Dodaj do ulubionych

ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpieczenie

04.11.04, 12:48
mam kilka pytan, ktore zadalam tez na forum Swiat, ale tam nie ma za duzego
ruchu, moze tu...

1.czy za znieczulenie podczas porodu w szpitalu, kiedy nie ma sie
ubezpieczenia trzeba dodatkowo placic? Czy wiecie jaka to kwata jesli tak?

2.czy wiecie cos o ubezpieczeniach w Ohra - chodzi mi o opcje "przez
partnera", czy obejmie ciaze i ile bedzie wynosic koszt ubezpieczenia taki z
ciaza?

3.czy jesli dostane umowe o prace to moge sie zarejestrowac w ziekenfonds?
czy to ubezpieczenie obejmuje ciaze? ile kosztuje? i czy w tym przypadku tez
najlepiej w tym miejscu, gdzie partner?

jestem w Holandii dopiero rok, wciaz nie mam ubezpieczenia i pracy, a teraz z
okazji ciazy - 14tc - meczy mnie masa pytan, szczegolnie tych, laczacych sie
z wydatkami... bardzo dziekuje z gory za pomoc i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • beba3 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 04.11.04, 18:38
      Witaj!
      Zadalas bardzo szczegolowe pytania na ktore niestety nie znam odpowiedzi.
      Mysle, ze najlepiej zrobisz jesli udasz sie do zrodla po informacje czyli do
      Ubezpieczalni. Dostaniesz jakis folder i odpowiedzi na wczesniej przygotowane
      pytania.
      Z moja ubezpieczalnia mam kontakt telefoniczny, listowy (wysylanie rachunkow) a
      wszelkie pytania zadajemy glownie przez internet.
      Skoro jestes juz w ciazy to powinnas jak najszybciej to zalatwic. Pobyt w
      szpitalu bez ubezpieczenia jest bardzo drogi, domyslam sie, ze wizyty u
      poloznych i np USG, rowniez.
      Zycze powodzenia w rozmowach z ubezpieczlania!
      • majalatkowska Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 05.11.04, 09:51
        Wiem,ze sa dosc szczegolowe,ale myslalam,ze moze ktos ma doswiadczenia akurat z
        ta firma.Lub akurat przechodzil podobna droge zdobywania informacji i wie
        wiecej niz ja. Z ta ubezpieczalnia kontakt mam tylko telefoniczny, a przez
        telefon nawet po angielsku, ktory znam dobrze, ciezko mi sie rozmawia na temat
        ubezpieczen... Strona www jest po holendersku i bez adresu do kontaktu
        mailem... dziekuje oczywiscie za zainteresowanie, moze ktos jeszcze sie
        odezwie. Pozdrawiam serdecznie!
        • widmowolnosci Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 05.11.04, 12:46
          Jezeli masz uregulowany status pobytowy i masz partnera to Twoj maz
          moze Cie dopisac do swojego ubezpieczenia, nawet jezeli nie ma pracy i
          ty nie masz pracy.W tym celu powinien on zadzwonic do swojego
          ubezpieczenia , i przedstawic sytuacje.Miesieczne igen bijdrage , wtedy
          nieco podskoczy do gory ale tak czy tak ,to sie oplaca.Nie mam
          doswiadzczen z Ohra, ale pakiety ubezpieczalni sa podobne.Serdecznie
          Pozdrawiam.Widmowolnosci
    • made28 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 09.11.04, 15:18
      maja,
      teraz ja odpowiem:
      1. za znieczulenie pewnie bedziesz musiala placic sama (o ile ci je dadza, bo
      tu go po prostu nie daja, ale nie martw sie ja tez rodzilam sama):)))
      2. co dokladnie obejmuje ubezpieczenie musisz tez dowiedziec sie w
      ubezpieczalni (przewaznie rozmice obejmuja kraamzorg)
      3 jesli dostaniesz prace, to pracodawca cie zarejestruje w ziekenfonds (i oni
      pokrywaja wlasciwie wszystko). jak masz swoja prace to nie mozesz byc
      ubezpieczona pod partnera, bo Twoj pracodawca ma obowiazek cie ubezpieczyc, a
      particulier to sie mozesz ubezpieczyc dopiero jak przekroczysz jakis tam prog
      zarobkow, albo gdy bedziesz np urzednikiem panstwowym bo oni maja inne
      ubezpieczenia (policjanci i lekarze itp).

      Nie rozumiem jak mozesz nie miec ubezpieczenia, bo jak jestes legalnie (bo masz
      partnera) to musisz byc pod niego ubezpieczona (inaczej nie dostaniesz
      pozwolenia na pobyt). Skoro jestes w ciazy to ubezpiezcz sie szybko, bo koszty
      poloznej itp sa duze. A nie daj boziu jakas komplikacja (ja lezalam miesiac w
      szpitalu i dostalismy rachunek 50 tys guldenow - zaplacony przez ubezpieczalnie
      na szczescie). Pozdrowka. made (ps jak dalej nie wiesz co robic pytaj.)
      • majalatkowska do made28 11.11.04, 10:12
        nie jestem jeszcze legalnie. partner nie ma paszportu, tylko pozwolenie 5-
        letnie na pobyt,a ma tez dosc zlozona sytuacje z ubezpieczeniem - rok byl w
        szkole i mial ubezpieczenie przez rodzicow, ono konczy sie w tym roku, a jest
        bez pracy na razie, wiec nie ma ubezpieczenia takiego "calkiem sowjego"... no i
        tak samew komplikacje. a ja mam dwie szanse - albo on zacznie prace i wtedy ja
        sie ubezpiecze przez niego albo znajomy zatrudni mnie "na papierze", zeby
        ulatwoc mi starania o pozwolenie na pobyt i ubezpieczenie przy okazji. Mam
        tylko nadzieje, ze wyjdzie to do narodzin dziecka...

        a co do tych znieczulen - jak to nie daja?? nie mozna tego jakos wczesniej
        zamowic?? nie przerazaj mnie nawet....

        serdecznie pozdrawiam
        • beba3 Re: do made28 11.11.04, 13:05
          Maju!
          Porod bez znieczulenia nie jest az taki straszny, wiem bo 2 razy przez to
          przechodzilam. Poczytaj watek o ciazy. Masz jeszcze troche czasu aby sie z ta
          mysla oswoic.
        • saraanna Re: do made28 11.11.04, 20:39
          Troche to skomplikowane.Piszesz ze twoj partner ma pozwolenie na pobyt -5 letni
          ale czy ma tez pozwolenie na prace co nie musi byc rownoznaczne.Jezeli pobyt
          obejmuje tez pozwolenie na prace (mimo iz narazie jej nie ma)powinien sie
          zglosic do CWI (Centrum voor Werk en Inkomen) tam pokieruja nim jak otrzymac
          ubezpieczenie lub ewentualnie zasilek do czasu kiedy znajdzie prace.
          Jezeli chodzi o znajomego to nie wiem czy bedzie mu sie oplacalo zatrudnic
          ciebie "na papierze "bo bedzie musial ponosic koszty twojego ubezpieczenia i
          inne oplaty.Lepiej chyba ubezpieczyc sie w Polsce -nie wiem jak to dokladnie
          wyglada ale chyba jak jestes zarejestrowana jako bezrobotna to otrzymujesz tez
          bezplatne ubezpieczenie -ale to bys musiala sie w Polsce dowiedziec,a w
          Holandii wykupic jednorazowe ubezpieczenie od powiklan przy porodzie
          (np.cesarki) w firmie ubezpieczeniowej -pare lat temu moja kolezanka placila
          okolo 700 guldenow -teraz nie wiem ile w euro sobie zycza ,bys musiala
          podzwonic po firmach i sie popytac.
          A co do znieczulen to nie slyszalam zeby dawali ale musisz porozmawiac z
          lekarzem lub polozna.
          Jest jeszcze inna opcja - rodzic w Polsce.
          • majalatkowska do saranna 16.11.04, 09:14
            bardzo dziekuje za pomoc. moj partner ma pozwolenie na prace i wlasnie
            zglosilismy sie do cwi i czekamy na decyzje w sprawie zasilku. Z tego co
            piszesz wynika, ze jak zasilek dostanie, to i ubezpieczenie tez? mam
            nadzieje,ze to wszystko wyjdzie, pozdrawiam serdecznie!
            • made28 Re: do saranna 17.11.04, 11:15
              maja, wszystko zalezy od tego ile czasu pracowal. o ile dobrze pamietam prawo
              do zasilku przez pol roku ma sie po przepracowanych 3 latach (kwota zasilku 70%
              bijstandsniveau).Ubezpieczenie bedziecie musieli sami zalatwic w geove. Nie
              wiem tylko wciaz czy wy jestescie po slubie czy nie, czy macie zalegalizowany
              zwiazek, bo jesli nie to nikt ciebie pod partnera nie ubezpieczy. Poza tym
              mysle ze wy nie macie prawa do zasilku (ale mam nadzieje ze sie myle). ja wiem
              ze jak tu przyjechalam to mialam pozwolenie na prace, ale jakbym zostala bez
              pracy to nie mialam zadnego prawa do zasilku, jakoze mialam pozwolenie tylko na
              ta jedna prace na ktora mnie przyjeli a jak sie ona skonczyla to mam wracac do
              Polski. Trzymam za was kciukole.made
              • made28 Re: do saranna 17.11.04, 11:38
                sprawdzilam, ze aby dostac ww to trzeba w ciagu ostatnich 5 lat miec
                przepracowane 4 i w ciagu ostatnich 39 miesiecy miec przepracowane 26. mam
                nadzieje ze twoj partner to ma. jak tylko tygodnie sie zgadzaja to dostaje ten
                ktos 70 % minimalnej placy przez pol roku. Jak zgadzaja ci sie i lata (4 z 5
                przepracowane) i tygodnie (26 z ostatnich 39 przepracowane) to dostajesz 70 %
                ze sredniego twojego wynagrodzenia z ostatnich 26 mcy przez okres zalezny od
                wieku i liczby przepracowanych lat. Dalej nie wiem czy dla obcokrajowcow z
                tymczasowych pozwoleniem dadza uitkering. Buzka. made
                • majalatkowska Re: do made28 18.11.04, 09:48
                  Bardzo dziekuje za kolejne informacje. Niestety moj chlopak nie pracowal
                  jeszcze tu, przez rok byl w szkole. Czyli z uitkering nici, z tego, co mowisz.
                  Malzenstem nie jestesmy, ale ponoc tu jest status "samen lefende", ktory
                  wystarcza. Ja jestem zarejestrowana tylko w gemente jako poszukujacy legalnej
                  pracy i mam taka wlapke w paszporcie, ale nie wiem, czy to w tej materii cos
                  oznacza. A wiesz moze cos o "samozatrudnieniu", to znaczy o zakladaniu
                  dzialalnosci gospodarczej w Holandii? CZy to jest skomplikowane i kosztowne? Bo
                  juz koncza mi sie koncepcje... Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za wszystkie
                  listy.
                  • amelika1975 Re: do made28 05.12.05, 22:03
                    Jesli chodzi o samozatrudnienie, to jesli tylko bylabys zainteresowana, to
                    pisz. Postaram sie odpowiedziec na kazde pytanie, jesli tylko bede mogla.
                    Zajmuje sie tym w Holandii zawodowo, ale chetnie pomoge Ci nie sluzbowo. :)
                    Rowniez bylam z moja coreczka w ciazy tutaj, w Holandii ja urodzilam (w domu),
                    bez znieczulenia i bylo fantastycznie, choc wcale nie krotko, bo wszystko
                    trwalo 12 godzin. W Polsce urodzilam synka i mam porownanie. Tutaj mozna rodzic
                    nawet i 10ro dzieci!!! Ubezpieczenia jeszcze wtedy nie mialam, wiec troche to
                    wszytko kosztowalo, ale nie az tyle, aby tego nie przebolec. W kazdym razie,
                    bylo warto. Pozdrawiam Cie serdecznie.
                    • beba3 Amelika! 08.12.05, 22:47
                      Maja juz urodzila. Spojrz na date postow. Nie odzywala sie przez bardzo dlugi
                      czas a teraz jest w Polsce na wakacjach (albo juz wrocila?).
                      Jezeli chcesz jej pomoc to moze tez wyslij propozycje na priva bo nie jestem
                      pewna, czy ma czas na zagladanie na Forum i moze jej Twoj post umknac.

                      Dobra z Ciebie duszyczka! :-)
        • made28 Re: do made28 12.11.04, 13:38
          Maja,
          ja nie wiem co mam powiedziec. Jak jestes nielegalnie i nieubezpieczona, to
          uwazaj powaznie, bo wszystkie uslugio sa bardzo drogie. Jak chcesz sie
          ubezpieczyc pod partnera to musicie miec zalegalizowany zwiazek (a nawet
          obawiam sie ze musicie miec slub, zeby on cie tu mogl sciagnac). Mozliwe tez ze
          mozesz wykupic prywatne ubezpieczenie (ziekenfonds raczej sie nie uda) a to
          koszt naprawde wysoki. MOze lepiej ubezpiecz sie w POlsce i postaraj sie
          urodzic w Polsce, alebo ewentualnie udaj ze urodzilas tu w czasei pobytu na
          wakacjach. A moze jakas z dziewczyn ma lepsze rozwiazanie. Ja to jestem
          maniaczka przepisowa ;) Fajnie by bylo jakby ktos cie zatrudnil.

          Nie boj sie o te znieczulenia. Ja urodzilam dwoje sama i zyje. I wiele innych
          kobiet zyje. A powaznie mysle ze znieczulenia ci nie dadza. Sory.
    • sulasia13 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 20.11.04, 13:55
      Hej
      Ja tez bylam do niedawna w Holandii bez pozwolenia(teraz juz mam pozwolenie) i
      bylam w ciazy. Nie wiem jaka jest wasza sytuacja finansowa, ale ja doradzam ci
      particulier ubezpieczenie w ONVZ- mialam to sama. Nie wiem tez gdzie
      mieszkacie, bo to ubezpieczenie jest w Houten, niedaleko Utrechtu. Bylam bardzo
      zadowolona z tego ubezpieczenia. Jesli chcesz wiedziec wiecej, daj znac. Mam
      dla ciebie tez tip dotyczacy twojego pobytu.
      Pozdrowienia, Asia13
      • majalatkowska Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 23.11.04, 10:07
        bardzo dziekuje za odpowiedz, napisalam do Ciebie mail na adres gazetowy.
        Pozdrawiam serdecznie
        • sulasia13 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 23.11.04, 11:01
          Zajrzyj do skrzynki wyslalam ci maila.
        • beba3 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 23.11.04, 13:46
          Maju!
          To mowisz ze w kapuscie znajdziesz bobasa? ;-D
          Jak sie czujesz?
          • beba3 Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 23.11.04, 17:16
            Maju!
            Jak teraz czytam, to dziwny ten moj poprzedni post.....
            Chcialam napisac, ze masz fajny link z bobaskiem i zapytac o Twoje samopoczucie
            w ciazy. Czy Ci dzidzia nie dokucza zanadto. :O)
            • majalatkowska do beba3 25.11.04, 10:23
              dziekuje za poscik, t kapustka jakos tak wydala mi sie sympatyczna :-)))

              na samopoczucie nie narzekam, pierwsze 3 miesiace troche mnie przerazily, ale
              teraz od miesiaca czuje sie bez zarzutu! Dzidzia niestety jeszcze nie daje o
              sobie znaku, a ze to juz 20 tydzien, to wyczekuje z niecierpliwoscia.

              pozdrawiam cieplutko, szczegolnie, ze zimno dzisiaj strasznie!
              • nesla Re: do maja 25.11.04, 14:49
                ale ci fajnie :-) niedlugo poczujesz ruchy, to fantastyczny okres, korzystaj z
                urokow drugiego trymestru poki sie da!
                • beba3 Re: do maja 25.11.04, 18:52
                  Posluchaj Nesli, wie dziewczyna co pisze!
                  Tez sadze, ze drugi trymestr jest najfajniejszy.
                  To juz lada dzien poczujesz jak Twoje malenstwo wirzga i fika. Niesamowite
                  przezycie!
                  Z czasem zacznie toroszke przeszkadzac, nie bedziesz mogla zasnac z tego
                  powodu. Jeszcze zatesknisz za odrobina spokoju ;-D
                  Tez mi sie spodobala ta kapustka tylko nie ubralam swoich mysli w odpowiednie
                  slowa, wybacz! Trzymaj sie cieplutko!
                  • majalatkowska do beba3 i nesla 26.11.04, 09:46
                    :-)) tak sie usmiecham jak czytam Wasze posty, o tak :-)))) dziekuje bardzo! to
                    moze sie Was o cos poradze, choc zadalam to pytanie na forum ciazowym... czy
                    podroz autokarem, dluga, w 23tc moze byc niebezpieczna? mam na mysli 2 razy po
                    22 godziny, bo chce jechac do Polski na swieta. Co o tym sadzicie? pozdraiwam
                    serdecznie i dziekuje za urocze posty jeszcze raz :-)))
                    • mamakubusia11 Re: do beba3 i nesla 26.11.04, 10:47
                      ja podrozowalam z Polski do NL do 9 mies.,ale samochodem,a to trwalo 8-10 godz.
                      Nic mi sie nie przytrafilo,choc mialam problemy z ciaza.
                      Ale autokarem raczej odradzam,nawet zdrowy czlowiek czuje sie po takiej podrozy
                      wykonczony.
                      Sprobuj raczem takim minibusem,ktore tez kursuja na tej trasie,a jada krocej.
                    • nesla Re: maja 26.11.04, 11:39
                      Maja, zapytaj lekarza, jesli ciaza nie jest zagrozona to nie powinno byc
                      przeciwskazan, ale ja osobiscie bym nie zdecydowala sie na taka podroz. Zbyt
                      meczaca. Nawet nie bedac w ciazy trudno by mi sie bylo zdecydowac na 22
                      godzinna podroz autokarem (x2!!) Lepiej wsiadz do samolotu! Sama lecialam w 25
                      tygodniu ciazy na wakacje. Pozdrawiam!
                      • sulasia13 Re: maja 26.11.04, 11:59
                        Maju
                        Ja tam ci odradzam podroz busem- sa mniej wygodne i mniej bezpieczne niz
                        autokar. Ja bylam w Polsce (autokarem) w 5 i 6 miesiacu i nic mi sie nie stalo,
                        dzidziusiowi tez. Musze przyznac, ze bylam b. zmeczona. Dobra opcja jest
                        samolot, wiesz o tych tanich lotach w skyeurope?
                        • majalatkowska Re: maja 26.11.04, 12:25
                          wiem, tylko wszyscy strasza odlejeniem lozyska itp... to mozna samolotem w
                          koncu...? bo moja druga opcja to nie bus tylko autokar, eurolines, zawsze nim
                          jezdze
                          • beba3 Jednak samolot.... 28.11.04, 22:45
                            Zgadza sie, strasza troche i zniechecaja do lotow samolotem ale dla mnie to
                            taka teoria bardziej. Choc oczywiscie odpowiedzialanosc kazdy podejmuje za
                            siebie i swoje malenstwo.
                            Bedac w ciazy pokonalam trase Holandia - Polska samochodem. Skonsultowalam
                            decyzje z lekarzem i uzyskalam pozwolenie ;-D. Podroz rozlozylismy na dwa dni,
                            przenocowalismy w poblizu granicy pol-niem. Bardzo milo wspominam, wiekszasc
                            zreszta przespalam.... Tak milo ze droge powrotna pokonalismy za jednym
                            zamachem i juz zawsze tak jezdzimy.
                            To samo podczas drugiej ciazy, pojechalismy na wakacje do Polski samochodem.
                            Autokarem jechalam z malym dzieckiem i bardzo nie polecam. Bedac w ciazy tylko
                            gdybym musiala jechac to bym sie zdecydowala. Nie baczac na koszty wybralabym
                            jednak samolot, ew pozostanie na miejscu....
                            Termin porodu drugiej corki milalam na polowe stycznia i odpuscilisy sobie
                            wyjazd w rodzinne strony na Swieta i Nowy Rok. balam sie ze urodze dziecko w
                            Polsce albo co gorsze gdzies po drodze. ;-D Rodzine skutecznie zniechecilismy
                            do przyjazdu do nas, chcialam miec bardzo spokojne, ciche Swiata.
                          • mamamai4 podrozowanie w ciazy 06.12.04, 18:49
                            Nie przeczytalam dokladnie calej wymiany informacji w tym watku, ale jesli
                            chodzi o podrozowanie w ciazy PL-NL to mam pewne doswiadczenie. W tej chwili
                            jestem w 22 tygodniu i wlasnie w ta sobote lecialam do Gdanska. W 10 tygodniu
                            ciazy tez bylam w Polsce -wtedy jechalam samochodem. W obu przypadkach nie
                            mialam zadnych problemow. W mojej pierwszej ciazy lecialam samolotem okolo
                            czterech razy - ostatni raz jak bylam pod koniec 7 miesiaca ciazy. Rowniez nie
                            mialam zadnych problemow po tych przelotach. Natomiast nie zdecydowalabym sie
                            na tak dluga podroz autokarem. Pozdrawiam Julka
    • kachnab Re: ciaza i porod w Holandii-pytania o ubezpiecze 03.12.04, 14:54
      Maju,
      Jak Twoje ubezpieczenie? Przeczytalam to sobie i sie wlaczam, bo przypomniala mi
      sie moja sytuacja sprzed paru lat. Ja niestety nie moglam "podlaczyc" sie pod
      ubezpieczenie mojego meza, gdyz nie mialam pozwolenia na pobyt staly. Mialam
      ubezpieczenie turystyczne, ktore niestety nie obejmowalo ciazy (bo to nie
      choroba). Przez pierwsze miesiace sami oplacalismy wizyty u poloznej i badania
      USG. Dodam jeszcze, ze malzenstwem bylismy wowczas od 6 lat, moj maz pracowal,
      byl ubezpieczony, ale nie mial umowy o prace na przynajmniej rok (pracowal przez
      uitzentbureau) - stad brak tej cholernej karty. Wszystko skonczylo sie dobrze i
      nie musielismy sami oplacac porodu (cesarka i pare dni w szpitalu) - na czas
      dostalam karte stalego pobytu. Acha - koszty poloznej nie byly zbyt wysokie.
      I jeszcze - przy drugim porodzie dostalam znieczulenie. Zaproponowala mi to
      lekarka jeszcze przed. W zasadzie mialam wskazanie do ponownej cesarki, ale tu
      wszystko chca naturalnie. Po 24 godzinach skurczow podali mi znieczulenie, a po
      40 zrobili druga cesarke.
      Pozdrawiam. Zycze zdrowka i malo stresow w ciazy. Wiem, ze to bardzo trudne nie
      zamartwiac sie, ale sprobuj.
      Kasia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka