Dodaj do ulubionych

Przygotowanie do operacji i operacja

28.03.07, 12:40
Witam wszystkich i bardzo proszę o pomoc. Jutro jadę do Gliwic na badania
przed operacją usunięcia całej tarczycy. Czy ktoś może mi dokładnie
powiedzieć jakie to będą badania (lekarz powiedział tylko o laryngologu i
rtg). Jak wygląda badanie u laryngologa? Może moje pytanie jest śmieszne, ale
ja jestem straszną panikarą i wolę się psychicznie przygotować wink Jak
czuliście się po operacji? Czy wymioty po narkozie zdarzają się często?
Proszę o pomoc !!! Z góry dziękuję smile
Obserwuj wątek
    • alessia27 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 13:20
      witam w klubie panikowania
      Jestem najwieksza panikara jaka chodzi po tym swiecie.
      Badanie u laryngologa jest niebolesne ale troszke dziwne
      osobiscie sie balam ale teraz bym poszla bez zadnych obaw.
      A wiec mialam do wyboru wsadzic metalowa pret do buzi
      dosyc dalego bo az po migdalki i powiedziec przy tym ha ha ha
      albo cieniutka rurke do nosa ktora wprowadzana jest az do
      ciut tam za migdalki.trzeba przy tym tez powiedziec ha ha ha.
      Badanie jest bezbolesne troszke wierci w nosie ale nic pozatym.
      P rzy tym badaniu radze szeroko otwierac oczy wtedy przejscie na rureczke
      sie rozszerza i nie ma bolu.
      Mialam to badanie wykonane obiema metodami czyli pret w buzi i rurke w nosie
      no i ta rurka jest wiele przyjemniejsze.
      Jestem tez po calkowitym usunieciu tarczycy jak cos to pytaj, sluze pomoca.


      Zycze wiele zdrowka
      Alessia
      • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 13:38
        Dziękuję Alessiu za odpowiedź. Trochę mnie pocieszyłaś, chociaż i tak spokojna
        będę dopiero wtedy jak przeżyję to badaniewink A jak się czułaś po operacji? Czy
        było Ci niedobrze po narkozie? Jak z głosem? Bardzo się boję, że po operacji
        będę coś chciała powiedzieć i nie będę umiała wydobyć głosu. W jakim szpitalu
        miałaś operację? Trochę dużo tych pytań, ale wiesz, im więcej bedę wiedziała
        tym lepiej się przygotuję psychicznie smile Z góry Ci dziękuję za odpowiedź i
        również życze Ci dużo zdrówka smile
        Kasia
        • olik2111 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 15:11
          Witam, miałam operację w sierpniu.
          To NAPRAWDĘ nie jest nic strasznego, byłąm operowana w Krakowie w szpitalu
          Narutowicza, warunki średnie, ale można przeżyć.
          Przed operacją usnęłam już na sali i nic nie pamiętam (na sali operacyjnej
          obudziłam się na chwilkę, zdążyłam powiedzieć do pani anestezjolog, żeby
          pilnowała chirurgów, żeby mi zrobili ładny szef - hihi)
          Po operacji trochę wymiotowałam, ale co mnie zdziwiło wcale nie bolał mnie
          wtedy szef.
          Wogóle mogę powiedzieć że mnie nie bolało - moje panie z sali łykały jakieś
          proszki a ja nic, a wcale nie jestem jakaś "twarda"
          Moje rady
          dobrzew jakby ktoś był przy tobie np pomoc przy wstawaniu, myciu głowy, ja
          miałam siostrę i było ok
          Do szpitala kup sobie wodę z dziubkiem, łatwiej jest pić
          No i mój patent czyli Hallsy - ja miałam odruch kaszlu a to plus kichanie i
          śmiech jest najgorszesmile
          • olik2111 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 15:20
            Hallsy zjadałąm w dużych ilościach bo łagodziły gardło, które jest podrapane
            Namów kogoś kto będzie cię odwiedzał do delikatnego masażu karku i ramion bo to
            trochę dokucza
            poza tym gazetka i da się to jakoś przeżyć
            Ja leżałam pierwszy raz w szpitalu i naprawdę zniosłąm to dobrze
            Aha co do głosu też się tego bałam, ale tuż po operacji rozmawiałam przez tel.
            cicho ale jednak a następnego dnia już zwiedzałysmy z siostrą cały szpital.
            Aha i jeszcze jedno nie bój się wyjmowania drenów i ściągania szwów to nie boli
            nic a nic
            szkoda że przed moją operacją nikt mi tego wszystkiego nie powiedział mniej bym
            sie przejmowała
            Powodzenia i życzę zdrowia
            • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 15:30
              Dziękuję za info nt. drenów i szwów. Wiesz, ja się boję takich rzeczy, bo robi
              mi się słabo. Ale dzięki Tobie już jestem trochę odważniejsza smile
              Pozdrawiam cieplutko smile
          • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji i operacja 28.03.07, 15:27
            Dziękuję Ci za odpowiedź i dobre rady. Hallsy i wodę wezmę na pewnosmile Mam
            nadzieję, że mnie też nie będzie nic boleć. W końcu trzeba twardym byćwinkMimo
            wszystko chciałabym to już mieć za sobą...
            Jeszcze raz wielkie dzięki i pozdrawiam smile
          • bunczi Re: Przygotowanie do operacji i operacja 07.01.08, 18:02
            witam
            ja też mam operacje w Szpitalu Narutowicza,już w ten czwartek.napisz
            na co mam sie nastawić,jak opieta medyczna itp
            pozdrawiam
          • grazynadorota Re: Przygotowanie do operacji i operacja 11.03.08, 13:20
            jejc i jak tam po operacji
            a oczywiście co trzeba przed operacją??
            pozdrawiam
        • alessia27 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 29.03.07, 15:27
          Witam ponownie

