agem
02.09.05, 21:36
FT3 - 3,18; FT4 - 18,9; TSH - 0,577
Czy można uznać,że to są dobre wynki i dać spokój?
Pół roku temu urodziłam córeczką, która jak się okazało wogóle nie ma
tarczycy (pisałam już o tym kiedyś). Na szczęście są badania przesiewowe, od
początku jesteśmy pod kontrolą lekarza i córcia rozwija się dobrze.
Gdy trochę opadł piewszy szok zainteresowałam się również swoją tarczycą.
Dziś mam 31 lat,jako nastolatka leczyłam krotko niedoczynność. Ku mojemu
zaskoczeniu tsh w pierwszym badaniu wyszło mi ciut za niskie, potem zrobiłam
jeszcze raz tsh, ft3 i ft4 i było wszysko w normie,ale przeglądając to forum
dowiedziałam się, że moga być formy ukryte choroby, więc znowu powtórzyłam
badania. Niestety tamtych wyników nie mam, te są ostatnie. Czy mogę uznać, że
jest w porządku i dać sobie spokój? Dodam, że czuję się dobrze i widzę u
siebie żadnych objawow, ani nadczynności, ani niedoczynności.