29.04.06, 11:31
Mam guzka,jest niezłośliwy.Od pierwszego usg do zajścia w ciąże mineło 2
lata.Przez ten okres był wielkości mniej więcej wiśni.Podczas ciąży urósł do
wielkości orzecha włoskiego.Czy nie kwalifikuje sie do wycięcia?Lekarz nic
nie wspomina.Nie biore żadnych leków.
Obserwuj wątek
    • katerina24 Re: Guzek 29.04.06, 16:37
      Warto by było spr TSH ,ft 4 i ft 3,bo to naprawdę podstawa ,może masz
      niedoczynność/nadczynnośc
      • pringleski Re: Guzek 29.04.06, 18:02
        Właśnie,że tarczyca w porządku.Tylko ten guz.
        • katerina24 Re: Guzek 30.04.06, 02:07
          Przeciwciała ci robili?Warto też zrobic BAC guzka jesli jest duzy czyli biopsje
          cienkoigłową aspiracyjną ,pomoże rozwiać wątpliwości ,piszesz że tsh ok a ile
          ono wynosi?//
    • bc185 Re: Guzek 30.04.06, 12:45
      Na jakiej podstawie stwierdono, że ten guz jest niezłośliwy. Usg nie pokaże
      tego tylko biopsja i to też nie do końca. Ja też miałam hormony i inne bdania
      ok, za wyjątkien biopsji . Lekarze powiedzieli, a byłam przed podjęciem decyzji
      o operacji u 4 edokr., że biobsja tak do końca nie powie co jest w środku jaki
      to guzek tylko dopiero przy cięciu operacyjnym i pobraniu wyniku do
      zbadania.Słyszałam od lekarzy, że teraz jest teoria taka, że jeżeli robi się
      raz w roku usg i jeżeli guzek nie rośnie lub nie uciska na thawice to ok.
      Jeżeli chociaż trochę się zwiększy to koniecznie biopsja i zazwyczaj wtedy
      cięcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka