podostra
08.11.12, 23:57
Witam,
W czerwcu zachorowałam na podostre zapalenie tarczycy (chorobę the Qurveina), moimi objawami był potworny ból szyi oraz brak apetytu czego efektem było chudnięcie, hormony TSH,FT4,FT3 były w normie, podwyższone OB i CRP. Przy prawym płacie tarczycy pojawił się 3,5 cm guzek. Biopsja potwierdziła stan zapalny i podostre zapalenie tarczycy. Po włączeniu sterydów "Encorton" ból zniknął, pojawiła się nadczynność tarczycy. Następnie pojawiła się niedoczynność tarczycy. Po 3 miesiącach prób udało mi się odstawić sterydy, ból i zapalenie NIE powraca. Biorę Euthyrox 25. Guz zmniejszył się do 1 cm. Przeciwciała dodam ,że mam w normie. Moja endo straszy mnie ,że to pewnie przeradza się w Hashimoto ( przeciwciała są ok więc nie wiem o co jej chodzi i na jakiej podstawie tak mówi), dodatkowo straszy mnie nawrotem zapalenia i tym ,że niedoczynność zostanie mi na stałe. Czytałam sporo publikacji i w żadnej nie pisze, że podostre zapalenie tarczycy może przerodzić się w Hashimoto dodatkowo niedoczynność bardzo rzadko przeradza się w stałą niedoczynność i zwyczajnie przemija, tak samo z nawrotem choroby- również zdarza się rzadko. Moje wyniki przy obecnym przyjmowaniu euthyrox 25 (i dodam fatalnej diecie )to FT3 4,77 (3,13-6,76), FT4 12,19 (12-22), TSH 2,41 (0,27-4,20) a ona chce mi zwiększać dawkę Ethyrox do 50. Nie widzę w tym logiki szczególnie ,że np TSH od ostatniego badania sprzed mc mi ładnie wzrosło a FT4 spadło tylko o 2. Często wymiotuje (wrzody na żołądku) i źle się odżywiam , czy wynik może to mieć wpływ na wynik FT4? Czy ktoś się ze mną zgadza ,że podwyższanie hormonów przy takich wynikach jest bezzasadne? Nie chcę uzależniać swojego organizmu od sztucznych hormownów szczególnie ,że przy podostrym zapaleniu tarczycy hormony po jakimś czasie same wracają do normy...