Dodaj do ulubionych

Do hashi-tess

27.03.08, 20:15
Witam, wklejam mój stary wątek odnośnie wyników, wizyty u lekarza.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24712&w=75920256&v=2&s=0
Konsekwencją słów lekarza było wybranie się do dietetyka. Usłyszałam od niego
to samo co od lekarza, że wyniki hormonów tarczycy a moja tusza to dwie
odrębne sprawy. Przeszłam na dietę, przestrzegałam i przestrzegam jej
rygorystycznie ( no może poza 2-3 małymi nieścisłościami) i efekty są
widoczne, i na wadze, i w wyglądzie. Sama oceń, czy 4,6 kg mniej w miesiąc to
mało czy dużo.
Przestałam się głodzić, zaczęłam jeść o mniej więcej stałych porach
odpowiednie, zdrowe jedzenie i proszę bardzosmile Tak niski poziom fT3, a chudnęsmile
Obserwuj wątek
    • hashi-tess Re: Do hashi-tess 27.03.08, 20:42
      cieszę się razem z Tobą.
      Gratuluję.

      Tess
      • zosiaania Re: Do hashi-tess 27.03.08, 21:08
        Po kolejnej wizycie też się pochwalę wynikiemsmile Może mój przykład pozwoli
        dziewczynom ( i nie tylko) uwierzyć, że da się schudnąć mimo braku tarczycy, na
        hormonach syntetycznych, i to nie przez niejedzenie, ale przez zmianę sposobu
        odżywianiasmile
    • hashi-tess Re: Do hashi-tess 27.03.08, 21:20
      napiszę co myślę o odchudzaniu.
      Otóż moje FT3 jest w górnej granicy normy,
      Twoje - zosiaania - jest bliżej dolnej granicy.
      Między nami występuje zasadnicza różnica.
      Ja się nie odchudzam, zjadam wszystkie posiłki,
      nie ograniczam słodkości /oczywiście w granicach
      rozsądku/ i nie tyję.
      Moja waga od kilku lat to 64,5 kg przy wzroście 165cm.
      Noszę rozmiar 40 w porywach 38.


      Jeśli chodzi o moje samopoczucie, to
      bolą mnie kości i mięśnie - to tzw. miopatia tarczycowa.
      Mam doły psychiczne - to na pewno nie jest depresja.
      Inne moje badania laboratoryjne, np. morfologia,
      ob, ferrytyna są bez zarzutu.

      Pytanie podstawowe:
      dlaczego mając wyrównane hormony tarczycy
      mam takie problemy?
      Sądzę, że jest to spowodowane długotrwała,
      niezdiagnozowaną przez lata złą pracą tarczycy.

      Proszę poczytaj jakie są objawy niedoczynności,
      jakie dają w dłuższej perspektywie czasu
      dolegliwości, czy są one do wyrównania.
      Nie jestem ani lekarzem, ani nie mam nic wspólnego
      z medycyną jednak dolegliwości, które mialam przed
      eutyreozą zmuszały mnie do ciągłego szukania
      informacji na w/w temat.
      Mam też jedną zaufaną duszyczkę lekarza,
      który też jest chory na hashi i wielce mi
      pomaga w mojej zdrowotności.
      Kontakt ten jest bezcenny.

      Reasumując mój długi post mogę powiedzieć,
      że braki hormonów tarczycy wyjdą wcześniej
      czy póżniej.
      Lekarz, który o FT3 i 4 przy poziomie w dolnej granicy normy
      mówi, że jest ok., to w moim mniemaniu nie ma pojęcia
      o chorobach tarczycy.

      zosiaania!

      życzę zdrowia.


      Tess
      • zosiaania Re: Do hashi-tess 28.03.08, 22:57
        Tess, napisałam maila do Ciebie.
    • zosiaania Re: Do hashi-tess 02.06.08, 14:25
      Minęło trochę czasu, a mnie znowu ubyło. Teraz ważę 11 kg mniej niż
      na początku diety (koniec lutego 2008), byłoby dużo więcej, gdyby
      nie moja słabość do słodyczysmile Na szczęście najgorszy (imprezowy)
      okres dla diety już za mną i zobaczymy, co przyniosą kolejne
      tygodnie.
      • mary_lu Re: Do hashi-tess 02.06.08, 14:33
        Ja też w niedoczynności schudłam stosując dietę Montignaca.
        Przestałam jej rygorystycznie pilnować i znów przytyłam i to jeszcze
        bardziej.

        Teraz mam dobre poziomy hormonów, jem normalnie, ale nie stosuję
        żadnych diet, czasem zdarza mi się przesadzić ze słodyczami albo
        coca-colą, a moja waga sama w ciągu pół roku spadła o 5 kilogramów.
        • zosiaania Re: Do hashi-tess 02.06.08, 20:08
          Ja nie jestem na diecie Montignaca, ale 1200 kalorii, chociaż przez ostatni
          miesiąc to bywało dużo, duuużo więcej niż 1200, a pomimo tego schudłam, niewiele
          bo niewiele, ale waga nie poszła do góry, a w dół. Na razie mogę powiedzieć, że
          wróciłam do wagi sprzed operacji, a chciałabym jeszcze pare albo i parenaście kg
          zgubić.
          Widzisz, ze mną to jest tak, że ja będąc na diecie zaczęłam normalnie,
          regularnie i zdrowo jeść. Wcześniej szkoda gadać, jeden średniowartościowy
          posiłek, a reszta to jakieś płatki, jogurty, owoce. Waga szła do góry, a ja
          miałam doskonałą wymówkę dla sadełka, brak tarczycy. To załatwiało wszystko, nie
          ma tarczycy, są problemy z tuszą. O wiele łatwiej było sobie tłumaczyć
          dodatkowe kilogramy tarczycą (brakiem w zasadzie) niż błędami żywieniowymi.
          • nin4 Re: Do hashi-tess 07.06.08, 08:00
            1200 kcal - co to za życie?!?! Ile mozna być na diecie? Prędzej czy później
            organizm się zbuntuje, będzie się domagał jedzenia, na które sobie nie pozwalasz
            (wiem z własnego przykładu) i nie mówię tu o tygodniach, ale o miesiącach a
            nawet latach. Ja po 2-3 latach miałam dosyc i stopniowo zaczęłam przybierać na
            wadze, nadal jedząc zdrowo. Dopiero "przygoda" z tarczycą i wyrównanie hormonów
            spowodowały że nagle straciłam pare kilo, zupełnie nie wiadomo kiedy. Ostatnio
            znowu hormony troche szaleja a ja troche przytyłam. Waże 55kg przy 163cm - wiem
            że jak najbardziej w normie, ale każdy ma swoją idealną wagę, przy której czuje
            się najlepiej i dla mnie to 53kg.
            Wiadomo, że jak się obżeramy to nawet idealne hormony nie pomoga, ale jestem jak
            najbardziej zdania, że mają ogromny wpływ na moją wagę, przeianę materii i
            ogólne samopoczucie.
            Daj znać za rok czy nadal chudniesz. Pozdrawiam.
            • nin4 Re: Do hashi-tess 07.06.08, 08:01
              miałam na myśli czy utrzymałaś wage smile
              • prociaszek Re: Do hashi-tess 07.05.09, 21:23
                Hejsmile
                Właśnie dziś, czyli rok po ostatnim moim pisaniu na tym forum postanowiłam się odezwać i skrobnąć, jak tam moja waga. Otóż udało mi się zrzucić jeszcze kolejne kilogramy. Nie jest tego wiele, bo tylko 3 kg mniej niż rok temu, jednak wagę utrzymuję. Po wakacjach miałam moment, kiedy waga wskazywała jeszcze mniej, ale nie udało mi się tego utrzymać. Same oceńcie, czy utrata 14-15 to dużo czy mało, utrzymanie tej wagi przez kolejny rok, to dobrze czy źle? Chciałabym jeszcze nieco schudnąć, ale niestety słodycze mnie gubią. Poza tym życie nie polega tylko na tym, żeby się ograniczaćsmile
              • zosiaania Re: Do hashi-tess 07.05.09, 22:05
                Witam po prawie rocznej nieobecności. Od czerwca zeszłego roku ubyło mnie niewiele, bo jedynie 3-4 kg, w sumie od początku diety, czyli od lutego 2008 straciłam około 14-15 kg. Wagę udaje mi się utrzymać mniej więcej na tym samym poziomie, przez chwilę ważyłam jeszcze 3 kg mnie, ale niestety tylko przez chwilę. Same oceńcie, czy stracenie 14 kg to dużo czy mało, czy utrzymanie przez rok mniej więcej stałej wagi to sukces czy niekonieczniesmile Wiem, że jeszcze kilka kg mogłabym zrzucić, ale pociąg do słodyczy mnie gubi, a poza tym życie nie polega tylko na odmawianiu sobie przyjemności.
                Pytałyście, skąd jestem, otóż ze Śląska, odchudzałam się razem z Centrum Leczenia Otyłości, które jest z Krakowa, ale lekarze i dietetycy przyjmują w wielu innych miastach (np. Katowice, Bielsko), wystarczy sprawdzić na ich stroncesmile
                • ceana Re: Do hashi-tess 20.05.09, 15:54
                  Zdecydowanie jest to sukces...tak trzymaj smile Mnie usunieto tarczyce
                  w pazdzierniku 2007, mam rozne zaburzenia np. snu czy trawienia ale
                  trzymam wage. Niemniej jednak ciekawa jakie sa glowne wytyczne diety
                  ktora stosujesz - pytam bo mogloby mi to pomoc w utrzymaniu wagi a
                  moze mawet schudnieciu pare kilo w celu odciazenia organizmu.
    • sanpja Re: Do hashi-tess 07.06.08, 23:33
      Gratuluję !!!!
      Powiedz jak ty to robisz? Ja nie mam siły psychicznej na dietę. Często czuję sie
      tak po przyjściu z pracy że myślę tylko o tym aby walnąć się do łózka i złapać
      oddech. Nie potrafię się zmobilizować. Będąc zdrowa potrafiłam schudnąć z 88 kg
      do 62 przy wzroście 168 cm. Teraz ważę już 81 i nie widze końca tycia. Nie
      potrafię , po prostu nie potrafię zmobilizowac się do zdrowego jedzenia. Inna
      sprawa że pracę mam taka jaką mam na 3 różne zmiany i często jest tak że nie
      mogę zrobić sobie przerwy nawet na sikanie.
      Jeśli możesz powiedz mi z jakiego miasta jesteś i co to za dietetyk. W mojej
      mieścinie niestety nie ma dietetyka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka