W marcu będę u nas wybory na sołtysa. Obecny sołtys ze względu na stan zdrowia nie będzie już kandydował. Tak w zasadzie to nie ma następcy. Tak sobie pomyślałam o sobie.

Teraz sołtys nie musi być starszym panem/panią na emeryturze.
Nie wiem czy się nadaje i czy bym przeszła, bo na takie wybory głównie chodzą starsze panie, a po akcji ze świetlica to mam u nich niskie notowania.
Ktoś spojrzy w karty? Czy w ogóle powinnam się wychylać, a jeśli tak to jakie mam szansę na wygraną i czy mam predyspozycje ku temu stanowisku