Nie krzyczcie na mnie za to - wiem, ze nie powinnam tak robic. Mam TSH 3,17
(32 lata), moj lekarz odmowil mi leczenia kategorycznie tlumaczac, ze gdyby
TSH bylo wyzsze niz 10 dopiero zaczal by mi podawac lekarstwa. Pokazalam mu
wydruki z hiszpanskich stron internetowych, gdzie wyraznie sie pisze, ze
takie TSH to juz subkliniczna niedoczynnosc, ale swojego stanowiska nie
zmienil. Z tego co czytalam na tym forum jest to skandaliczne podejscie z
jego strony, bo wiele dziewczyn pisze, ze juz przy TSH ok.5 mialo liczne
poronienia i inne komplikacje. No ale coz, mieszkam w Hiszpanii i tutaj
panuje takie niefrasobliwe podejscie do problemow tarczycy (nie mieli
Czarnobyla). Tak zle sie czulam, ze w koncu postanowilam zaczac lykac jod
(aha, robilam sobie prywatnie TPO i TG i wyszlo NEGATYWNE, wiec wykluczylam
Hashi). Z dostepnych preparatow mialam do wyboru jedynie te na bazie alg:
kupilam kelp i fucus. Juz po kilku dniach bylam jak nie ta sama: dretwienie
ramion zniklo, apatia tez, kilogram w dol, stalam sie osoba pelna energii,
zniknela sennosc. Ale za to pojawily sie nagle wybuchy zlosci, sklonnosc do
klotliwosci, rodzina z jednej strony byla zadowolona z mojego nadmiaru
energii, ale z drugiej strony przestali nadazac za moim tempem, a ze nabralam
nagle checi do protestowania z byle powodu (wczesniej bylo mi wszystko jedno
to i nie protestowalam nawet jak byly ku temu powody) pojawily sie konflikty
i nagle zatesknili za spokojna, slodka mama i zona jaka bylam zanim zaczelam
brac jod.
Mnie z jednej strony odpowiada moja przemiana - czuje sie super, spie mniej,
interesy mi ida lepiej

) (negocjuje twardo, a wczesniej wiele spraw mi bylo
obojetnych), mozna powiedziec, ze zaczelam mocno stapac po ziemi, zamiast
bujac w oblokach jak wczesniej. Ale boje sie komplikacji, bo biore go w
ciemno. Jak sadzicie - czy jest jakas bezpieczna dawka jodu, ktora moge brac
bez obaw? Czy jest mozliwe zbicie TSH z 3,17 do 1,5 tylko za pomoca jodu czy
tez nie? Wiem, ze tutaj znajde odpowiedz, bo jestescie kochani bardziej
fachowi niz niejeden lekarz. Serdecznie pozdrawiam i licze na wasze
odpowiedzi.