Zainspirowana małą dyskusją w wątku nagietka w sprawie Maga to i ja się wypowiem trochę anegdotycznie
Niedawno wpadł mi w rękę i przed oczy (w gazetce z jakiejś drogerii

) wywiad z Najjaśniejszym Jego Osobliwością Wróżbitą Maciejem. Opowiadał on jak to biegał z mamą po wróżkach i w końcu sami (mama i on) kupili karty Tarota. Przez lata oboje z mamą ćwiczyli - wyciągali karty i zapisywali skojarzenia, na żadnych książka się nie opierali - tylko na własnej intuicji. (dodam że Czarodziej Nasz Narodowy swoje pierwsze kroki stawiał na forum po sąsiedzku - jedynym wówczas

) No ok - poznawanie kart swoją własną drogą jest najlepszą drogą do ich poznania.. ale gdzie w tym wszystkim jest Mag? Otóż Jego Nieomylność powiedział w wywiadzie iż zaraz po zakupie kart - zapytał się ich kim będzie i .. wyciągnął Maga
Niewtajemniczeni odebrali to jak znak że on Magiem, Czarodziejem, wręcz Czarnoksiężnikiem - co również tak przedstawił w wywiadzie - uśmiałam się z tego jak norka.. Tak czy inaczej
Mag idealnie pokazał to kim naprawdę jest Naczelny Wróżbita Kraju

- ot jako karty prawdę mówią

On i świeci i błyszczy i manipuluje i idealnie potrafi sprzedać to co chce i to co chce kupić klient. A czystej magii w Magu?... Abrakadabra to czary i magia, sekretem jest przepis na gumisiowy sok, tam hokus - marokus dostarcza złych pokus... lalalala
A teraz się łapię za odkurzacz i zaraz sypialnię sprzątnę w mig <śpiewa do muzyki pieśni weselnej "a teraz idziemy na jednego" >
Dziękuje za wysłuchanie mojego koncertu - wiem muszę zmienić dilera