Dodaj do ulubionych

Za tydzień operacja...boję się

08.05.08, 11:17
Witam wszystkich. Już za tydzień będę operowana i powoli strach mnie
zżera. Mam guzka pęcherzykowego, więc nie wiem czy jest złośliwy czy
nie.7 tygodni temu urodziłam córeczkę( przez cc), a tu znowu
operacja. Guzek chyba się powiększył, bo już go wszyscy widzą, a rok
temu raczej nikt sam nie zwrócił uwagi. Boję się rozstania z dziećmi
(mam jeszcze niespełna dwuletnie bliźniaki).
Powiedźcie mi, czy w szpitalach przed operacją wykonują jeszcze
jakieś badania?
Ja mam świeże wyniki tsh, ft3, i ft4. Biopsję, usg mam z zeszłego
roku. Czy będą jakoś specjalnie mnie badać, czy tylko krew i to
wszystko?
Kurcze, ale sie boję...
Obserwuj wątek
    • sylwia280679 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 11:46
      Witaj justysia111smileRozumiem Twoje obawy i strach ,ale nie zamartwiaj się na
      zapas.Ja operacje usunięcia całej tarczycy przeszłam 28 marca br.Do samego
      zabiegu juz w szpitalu nie byłam jakos specjalnie przygotowywana ,do szpitala
      zgłosiłam się juz z wynikami (grupa krwi,morfologia ekg,mocz,APTT,rtg klatki
      piersiowej,Tsh)Jeżeli chodzi o sam zabieg to wszystko przebiega błyskawicznie
      nie ma czasu na strach,zaufaj mi,a wiem co mówię bo jestem panikarą.Po
      przebudzeniu nie czuje się bólu tylko troszke osłabienie.Nie wiem gdzie będziesz
      operowana,ale tam gdzie ja leżałam to jezeli wszystko jest dobrze to do domu
      wypisują stosunkowo szybko(ja leżałam 4 dni )poszukaj moich postów opisywałam
      wszystko dokładnie.Trzymam kciuki będzie dobrze smileJa tez mam synka i bałam się
      rozłąki ale oboje znieśliśmy ją dzielnie .Tobie tez tego życzę i trzymam
      kciuki.Pozdrawiam
      sylwia
    • veeto1 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 12:21
      Nie bój się. smile
      Miałam usunięcie tarczycy 4 lata temu. Nie mam żadnych złych
      wspomnień. Nic nie boli (może trohę tak jakbyś miała anginę prze 1 -
      2 dni). Mi lekarze wycieli wole guzowate z 2 skupiskami komórek,
      których budowa nie została jednoznacznie określona. Badanie
      histopatologiczne robione było jeszcze kilka razy przez różne sławy
      i co mi wycięto do końca nie wiadomo. Teraz te moje komórki są
      okazami na sympozjach histopatologów, hłe hłe.
      Jestem pod ścisłą kontrolą endokrynologa i miałam kilka konsultacji
      onkologicznych, które nic złego nie wykazały.
      Jestem zdrowa jak ryba, a blizny pooperacyjnej w ogóle nie widać.
      Kroił mnie chyba prawdziwy mistrz!
      Nie bój się, będzie dobrze!
    • justysia111 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 12:29
      Dziękuję za otuchę i wsparcie smile
      A wasze listy to sobie wydrukuję i wezmę do szpitala- tak na
      pocieszenie smile
    • gosia-77 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 16:55
      Ja także mam operację tarczycy za tydzień , dokładnie to 14 idę do
      szpitala , a 15 operacja . Ja mam guzki onkocytarne na prawym
      płacie . Też się bardzo boję ale poczytałam na tym forum o operacji
      i o tym co po i teraz trochę mam mniejszego stracha , chociaż czym
      bliżej wyznaczonego terminu tym gorzej.Ja także mam dwoje dzieci ( 6
      i 3 lata) i też się boję rozstania. A co do badań w szpitalu przed
      operacją to prawdopodobnie będzie to RTG klatki piersiowej , EKG ,
      laryngolog . Mam nadzieję , że wszystko będzie ok . Pozdrawiam .
      Ps. Napisz gdzie i kiedy masz operację .
      • nina1976 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 18:13
        Nie bójcie się operacji!Poczytajcie posty na forum,uspokoicie się
        wtedy.Jest wiele wpisów na ten temat.Ja miałam usuniętą część
        tarczycy 05 marca br.Niestety wynik histo-mikrorak
        brodawkowaty.Teraz czeka mnie reoperacja ponieważ kikuty tarczycy sa
        za duże aby zniszczył je radiojod.Trzymam za Was kciuki
    • justysia111 Re: Za tydzień operacja...boję się 08.05.08, 19:23
      Gosiu 77, ja mam operację w Koperniku w Łodzi, też mam być w
      szpitalu 14, 15 operacja. A stracha mam dużego.Pozdrawiam
      • gosia-77 Re: Za tydzień operacja...boję się 10.05.08, 16:46
        Ja mam operację w Wołominie koło Warszawy . Mam nadzieję , że
        wszystko będzie ok i szybko wrócę do domu . Pozdrawiam Cię i trzymaj
        się .Jak już będzie po wszystkim to się odezwij i daj znać jak było
        i jak się czujesz.
    • 1memorka Re: Za tydzień operacja...boję się 11.05.08, 21:15
      Ja mam operacje za 2 tyg (też guzki) w Krakowie i musze mieć za sobą
      Rtg płuc, od larygologa zaświadczenie o ruchomosci fałdów
      głosoawych, HbS (żółtaczka) i aktualne TSH oraz USG tarczycy i wynik
      biopsji.

      Też się boję.
      • myszunia9 Re: Za tydzień operacja...boję się 15.05.08, 21:25
        1memorka napisała:

        > Ja mam operacje za 2 tyg (też guzki) w Krakowie i musze mieć za
        sobą
        > Rtg płuc, od larygologa zaświadczenie o ruchomosci fałdów
        > głosoawych, HbS (żółtaczka) i aktualne TSH oraz USG tarczycy i
        wynik
        > biopsji.
        >
        > Też się boję.


        Hej.
        Też jestem z Krakowa.
        U mnie też przez przypadek wykryto guzki( zrobiłam sobie USG
        tarczycy) Jeden 5 mm/6 mm, w jednym płacie, a drugi 12mm/9mm w
        drugim płacie.Lekarka stwierdziła, ze dobrze by było usunąć
        tarczycę. Nie wiem w którym szpitalu to zrobić.A Ty w którym
        będziesz operowana?
        Jak wygląda ta operacja?
        Napisz proszę swoje"refleksje" jak już będziesz po.
        Długo czekałaś na termin?

        Mam jeszcze jeden problem, bo nie mam jeszcze dzieci, a w
        najbliższej przyszłości chciałabym zajść w ciążę.Czy jest to możliwe
        nie mając tarczycy, czy są jakieś problemy?
        Pozdrawqiam
        • 1memorka do myszunia9 16.05.08, 10:08
          Witaj smile Lecze sie od dawna u endokrynologa dr Ignacaka (za darmo,
          na NFZ) świetny specjalista - polecam Ci.
          Operacje bede miała w szpitalu Narutowicza, podobno chirurdzy tam są
          świetnymi specjalistami od tarczyc i robią tam najwiecej takich
          zabiegów w Krakowie. Na termin czekałam ok 2,5 miesiąca.
          Jak wróce do domu napisze. Gdybyś coś potrzebowała to pisz do mnie
          na adres: kazmierh@interia.pl
          Nie orientuje sie jak to jest z ciążą i operacją (ja nie mam zamiaru
          już rodzić) ale warto o tym wspomnieć enokrynologowi, on Ci wyjaśni
          wszystko.
          Pozdrawiam z Krakowa smile i życzę zdrowia
        • hashi-tess Re: Za tydzień operacja...boję się 16.05.08, 10:36
          myszunia9 napisała:


          > U mnie też przez przypadek wykryto guzki( zrobiłam sobie USG
          > tarczycy) Jeden 5 mm/6 mm, w jednym płacie, a drugi 12mm/9mm w
          > drugim płacie.Lekarka stwierdziła, ze dobrze by było usunąć
          > tarczycę.


          miałaś dalszą diagnostykę tarczycy
          czy tylko na podstawie usg wysłano
          Cię na zabieg?
          • myszunia9 Re: Za tydzień operacja...boję się 16.05.08, 20:54
            Witam.
            Miałam biopsję, która nic nie wykazała - jest ok, a także hormony -
            też w normie.Diagnozowała mnie P. dr. z kliniki na Kopernika.
            Nie wiem na który szpital się zdecydować.
            Jestem ciekawa jak znieczulają w Narutowiczu, tzn, czy jest dobra
            opieka.
            Denerwuję się juz na samą myśl.
            Pozdrawiam
            • hashi-tess Re: Za tydzień operacja...boję się 16.05.08, 22:04
              znasz przysłowie "co dwie głowy,
              to nie jedna"?
              Proponuję skonsultować z innym
              endo, niekoniecznie z profesorem.


              Czy te guzki masz b. duuuże?
    • justysia111 Re: Za tydzień operacja...boję się 18.05.08, 11:49
      Witam ponownie. Właśnie dziś jestem już po operacji i wróciłam do
      domku smile Potwierdzam oczywiście, że nie ma czego się bać. Operację
      miałam w czwartek, a na dowód tego,że szybko sie dochodzi do formy w
      sobotę zaliczyłam w szpitalu fryzjera- umyłam włosy, podcięłam,
      wymodelowałam. Jak ktoś ma pytania, chętnie odpowiem.Teraz czekam na
      wynik histop.Pozdrawiam
      • gosia-77 Re: Za tydzień operacja...boję się 18.05.08, 15:58
        Witam , w sobotę wlaśnie wróciłam do domu po operacji , rzeczywiście
        nie taki diabeł straszny jak go malują . Czuję się całkiem znośnie .
        trochę boli gardło i szwy ciągną , ale ogólnie nie jest źle .Także
        czekam teraz na wynik histopatologiczny ,i mam nadzieję że nic nie
        wyjdzie groźnego. Wszystkim którzy są z Warszawy , bądź okolic
        polecam SZPITAL W WOŁOMINIE. Są tam naprawdę super chirurdzy a i
        pielęgniarki cały czas chodzą koło człowieka , poza tym super
        warunki.
        • gosia-77 Re: Za tydzień operacja...boję się 18.05.08, 16:00
          Jeżeli ktoś ma pytania to chętnie odpowiem , może to kogoś uspokoi.
          • stapelia Re: Za tydzień operacja...boję się 18.05.08, 16:25
            myszunia, skonsultuj to jeszcze. Napisz do mnie na
            agnse@poczta.onet.pl podam ci namiary na fajnego pana dr w krakowie.
            Mysle ze warto.
            • myszunia9 Re: Za tydzień operacja...boję się 18.05.08, 16:54
              Hej. Do środy nie bedę mieć dostępu do internetu. Przez cały weekend
              zastanawiałam sie nad ta moją tarczycą, czy jest sens ja wycinać i
              do końca życia mieć niedoczynność. Mimo wszystko tabletki niszczą
              żołądek.Nie mam żadnych dolegliwości, więc na razie się zastanawiam.
              Pozdrawiam
              • stapelia Re: Za tydzień operacja...boję się 19.05.08, 09:24
                akurat hormony przyjmowane w niedoczynności nie niszczą żołądka- odpisałam Ci na
                mailasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka