Dodaj do ulubionych

opuchlizna

22.04.07, 23:13
zapytam Was - bo sie waham z jechaniem na pogotowie jeszcze...
stalo sie mi tak, ze mam opuchlizne na kolanie i juz robia mi sie klopoty ze
zginaniem nogi - jak po tutejszemu jest kwasna woda? i czy dostane takie
tabletki do sporzadzania tejze w aptece? w PL jest to Altacet, a tu?

na skutek porannych harcow z Mlodym, maz mi tak niefortunnie upadl - lokciem
w kolano moje huknal, ze az mi tam cos chrupnelo, przeskoczylo, czy cus...
potem bylo OK wiec jezdzilam rowerem, no a pod wieczor noga puchnie i kluje
czasem cos w srodku :( jak mi nic nie pomoze do jutrzejszego popoludnia jade
na pogotowie...
Obserwuj wątek
    • azza4 Re: opuchlizna 23.04.07, 09:15
      No wiesz...jak cos chrupnelo i przeskoczylo to raczej jakas tam kwasna woda nie
      pomoze.Opuchlizne traktuje tez octem ale w twoim przypadku bym poszla do
      lekarza a najlepiej odrazu do szpitala bo wiadomo jak to z tutejszymi
      lekarzami.Chyba,ze masz szczescie i trafila ci sie igla w stogu
      siana.Powodzenia:)
    • lenkaaa Re: opuchlizna 23.04.07, 12:06
      Corneliss, daj znać co tam z kolanem. Byłaś u lekarza ? Jak przeczytalam, że
      cos ci chrupnęło w kolanie to najlepiej to nie brzmi...
    • nexus_of_a_crisis Re: opuchlizna 23.04.07, 13:57
      kiedyś dzieciak sąsiadów przewrócił mi taboret centralnie na kolano... przez
      jakiś czas było całkiem ok, pochodziłem ze dwa dni w bandażu elastycznym, na
      trzeci dzień ból i opuchlizna. to było za czasów ogólniaka jeszcze, poszedłem do
      szkoły, ale miałem już nawet problem z siedzeniem w ławce, bo nie mogłem tak
      zgiąć kolana, żeby się zmieścić (kawał chłopa byłem - 198 cm w kapeluszu. bez
      kapelusza jakieś 17 lat :-)
      skończyło się na ortopedii, sam ordynator wbił mi taką strzykawę w kolano, że
      mało na zawał nie zszedłem i spuścił ze 100 ml żółtawego płynu. od tego czasu
      jak ręką odjął - żadnych leków, maści...

      podobnie miała moja koleżanka z pracy - po stłuczce samochodem. też wysięk, ale
      lekarz zastosował chemię zamiast fizyki. diklofenak i octan glinu (czytaj:
      voltaren i altacet ;-) efekt ten sam, tylko że woziła się z tym kilka dni dłużej.

      nie mniej jednak - znajoma karateka, po kontuzji kolana zaniedbała sprawę i
      skończyło się usunięciem rzepki po kilku miesiącach permanentnego stanu
      zapalnego. musiała skończyć ze swoim hobby, bo następny taki uraz to by znaczył
      w najlepszym razie sztywną nogę do końca życia.

      moim zdaniem lekarz powinien obejrzeć kolano choćby po to, żeby cię uspokoić, że
      nic złego się nie dzieje. ja wychodzę z założenia, że lepiej wyjść na panikarza
      i hipochondryka niż cierpieć na stare lata z powodu odnawiających się kontuzji...

      nex

      ps. jeśli zaleci paracetamol to ze swojej strony mogę poradzić żebyś spytała czy
      zamiast tego może być ibuprofen - bo w przeciwieństwie do paracetamolu wykjazuje
      też działanie przeciwzapalne. to takie dmuchanie na zimne.
      • corneliss Re: opuchlizna 23.04.07, 14:42
        Diclac LipoGel takie cudo przywiozla mi Zuzka, na razie smaruje i czekam na
        efekty...
        nie mam mozliwosci nie nadwyrezania nogi, musze pare razy dziennie chodzic po
        schodach :(, musze tez wychodzic z domu
        trudno mi zgiac do 90st. ale da sie zyc, nie boli tyko jest spuchniete, wcieram
        i wcieram ;) Nex straszysz mnie ;))) mam nadzieje ze to nic groznego, a ta masc
        tak jak napisales wyzej zawiera ten diklofenak sodu
        • zuzka71 Re: opuchlizna 23.04.07, 21:21
          testowane na malzonku, na tymze dziala;P tobie tez przejdzie po tym na bank,
          jezeli tylko to stluczenie i opuchlizna a nic powazniejszego...czego ci nie
          zycze..bo wtedy bez lekarza sie nie obejdzie..pozdro
        • nexus_of_a_crisis Re: opuchlizna 24.04.07, 13:23
          corneliss napisała:

          > trudno mi zgiac do 90st. ale da sie zyc, nie boli tyko jest spuchniete,
          > wcieram i wcieram ;) Nex straszysz mnie ;))) mam nadzieje ze to nic groznego,
          > a ta masc tak jak napisales wyzej zawiera ten diklofenak sodu

          ano. i to właśnie dlatego cię nie boli :-) diklofenak działa przeciwbólowo :-)

          jeśli ktoś akurat je, to proszę nie czytać tego co poniżej ;-)

          ja jeszcze czułem wyraźnie przelewanie się tego płynu w kolanie. zgiąć udawało
          się bardzo powoli - płyn znajdował sobie nowe miejsce. potem trudno mi było
          wyprostować nogę, też udawało się to zrobić tylko bardzo powoli.

          nex
          • corneliss Re: opuchlizna 24.04.07, 14:01
            przez noc opuchlizana troche zeszla, ale nowy dzien i nowy wysilek i znowu to
            samo - a nie moge lezec do gory brzuchem
            robie sobie jeszcze zimne oklady, takim kompresem zelowym, spalam z tym, poza
            tym dokupilam zel jakis homeopatyczny Arniflor - pani w aptece polecala
            Voltaren, ale ten ma dzialanie rozgrzewajace, czyli w tym przypadku psu na
            bude ;)
            jeszcze sie pojde zapytac o Aluminii acetotartras - bo pyt. o kwasna wode nic
            nie daly... - teraz Altacet jest ponoc i w zelu w PL-u
            nic mi sie nie przelewa, przynajmniej nie czuje, wczoraj na spacerze cos mi
            tylko 'pykalo' w okolicy bocznego wiezadla - ale sie nie nakrecam narazie...
            • nexus_of_a_crisis Re: opuchlizna 24.04.07, 15:27
              aa jak pykało, to inna sprawa. to w takim razie poprosiłbym od razu o rentgen :-)

              mowiłem już, że mam gdzieś jeśli mnie biorą za hipochondryka. ale dochodzi
              jeszcze fakt, że płacę tu całkiem spore pieniądze na ubezpieczenie. niech mam
              coś z tego choćby w postaci obmacania nogi przez lekarza. psiakrew, właśnie
              pomyślałem, że zrobiłem błąd, bo powinienem wybrac *lekarkę* domową...

              nex
              • beba3 Re: opuchlizna 25.04.07, 08:26
                Corneliss!
                Dbaj o siebie dziewczyno! I niepotrzebnie sie nie mecz!
                Masz tak jak ja: uklepie sie...
                Nie zawsze niestety...
                Moj papcio ma od lat klopoty z kolanami. Nareszcie dla sie namowic i czeka na
                operacyjne oczyszczanie kolana. Ma pomoc na gora dwa lata. Na przeszczep sie
                nie zgadza. A zaczelo sie tak niewinnie...
                To oczywiscie skrajny przypadek i moj papcio leciwy chlopak juz jest ale nie
                biez na 'przetrzymanie'. Nie warto sie meczyc!
                PS
                Nexus!
                Skoro w wieku lat siedemnastu miales te 190 ilestam cm to ile centymetrow masz
                teraz? ;-P
                • corneliss Re: opuchlizna 25.04.07, 11:34
                  schodzi, schodzi ale jak tylko zejde po schodach x razy to pod wieczor znow
                  banka
                  ale nie boli, jest glupi dyskomfort przy zginaniu, ale za to wczoraj po wyjsciu
                  z apteki sie usmialam
                  poszlam z lacinska nazwa - octanowinian glinu (czyli to co w altacecie siedzi)
                  a tu na mnie wielkie galki ze oni tego nie maja, pani zaproponowala mi masci
                  ktore mam - potem wyjela wielka ksiege lekow, mowiac ze maja tu ludzi z calej
                  europy i musza taka knige posiadac (no fakt najwiecej tu niemieckich tetrykow
                  na wczasach teraz) altacet sie tam znalazl, ale sie okazalo ze nie ma
                  zamiennika holenderskiego, a to zaczela szukac po podobienstwie nazw, wynalazla
                  mi Ultacit, ktory okazal sie byc lekiem na niestrawnosci, refluks i klopoty
                  zoladkowo-jelitowe ;)))
                  • beba3 Re: opuchlizna 25.04.07, 12:38
                    Ulatacit, nie znam ale to mi przypomialo jaki sposob na bolace kolano poleca
                    moj Tesc: lewatywa! ;-D
                    Na inne dolegliwosci i schorzenia dziala podobno rowniez! ;-P
                    A tak na powaznie: mam nadzieje ze jednak przejdzie samo...
                    Elastyczna opaska moze? Jak sugerowal naxus.
                    • corneliss Re: opuchlizna 25.04.07, 13:00
                      jest obowiazkowo...
                      • tijgertje Re: opuchlizna 25.04.07, 13:21
                        Corneliss, mam nadzieje, ze ci sie szybko to kolano poprawi. Ja kiedys
                        ratowalam zabe, ktora wpadla do dziury z kaloryferem, zle polozylam kratke i
                        sama w dziure wpadlam, obilam strasznie lydke z przodu. Spuchlo jak balon, po
                        3 dniach opuchlizna nie zeszla, wiec pobieglam do lekarza, okazalo sie, ze nic
                        nie bylo poza stluczeniem, ale bolalo dlugo i spuchniete tez bylo tygodniami.
                        Teraz temperatury sptrzyjaja niestety opuchliznie, ale jak nie zejdzie, to na
                        twoim miejscu gonilabym w piatek do lekarza, niech obejrzy to kolano, lepiej na
                        zimne dmuchac. Poczte dostalas?
                      • go.ga Re: opuchlizna 25.04.07, 15:31
                        Corneliss, idz do lekarza. Naprawde ktos powinien Twoje kolano obejrzec.
                        • go.ga ps 25.04.07, 15:32
                          "Babcinym" sposobem na opuchlizne sa podobo oklady z lisci kapusty. Nie wiem
                          czy skuteczne, bo nigdy nie probowalam.
                          • efkamarchefka2 Re: ps 25.04.07, 16:29
                            go.ga - o okladach z lisci kapusty slyszalam, na ... mleczne piersi :-), ale
                            zeby na kolano opuchniete? ale kto wie.
                            jak moj maz (Holender) uslyszal, ze na przeziebienie babcia kazala moczy nogi
                            w goracej wodzie i pic mleko z miodem i maslem, to sie smial, ale jak
                            zachorowal i go zmusilam do stosowania, to uwierzyl, ze u nas nikt dzieci nie
                            torturowal, tylko im pomagal.
                          • loveling kapusta 25.04.07, 21:07
                            Zgadza, moja mama tez polecala ten sposob, ale to w zasadzie tylko na
                            wyciagniecie nadmiaru wody z organizmu, np. z kolana. No a w przypadku
                            mechanicznego uszkodzenia to raczej psu na bude i chyba trzeba by sie przejsc
                            do lekarza jednak... Bo kapusta pomoze doraznie, a przyczyna tkwi... Cornelisku
                            kochany, idz do lekarza Ty lepiej ;-)
                • nexus_of_a_crisis Re: opuchlizna 25.04.07, 13:20
                  > Skoro w wieku lat siedemnastu miales te 190 ilestam cm to ile centymetrow masz
                  > teraz? ;-P

                  no niestety już nie urosłem bardziej od tamtej pory :-)

                  nex

                  ps. lewatywa... rotfl :-D na to bym nie wpadł
    • tijgertje Re: opuchlizna 27.04.07, 16:48
      Corneliss cos podejrzanie cicho siedzi. Jak tam kolanko???
      • corneliss Re: opuchlizna 27.04.07, 21:36
        zabiegana jestem .... kolano na chodzie, ale zbolale, mam jakas mala fobie co
        do aktywnego zginania i oszedzam noge
        juz opuchlizna mi zeszla we czwartek rano, a to tez za sprawa 'babcinego tipa'
        (gdybym nie pogadala z mama pewnie meczylabym sie dalej) otoz na opuchlizne
        pomagaja oklady z mieszanki szklanki wody i lyzeczki sody oczyszczonej - bo to
        kwasne i wyciaga - i zbieg okolicznosci bo sode mialam w domu :)

        chodze z bandazem elastycznym, ale sie nie forsuje zbytnio
        dzieki za kibicowanie, mam nadzieje ze bedzie OK :)
        • go.ga Re: opuchlizna 28.04.07, 21:39
          > chodze z bandazem elastycznym, ale sie nie forsuje zbytnio
          > dzieki za kibicowanie, mam nadzieje ze bedzie OK :)

          A u lekarza bylas?
    • mysza_33 Re: opuchlizna 28.04.07, 22:58
      Corneliss, cholero, idź Ty do lekarza. Naprawdę. Wiesz, że staw kolanowy jest
      najbardziej nie tylko urazowym kolanem, ale i naj... skomplikowanym. Stąd
      chirurgia stawu kolanowego jest.
      Jeśli coś tam Ci się połupało to być może nie czujesz tego przy nagromadzeniu
      płynu i ogólnej opuchliźnie, ale taki mały elemencik może nieźle namącić. Tym
      bardziej, że w ciągu dnia kolana bardzo obciążamy, a i jazda na rowerze
      (niepoprawna, bez uwagi na kolana) też daje mu w dupę.
      Uwierz mi w stawie kolanowym jest co zrywać i ma się co niszczyć: 4 więzadła,
      łąkotki, a to wszystko poprzedzielane na piętro górne i dolne, stronę prawą i
      lewą, otoczone odrębnie bięgnącymi błonami torebki stawowej. Mogły polecieć
      łakotki albo odłupać się elementy kostne, które wystają na piszczeli i są
      miejscami przyczepu więzadeł.
      Nie bagatelizuj, bo potem pozszywać to wszystko i doprowadzić do porządku jest
      strasznie trudno. Im dłużej zwlekasz, tym gorzej, bo możesz pozbawić tkanki
      możliwości regeneracji, jeśli utrzymujesz stan zapalny, no a już coś chrupiące w
      kolanie. Corneliss, biegiem do lekarza!!!

      Mysza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka