, to przekazano mnie poloznej w szpitalu. Tam okazalo sie, ze odwrocenie uwagi w postaci pakowania sie i jazdy samochodem spowodowalo, ze w ciagu godziny przybylo mi 3 cm rozwarcia. Po dwoch nastepnych godzinach bylo 10 cm. A parcie poszlo blyskawicznie. Do porodu bylam dobrze przygotowana teoretycznie i praktycznie (ksiazki, yoga). Ale podczas samego porodu zupelnie o wszystkim zapomnialam. Moj maz zreszta tez. To znaczy on bardzo grzecznie mnie sluchal i robil wszystko wedlug mojego zyczenia. A powinien na poczatku raczej zmusic mnie do prysznica, spaceru, odwrocenia uwagi, etc. Gdyby polozna zostala chociaz godzinke z nami, pokierowala mnie (i meza) w dobra strone, to najprawdopodobniej sami zlapalibysmy rytm i obyloby sie bez wizyty w szpitalu. Teraz, po fakcie, wiem oczywiscie w czym byl problem i co powinnam, a czego nie powinnam robic. Ale ja zawsze bylam -i nadal jestem- straszna teoretyczka. Boje sie wiec troche, ze kiedy porod sie zacznie, to znow o wszystkim zapomne, moj maz znow bedzie mnie grzecznie sluchac - i tak samo sie skonczy. Co do zachowania mojej poloznej, to wiem (od kobiet mieszkajacych w mojej miejscowosci i od kobiet z innych rejonow), ze nie jest ono odosobnione. Na ogol nie robi sie nic przed 6-stym centymetrem. O istnieniu douli wiedzialam juz przed pierwsza ciaza. Ale dopiero teraz tak jakos znow o nich pomyslalam. Inna opcja jest przyjaciolka. Ale z moich kolezanek tutaj na miejscu, ktore jednoczesnie bylabym w stanie miec przy sobie, kazda miala porody z nietypowa pierwsza faza (jedna wczesniaki, inna znieczulenie, przez ktore porodu za bardzo nie pamieta, inna nie czula prawie bolu podczas pierwszej fazy, etc.). Plus tak ogolnie, to chyba wole obce osoby przy porodzie. Rozgladalam sie troche na sieci. Sam pomysl douli bardzo ladnie wyglada w teorii. Ale tak wlasnie zastanawiam sie jak to jest w praktyce... Odpowiedz Link
avillka Re: Doula 27.10.10, 20:21 Ja mialam w szkole zajecia z Doula, miala nam kobieta przyblizyc idee i ogolnie co ta doula robi. Pomysl jest taki ze Doula towarzyszy w trakcie porodu, dopinguje, sprowadza na ziemie jak panikujesz, pomaga sie rozluznic, przypomina o oddychaniu, pomaga znalezc dobra pozycje w trakcie skurczy... Po kilku godzinach wykladu bylam pewna ze na swoj porod w zyciu kogos takiego bym nie chciala i wszystkie kolezanki za szkoly mialy podobne odczucia. A jak kazala nam cwiczyc taniec rozluzniajacy w trakcie skurczy (douala przytula sie do plecow rodzacej, obejmuje ja w pasie i kaze biodrami krecic kolka) to odpadlam kompletnie :/ No i Doula konkretnie sie ceni a z tego co wiem ubezpieczenie tego nie zwraca. To samo zrobi polozna i kraamzorg, wybor poloznych jest olbrzymi wiec kazdy moze znalezc polozna z ktora "kliknie" i do ktorej sie ma 1000% zaufania. Zadko sie zdarza zeby kraamzorg ktora jest przy porodzie, pracowala w tej rodzinie jeszcze przez tydzien, ale dobrze wiedziec ze tu tez jest wybor. Jesli przyslana kraamzorg nam nie przypasuje, zawsze mozna zadzwonic do biura i poprosic o kogos innego. Odpowiedz Link
ika.alias Re: Doula 28.10.10, 15:42 Jezeli chodzi o porod, to nawet za bardzo nie mysle o cenach. Za szpital tez trzeba zaplacic, gdybysmy zdecydowali sie tam rodzic. Kraamzorg w okresie pologu mozna odeslac do domu. Ale z polozna podczas porodu nie da sie tego za bardzo zrobic. ;) ;) ;) Kraamzorg asystujaca przy porodzie jest zreszta wolana dopiero pod koniec porodu, w sumie do samego parcia. A mi chodzi o kogos takze na poczatku. W duzym miescie ma sie dosc mozliwosci w wyborze poloznych. Ja mieszkam w malej miejscowosci. Rozgladalam sie za innymi poloznymi w poblizu. Ale okazalo sie, ze wszystkie polozne z okolicy (promien jakichs 15 km) pracuja w tej samej praktyce. Do porodu przyjezdza wiec ta, ktora akurat w danym momencie ma dyzur. Mozna wtedy oczywiscie roznie trafic, ale wiem z opowiadan innych kobiet tutaj mieszkajacych, ze one wszystkie mniej wiecej tak samo sie zachowuja. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Doula 28.10.10, 15:53 ika.alias napisała: okazalo sie, ze wszystkie polozne z okolicy (promien jakichs 15 km) pracuja w tej samej praktyce. Do porodu przyjezdza wiec ta, ktora akurat w danym momencie ma dyzur. zawsze ta sama polozna ma sie chyba tylko wowczas, gdy ma ona samodzielna praktyke, ale takich chyba wile nie znajdziesz, bo mogloby byc tak, ze nawet nie mialaby kiedy spac;) U nas w okolicznych praktykach jest podobnie, z tym, ze w rejestracji pilnuja, zeby na kontrole umawiac u wszystkich po kolei, wowczas nie ma sytuacji,z e kogos widzisz przy porodzie po raz pierwszy. Jesli jednoczesnie wypada kilka porodow, to poza dyzurna czasem czesc przejmuje inna polozna. W ciagu dnia dyzurna polozna od porodow nie przyjmuje wizyt, dyzuruje tylko pod telefonem. Odpowiedz Link
tijgertje Re: Doula 28.10.10, 15:57 avillka napisała: (douala przytul > a sie do plecow rodzacej, obejmuje ja w pasie i kaze biodrami krecic kolka Chybabym pobila;) Nie wiem, jaki to ma sens w Holandii. Szkoly rodzenia dobrze przygotowuja i jesli partner uczestniczyl w zajeciach, to powinien wiedziec, jak pomoc rodzacej (moj mial sciage co kiedy nalezy;) . w szpitalu polozne czy pielegniarki okazaly sie bardzo pomocne, choc nie ingerowaly nie pytane, mi to akurat pasowalo, nie mialam ochoty na tlum kibicow, choc w ostatnich godzinach to strasznie tlumno sie na naszej sali zrobilo;) Odpowiedz Link
ika.alias Re: Doula 28.10.10, 18:30 tijgertje napisała: > Szkoly rodzenia dobrze > przygotowuja i jesli partner uczestniczyl w zajeciach, to powinien wiedziec, ja > k pomoc rodzacej (moj mial sciage co kiedy nalezy;) . No, my chodzilismy na yoge, bylismy takze na kursie z Thuiszorg. Ale podczas porodu jakos o wszystkim zapomnielismy. ;) Po porodzie az nie moglam w to uwierzyc. Rzeczywiscie dobrym pomyslem jest zrobienie sciagi - dla nas obojga. I pamietanie, zeby do niej zajrzec podczas porodu. ;) Odpowiedz Link
agnieszkaela Re: Doula 20.08.13, 17:35 :-) To sie posmialam ;-) Pani Magdaszara nie zadala sobie trudu aby przeczytac watek ale sie zareklamowala. A ja - zanim spojrzalam na date- myslalam ze przegapilam watek o ciazy ;-) Odpowiedz Link