Dodaj do ulubionych

Biopsja czy nie biopsja...?

19.03.09, 19:54
Witam wszystkich. Wykryto u mnie guzki tarczycy (przy niedoczynności) w
grudniu. Dwa w cieśni i jeden na prawym płacie i zalecono biopsję. Ponowne
badanie wykonane dzisiaj rano nie wykazało żadnych zmian, guzki nadal są i
takiej samej wielkości (8mm i 12mm). Drugie badanie wykonałam we Francji i
tutaj lekarze twierdzą, że biopsji tarczycy sie nie wykonuje. POczytałam więc
na ten temat (w necie) i tu tez zdania podzielone. Niektórzy twierdzą, że
biopsja może naruszyć strukturę guzka i uwolnić komórki rakowe do innych
tkanek, a inni, że dobrze jest wykonać, bo można pacjenta ocalić od
interwencji chirurgicznej. Lekarz francuski zalecił obserwację, raz do roku
wykonać badania i obserwować też czy nie ma żadnych zmian fizycznych,
widocznych gołym okiem. Na wakacje jadę do Polski i wiem, że moja endo będzie
chciała wykonać biopsję. Jak to jest z tą biopsją. Robić czy nie robić? Proszę
o pomoc.
Obserwuj wątek
    • mgg1 Re: Biopsja czy nie biopsja...? 24.03.09, 23:42
      witaj jestem w dokladnie takiej samej sytuacji..wlasnie mam za soba
      wizyte u endo w Polsce..bardzo dobry lekarz i ku mojemu zdziewieniu
      nie dokonano u mnie biopsji...chociaz ja wlasciwie po 5 ciu latach
      spedzonych na kontrolnych wizytach - tego oczekiwalam..
      biopsja rzekomo nie jest miarodajna...chyba, ze rak jest bardzo
      zaawansowany, ale wtedy wychodzi rowniez we krwi...
      jesli masz ochote chetnie wymienie z Toba doswiadczenia...
      per e-mail..
      pozdrawiam mgg
      • 1anton Re: Biopsja czy nie biopsja...? 25.03.09, 10:05
        jesli guzek jest powyzej 10 mm - robic. Chociaz moj był mniejszy i
        dostałam skierowanie. Masz statystycznie 95% pewnosci ze wszystko
        jest OK.
        • anna84k Re: Biopsja czy nie biopsja...? 25.03.09, 15:49
          No właśnie wg polskiej endo guzek kwalifikuje się do biopsji, a wg farncuskiego
          laryngologa, bez sensu robić biopsję, skoro ona i tak nie daje 100% pewności
          mój mail: anna84k@hotmail.com
          • 1anton Re: Biopsja czy nie biopsja...? 25.03.09, 16:19
            To prawda, biopsja nigdy nie dale 100% pewności, ale jak nie
            znajdzie się nietypowch komorek to rzeczywiście jest 95% pewności
            że ich tam naprawde nie ma. Natomiast jak się znajdzie- to jest
            100% że są i trzeba powaznie przyjrzeć się zmianie. Mysle, że warto
            pamietać że im mniejsza zmiana tym większe szanse na calkowite
            wyleczenie, więc dlaczego nie skorzystać z takiej szansy? Radze
            robic biopsje bo metoda ta spowodowała, że raki tarczycy wykrywa
            się wczesniej niż jeszcze kilka lat temu i szansa na wyleczenie
            jest dużo większa.
    • cari1 biobsja 25.03.09, 21:00
      Pytalam kiedys o to z ciekawosci lekarza onkologa w Gliwicach - a
      oni tam wiedza co robia... Biobsja aspiracyjna cienkoiglowa nie
      przyczynia sie do przerzutu badz nazwijmy to rozsiewu komorek
      rakowych- badania nie wykazaly nic podobnego.
      Lekarz kazal Ci obserwowac...Moja droga , ja tez mialam obserwowac -
      2 lata obserwowalam do momentu, az po biobsji wlasnie , okazalo sie
      ze mam 3 cm raka....
      Nie rozumiem zdania ze ,,biobsji tarczycy sie nie wykonuje,,
      A co sie robi? Na podstawie zdjecia nie mozna przeciez niczego
      stwierdzic z cala pewnoscia.
      Na twoim miejscu nie obawialabym sie biobsji - jesli zmiany sa
      lagodne to i tak naklucie nie zaszkodzi, ale jesli sa nowotworowe -
      to moze uratowac zycie smile
      Pozdr.

      • anna84k Re: biobsja 25.03.09, 23:35
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Ja też jestem zdania, że lepiej dmuchać na
        zimne i zająć się czymś niż czekać aż samo przyjdzie. Szczerze mówiąc, to moja
        endo kazała mi nie czekac z tym za długo i gdzieś ok. kwietnia biopsję wykonać,
        problem w tym, że ja moge pojechac do Polski dopiero w wakacje letnie, a tu mi,
        jak wiecie, nie chcą jej zrobić. Mam nadzieję, że nic się nie stanie jak zrobię
        ją dopiero w lipcu. No nic, w każdym razie podnieśliście mnie trochę na duchu,
        wiem co mam myśleć teraz.
        A mam jeszcze jedno pytanie. Jeśli biopsja nic nie wykryje, to co się robi z
        takimi guzkami? Wtedy je się obserwuje? Jak często robić badania. Czy to te
        guzki mogły być przyczyną mojej niedo, czy raczej niedo spowodowała guzki?
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka