jestem nowa na tym forum. chciałam się przywitać.
rok temu we wrześniu usg wykazało u mnie guzka w tarczycy. pani endokrynolog
powiedziała, ze nie ma się co przejmować, ze poczekamy i za rok powtórzymy
usg. grzecznie czekałam. w grudniu poroniłam - teraz zastanawiam się, czy to
nie z powodu tarczycy. we wrześniu tego roku powtórzyłam usg i zmieniłam
endokrynologa. guzek urósł i pojawił się drugi. moja nowa lekarka powiedziała,
ze jeden z nich jest torbielą a drugi guzem litym. teraz w czwartek czeka mnie
biopsja.
generalnie wyniki mam niezłe. stan tarczycy też jest dobry. czuję się dobrze.
trochę szybciej się męczę i pojawił się problem z potliwością. trochę boje
się biopsji, ale wierzę w to, ze mój guzek jest łagodny

pozdrawiam wszystkich