raptiorianka
30.10.10, 00:23
witam
jestem trzy tygodnie po operacji usunięcia tarczycy i przytarczyc dolnych
niestety okazało się że mam nieruchome oba fałdy glosowe i szparę głośni 2,5 mm
pomimo leczenia sterydami, elektrostymulacji,ćwiczen, nivalinu,milgammy itd. nie chcą drgnąć
mówię tylko szeptem a każdy wysiłek powoduje atak duszności
*podobno na tym etapie nie da się stwierdzić czy to ustąpi - mam czekać pół roku
*nie można stwierdzić przyczyny ucisk ,przecięcie czy rozciągnięcie nerwu krtaniowego
*czy to kwestia nerwu górnego, wstecznego czy ich obu
*jakie są możliwości (czasowe odwiedzenie jednego fałdu, nacięcie fałdów, rekonstrukcja nerwu itd.) może są osoby które podzielą się swoimi doświadczeniami
*proszę osoby , które miały taki problem i niedowład ustępił o odp. po jakim czasie