Dodaj do ulubionych

Ciąża 12

17.01.05, 22:42
Właśnie dziś zrobiłam badania i wyszło mi TSH - 0,05 - czyli poniżej normy.
Jestem w 10 tygodniu ciąży.
Do tej pory wyniki miałam dobre (robiłam badania co miesiąc) i przyjmowałam
Letrox - 25.
Od tygodnia już nie biorę ze względu na poranne mdłości. No i dziś ten wynik.
Bardzo się martwię. Jutro idę do lekarza.
Czy któraś z Was miała podobne problemy?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aagata4 Re: Ciąża 12 19.01.05, 15:34
      witaj
      odpisalam ci na tamten post ... a teraz zauważyłam ciąg dalszy smile
      Nie martw sie - robisz badania czesto a tylko nieleczona tarczyca jest groźna, w
      casie ciązy czesto tak jest że wynik TSH jest bardzo niski na początku - to
      wymaga interwencji lekarza ale nie jest groxne jak sie w pore zadziała ...


      Agata



    • rubi21 Re: Ciąża 12 20.01.05, 17:31

      Ciąża często symuluje nadczynność, czyli taki wynik TSH, pozdrawiam ale
      oczywiscei trzeba skontaktowac się z lekarzem.
      • gosia19766 Re: Ciąża 12 21.01.05, 22:08
        Dzięki za odp. Byłam u endo i powiedziała, ze mam brać dalej Letrox, ale
        odstawić jod, który podobno nie jest wskazany przy nadczynności (moze
        powodować, że blokuje się produkcję TSH).
        • martuniunia1 niedoczynnosc? Ciąża? 10.02.05, 12:43
          a jak sie ma NIEDOCZYNNOSC do ciazy? Chce zajsc, a mam niedoczynosc, ktoras z
          Pan ma podobny problem? i zaszla? urodzila?????????
          • rubi21 Re: niedoczynnosc? Ciąża? 10.02.05, 17:52
            Niedoczynność moze uniemożliwić zajście w ciązę aczkolwiek nie musi, nie ma
            sztywnych reguł. Najlepiej jednak zachodizć w ciażę przy w miarę
            ustabilizowanych poziomach hormonów, pozdrawiam.
    • tygrysek01 Re: Ciąża 12 01.03.05, 13:46
      A jak to jest z planowaniem ciąży? Chcę iec drugie dziecko i mam nadczynnosc. I
      co dalej...lekar powieział ze jesli urodze córke prawdopodobnie odziedziczy G-
      B......nie wiem czy w takim wyopadku sie zdecyduję.
      • rubi21 Re: Ciąża 12 02.03.05, 08:22
        Jestem chora na G-B ale lekarz powiedział, ze nie ma przeciwwskazan do ciąży,
        co wiecej pytalam czy to choroba dziedziczna, uzyskałam odpowiedź negatywną.
        Pozdrawiam
        • tygrysek01 Re: Ciąża 12 02.03.05, 09:29
          Rubi ja uzyskałam odpowiedz ze jesli urodze córke ma spore szanse na G-B a jka
          synka to małe.....hmmm
          • rubi21 Re: Ciąża 12 02.03.05, 18:59
            Dzwoniłam do zaufanego lekarza, prosił zebym sie nie przejmowała takimi
            opiniami poniewaz są nieprawdziwe i choroba G-B nie jest dziedziczona.
            Pozdrawiam
            • saba76 dziedzicznośc 02.03.05, 20:25
              dla potwierdzenia odpowiedzi rubi ,tez dzwoniłma doojej ,potwierdziła brak
              uzasadnionych dowodów ,zeby stwierdzić dziedziczność
              • rubi21 Re: dziedzicznośc 03.03.05, 08:37
                w mojej rodzinie nikt do tej pory nie chorował na tą chorobę, ja jetsem
                pierwsza, a z dziedziczenia wynikałoby ze po kimś powinnam to mieć. Byc moze
                nosimy w sobie uszkodozny limfocyt i nie dochodzi do jego ujawnienia. U mnie
                byc moze rzeczywiscie czynnikiem jest stres. Zyję w ciągłym stresie od 2,5
                roku. ale czy to znaczy, ze nalezy zrezygnowac z bycia matką, bo moze kiedys u
                naszego potomka limfocyt T sie ujawni? a moze sie wcale nie ujawni? Kobiety z
                cięższymi schorzeniami np AIDS decyduja sie na bycie matką, wiem, ze podjecie
                ryzyka jest sprawą indywidualną, ale powiedzcie mi ile matek nie wie ze ma
                uszkodozny limfocyt T i decyduje sie na bycie matką i co?. To ja wolałabym nie
                wiedziec o tym uszkodzeniu, wtedy spokojnie byłabym matką. Moze przestanmy
                tragizować, zadreczać sie czyms co moze nigdy nie zaisteniec. Jeśli chodzi o
                opis choroby - zaczerpniety został ze źródła medycznego, a poglądów na
                dziedziczenie lub nie jest tysiące, ilu lekarzy tyle zdań na ten temat, a ja
                nie zamierzam dywagować na temat ciazy 100 lat bo nigdy nie bedę miala szansy
                na drugie dziecko. Aha gdy decydowalismy o pierwszym dziecku nie wiedziałam o
                tym limfocycie, czy mam za karę isc do wiezienia? ze przekazałam lub nie
                chorobę dziecku? przepraszam ale szlag mnie trafia gdy odebrana mi zostaje po
                raz kolejny szansa na spokojne myslenie.
                • tess-hashi Re: dziedzicznośc 03.03.05, 09:31
                  Rubi, powoli bez "nerw", bo to tylko pogłębia Twoją chorobę.
                  Znam wiele osób, które przypuszczalnie mają złą pracę tarczycy /i nie chcą wiedzieć o tym/ i są rodzicami. I nie mają takich dylematów.
                  Poza tym, pomyśl, rodziców kocha się za to że są, nie zważając na ich ułomności czy zdrowotne, czy jakieś tam inne.
                  A macierzyństwo jest naturalną koleją życia.
                  Przekazujemy w genach nie tylko złe limfocyty T, ale również wiele naszych zdolności, dobrych i złych cech naszego charakteru, który kształtował się z pokolenia na pokolenie.
                  Decyzję o macierzyństwie świadomie lub nie podejmujemy same. A jak wiesz uczucie macierzyńskie góruje nad innymi, ale trzeba samemu tego doświadczyć. Nic nie dorówna dawania życia. "Nie wszystek umarłem"
                  Duża bużka.
                  Tess
            • domini32 Re: Ciąża 12 03.03.05, 08:26
              Rubi! Cytuje Twój post o chorobie G-B, sama tak napisałaś:
              "...Choroba Graves-Basedowa jest schorzeniem wywołanym przez proces
              autoimmunologiczny, o podłożu genetycznym, a więc występującą rodzinnie,
              charakteryzującym się nadczynnością tarczycy oraz obecnością kilku innych
              objawów towarzyszących: powiększenia tarczycy (tzw. wola), wytrzeszczu gałek
              ocznych i obrzęku przedgoleniowego. Najczęściej zapadają na nią osoby w
              średnim wieku, pięciokrotnie częściej kobiety..."
              Lekarze z którymi ja miałam do czynienie w Warszawie jednoznacznie twierdzą,że
              jest to choroba dziedziczna,uszkodzone są genetycznie limfocyty T,które
              zaczynają działąć destrukcyjnie w momencie zaistnienia jakiegoś negatywnego
              czynnika środowiskowego, typu stres, choroba wirusowa lub bakteryjna.
              Często choroba ujawnia się po urazach fizycznych, a nawet (jak mi powiedział
              mój lekarz)po zmianie klimatu na gorący (wyjazd do ciepłych krajów)
              pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka