Witam. Lekarz rodzinny mnie spławia więc może Wy pomożecie, chcę wykluczyć opcje z tarczycą. Od kilku miesięcy mam bardzo suchą skórę. Z twarzy mi się po prostu sypie. Cały czas muszę się smarować bardzo tłustymi maściami. Do tego duży obrzęk powiek - ustępuje na dzień lub dwa i znowu się pojawia. Wygląda to strasznie. I mocne zaczerwienienie pod oczami. To wszystko na tle trupiobladej twarzy. Mam zawroty głowy. Niektórzy piszą tu o przyspieszonym biciu serca - mnie czasem budzi w nocy własne serducho - dosłownie w uszach mi wali. Miesiączki bardzo nieregularne. Czy gdybym miała jakieś guzki na tarczycy to mogłabym to wyczuć palcami? Gdy dotykam czyję zgrubienie po prawej. Może węzły...Czytając objawy "psychiczne"

- wszystkie do mnie pasują(nieprzerwana deprecha) - ale może mam takie usposobienie

. Rodzinna nie widzi problemu - nie wiedziała też u mojej mamy ale gdy ta wymusiła na niej skierowanie okazalo się, że są dwa guzy na tarczycy. Ale czego tu wymagać od kogoś kto mnie leczył na kręgosłup gdy ja zwijałam się z bólu z powodu kamieni w nerkach. Pomóżcie bo w służbę zdrowia wątpię. A - u dermatologa i alergologa już byłam.