          Operowana bylam w niemczech poniewaz tutaj mieszkam.
          Balam sie okropnie ze ze strachu schudlam 6 kg w ciagu 7 dni
          A operacja nic strasznego.Wymiotow po narkozie nie mialam,
          nie mialam glosu jakies 3 dni potem rozmawialam ale meczylam sie
          szybko.po ok 2/3 tygodniach odzyskalam calkiem normalny glos
          nawet potrafilam krzyczec na meza !!!
          Jezeli chcesz wiedziec wiecej napisz na moje GG 7778324 (wieczorami)
          moge ci poslac fotki zaraz po operacji i jak blizny wyglada
          po miesiacu i teraz ( jestem 5 miesiecy po operacji )

          Wiem ze sie latwo mowi, ale nie ma sie czego bac
          musisz uwierzyc nam na slowo.

          Zycze zdrowia
          Alessia
      • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 18:29
        Cześć!Na imię mam Mirela. mam 31 lat. czeka mnie operacja tarczycy. mam
        nadczynność i liczne guzki.Biorę 1 dziennie Tyrozol 5. Starsznie panicznie boję
        się opaeracji. Lekarz cały czas mnie namawia na operacjęm a ja wciąż borykam
        się ze strachem. W listopadzie miałam operację mięśniaka,a już mam mieć drugą.
        Jeden guz dość duży ma wielkośc prawie kurzego jaja, i jest centralnie na
        strunach głosowych, boję się że mogą usunąć i mogę mieć chrypkę. prosz pomóż mi
        co ja mam zrobić??????Boję się że mogę chodować jakieś paskuctwo.Na biopsję nie
        pójdę.odpiszcie proszę
        • fendi33 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 20:03
          Cześć! Wiem, że to łatwo powiedzieć jeśli jest się po operacjii, bo w moim
          przypadku tak jest. Jutro mija 2 tygodnie. Nie pisz, że na biopsję nie
          pójdziesz tylko idź jak najszybciej bo jak piszą tutaj wszyscy to nic nie boli
          (potwierdzam). Powinnaś go wyciąć jak najszybciej bez względu nawet na wynik
          biopsjii gdyż jest duży. Ja miałem podobnej wielkości guza. Może urosnąć
          większy i zaszkodzić pracy serca, oddychaniu itp. Ja czuję sie dobrze, a dziś
          wyniki badania histopatologicznego wykluczył wyniki biiopsji.
          Odnośnie strun głosowych to poszukaj dobrego chirurga i będzie ok.
          Doradzam więcej Wiary i do dzieła. Trzymam kciuki.
        • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 20:54
          Witaj Mirelo,

          Koniecznie idź na biopsję. Ja miałam 2 razy i to nic strasznego. Jest to tylko
          takie ukłucie w szyję jak ugryzienie komara i potem lekarz troszkę tam "wierci"
          ale to nic nie boli. Uwierz mi ja jestem straszną panikarą a to uważam za
          pikuś smileNie możesz przełykać śliny jak masz tą igłe wbitą bo może pęknąć, ale
          wszystko trwa dosłownie maksymalnie minutę. Poza tym ja byłam u dwóch różnych
          lekarzy i każdy mówił krok po kroku co bedzie robił, że będzie ukłucie i kiedy
          nie można przełykać śliny.

          Wierzę, że po tym co napisałam jednak się przekonasz i zrobisz biopsję. Trzymam
          za Ciebie kciuki. Daj znać jaką podjęłaś decyzję.

          Pozdrawiam
          Kasia
          • alessia27 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 21:13
            Hej mikkasia

            Bylas na tym badaniu u laryngologa ???
            Co ci robil i jak bylo ???

            Pozdrowionka
            Alessia
            • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 21:44
              Cześć Alessiu,
              Tak byłam na tym badaniu i wyobraź sobie, że u Was w Niemczech są chyba lepsze
              metody niż w Polsce, bo moje badanie polegało na tym, że pani laryngolog
              włożyła mi do gardła takie lusterko jak u dentysty, tylko na dłuższej rączce,
              kazała powiedzieć ha ha potem jeszcze poświeciła mi w nosie jakąś lampką i
              tyle. Byłam tam chyba 3 minuty smile
              Jutro mam przyjęcie do szpitala, ale lekarz coś mi mówił o jakiejś przepustce
              na weekend, więc jak wrócę do domu to spróbuję się z Tobą skontaktować przez gg
              (jeśli to oczywiście nadal jest auktualne) smile

              Pozdrawiam
              Kasia
        • olik2111 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 22:15
          Napisałam do Ciebie maila
          • olik2111 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.03.07, 22:16
            tzn do jachowicz2
        • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 30.03.07, 14:55
          zrobiłam badanie krwi tsh wyszedł 0,000!!!!!!!!Boże już myśle o najgorszym.Ft4
          był jeszcze w normie. Chyba już po mnie, nie chce mhyśleć o raku. Tak bardzo
          się boję. W listopadzie miałam usuniętą macicę. A teraz znowu już coś mam na
          jajnikach, a teraz toooooo!!!!!!!Boże ja zwariuję, już płaczę na samą myśl.
          Lekarz powiedział że biopsja to jest już bez sensu (jak byłam miesiąc temu), bo
          mam za guzkiem kolejne dwa i nie mógłby wkuć. Ratujcie!!!!!!!!!!!!!!!
          • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 30.03.07, 17:26
            Nie bój się raka. Moja babcia i dziadek umarli na raka, mamy dwóch moich
            koleżanek też. Codziennie modliłam się, żebym ja nie zachorowała. Na samą myśl -
            rak- ciarki przechodziły mi po plecach. W końcu zdecydowałam się zrobić usg i
            biopsję mojej tarczycy i dostałam wyrok: nowotwór złośliwy. Przez pierwsze dwa
            dni rozpaczałam, ale potem powiedziałam sobie, że tak łatwo się nie dam, nie
            poddam się i zwlaczę to paskudztwo. W przyszłym tygodniu będę miała operację.
            Lekarz powiedział mi, że w moim przypadku jest 95% szans na wyleczenie. Tego
            się trzymam. Pamiętaj, myśl pozytywnie a jeśli (czego oczywiście Ci nie życzę)
            okaże się, że to rak to musisz pokazać, że to Ty jesteś silniejsza od niego i
            uda Ci się go pokonać. Powtarzaj sobie codziennie przed snem, że jesteś silna i
            szczęśliwa - to naprawdę pomaga. Wiem z doświadczenia smile

            Trzymaj się i daj znać. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to pisz, chętnie
            odpowiem smile

            Pozdrawiam
            Kasia
            • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 30.03.07, 18:07
              dziękuję za pocieszenie!!!Wróciłam od lekarza. powiedział mi że muszę
              konieccznie zrobić biopsję. Muszę się zdecydować, wkońcu mam troje dzieci!!!
              Wszysto mi się wali z tymi chorobami, troszkę ich za dużo!Wiem że trzeba stawić
              temu czoło, ale to takie trudne. Kochana Kasiu i inne dziewczyny, możecie
              złapac mnie na gg6883893.Chętnie pogadam.Jak miło że są życzliwi
              ludzie.Dziękuję Wam za to!!!!!!!!!!!!!!!
        • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 30.03.07, 18:14
          bardzo dziękuję Ci za słowa otuchy!!!! wróciłam właśnie od lekarza. Powiedział
          mi że, powinnam zrobić biopsję.Jeśli wyjdzie pozytywnie to mam być poddana
          jodem radioaktywnym. Sa ma nie wiem moze to jakieś wyjście. Co o tym
          myslicie????Napiszcie proszę
          • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 01.04.07, 14:25
            Proszę napiszcie co myslicie o jodzie radioaktywnym!!!!!!Ja mam uczucie pełnej
            szyji ściąga mnie i boli. Czy to zły znak??????????
            • hashi-tess Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 01.04.07, 14:59
              Witaj jachowicz2!

              Skoro tak bardzo boisz się biopsji, to nie idz.
              Z mojej pobieżnej wiedz wychodzi, że każdy guzek powyżej 20mm jest wycinany
              nawet w Polsce. W Niemczech np. od biopsji się odchodzi, ponieważ ona jest
              niewiarygodna.

              Myślę, że trochę tragizujesz. Mięśniak czy guz tarczycy nie muszą być komórkami
              rakowymi. Na pewno po zabiegu ginekologicznym miałaś robione badanie
              histopatologiczne wyciętych części. Lekarze mają obowiązek informować, co się
              znajdowało w badanym materiale.
              Spójrz na wypis ze szpitala.
              Tam wszystko jest napisane.

              O jodzie 131 nie myśl bo Twój guzek kwalifikuje się do wycięcia.
              Poszukaj lekarza, jeśli nie masz takowego, który dobrze wie co jest grane.
              I po pierwsze zaufaj Mu. Bez tego Twój strach zje Ciebie, a przy okazji Twoją
              rodzinę, która cierpi razem z Tobą.


              Pozdrawiam
              Tess
              • jachowicz2 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 05.04.07, 19:06
                dzisiaj byłam na wizycie u lekarza. Pytałam o jodzie a on powiedział że jod
                nie niszczy guzka, tylko operacyjnie jest to tylko mozliwe. We wrześni
                prtawdopodobnie będę miała biopsję, a na nastepną wizytę mam w lipcu!!!!!!!!!!
                'strasznie długo!!!!!!!!!jedenen mój guzek ma (halo średnicy 3,5cm).
        • ryszardbemowo07 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 13.04.07, 19:43
          Cześć! Jetem sześć tygodni po usunięciu całej tarczycy/ dwa płaty po około
          8,5mm / Również przed operacją odczuwałem silny stres. Musisz go w sobie po-
          konać.szczerze mówiąc nie mam na to dobrej rady.Zrób sobie biopsję to Cię
          powinno uspokoić. Sama operacja nie jest strasznym przeżyciem/uśpią Cię i po
          bólu/.Ja mam usunięte obydwa płaty i cieśnię ale struny głosowe sa w porządku
          Pytasz co masz robić? jeżeli lekarz zaleca Ci operację to i tak bedziesz
          musiała prędzej czy póżniej to zrobić. A im szybciej tym lepiej. Ja w tydzień
          po operacji doszedłem do równowagii psychicznej.Teraz czuję się dobrze.Tak że
          życzę Ci powodzenia i nie zwlekaj z decyzją. Pozdrawiam Ryszard























          • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 15.05.07, 21:42
            Jestem 4 dni po operacji. Mój stan psychiczny bliski dna. Jak doszedłeś do
            siebie już po tygodniu!?. Jak się teraz czujesz? Czytam cały czas wszystko w
            internecie co nas beztarczycowych dotyczy i popadam w coraz czarniejszą dziurę:
            4 tygodnie bez hormonu, możliwość tężyczki, bolące gardło, szyja i to straszne
            rozpoznanie, które było powodem operacji. Myślę, że tak naprawdę jesteśmy
            pozostawieni sami sobie i dlatego szukamy porad m.in. na tych łamach, nie ma
            "opieki" nad chorymi, nie istnieje ktoś taki jak lekarz domowy, który
            "zaopiekuje" się, poprowadzi, a nawet czasem pocieszy. Biedne nasze rodziny.
            Widzę jak tu wszyscy się nakręcamy, ALE DZIĘKI ZE JESTESCIE!
            • ryszardbemowo07 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 16.05.07, 18:34
              do HANI522
              Piszesz że Twój stan psychiczny jest bliski dna.Mnie się wydaje że jeżeli 4 dnia
              po operacji siadasz do komputera to nie jest z tobą tak żle jak sama myślisz.
              Ja w 2.5 miesiąca po operacji czuję się dobrze./ 2 kwietnia TSH 32 norma 0.4-4/
              następne badanie tsh pod koniec czerwca/. Jestem teraz w niedoczynności, łykam
              letrox 100.Zmieniłem sposób odżywiania, przez ostatni miesiąc spadłem na wadze
              3 kilogramy. 2-3 razy w tygodniu jeżdżę na rowerze 30-40 kilometrów, prowadzę
              spokojny tryb życia i mam nadzieję na pełny powrót do zdrowia.TOBIE radzę abys
              popracowała nad swoją psychiką, niedopuszczała do siebie czarnych myśli a wtedy
              z każdym dniem będziesz czuła się lepiej. Trzeba zawsze byc dobrej myśli
              POZDRAWIAM WSZYSTKIE ZAŁAMANE PANIE RYSZARD
              • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 16.05.07, 18:49
                Witaj Ryszardzie! dziękuję, że się odezwałeś. Dzisiaj czyli piątego dnia jest
                lepiej. Zapomniałam o rowerze... a tak lubiłam jeździć w pobliskim lasku zanim
                dowiedziałam się o diagnozie, właściwie zapomniałam o wszystkim co lubiłam...,
                rany jakie to dziwne, słońce zaczęło świecić po deszczowym dniu a ja tego w
                ogóle nie zauważyłam.
                • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 16.05.07, 18:55
                  Ryszardzie, jeszcze jedno pytanie czy miałeś radiojod i gdzie się leczysz
                  (domyślam się, że jesteś z Warszawy).
                  • ryszardbemowo07 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 16.05.07, 20:19
                    HANIA! Cieszę się że u Ciebie następuje poprawa Z każdym dniem będzie lepiej
                    tylko sama musisz tego chcieć. Napisz czy już jesteś w domu czy jeszcze w
                    szpitalu. to bardzo ważne ponieważ pobyt w szpitalu działał na mnie bardzo
                    przygnębiająco, a po powrocie do domu poczułem się o niebo lepiej/psychicznie/
                    Nie miałem radiojodu, były to guzy obojętne. korzystam z przychodni na
                    wrocławskiej/ dr Paplińska/. W piątek wybieram się na tydzień nad morze
                    powdychać jodu /NIECHORZE/ , podobno o tej porze roku nad bałtykiem jast go
                    najwięcej. Po powrocie opowiem Ci jak było.Pzdrawiam Ryszard
                    • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 16.05.07, 20:56
                      Ryszardzie, jestem w domu. Operację miałam w klinice Damiana a tam nie leży się
                      dłużej niż 3 doby. Jeśli o mnie chodzi to czułam się lepiej w klinice, jakoś tak
                      bezpieczniej. W domu zrobiło mi się smutno i strasznie bo nikt mną nie kierował
                      (jak w szpitalu), tu trzeba sobie radzić samemu. Brzmi to dziwnie tym bardziej,
                      że mam bardzo troskliwego męża, który stara się jak może mnie pocieszać. Nie
                      rozumiem co to znaczy guzy obojętne. Ja miałam biopsję, która wykazała obecność
                      komórek nowotworowych.To spowodowało, że nie zastanawiałam się długo i poddałam
                      się operacji. Z Twojego opisu wynika szczęściarzu, że nie miałeś raka!
                      Pozdrawiam i życzę udanego pobytu nad morzem (ja mogę pojechać dopiero po
                      radiojodzie, jeśli będzie potrzebny).
              • ceana Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 27.05.07, 19:40
                ryszardbemowo07 napisał:

                Trzeba zawsze byc dobrej myśli
                > POZDRAWIAM WSZYSTKIE ZAŁAMANE PANIE RYSZARD
                Czytajac forum trafilam do tego watku bo niestety wlasnie jestem na etapie
                przygotowania do operacji tarczycy. Jestem zalamana, przerazona pobytem w
                szpitalu, operacja i pozniejszymi kosekwencjami.
                Dziekuje ci ryszardzie za pozdrowienia, za nutke optymizmu.
                Jak bylo nad morzem?
                • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 28.05.07, 09:06
                  Droga Ceana, nie martw sie co ma byc to bedzie. wszyscy tu jestesmy przerazeni,
                  jestesmy na poczatku drogi. Nie ma watku jak jest dalej tj. po 2 latach, 5-ciu
                  i dalej (jak dalej?). Mysle, ze trzebaby utworzyc nowe forum tak jak maja
                  chorzy z Hashimoto tj. forum dla tych co maja naprawde problem tj. diagnoze
                  raka tarczycy i co dalej. Gdybysmy sie mogli jakos wspierac to jestem pewna ze
                  byloby nam latwiej. Nie matrw sie jest nasz wiecej i nie jestes sama. Pisz co
                  chcesz wiedziec. Mnie to forum bardzo pomogło. Hania
                • ryszardbemowo07 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 28.05.07, 11:19
                  Witam przerażoną CEANĘ
                  Napisz co Ciebie tak bardzo przeraża i czym tak jesteś załamana.
                  Ja niestety nie pojachałem nad morze z powodu "ostrego zaostrzenia choroby
                  wieńcowej" żony która w tej chwili przebywa w szpitalu na oddziale kardiologii
                  zrobili jej koronografię i dzisiaj dowiem się czy to był zawał czy nie.
                  postaram się dziś wieczorem zajżeć na forum. Pozdrawiam Ryszard
                  • ceana Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 28.05.07, 17:09
                    Tak jak napisalam wczesniej jestem przerazona pobytem w szpitalu (w obliczu
                    moich marzen ze uda mi sie uniknac operacji w zyciu, w obliczu aktualnych
                    nasilajacych sie strajkow lekarzy, braku lekow itepe, w obliczu zapowiadanych
                    upalow ktore zle znosze...)sama operacja( wszak nie wiadomo co i kto z
                    czlowiekiem robi i na ile zetelnie) konsekwencjami (na skierowaniu do szpitala
                    jest cala litania mozliwych powiklan o czym nie sposob nie myslec i nawet bez
                    nich jak tu zyc bez takiego waznego organu jakim jest tarczyca, tez nad kazdym
                    co ma problem z tarczyca jednak wisi grozba raka)

                    Moze szkoda ze nie byles nad morzem by odpoczac, ale jest taka teoria iz jod
                    potrzebny jest do prawidlowego funkcjonowania tarczycy a skoro ty masz cala
                    usunieta to wdychanie jodu teraz jest jakby bez znaczenia niestety.

                    Oby z zona bylo wszystko jak najlepiej, czego zycze i pozdrawiam.
                    • ryszardbemowo07 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 04.06.07, 10:33
                      Witaj CEANA!
                      Napisałaś że przeraża Ciebie wszystko/ pobyt w szpitalu będzie bardzo krótki,
                      strajki lekarzy ani brak leków to mity prasowe i Ciebie nie dotyczą a na pogodę
                      nie mamy wpływu/.Sama operacja nie jest bolesna- zostaniesz uśpiona i nie
                      będziesz tego pamiętać.Napisałaś że jest tu cała litania możliwych powikłań-
                      możliwych co nie znaczy że muszą dotknąć CIEBIE.Ja mam wyciętą całą tarczycę i
                      nie mam żadnych powikłań. w chwili obecnej / trzy miesiące po operacji myślę że
                      jestem całkowicie zdrowy.Tak że musisz do tego podejść spokojnie i
                      optymistycznie a wszystko będzie w porządku, ja również bałem sie operacji.
                      Z żoną jest już lepiej , na szczęście nie był to zawał tylko stan przezawałowy
                      Do HANI!
                      Jak przebiega u Ciebie powrót do zdrowia,jak samopoczucie fizyczne i psychiczne
                      jak dalsza diagnostyka w kierunku raka?
                      Pozdrawiam Ryszard
                      • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 04.06.07, 17:27
                        Drogi Ryszardzie! Co tu pisac! Nie jest dobrze wiec nie pisze, zeby innych nie
                        dołować. Moze to dlatego, że mam TSH ok. 70. Właśnie dzisiaj podano mi jod do
                        scyntygrafii (trzy godziny w kolejce, w klaustrofobicznym, dusznym korytarzu
                        bez zadnej książki! - nie wiedziałam, że to bedzie tak długo trwało). Sama
                        wizyta w CO to juz dla mnie przezycie. Zastanawiam sie czy dobrze zrobilam, ze
                        rozpoczełam leczenie własnie w tym miejscu. Podobno dobre wyniki maja tez np.
                        w szpitalu na Szaserów. Piszesz, że czujesz sie zdrowy - tez tak myślę- jesteś
                        zdrowy! Tylko jeszcze Twoja żona, która przypuszczam bardzo odreagowywuje stres
                        związany z Twoja chorobą. Jeśli o mnie chodzi to mój rak jest mikrorakiem i
                        wszyscy mówią, że dobrze rokuje.... ale wiesz..., rak to rak. Zawsze myslałam,
                        że ta choroba może dotykać ludzi ale nie mnie. Jakież było moje zdziwienie
                        (najwyższe) po otrzymaniu wyniku biopsji. Pewnie każdy tak myśli, że to
                        przeciez nie możliwe a jednak?! Nie wiem co zrobić, żeby jakoś poprawić swój
                        nastrój, zobaczymy co dalej będzie. Najlepiej by było żeby ktoś do mnie napisał
                        kto przeszedł to wszystko i teraz "zapomniał" o chorobie. A Tobie drogi, zdrowy
                        Ryszardzie życze wszystkiego najlepszego. Hania
                      • ceana Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 04.06.07, 19:39
                        Jednak strajki to realna sprawa. Np poszlam na termin do endokrynologa a tu
                        klops...nie przyjmuje pacjentow inny termin na lipiec dano. Ktorys ze szpitali
                        wstrzymal zabiegi i operacje wiec nie sa to mity...nie ma zartow.
                        Powiklania moga mi sie nie przydarzyc, ale wyobraznie...negatywne myslenie
                        trudno jest mi okielznac zwlaszcza ze tez tak jak pisalam wyobrazalam sobie iz
                        uda mi sie przezyc zycie bez operacji. Co za czasy co za zycie. Chyba tez nie
                        bede pisac tak jak Hania, zeby nie dolowac innych.

                        Pisales ze zmieniles sposob odzywiania - czy ze wzgledu na tarczyce lub raczej
                        jej brak czy dlaczego...i na czym polega zmiana?
                • hania522 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 28.05.07, 16:13
                  Droga Ceana! Wybacz moj wczesniejszy mail, przeciez Ty nie napisalas nic z
                  jakiego powodu bedziesz miala operacje tarczycy. Przepraszam, ale zasugerowalam
                  sie moja sytuacja a Ty wcale nie musisz byc w podobnej bo operacje tarczycy
                  (nawet calkowite jej usuniecie) przeprowadza sie nie tylko z powodu wykrycia
                  raka. Zycze Ci spokoju i odpowiednio dobrego wyniku badania histopatologicznego
                  po operacji. NAPEWNO TAK BEDZIE!. Glowa do gory. Jest tu nas wiecej. Hania
                  • ceana Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 28.05.07, 16:54
                    Biobsja zimnego guzka nie wykazala raka, ale ja ogolnie mam bardzo bardzo
                    powiekszona i zniszczona tarczyce wiec orzeczono usuniecie calej i juz to jest
                    przerazajace zwlaszcza ze jest umiejscowiona bardzo zamostkowo, i kto wie co
                    bedzie dalej. Co za czasy, co za zycie uncertain
                    • olik2111 Re: Przygotowanie do operacji tarczycy 29.05.07, 11:45
                      Kochane dziewczyny!
                      Wiem, że łatwo mi jest mówić bo już jestem po, ale naprawdę to nie jest takie
                      straszne jak się wydaje.
                      Wczoraj byłam u mojej pani endokrynolog, wreszcie tsh mi się ustabilizowało,
                      czuję się nieźle i u Was też napewno tak będzie.
                      Rzeczywiście martwić mogą starajki ale módlmy się, żeby dostali czego chcą i
                      wrócili do pracy...oby
                      Szpital nie jest tak straszny napisałam wyżej o tym jak to u mnie wyglądało.
                      Jeśli chcecie o coś więcej zapytać, albo po prostu się wyżalic to piszcie na
                      maila, chętnie odpowiem i poradzę
                      trzymam kciuki i pamiętajcie, czekanie na operację jest znacznie gorsze niż
                      sama operacja
    • kalinazkalinowa Re: Przygotowanie do operacji i operacja 12.04.07, 21:53
      Witajcie
      Mi w trakcie badania USG wykryto guzek w prawym płacie 6 mm ponieważ ta
      klinkika nie robi scyntygrafii, od razu zaproponowano mi biopsję. Zastanawiam
      się jednak czy nie powinnam zrobić scyntygrafii aby było jakieś bardziej
      szczegółowe badanie, czy dać sobie spokój i biopsja ?
      • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji i operacja 13.04.07, 12:16
        Witaj,

        Myślę, że powinnaś zrobić biopsję. Ja miałam raka brodawkowatego i właśnie
        biopsja go wykryła. Miałam ją robioną 3 razy i za każdym razem wynik był ten
        sam, więc myslę, że jest ona wiarygodna.

        Pozdrawiam
        Kasia
        • broszka4 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 13.04.07, 21:22
          mikkasia mam pytanko!
          ja tez jestem po wycieciu calkowitym tarczycy, podobnie jak u ciebie byl to rak
          brodawkowaty, teraz dostalam skierowanie do kliniki onkologii w gliwicach na
          radiojod. tez bedziesz miala podawany, wiesz moze z czy to sie jesmile?
          jeszcze jedno pytanko z innej beczki, poniewaz pracuje i potrzebuje zwolnienie,
          a to ze szpitala konczy sie za pare dni gdzie mam sie udac o nastepne L4 (nie
          czuje sie zbyt dobrze) czy wystarczy jak pojde do prywatnego endokrynologa?
          dziekuje bardzo za pomoc!
          • mikkasia Re: Przygotowanie do operacji i operacja 14.04.07, 12:56
            Witaj Broszka4 smile

            Już odpowiadam na Twoje pytania. Jeśli chodzi o jod to również będę musiała go
            przyjąć. Na kontrolę jadę 10 maja i wtedy pewnie się dowiem szczegółów. Jeszcze
            przed operacją lekarz mi powiedział, że wynik wyciętej tarczycy zadecyduje czy
            przyjmę jod doraźnie tzn. 1 lub 2 dawki czy dłużej. Podobno połyka się kapsułkę
            z tym jodem i chyba przy pierwszej dawce trzeba być kilka dni w szpitalu, bo
            człowiek promieniuje. Potem trzeba unikać dzieci do lat 12 i kobiet w ciąży,
            ale szczerze mówiąc nie wiem jak długo. Jod działa tylko na tarczycę (a raczej
            w naszym przypadku na to co po niej ewnetualnie zostało)i nie ma wpływu na
            nasze samopoczucie (to wiem od endo)Kiedy Ty masz mieć ten jod?
            Jeśli chodzi o L4 to spokojnie może Ci je wystawić endokrynolog albo lekarz
            pierwszego kontaktu. Ja miałam L4 przed operacją i właśnie lekarz pierwszego
            kontaktu mi je wystawił.
            Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem smile
            Pozdrawiam
            Kasia
            • broszka4 Re: Przygotowanie do operacji i operacja 15.04.07, 23:10
              witaj mikkasia!
              wlasnie w srode jade do gliwic i sie wszystkiego dowiem!
              ale lekarz mowil mi ze na miesiac musze dolozyc hormony wiec pewnie dopiero za
              miesiac bede miec ten jod podawany.Juz bym chciala zeby wszystko sie skonczylosad
              pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka