zipfel
28.08.05, 11:58
Witam !
Przestudiowałem dużo materiałów (w tym wypowiedzi na tym forum) na temat
chorób tarczycy i nie spotkałem przypadku podobnego do mojego: zawsze miałem
idealne wyniki TSH, przeciwciał itp, ale mnie więcej dwa lata temu zrobiłem
usg tarczycy i wykryto tam trzy guzki 3-7mm. Pan endokrynolog powiedział, że
sprawę trzba kontorolować, ale nie ma powodów do niepokoju. Biorę Euthyrox
(50) oraz jodid 100. Co pół roku robię usg i za każdym razem przybywa guzków i
tarczyca się powiększa. Obecnie mam już 10 guzków 5-10mm, z bardzo bogatą
energią , powiększone okoliczne węzły chłonne oraz uciśniętą tchawicę. Dodam,
że wyniki dalej w normie (TSH 0.6). Mam wszelkie objawy nadczynności z
wyjątkiem normalnego TSH (i innych) oraz tycia. Nie chudnę a tyję (przy
zachowywaniu diety). Dodam też, że jestem facetem, 37 lat, i wciągu dwóch lat
leczenia moja waga wzrosła z 90 do 100 kg (;-((((). W październiku mam robić
scyntygrafię i ew. biopsję, ale jak powiedział pan dr - trzeba będzie nakłuć
tarczycę wielokrotnie, co też nie jest fajne. Ostatnio zacząłem odczuwać pewną
polesność tarczycy (przy odginaniu głowy do tyłu) oraz bardzo nieprzyjemne
uczucie "ściskania za gardło" - szczególnie w sytuacjach stresowych. Znajomi
pytają, czy mam nadczynność, czy niedoczynność - a ja sam nie wiem ...
Czy ktoś z Was miał (ma) coś podobnego ???