Dodaj do ulubionych

Do Anatewki

17.03.06, 10:12
Anatewko, czy Ty miałaś powiększone węzły chłonne? Nie mówię o przerzutach do
węzłów, tylko o ich powiększeniu? Mój największy guzek ma wielkośc podobną do
Twojego, wczoraj miałam biopsję, wyniki w poniedziałek. Boję się okropnie,
ale ciągle się łudzę, że to nie rak, bo nie mam powiększonych węzłów. Tylko
może przy tak małym guzie węzły się jeszcze nie powiększają?
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Do Anatewki 17.03.06, 12:07
      Przepraszam, że się wtrącam.
      Skierowanie na biopsję nie oznacza, że lekarz podejrzewa u Ciebie raka.
      Wszystkie osoby, które mają guzki na tarczycy i są pod opieką dobrego lekarza, są kierowane właśnie na to badanie, aby ewentualnie wykluczyć to czego Ty się tak boisz.

      Poza tym rak tarczycy jest wyleczalny /bez żadnych przerzutów/ w 99%.

      Węzły chłonne powiększają się, ale nie muszą, nawet przy niewielkim zapaleniu w organizmie. Możesz mieć nawet powiększone węzły chłonne przy dziurze w zębie.

      Dlatego nie panikuj, bo naprawdę nic się nie dzieje.
      Rozumiem Cię i dlatego pozwalam się wtrącić.
      Pozdrawiam.
      • monikare Re: Do Anatewki 17.03.06, 12:11
        prawie sie zgadzam z Hashi- nie ma powodów do lęku, poniewaz istnieje zasada ze
        kazdy guzek powinien miec biopsje. wiec w pewnym sensie to rutyna.
        • miranna Re: Do Anatewki 17.03.06, 13:46
          Wiem, że jestem panikarą i to straszną. I tak się podziwiam, że byłam w stanie
          normalnie pracować w tym ostatnim tygodniu i nawet obejrzeć w kinie film smile
          Mnie na biopsję nie skierował mój lekarz, tylko ten, który robił mi USG. A USG
          zrobiłam dlatego, że kazała mi moja kardiolog, pomimo, że hormony mam ok. I
          własnie dlatego, że lekarz, który robił USG, kazał mi zrobić bopsję, boję, że
          coś może być nie tak. Bo radiolodzy przeważnie znają się na różnego rodzaju
          guzkach i widzą, który wygląda podejrzanie.
          Przepraszam dziewczyny za to męczenie moja paniką i dzięki za podnoszenie na
          duchu. Mój tata zmarł na raka, mama będzie miała za trzy tygodnie operację, bo
          ma guz na jajniku i dlatego na każde słowo "guz" robi mi się słabo.
          Pozdrawiam serdecznie
          • monikare Re: Do Anatewki 17.03.06, 13:58
            jaki typ raka miał twój tata?
            • miranna Re: Do Anatewki 17.03.06, 14:16
              Miał raka przełyku, ale nie pamiętam, jaki to był rodzaj raka
              (płaskonabłonkowy?)
          • hashi-tess Re: Do Anatewki 17.03.06, 16:19
            Musisz iść do endokrynologa, który jednocześnie jest tyreologiem.
            Radiolog nie powinien Ci leczyć tarczycy.
            Napewno żadnego tam raka w Twoim guzku nie będzie.
            Znakomita większość osób na forum ma guzki - nierakowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka