elizabudzi
05.09.15, 11:55
Bardzo mi przykro, że muszę tak źle wypowiadać się na temat lekarzy z mojego rodzinnego miasta, ale jestem bardzo rozgoryczona.
Wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na prywatne wizyty i badania. Oczywiście do szpitala bez prywatnej wizyty nie ma szans się dostać. W Matce Polce siostra przeleżała łącznie kilka tyg. i nie było rzadnego efektu. Po wypisie pani doktor nalegała na kontynuację leczenia w prywatnym i ewentualny zabieg. Na szczęście znajoma, która też wcześniej leczyła się na tarczyce poleciła Szpital na Saszerów w W-ie. A tam zdziwienie, że w tak znanym ośrodku jakim jest Matką Polka, w czasie tak długiego leczenia nie dającego żadnych efektów nikt nie wpadł na pomysł żeby zbadać pracę przysadki mózgowej. Dodam, że szefem kliniki jest znany na świecie endokrynolog. Siostra jest w kiepskim stanie, ale wydaje się być pod dobrą opieką. Dlatego apeluje!!!! NIE TRACCIE CZASU I PIENIĘDZY, NIE LECZCIE TARCZYCY W ŁODZI!