olciatg
28.09.12, 10:20
Witam. Bardzo proszę o wyjaśnienie mi poniższych wyników, ponieważ sytuacja wygląda tak, że 2 lata temu chodziłam do pani ginekolog, która miała poglądy na życie z średniowiecza i która chyba kompletnie nie wiedziała, co robi - wysłała mnie pewnego dnia, ot tak, na badanie TSH i wyszło ok. 4,2. Oczywiście ona to zbagatelizowała, ja myślałam naiwnie, że jest ok. Aż do teraz, kiedy zmieniłam panią ginekolog, która zaniepokoiła się wywiadem ze mną i tym wynikiem. Więc przeprowadziła serię badań. Oto one:
Anty-TPO 57.48 IU/mL (0.00-5.61)
Prolaktyna 21.54 ng/mL (5.18-26.53)
Testosteron 0.71 ng/mL (0.09-1.30)
TSH 3.0971 uIU/mL (0.3500-4.4.9400)
Dodatkowo:
Glukoza 73 mg/dl (60-110)
Cholesterol całkowity 159 mg/dl (max. 200)
Morfologia - tu raczej wszystkie wyniki pośrodku skali
Czy takie wyniki mogą sugerować jakieś zburzenia tarczycy? Dodam, że pani doktor od razu zwróciła mi uwagę, że jestem strasznie blada... Do tego mam takie objawy, jak senność, łamliwość paznokci, trudności w koncentracji, przytyłam 7kg w ciągu 1,5 miesięca, itp.
Proszę o pomoc.