Dodaj do ulubionych

zle emocje

21.01.07, 10:43
wlasnie, jak z nimi sie uporac, jak sobie radzic, nadczynnosc, choroba GB
najgorzej jest rano - nie zawsze, ale coraz czesciej
przy 5latce pelnej energii, 9miesieczniaku
rano, gdy zbieramy sie do przedszkola, z rownowagi potrafi mnie wytracic
blahostka - np. jak po raz 5 powtarzam malej "umyj zeby" a ona jakby glucha
potrafie wowaczas tak sie "nakrecic" ze mowie rozne przykre rzeczy, trzese
sie, nie porafie przestac, choc wiem ze robie zle, WIEM w tym danym momencie WIEM
i maz - niby rozumie mnie, jak spokojnie rozmawiamy, ale tez sobie nie daje
rady - ze mna, z napadami zlosci, ze zmiennymi nastrojami
ja zreszta tez - czuje sie fizycznie wykonczona, nie mowiac juz o psychice
najgorsze jest narastajace poczucie, ze sama nie dam sobie z tym rady, choc za
kazdym takim wybuchem powtarzam sobie ze to juz koniec, nie dopuszczam jednak
mysli ze konieczna jest pomoc osoby trzeciej - psycholog, psychiatra???
ludzie, to jak alkoholizm - nie dopuszczam do siebie mysli ze sama nie dam
rady - moze dam?
jak walczyc z tym? ile w tym choroby ile moich wlasnych checi badz niecheci?
ile charakteru? nie chce wszystkiego zwalac na chorobe - czuje sie winna a nie
rozgrzeszona choroba
przekazcie swoje doswiadczenia - spososby na nerwy, napady zlosci (dodam ze
picie melisy nie pomaga - byc moze malo systematyczna jestem)
musialam sie wypisac, uporzadkowac mysli, chce sie zmienic - dla dzieci, meza
no i siebie
ps. najgorsze jest to ze jestem czasem gorsza od swojej mamy, choc
postanowialm ze taka nie bede (nerwowsc z byle gie)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: zle emocje 21.01.07, 13:44
      Nie powinnaś obwiniać siebie.
      To działanie hormonów tak wpływa na Twoją psychikę.
      Powinnaś skupić swoją uwagę na wyrównaniu hormonów.
      U mnie jednym z pierwszych objawów nadczynności to właśnie wściekłość, której nie potrafię opanować. Oczywiście cierpią najbliżsi.

      • kaczka78 Re: zle emocje 21.01.07, 16:43
        Poproś o pomoc męża. To w końcu też jego dziecko. Wyrównaj hormony. Mi melisa
        była psu na budę...Deprimy i inne też. Szukaj czegoś co cię odpręża. Musisz
        mieć codziennie choć trochę czasu dla siebie. Jest coś takiego jak przycisk
        pauzy. Jak coś cię wkurza myślisz o tym, że go wciskasz dystansujesz sięi
        przenośisz, wyobrażasz sobie miejsce które lubisz.

        • agniecha9991 Re: zle emocje 23.01.07, 09:58
          dzieki dziewczyny za wsparcie, pomysl z przyciskiem pauzy na razie dzialasmile),
          oczywiscie najwazniejsze jest uregulowanie wewnetrzne-fizyczne tj. hormony, ale
          psychicznie mam troche inne nastawienie - nawet to ze opisalam problem troche mi
          pomoglo juz
          pozdrawiam
          • virlomi Re: zle emocje 25.01.07, 17:02
            Hejkawink

            Może dla Was melisa jest mało skuteczna, na mnie działa, ale tylko w tabletkach,
            parzona jakoś raczej psychologiczniesmile. Ot tak, 2-3 tabletki jak czuję, że robię
            się nieznośna. Wiem jak Ci ciężko agniecha, bo mam to samo, jestem nie do
            zniesienia, mam córkę 2-letnią a czasem wychodze z siebie (nawet bardzo często)
            i ciskam się okropnie. Krzyczę, klnę (!), trzaskam drzwiami, trzęsę się, ja i
            serce. Wszystko na raz.

            Co do:
            "jak walczyc z tym? ile w tym choroby ile moich wlasnych checi badz niecheci?
            ile charakteru? nie chce wszystkiego zwalac na chorobe - czuje sie winna a nie
            rozgrzeszona choroba"

            Mam takie same myśli od zawsze. U mnie jedno i drugie się nakłada, najlepszy
            dowód, że już niejeden psychiatra diagnozował u mnie różne schorzenia. Ale wiem,
            że jak hormony mam w normie to i zachowuję się inaczej. Nie jestem taka nerwowa.

            Ostatnie wyniki jakie odebrałam idą w stronę nadczynności ponownie, lekarz mówi,
            że wszystko jest ok, a dla mnie jest "zbyt w górę", potrzebuję wyciszenia.
            Poczekam jeszcze trochę a jeśli dalej będą rosły skonsultuję z nim czy nie mogę
            zwiększyć tyreostatyku.

            Ciężko jest znaleźć sposób na radzenie sobie z tymi emocjami, powtarzanie sobie
            niczego nie da. U mnie czasem pomaga jak mam dobrze rozplanowany czas, jeśli
            np. spędzę go "twórczo", tak, że nie mam sobie nic do zarzucenia, to popołudnie,
            kiedy wraca córka ze żłobka, jest spokojniejsze. Jakoś wtedy nie jestem już taka
            nerwowa. No chyba, że zasypianie zajmuje jej 2hsmile

            Mąż w moim przypadku jest wyrozumiały, ale ile można? Temat tarczycy na topie od
            kilku miesięcy, a ja nadal taka "jędza".
            • wacka1 Re: zle emocje 25.01.07, 19:49
              Sen wpływa na duszę i ciało jak balsam .Wyśpi się.Poproś o lek
              wyciszający .Pamiętam tamte dni sprzed 25 lat kiedy chodziłam jak maszyna do
              szycia .Dałam radę.Ty też dasz uwierz.Zrób to dla dzieci one cierpią może
              więcej od ciebie.Nie cierp i nie pozwól innym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka