Dodaj do ulubionych

Anka Przybylska zmarła *

05.10.14, 21:12
zal wielki, młoda, piekna, 3 dzieci
zycie przed nia
smutno mi bardzo
Obserwuj wątek
    • algaria Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 21:40
      W szoku jestem... rak trzustki jest niestety nieuleczalny choć pan Kolberger żył z nim 18 lat..

      Za młoda, za piękna - niestety życie nie jest dane ani młodemu, ani staremu, a śmierć wszystkich zrównuje

      Bardzo, bardzo mi smutno
    • nikix Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 21:59
      Czytałam ale czytałam też coś innego:
      natemat.pl/110123,anna-przybylska-nie-zyje-informacja-nieprawdziwa
      To potwierdzona wiadomość ?
      • ag_at5 Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 22:22
        Bardzo smutna wiadomość
        [*]
        • nikix Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 22:30
          Jestem w szoku. Łatwiej mi było wierzyć, że to nieprawda.
          To była taka sympatyczna i normalna dziewczyna.


          • babowa Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 22:39
            no własnie, normalna
            jakos tak oklapłam
            wiem, smierc kazdego z nas czeka, ale liczyłam, ze uda jej sie
            a ta trojka dzieci bez mamy- mocno daje po emocjach
            no tak miało byc
            • rozmaryn_1 Re: Anka Przybylska zmarła * 05.10.14, 23:13
              Też jestem w szoku...
    • baba_potwor Re: Anka Przybylska zmarła * 06.10.14, 01:18
      Komuś się cholernie zegarek spieszy. Ta wiadomość przyszła o jakieś 50 lat za wcześnie.
      • leda-is-one Re: Anka Przybylska zmarła * 06.10.14, 05:38
        sad
        • nagietek123 Re: Anka Przybylska zmarła * 06.10.14, 06:53
          Bardzo smutna wiadomość...
    • bronxi Re: Anka Przybylska zmarła * 06.10.14, 11:21
      Przypomniało mi się coś...
      W tamtym roku w dzień Wigilii rano włączyłam fb, żeby zerknąć, a tam dziwny wpis z gwiazdką na stronie mojej koleżanki.. okazało się, że Magda mając 30 lat zmarła na raka.. koleżanka ze studiów 5 lat dzień w dzień się widziałyśmy, bo do jednej grupy chodziłyśmy.. ukrywała wszystko w tajemnicy, mało kto wiedział.. rok wcześniej byłyśmy na weselu wspólnej koleżanki podobno już była chora, ale nic nie mówiła, nic nie było widać, uśmiechnięta jak zawsze..
      Całą wigilię nie mogłam dojść do siebie i w sumie do tej pory nie wierzę, że jej nie ma..
      Całe życie miała przed sobą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka