lenka_d
09.12.05, 19:04
Od dwóch lat mam stwierdzonego guzka (ok 1,5 cm)w prawym płacie tarczycy.
Kolejne USG nic konkretnego nie wykazywały, miałam się tylko obserwować. Przy
kolejnej wizycie trafiłam na lekarza - speca "od wycinania tarczyc", ktory
skierował mnie na biopsje. Wynik zwalił mnie z nóg... "obraz budzi
podejrzenie raka najprawdopodobnie brodawkowatego...". Nakazano powtórzenie
badania i kolejną wizytę, ale z zaznaczeniem żebym się nastawiła na operację
i to w jak najszybszym czasie. Przeżyłam to strasznie (podjerzewam że jak
każdy), jak już się oswoiłam z myślą to ... poszłam po wyniki drugiej
biopsji. Okazało się że wynik wyszedł zupełnie odwrotny! Sensowne byłoby
powtórzynie po raz trzeci badania, ale lekarz kazał trochę odczekać (3 mies).
Przyznam się się już chyba wolałabym miec jednak tą operację bo teraz to
stresuje sie ze jak to jednak jest cos niedobrego, to moze lepiej się tego
pozbyć jak najszybciej. Może ktoś miał taką sytuację? Piszcie, proszę!