krakuskaa 21.09.14, 20:13 Dziewczyny postanowiłam zapakować karty do komody. Nie wiem jak dużo czasu tam spędzą, może może bardzo mało, a może tam zostaną, jakoś straciłam wiarę w tarotową moc. Miałyście tak może- takie chwile zwątpienia? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
algaria Re: Rozstanie;) 21.09.14, 20:27 Mogą Nie Ty pierwsza, nie ostatnia.. dobrze że schowałaś karty a nie wyrzuciłaś do kratki ściekowej.. Jak będą chciały to same Cię "wezwą" Tylko się z nami nie rozstawaj Odpowiedz Link
rozmaryn_1 Re: Rozstanie;) 21.09.14, 20:32 A co się stało, że zwatpiłaś? Nie jestesmy maszynami, czasem ma się chaos w głowie, za duzo pytań, pytam o jedno, karty o czym innym, ale jak czuję, że tak się dzieje, to odstawiam, ale tylko na tyle, co konieczne, a potem wracam do nich. W sumie jakiegos wielkiego kryzysu wiary w Tarota chyba nie miałam. Wiem po prostu, że jak cos nie idzie, to ma to zwiazek ze mną i tym co się dzieje w mojej glowie. Czasem trzeba się wyciszyc i tak ma każdy chyba. Wiesz kiedy najszybciej rodzi się zwatpienie? Jak Ci Tarot naobiecuje czegoś, ale trzeba na to czekać i czekać... i wtedy rodzi się niepewność Łatwo jest komus powiedzieć, żeby czekał, bo bedzie dobrze, trochę gorzej to sobie samemu przetłumaczyć Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Rozstanie;) 21.09.14, 20:47 Witam Nie, nie tracę wiary. Karty dobrze gadają, tylko interpretator jest do kitu;-P Ale owszem, czasami chowam, żeby zatęsknić. Pzdr. Ing Odpowiedz Link
babowa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:01 ty krakusko, zwrotna jestes co jakis czas masz takie momenty zwatpienia a ja mam chwile lenistwa nie ruszam kart od miesiaca leza i odpoczywaja ale to cała ja potem pewnie rusze ale krakusko, forum poczeka na ciebie Odpowiedz Link
krakuskaa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:08 No tak--wiem, że czasem coś się sprawdza, ale raczej nie za często, LUBIĘ je nadal, i nigdy ich nie wyrzucę, mam w końcu 5 pięknych talii, wiem, że to rozstanie nie na zawsze, muszę od nich odsapnąć tylko, raczej. Zamykanie w komodzie nie poszło mi lekko--więc karty schowane ale reszta mojego warsztatu została na swoim miejscu- tak wygląda moje rozstanie. Algario a Cesarzowa chyba mnie dobiła, ja tej karty w ogóle nie rozumiem, o 2 Denarów nie wspominając. Aha- z forum się nie wyprowadzam przecież, dziewczyny, nie ma takiej opcji, Odpowiedz Link
inguszetia_2006 Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:15 Witam A czego ty w Cesarzowej nie rozumiesz co? Cesarzowa jest jak koń, co ma klapki na oczach, ma być tak jak ona chce, a jak jest inaczej, to tym gorzej dla faktów. Cesarzowa niektórych spraw nie rusza do przodu, bo się okopała na swoim zaszczytnym stanowisku i patrzy z ukosa. Czy i kiedy "pospólstwo" zapuka po złocisza?;-P Cesarzowa pychę ma wpisaną w stan. No! Pzdr. Ing Odpowiedz Link
krakuskaa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:22 Ing bo ja miałam od Algarii Cesarzową na ten tydzień, ale na działania drugiej osoby, wobec mnie no i nic się nie wydarzyło, więc zastanawiałam się, o co chodzi z tą kartą. Odpowiedz Link
babowa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:23 cesarzowa jest lekko wyniosła kobieca i niedostepna ona tym maluczkim siebie udziela jak oplatka jest tez zadufana choc i madra zimna wyrachowana i lubi konkrety nie moge pic za wiele:0 Odpowiedz Link
krakuskaa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:28 chyba ja jak nic ale w kontekście nie rozumiem, dziewczyny jest źle, nie wiem czy to rozstanie potrwa choć do jutra,,,,już wiem, że to mój jedyny, życiowy nałóg, pozytywny,, Odpowiedz Link
babowa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:32 nic nie jest zle wszystko naturalnie sie rozwija na wszystko jest czas, co nie co przemyslec, samo sie poukłada to zdrowe podejscie moje podejscie:0 Odpowiedz Link
rozmaryn_1 krakuska 21.09.14, 21:45 Tak czułam, że Ci o ta cesarzową chodzi, bo przypadkiem czytałam Twoja weryfikację. Cieszyłas się na ta karte i spojrzałam, bo byłam ciekawa, jak Ci się sprawdziła. Powiem Ci więc co ja sądzę o cesarzowej, a nuz ci coś pomoże. Cesarzowa to karta bierności. jeśli więc pytasz, czy ktos wykaże się postawa aktywna wobec Ciebie, to nie, cesarzowa lezy i odpoczywa. jak coś ma przyjść, to się do niej musi pofatygowac. Zupełnie inaczej może być kiedy pytasz, jaka to osoba. Wtedy wychodza jej inne cechy- władczość, pewność siebie itd. Ale ta karta sama w sobie nie ma aktywności, może więc dezorientować. na pytanie- co robić, nie wiadomo czy czekać czy stac się cesarzową, która bierze, co chce. no niestety ta karta ma w sobie taką sprzeczność. To karta rolnictwa, ziemi czyli jest praca, a potem czas dojrzewania. Najlepiej byłoby dobrac cos dla pewności. Jesli pytasz o rade na mężczyznę i wyjdzie cesarzowa, to moze byc tak, że praktycznie nie mozesz nic zrobic, tylko pokazac mu sie jako kobieta, a on sam musi dostrzec, że to TA kobieta. Cesarzowa to równiez wpływ jakiejkolwiek innej kobiety na sprawę i wtedy tez trzeba dobrac, bo nie wiadomo, czy to wpływ korzystny czy nie. Na pewno ci się jakos ta cesarzowa objawiła w tym tygodniu, może to Ty byłas tą nieaktywna i czekającą na rozwój wydarzeń kobieta ? Trudno tak wyciagac wnioski, jak się tematu nie zna, ale na pewno jest na to odpowiedz, tylko jesteś trochę rozczarowana i jej nie zauwazyłaś. Z forum nie odchodz, bo gdzie znajdziesz takie bratnie duszyczki jak tu ? Odpowiedz Link
krakuskaa Re: krakuska 21.09.14, 22:20 Rozmarynka nigdzie się nie wybieram, brak działania cesarzowej jakoś mnie zniechęcił, ale nie rozvzarowal tak bardzo, pewnie, że chciałabym żeby karty się sprawdzały, bo to pokazuje że rzeczywiście pokazują przyszłość, ale ja już w ważnych sprawach mam dowody że działają, czyli tak źle nie jest Dziękuję ci za wyjasnienia, Odpowiedz Link
algaria Re: Rozstanie;) 21.09.14, 23:03 A ja już od dawna uważam że Cesarzowa siedzi i tęsknie spogląda - ona tyłka nie ruszy do działania zwłaszcza do kontaktu ale oczekuje go i wygląda .. niestety często ten kontakt nie następuje, a jeśli już to po długim czasie i to nie z inicjatywy Cesarzowej 2 monet to wahanie osoby raz chce raz nie ale do działania się nie kwapi zwłaszcza do kontaktu - on chciałby ale boi się Odpowiedz Link
ag_at5 Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:36 I słusznie. Odpocznij. Intuicji też nie powinno się zaniedbywac. Możesz się udzielac w dziale jadłodajni i upiekszanie na zawołanie jeśli czas Ci na to pozwoli. Do miłego. Odpowiedz Link
nikix Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:44 Ja tak mam od czasu do czasu. Chowam karty z postanowieniem, że sobie odpoczną i że ja odpocznę ale długo to nie trwa. Zazwyczaj po dniu góra dwóch je wyciągam z powrotem Odpowiedz Link
krakuskaa Re: Rozstanie;) 21.09.14, 21:44 Aga , ja na gotowaniu się nie znam, więc tam nie wpadam, forum nie porzucam, bo jestem od początku, zresztą będzie dobrze, póki co---jutro do szkoły hihi Odpowiedz Link
ag_at5 Re: Rozstanie;) 21.09.14, 22:37 Krakuskoo, i nie znaj się jak najdłużej na gotowaniu. Są rzeczy ważne i ważniejsze. Od czego są na tym swiecie restauracje? Matki, babki, adoratorzy, mężowie? Odpowiedz Link