Dodaj do ulubionych

Bliźniacze dusze

25.03.18, 15:06
Jakiś czas temu pisałam tu czy wierzycie w połączenie telepatyczne.. w sensie pieką mnie uszy dość często i wydaje mi się ze ma to związek z pewnym panem. I to jest takie dziwne, spotykaliśmy się jakiś czas, głównie z mojej inicjatywy, no i w końcu olalam temat bo ile można zabiegać, jakby chciał to wie gdzie mnie szukać ze tak powiem wink ja się już nawet z tym pogodziłam choć chemia między nami była niesamowicie silna, z mojej strony na pewno, nie będę się wypowiadać za niego bo wiecie jak jest - 'może za dużo sobie wyobraziłam' wink do brzegu - przyśnił mi się wczoraj, zresztą on w przeciągu ostatniego roku bardzo ale to bardzo często mi się śni i te sny są takie realne, taka tęsknota mi się włącza a jak śni mi się ze mnie przytula czy coś to te sny są takie realne.. często też popatrzę na coś i np wzorki na pościeli, na podłodze czy ścianie układają się w pierwszą literkę jego imienia uncertain no i wczoraj to już przeszłam sama siebie bo śniło mi się ze próbuję napisać do niego wiadomość a pojawiły się jakieś problemy, myślę ale jak to się nie da zaraz napiszę i obudziłam się z telefonem w ręku i wybranym jego numerem juz żeby sms wysłać! O tyle dobrze ze się rozbudzilam, bo już taka zadowolona chciałam pisać jak mu weekend mija smile ale się ocknęłam, oceniłam sytuację no i kurde gdyby mu zależało to przecież by się odezwał i nic nie napisałam. Ale wiecie co, jakoś mnie tknęło żeby karty postawić 'po co ja się właściwie pojawiłam w jego życiu?' i wyszły gwiazda+papież. Czytałam ze to połączenie oznacza bliźniacze albo przynajmniej bratnie dusze, wzajemne przyciąganie i wiele rzeczy się zgadza jak oceniam nasza znajomosc. Robi mi się gorąco i słabo jak gdzieś go spotykam, nie mówiąc o tych snach, uszach itd. no silne to jest. Tylko co z tego skoro nasza znajomość się nie rozwinęła bliżej, myślę że stchórzył albo się na mnie czai (on mi często w kartach na pytanie jaki to mężczyzna wypada jako kapłanka) W każdym razie ja czuję się zdrowo poschizowana jak o tym myślę, nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. I tak się zastanawiam jak się go pozbyć czy jak rozpracować tą energię między nami skoro z tego i tak nic nie będzie? Jakieś pomysły (poza wizytą u psychiatry)? 😁😁😁
Obserwuj wątek
    • donbas Re: Bliźniacze dusze 28.03.18, 16:36
      1. Wierzymy w połączenia telepatyczne. Wprawdzie w astralu jest więcej śmieci niż pereł, ale coś w tej telepatii jest.
      2. Faktem jest, ze jak facet chce, to nic mu nie przeszkodzi. Będzie zabiegał i tyle. zawsze znajdzie powód, pretekst czy coś tam aby przynajmniej "wpaść" na obiekt zainteresowania.
      3. Czasem jednak są przeszkody różnego rodzaju ( różnica wieku, związek, dzieci itp) i zwycięża rozum nad emocjami. Po prostu człowiek sam sobie wytłumaczy, że trudno ale nie.
      4. Czasem jednak można sobie coś "wkręcić" , ale coś w tym chyba jest jesli chemia tak silna. Chociaż może to być tylko jednostronna chemia.
      5. Czy wzajemne przyciąganie to trzeba by synastrię zrobić i spojrzeć na węzły i inne połączenia.
      6. Jest też tak, że jak " ktoś jest gotowy to zjawia się nauczyciel" czyli coś lub ktoś pojawia się na drodze innego człowieka w jakimś celu np. aby zwolnić, aby się przyjrzeć sobie , aby zmienić swoje życie - no, po prostu po coś, ale niekoniecznie po to aby dwie osoby były razem ze sobą.
      7. W takich "innych" sytuacjach niestety trzeba "wyjść z siebie i stanąć obok" aby realnie ocenić to , co nas spotkało i zastanowić się po co nas to spotkało.
      Podobno w sytuacji bliźniaczych płomieni, bliźniaczych dusz, czy dwóch połówek pomarańczy fascynacja jest wzajemna. Podobno. Bo ja osobiście obserwując takie rzeczy nie stwierdzam w każdym przypadku wzajemności.

      Jak widać niezbadane są wyroki boskie a i czas nie leczy ran.
    • nixie.x Re: Bliźniacze dusze 28.03.18, 21:06
      Spróbuj sobie zrobić "doniczkę partnerską" Twoją i Pana i sprawdź karty "karmiczne".
      Gdzieś tu na ABC jest wątek jak się to liczy.
      • monkaaa85 Re: Bliźniacze dusze 30.03.18, 09:23
        Próbuję się dystansować, na razie mi się udaje wink juz tyle kart na niego postawiłam i rozkładów, że mam przesyt wink myślę że na razie taką doniczką tylko sobie namieszam w głowie, ale za jakiś czas znając życie to zrobię wink na razie zgadzam się z tym co napisała donbas, dużo przeszkód między nami i bierność obu stron..
    • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 31.03.18, 14:59
      Co by było z Twoim życiem uczuciowym, jakby tego faceta nie było wcale, w sensie czy miała byś co zrobić z pokładami miłości, chociażby. Nie pytam, czy masz dziecko, psa, czy kota, ale podsuwam Ci tylko taką myśl, że czasami człowiek potrzebuje kogoś, w kogo może ulokować swoje uczucie, nadzieje, licząc na odwzajemnienie i to, że się pojawia taki "obiekt" też jest karmiczne. Czasem lepiej się zafiksować, niż mieć na tym polu całkowitą pustynię - to nie musi tyczyć się Ciebie, ale tak ogólnie... Często wcale nie chodzi o konkretną osobę, a o chwycenie się kogoś, bo większość ludzi musi kochać, by żyć, a nie każdy ma obok siebie kogoś takiego, więc to czasem taki substytut, a zafiksować się można bardzo silnie. Wtedy można to nazwać np. negatywną miłosną karmą, bo jest problem, jeśli się człowiek znajduje w takiej sytuacji, tak wygląda jego życie uczuciowe. Ja miałam takie jazdy wiele miesięcy, więc wiem, o czym piszę, a i się napatrzyłam na forach na podobne przypadki, niektórych trzyma dużo dłużej, ale jak ktoś chce być uzależniony od pewnego schematu, to trudno to zmienić, to trzeba samemu szczerze chcieć się "uwolnić", a dla niektórych (pozornie) nie ma alternatywy... Czasami takie karmiczne spotkania są po to, by zobaczyć problem, bo na ogół nie tylko w samej takiej relacji on jest, a w życiu danej osoby ogólnie i czasem po obu stronach.
      • monkaaa85 Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 09:38
        Ja taka nie jestem, że pakuję się w miłosne tarapaty z facetami i chwytam i trzymam byle ktoś był. Wolę ostrożnie do tego podchodzić, ułożyć sobie życie z facetem z podobnym systemem wartości do mojego i podobnym podejściem do życia. Tutaj była silna chemia, silne uczucie, myślałam że to TEN wink ale po prostu panu zabrakło odwagi, ma bałagan w życiu osobistym. Myślałam że zamierza zrobić z nim porządek w inny sposób, ale tak to w życiu, czasem wybiera się kierując rozumem i logiką a nie sercem wink
        • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 10:11
          albo właśnie nie pokierował się chemią, co też można zrozumieć. to, co dla zauroczonej kobiety jest "bałaganem w życiu osobistym", dla faceta może być porządkiem....a relacja z daną kobietą może być postrzegana przez niego, jako ewentualne pakowanie się w bałagan właśnie... z resztą nie słuchaj mojego marudzenia, bo mnie fora ezo spaczyły totalnie - za duża koncentracja podobnych historii i wręcz sztampowy odbiór ich przez kobiety, no niestety...można by już książkę napisać big_grin
          • monkaaa85 Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 10:57
            Bo to samo życie takie historie pisze wink ja wiedziałam że nie jest rozwiedziony, ale powiedział mi ze jest kawalerem, o żonie wiedziałam że spotyka się z innymi a od 2 lat nawet w takim poważniejszym związku była. Pojawiłam się ja, chciałam ułożyć życie z panem mimo obaw ze może być jakiś pokaleczony przez te swoje przeżycia (ona go wielokrotnie zdradziła a poprzednia zostawiła dla innego, myślałam że po prostu będzie ostrożny w podejściu do kobiet i prędko mi nie zaufa), na spokojnie do tego podchodziłam i ostrożnie i przede wszystkim rozważnie, facet mi nawet fochy strzelał ze za mało jestem zainteresowana i jak wyszło? Tzn na jaw musiało wyjść ze się spotykamy bo pani żona nagle wielce o mnie zazdrosna i na mnie obrażona, jej koleżanki też nagle mnie nie znają a i pan się zdystansował więc po tym wnoszę ze jednak wcale nie taki koniec u nich i wcale się tam nie pcham, bo po co jeszcze ja w takim bagienku. Pana spotkałam niedawno, widać że dalej mu się podobam i jest zainteresowany, nawet przyjemniej mi okazuje zainteresowanie niż wcześniej, ale sam nic nie inicjuje, podejrzewam ze po prostu chce mieć czyste rączki - ja nic nie robiłem, to ona za mną biegała. Ale ja sobie na coś takiego nie pozwolę, nie jestem typem kobiety na boku, czuję się fajna, atrakcyjna,wartościowa i mam swoje ambicje w zyciu i stać mnie na pewno na dużo więcej niż bycie w ukryciu a myślę że na ten moment on nie ma mi nic więcej do zaoferowania niż skrywany romans. Nic nie zapowiadało ze mogą do siebie wrócić, tyle lat w separacji, nie wiem zresztą czy wrócili czy próbują się dogadać po prostu a tu proszę smile
            • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 11:20
              Sorry, ale jak żonaty facet przedstawia się, jako kawaler, to już widać, z kim się ma doczynienia... jeśli to o jednego i tego samego Pana chodzi, to kartę Cesarzowej i Kapłanki w pytaniach o niego, masz (moim zdaniem) już dawno zweryfikowaną.... jako Twój mąż przedstawiał by się pewno innej, jako kawaler.. big_grin a ze swoją żoną może są zwyczajnie siebie warci, jeśli faktycznie jest tak, jak powyżej opisane, bo co tam w małżeństwie faktycznie, to najlepiej wiedzą sami małżonkowie.

              "ja wiedziałam że nie jest rozwiedziony, ale powiedział mi ze jest kawalerem"
              to miło z jego strony, że nie powiedział, że jest wdowcem... wink
              • monkaaa85 Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 11:52
                Nie mam pojęcia powiem Ci szczerze. Nie zwodził mnie, po prostu pewnie myślał że jak ona układa sobie życie z innym to on też może. Jej coś nie pyknęło z tym facetem i nagle chce powrotu, inaczej nie traktowałaby mnie jako rywalki wink oni maja dziecko, bodajże 6letnie. Myślę że to jest czynnik decydujący o ich ewentualnym powrocie. Wiesz żeby to wszystko było takie oczywiste i czarnobiałe nawet by mnie w tej ich historii nie było wink i pewnie nie zainteresowałabym się tarotem big_grin bo zwykle najbardziej swojej intuicji słucham, ale facet się okazał wielką zagadką i tak naprawdę nadal jest wink
                • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 12:38
                  Monka, On w pewnym sensie, to Cię zwodzi do teraz.... Mam nadzieję, że Ty młoda jesteś i masz czas na tracenie go na rozkminianie takiego przypadku, ja myślę, że już klinicznego... wink Wybacz żarciki, ale to jest zabawne, choć jeszcze pamiętam, że jak się jest w takie cosik emocjonalnie zaangażowanym, to człowiek faktycznie wytłumaczy na korzyść absztyfikanta niemal każdą ewidentną bzdurę.

                  Miłego popołudnia, wesołego Dyngusa jutro, smacznych jajec big_grin
    • liu.jo Re: Bliźniacze dusze 01.04.18, 13:20
      Na przyszły miesiąc masz kolo fortuny, zaufaj przeznaczeniu bo nie wiesz co i kogo Ci życie przyniesie smile głowa do góry! wink
      • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 14:32
        Liu, to (chyba) nie było na miesiąc, a na tydzień.
        • liu.jo Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 17:27
          Zrozumiałam ze chodzi o kwiecień, ale może niech zainteresowana się sama wypowie wink
          • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 17:33
            Masz rację Liu, nie dla mnie była to karta, a pewna przedziału czasego nie byłam, dlatego w nawiasie napisałam "chyba".
            • ezorelax Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 17:34
              *czasowego
    • joanna9969 Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 02:24
      Ja tak mam z moim bylym , bardzo czesto mi sie sni jak chyba nikt inny w zyciu , czesto sciagamy sie myslami , bardzo trudno jest zerwac kontakt choc probowalam juz wiele razy ale zawsze "pekam" po kilku miesiacach , wiem ze pojawilam sie w jego zyciu po to zeby pomoc mu przejsc przez okres trudnych zmian , nie jestemy razem juz prawie dwa lata ale wiez jest
      • liu.jo Re: Bliźniacze dusze 04.04.18, 17:46
        Też tak mam, no nikt mi się tyle razy nie śnił i nie przewinął w myślach tak nagle. Myślę że telepatia i jakaś silna chemia między nami. Też myślę czy ja mu mam pomóc coś w życiu zmienić czy co. Dodam tylko że ja akurat stronię od kontaktu i trzymam dystans ale jak on mi się często śni i sponiewiera w nocy bo się dużo wtedy budzę to trudno nie uważać ze coś jest na rzeczy 😧

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka