Dodaj do ulubionych

Hashimotka w ciąży, złe wyniki

20.03.10, 15:23
Jestem w 30 t.c, od pewnego czasu wyniki caly czas sie pogarszają, biorę
euthyrox 100, prenatal, biofer, aspargin, w miedzy czasie okazalo sie ze skrocila
mi sie szyjka i musze lezec, dostalam duphaston i no spe,
wyniki ostatnie byly takie:
TSH 0,24 norma(0.40-4.00)
FT3 3.63 -''- (4.00-8.30)
FT4 13.79 -''-(9.00-20.00)

a dzis odebralam nowe
TSH 0,19 norma(0.40-4.00)
FT3 3.80 -''- (4.00-8.30)
FT4 12.14 -''-(9.00-20.00) !!!
w ciagu calej ciazy moj najlepszy wynik ft4 to niecale 14..
czy to juz jest nadczynnosc?
ft3 lekko wzroslo, zaczelam brac żelazo, moze pomoglo...ale co sie stalo z ft4 i
tsh? mialam anemie ale chyba żelazo pomogło bo juz nie mam,
zrobilam tez badanie ferrytyny i b12 ale wyniki dopiero w srode..co myslicie?
Obserwuj wątek
    • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 20.03.10, 22:27
      kto pomoże?
    • hashi-tess Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 20.03.10, 22:54
      przy zażywaniu syntetycznej tyroksyny o nadczynności
      polekowej możemy mówić wtedy kiedy poziom FT4 przekroczy
      górną granicę normy.
      U Ciebie do tego jest strasznie daleko.
      Popatrz na poziom FT3, który jest poniżej normy.
      FT4 ledwie podniosło się ponad normę.
      Poziomy tych hormonów powinny być powyżej
      50% normy.
      Wyniki przeliczę Ci na %, abyś zobaczyła jak niskie
      masz poziomy:

      FT4 28.55% [wynik 12.14, norma (9 - 20)]

      FT3 -4.65% [wynik 3.8, norma (4 - 8.3)]

      Tobie potrzebna jest większa dawka euthyroxu
      i to zdecydowanie więcej niż 25mg i żelazo.
      Jeśli nie masz problemów z dodawaniem euthyroxu,
      to nawet jutro zażyj większą dawkę.
      • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 20.03.10, 23:37
        teraz biorę 100 euthyroxu, ile powinnam brac? i ile żelaza? może biorę za mało,
        biore w prenatalu 60mg plus 2 razy dziennie biofer 9 mg, nie za mało? w środę
        będę mieć wyniki ferrytyny i b12...do lekarza nie mogłam się dodzwonić, będę
        próbować w poniedziałek, obawiam się że on może być przeciw podniesieniu dawkisad
        jestem w 7 miesiącu a przytyłam już prawie 20kg czy to też wina tarczycy? wcale
        nie jem jakoś specjalnie dużo..
        • marsjanka1999 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 07:17
          tak, ja bym obstawiała że przytyłaś z powodu za małej dawki tyroksyny
          (zauważyłam tę prawidłowość w obecnej ciąży, ile razy zaczynałam zasypiać w
          dzień i waga szła w górę - okazywało się, że pogarszały mi się wyniki - jestem
          teraz w 36tc i przytyłam 11 kg)

          od kiedy jesteś na dawce 100 (i jakie miałaś wyniki przed podwyższeniem dawki)?

          ile bierzesz tego bioferu, i o jakich porach?

          lekarza to olej sikiem prostym, zwyczajnie zakomunikujesz mu na wizycie, że
          miałaś kiepskie wyniki i podwyższyłaś dawkę
          • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 11:52
            tsh: 1,25 norma od 0,40-4,00 było 2,5
            ft3: 4,0 norma od 4 - 8.3 było poniżej 3 coś
            ft4: 12,z kawałkiem (nie pamietam dokladnie) było też ciut mniej...norma (9 - 20)

            to bylo w styczniu, widzę ze dosc podobnieuncertain biofer biorę przy okazji jedzenia
            zazwyczaj, 2 lub 3 tabletki dziennie, kazda ma 9mg, w prenatalu mam 60mg żelaza..
            • hashi-tess nola!!! 21.03.10, 12:32
              czy wzięłaś dzisiaj większą dawkę tyroksyny?
              • nola9 Re: nola!!! 21.03.10, 16:52
                Niesad nie wiem jakąsad
                • marsjanka1999 Re: nola!!! 21.03.10, 19:03
                  jak znosić podwyższanie dawki eutyroxu? jeśli dobrze podwyższ od jutra o 25 -
                  jeśli gorzej najpierw 3-4 dni o 12,5, a potem dodaj kolejne 12,5 (to już razem
                  25 będzie)

                  za 2-3 tyg. zbadaj ft3 i ft4 - i najpewniej trzeba będzie podnieść o kolejne 25

                  i niech ja Ci posłużę za przykład jak nie postępować, a jestem teraz w 36tc -
                  przez prawie dwa miesiące oznaczałam ft3 i ft4 i nie podnosiłam dawki (od
                  stycznia do zeszłego tyg.) - i doprowadziłam do tego, że hormony mam ok. 15%
                  poniżej normy, siadła mi masakrycznie odporność, dwa tyg. nie mogę wyjść z
                  przeziębienia, komplikuje mi się cukrzyca ciążowa mimo, że jadę na dwóch
                  insulinach - czuję sie fatalnie - serio - nie funduj sobie czegoś takiego przed
                  porodem

                  spróbuj wydębić od lekarza (rodzinnego albo ginekologa) receptę na porządne
                  żelazo np. tardyferon czy sorbifer (unikaj nabiału przy posiłkach przy których
                  bierzesz żelazo, za to zjadaj wtedy produkty z dużą zawartością wit. C)
              • wierka-5 Re: nola!!! 22.03.10, 16:19
                Pytałaś co myslimy o Twoich wynikach- wiec Ci dziewczyny odpowiadają.
                Nie rozumiem więc dlaczego się denerwujesz.
                Jesli sama jesteś laikiem w sprawach taRCZYCY to przecież zawsze można skorzystać z usług innego lekarza.
    • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 00:36
      poczytałam troszkę postów i chciałam dopytać czy w moim przypadku selen by coś
      pomógł?
      • hashi-tess Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 19:00
        Ja na razie skupiłabym się na podniesieniu T4.

        Jeśli mogę Ci zaproponować, to dołóż sobie jutro,
        do obecnej dawki, 25mg.
    • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 23:07
      Hashi boje sie, rozmawialam z innym endokrynologiem, znajomym znajomych przez
      telefon, przedstawilam jak umialam moja historie, no i on mowi ze musze zbadac
      serce(echo,ekg) kiedys mialam holtera i wyszla arytmia, teraz tez mam kolatania,
      powiedzial ze z tego wzgledu nie wie ile i czy mozna mi podniesc dawke, musze
      miec wyniki, zelaza wiecej nie bo obciazy watrobe...do tego dowiedzialam sie ze
      moja proba glukozowa wyszla wcale nie dobrze, ja myslalam ze dobrze bo wyszlo mi
      138 a norma od 0-140, powiedzial ze powinno byc mniej, nie jest tragicznie ale
      trzeba to jednak sprawdzic i mam zrobic jeszcze raz probe tym razem z 75g
      glukozy...łeb mam kwadratowy, chciałabym zeby ktos sie mną zajął kompleksowo,
      kto mi powie jak moge rodzic? kto dopilnuje zebysmy z malenstwem dobrneli do
      szczesliwego finału? musieliby sie wszyscy skonsultowac:gin, endo, kardiolog i
      ortopeda bo z kregoslupem tez mam problemysad nie widze tego, nie mam juz silysad
      • rosteda Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 21.03.10, 23:50
        Mysle ze na "boja" to nikt z nas nie pomoze.
        Dziwie sie ze piszesz tutaj o tylu swoich problemach i marzysz o tym by ktos
        zajal sie toba kompleksowo.
        Dostajesz na forum odpowiedzi (czytaj wyzej) ktore sa konkretne i istotne dla
        ciebie z powodu ciazy.
        A tu klops, dzwonisz do znajomego lekarza endokrynologa i dostajesz odpowiedz
        ze: zrobic badania holtera.
        Toz to endokrynolog nie wie ze niedobory hormonow tarczycy tez powoduja arytmie?
        No, ale to jest specjalista przeciez i wie co robi.
        Teraz do kardiologa i umawianie sie na termin, moze po miesiacu wrocisz do tego
        endokrynologa ktory to zlecil, ale wyniki ktore juz teraz wskazuja na
        niedoczynnosc juz nie beda takie jak teraz tylko jeszcze nizsze bo dziecko
        rosnie i potrzebuje hormonow.
        Mozesz czakac na decyzje lekarza o podwyzszeniu dawki i miec wczesniaka.
        No ale jak zrobisz to jest twoja decyzja.
        A moze wlasnie podwyzszenie dawki rozwiaze tez i inne problemy (z cukrem i
        kregoslupem).
        No ale o tym to trzeba wiedziec a nie asekurowac sie zlecaniem badan na ktore
        raczej u ciebie nie ma czasu.
        • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 00:36
          Rostedo a skad ja mam wiedziec co robic? nie mam pojecia jak sie leczyc nie
          jestem specjalistąsad ide teraz do mojego endo. nie wiem czemu oni nie wiedza ze
          niedobory hormonow powodują arytmię, ja tego tez nie wiedzialam...nie jestem na
          tyle odważna żeby bez konsultacji lekarza sama sobie zmieniac dawki, mam w
          glowie taki mętlik ze juz łeb mam kwadratowy, kazdy mowi co innegosad
        • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 01:08
          chcialam jeszcze dodac ze ja nie pojde na echo i ekg za miesiac tylko od razu,
          byc moze uda sie juz jutro...
          • hashi-tess Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 02:32
            nola,
            nie miałabyś takich dylematów gdybyś
            choć trochę poczytała n/t niedoczynności
            w hashimoto. Nawet najlepszy lekarz nie jest
            w stanie Ci pomóc jeśli sama nie będziesz tego
            chciała.
            Ja na początek mogę Ci napisać, że hormony tarczycy
            znajdują się w każdej komórce ciała oprócz śledziony.
            Podumaj jak mogą czuć się te komórki bez tak ważnego
            składnika jakim są hormony tarczycy.
            To tak jakbyś usmażyła kotlety schabowe bez schabu.
            Żadne badania nie wpłyną również na podniesienie ilości
            hormonów. A skoro tarczyca choruje i nie jest w stanie
            wyprodukować tyroksyny to Ty musisz ją uzupełniać zażywając
            ją w postaci tabletki.
            ilość hormonów u zdrowego człowieka oscyluje w okolicach
            50% normy. U Ciebie są na poziomie ?????????
            • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 13:03
              Hashi w medycynie nie jest wszystko takie proste, nawet czytając naprawde duzo
              czytając mogę o pewnych rzeczach nie miec pojęcia, nie mam wiedzy
              kardiologicznej praktycznie zadnej, nie potrafię polaczyc tych dwoch dziedzin,
              mogą jeszcze wyniknąć rzeczy o których nie mam pojęcia, owszem czytac, zdobywac
              wiedze, rozumiec co sie dzieje w organizmie ale zeby sie samoleczyc, uwazac sie
              za mądrzejszego od lekarzy? wiem ze niektorzy są ciemni ale ja jestem tez
              ciemna, tyle sie mowi o tym i nie tylko w chorobach tarczycy zeby samemu sobie
              nie dawkowac, jestem laikiemsad i wolę potwierdzic takie dzialanie na
              wizycie...medycyna to nie matematykasad juz nie raz bylam taka mądra a jak
              konfrontowalam to z lekarzem to mi mowil o czyms o czym bym w zyciu nie
              pomyslala, chyba moje obawy nie sa nienormalne?
              • julita77 Nola9 ja też jestem w ciąży - teraz 29 tydzień 22.03.10, 14:24
                Trzeba uważać bardzo - mi spadły hormony do dolnej granicy właśnie. Moja
                enokrynolog = ponoc super babka a podnosi mi hormony bardzo powoli, a ja NIE
                ŚPIĘ, chora byłam już 4 razy w tej ciąży, w tym raz masakrycznie ostatnio, mam
                kolejne zapalenie pęcherza i mam dość gadania o tym, że na brak snu to mi Melisa
                w tabletkach pomoże. Guzik a nie pomoże. Hormony podnosze i tak szybciej niż ona
                mi mówi, a potem dostaję opierdziel, że sama to robię. Jutro idę do niej i jej
                wygarnę na temat mojego samopoczucia i wyników.
                Teraz od 3 tygodni biorę dawkę o 25 mg większą niż to co mi zaleciła Pani doktor
                na ostatniej wizycie
                a moje FT4 wtedy to było 0,9 (0,89-1,76) . Super nie?
              • aleksandra_01 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 15:05
                > mogą jeszcze wyniknąć rzeczy o których nie mam pojęcia, owszem czytac, zdobywac
                > wiedze, rozumiec co sie dzieje w organizmie ale zeby sie samoleczyc, uwazac sie
                > za mądrzejszego od lekarzy? wiem ze niektorzy są ciemni ale ja jestem tez
                > ciemna, tyle sie mowi o tym i nie tylko w chorobach tarczycy zeby samemu sobie
                > nie dawkowac,

                lekarz też człowiek i też może się mylić,
                ale tego już nie bierzesz pod uwagę.

                powiedz dlaczego nie należy samemu dawkować hormonów
                w chorobie Hashimoto ?

                powołam się jeszcze raz na wielokrotnie już przywoływany
                przykład ludzi z cukrzycą, którzy sami sobie dawkują
                zastrzyki z insuliną, wiesz co się może stać, gdy chory
                poda sobie złą dawkę insuliny - umiera!

                ale przykładów takich chorób jest więcej

                jakoś samodzielne dawkowanie przy hashimoto nie grozi
                takimi "powikłaniami". wiadomo, że zawsze trzeba
                zachowywać się odpowiedzialnie, ale nawet witaminą c możesz
                sobie zrobić krzywdę, czy jakąkolwiek inną tabletką dostępną
                bez recepty!

                ale to jest Twoje zdrowie i sama za siebie odpowiadasz,
                zatem zrobisz jak zechcesz.

                a.
                • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 15:42
                  Że lekarz moze sie mylic to akurat wiem, nie wiem czemu piszesz ze ja tego nie
                  biorę pod uwagę....
                  Natomiast nikt tu nie bierze pod uwagę ze nie znam się na tyle zeby sama sobie
                  dawkowac!!! nie mam pojęcia zielonego o ile np mialabym ta dawke zwiekszyc!!!
                  tak trudno to pojąć? laik dawkujący sobie sam leki no super!
                  jesli tak super sie znasz na swojej chorobie, jesli jestes super specjalistą i
                  uwazasz ze posiadlas cala wiedze z endokrynologii to prosze dawkuj sobie sama
                  ale ja takiej wiedzy, do tego stopnia nie posiadam! ja do tego mam cos z sercem
                  nie wiem co! i cos z cukrem, nie wiem o tym kompletnie nic!
                  jutro mam ekg i echo!
                  • hashi-tess Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 16:39
                    z Twoich wpisów wynika, że Ty nie wierzysz
                    ani lekarzowi /potw. to Twój pobyt na forum,
                    ani nam wypowiadającym się w Twoim wątku,
                    i najważniejsze - nie wierzysz sobie.
                    Sama nie wiesz co masz zrobić.
                    Żle się czujesz /mogę Ci tylko współczuć/,
                    boisz się o dziecko i nie możesz podjąć żadnej
                    decyzji.
                    lekarze, którzy nie potrafią leczyć
                    hashimoto wynajdują Ci wszelkie schorzenia.
                    Ja również miałam zdiagnozowane RZS, miałam
                    chore serce /m-czne koszty tego schorzenia
                    to ponad 200zł - realizacja recept/.
                    Okazało się, że po ustawieniu hormonów
                    wszystkie schorzenia pożegnały się ze mną,
                    a ja pożegnałam się z częstymi wizytami
                    w aptece.

                    No, ale każdy musi przejść swoją drogę do zdrowotności.
                    Nikt za Ciebie jej nie wybierze,
                    to jest tylko Twój wybór, szkoda tylko, że akurat
                    musisz to zrobić w czasie ciąży.

                    Pozdrawiam i życzę szczęśliwego rozwiązania.

                    Tess
                    • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 22.03.10, 18:55
                      Wierze Wam, bo wierze ze musze podniesc dawkę, ale nie wiem ile ją podnieść i
                      chcę to zrobić pod kontrolą lekarza czyli jednak jemu tez muszę wierzyc, zbieram
                      wiadomosci tez dla siebie z forum i od lekarza...a sobie nie mam w co wierzyc,
                      bo uwazam ze wiedza artykulowa to za mało zeby sie samemu leczyc, wierzę
                      natomiast swojej intuicji która mi podpowiada zeby zwiększyc dawkę ale pod
                      kontrolą lekarza i zrobię to w piątek, poradzę się tez kardiologa jutro bo jutro
                      mam echo i ekg, zasugeruje wplyw hormonow na ten stan rzeczy co wyczytalam tu na
                      forum, w srode odbiorę wyniki ferrytyny i b12 tez za Waszą radą i zapytam
                      lekarza co o tym mysli, jesli nic to moze go uswiadomię bo wierzę Wam ze to ma
                      wplyw na chorobę, takze nie jest Hashi do konca tak jak mówisz, a tak poza tym
                      wszystkim, mam naprawde niezly mętlik i bardzo dużo stresu, nie kazdy czuje sie
                      na silach sie samoleczyc choc uwazam ze biore w tym czynny udzial zbierajac tu
                      informacje i rozmawiajac konkretnie z lekarzem, przeciez juz jednego zmienilam
                      kiedy powiedzial ze ft4 w ciazy nie jest wazne, ze mam badac samo tsh,
                      uwierzylam wtedy Wam i ciesze sie bo zmienilam na lepszego
                      endokrynologa...piszesz ze lekarze wynajduja mi schorzenia, z sercem mialam
                      problemy na dluuugo przed zachorowaniem na hashimoto!moj brat ma wadę serca,
                      moja mama ma wiencówkę i dławicę, do tego wadę zastawki, moj dziadek zmarl przy
                      4 zawale, jego brat i mama tez...takze jasne to nie jest ze ja nic nie mam i
                      chce to sprawdzic zanim trafię na porodówkę...endokrynologa tez zapytam o wplyw
                      niedoboru na serce...takze nie piszcie ze ja nie korzystam z rad i nic nie robię!
                      • marsjanka1999 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 23.03.10, 05:02
                        coś Ci jeszcze napiszę o moich własnych przemyśleniach i doświadczeniach

                        sama mam wrodzoną wadę serca (i jeszcze coś nabytego) i powiem Ci, że
                        kardiolodzy naprawdę z rzadka znają się na tarczycy, najczęściej wierzą
                        wyłącznie w "święte TSH", bo o ft3 i ft4 na studiach się nie uczyli (albo
                        zapomnieli) - zresztą czego się spodziewać, skoro większość endokrynologów jest
                        zapóźnionych z wiedzą o tarczycy (bo tyreologia to wcale nie jest powszechna
                        specjalizacja) - a większość endo czuję się specjalistami od wszystkiego (czyli
                        od niczegotongue_out)

                        braki hormonów tarczycy powoduje bardzo często objawy sercowe np. w moim
                        przypadku niskie FT3 powoduje od razu kłopoty z tachykardią, nadciśnienie itp.

                        podniesienie dawki o 25 to jest minimum (można by się zastanawiać nad
                        sensownością podniesienia o całe 50 czy 75 - bo to by była duża zmiania - ale 25
                        w przypadku ciąży to prawie kosmetyka)

                        ale, choć dziecka to już raczej nie będzie dotyczyło, to Ty narażasz się na
                        spore problemu w czasie końcówki ciąży: cukrzycę ciążową (i wszelkie możliwe z
                        tym powikłania typu hipotrofia albo makrosomia płodu i wielowodzie; nadciśnienie
                        (miałam w drugiej ciąży, i to poważne - musiałam brać dopegyt a i tak miałam
                        150/90, 160/100 - i nikt nie powiązał tego z tarczycą - mimo ft4 poniżej normy -
                        lekarze sugerowali się tylko "świętym tsh w normie"; duży spadek odporności -
                        mając w perspektywie końcówkę ciąży, poród i połóg - to nie jest marginalny problem)

                        nie wiem skąd jesteś - mogę Ci polecić endo/kardio w Warszawie (dr Ponikwicka)-
                        która naprawdę wie co robić

                        P.S. a propos "samowolnego" podnoszenia dawek - w poradni diabetologicznej dla
                        ciężarnych, pod której opieką jestem, lekarka opisywała mi jakie dawki, której
                        insuliny mam brać, i chwali mnie przez ostatnie wizyty oglądając moje notatki,
                        że samodzielnie koryguję/zwiększam sobie dawki z zależności od wyników pomiarów
                        cukrów - wniosek z tego jest taki - dobry lekarz wyjaśnia pacjentowi mechanizm
                        zmiany dawkowania, i nie ma pretensji, a wręcz pochwala edukację pacjenta w tym
                        względzie - bo to nie lekarz, a pacjent ma się "nauczyć" swojej choroby i tego
                        jak z nią żyć

                        P.S. 2 - moja endo po dwóch wizytach i kilku konsultacjach telefonicznych
                        powiedziała, że dobrze sobie radzę z dawkowaniem tyroksyny, i że mam
                        przyjść/zadzwonić jak będę czuła taką potrzebę tongue_out
                        • owieczka_pl marsjanka!!! 23.03.10, 08:25
                          tak sobie podczytuje Wasze wątki o ciąży i właśnie cały czas mi
                          chodzi po głowie jak to będzie jak ja zajdę w ciążę. Też mam problem
                          z niedoczynnością do tego mam nadciśnienie i martwie się, że będę
                          musiała brać tyle lekarstw sad (wiem, że to konieczne). To będzie
                          moja druga ciąża ale pierwsza z chorą tarczycą sad.
                          Poza tym wyczytałam w ulotce Euthyroksu, ze trzeba uważać jak ma się
                          za wysokie ciśnienie. Czy jak zwiększasz dawkę tyroksyny to
                          ciśnienie też Ci wzrasta?
                          Marsjanka napisz jak Ty się czujesz, jak miewa się Twoje dzieciątko.
                          Pozdrawiam.
                          • marsjanka1999 Re: marsjanka!!! 23.03.10, 10:18
                            cóż - mogę powiedzieć, że w tej ciąży nie ma śladu po nadciśnieniu, a nawet mam
                            niższe ciśnienie niż przed ciążą (kiedy nie byłam zdiagnozowana) - maksymalne
                            ciśnienie (mierzone u lekarza) to 130/85 (w domu zwykle max. ok. 120/80)

                            czyli, im bardziej reguluję sobie poziom hormonów tarczycy, tym lepsze (niższe)
                            mam ciśnienie

                            z ciążą finiszuję - za tydzień, jak tylko skończy się 37tc. - będę miała cesarkę
                            - młoda jest dosyć duża i niestety w ułożeniu poprzecznym, i już się, zdaniem
                            lekarzy nie ustawi główkowo (za mało wód płodowych do tego) - mała szansa jest
                            na ustawienie miednicowe - ale u mnie to też wskazanie do cesarki (bo ze względu
                            na wadę serca nie mogę mieć przedłużonej fazy parcia)
                            • nola9 Re: marsjanka!!! 23.03.10, 17:08
                              Wszystko fajnie marsjanko z tą małą różnicą że Ty to potrafisz a ja nieuncertain i tego
                              nikt nie rozumie, nie umiem sobie sama dawkować...
                              Chętnie wyslucham rad o ile powinnam podniesc i przede wszystkim dlaczego, tak
                              zebym miala argumenty u lekarza...napisz jesli mozesz cos wiecej o zwiazku
                              tarczycy z cukrzyca ciazowa, moja proba glukozowa raczej nie wyszla za dobrze(
                              choc tez nic juz nie wiem bo kazdy gada co innego) i chcialabym na wizycie miec
                              rzeczowe, jasne argumenty...
                              mialam probe z 50g glukozy i pobranie po 1 godzinie, przy normie od 0-140 wyszlo
                              mi 138...
                              poprosze o rady jak mam rozmawiac z lekarzem, bo chcialabym sie dobrze
                              przygotowac, zeby dobrze mnie zrozumial i co powiedziec jesli on powie ze przy
                              wiekszej dawce albo szybko podniesionej bede miec problemy z arytmia albo
                              cisnieniem...
                              • pinkmonkey Re: marsjanka!!! 23.03.10, 19:15
                                ale dziewczyny ci wyraznie mowia, ze zwiekszenie o 25 w przypadku,
                                gdy hormonow ci brakuje, to nie filozofia. nie musisz sobie sama
                                dawkowac, bo wszystkie tu sa zgodne co do tego, o ile podniesc na
                                poczatku, jak i do tego, ze zbyt mala ilosc hormonow zle wplywa na
                                serce. naprawde, nie robisz sobie przyslugi czekajac nie wiadomo na
                                co.
                                • nola9 Re: marsjanka!!! 23.03.10, 22:55
                                  Pinkmonkey no i co mi mialo to pomoc co napisalas? pytalam o to jak rozmawiac z
                                  lekarzem, zebym nie pieprzyla o zwiekszaniu dawki bez pokrycia, zadalam pytania...
                                  Rozmawialam z nim wstepnie przez telefon, powiedzial ze do piątku mam narazie
                                  brac 12,5 wiecej a od piatku zwiekszymy, potem zobaczymy, zeby zwiekszac dawke
                                  powoli...chce umiec uzasadniac swoje argumenty w rozmowie z nim, nie jest on
                                  taki ciemny jak wszystkim sie wydaje, nie popelnia gaf typu niepotrzbne pani
                                  robienie wskaznika ft4 i dlatego do niego chodzę i napewno z niego nie
                                  zrezygunje zeby leczyc sie samym forum.
                                  • pinkmonkey Re: marsjanka!!! 23.03.10, 23:13
                                    sorry, ale skoro "nie jest taki ciemny" to sam powinien wiedziec że
                                    ma ci zwiększyć dawkę i o ile, i żadne argumenty nie są ci
                                    potrzebne.
                                • pinkmonkey Re: marsjanka!!! 23.03.10, 23:17
                                  a mój argument? kazdy dobry lekarz wie, (bo czytal opracowania
                                  naukowe, ktore nie raz byly cytowane na tym forum), ze hormony musza
                                  byc na poziomie co najmniej 50 proc, a nie w dolnej granicy normy
                                  albo co gorsza ponizej. jak chcesz, to poszukaj sobie na forum, w
                                  ostanich miesiacach cytowane arykuly z czasopism naukowych i
                                  polskich, i anglojezycznych...
                              • aleksandra_01 Re: marsjanka!!! 24.03.10, 00:23
                                > Chętnie wyslucham rad o ile powinnam podniesc i przede wszystkim dlaczego, tak
                                > zebym miala argumenty u lekarza...

                                ok, zatem spróbujmy jeszcze raz na spokojnie wszystko powyjaśniać.

                                wyniki ostatnie byly takie:
                                TSH 0,24 norma(0.40-4.00)
                                FT3 3.63 -''- (4.00-8.30)
                                FT4 13.79 -''-(9.00-20.00)

                                a dzis odebralam nowe
                                TSH 0,19 norma(0.40-4.00)
                                FT3 3.80 -''- (4.00-8.30)
                                FT4 12.14 -''-(9.00-20.00) !!!

                                w ciąży tsh jest mało wiarygodne, ponieważ jego poziom zostaje
                                zaburzony przez HCG, ponieważ jest ono podobne w budowie do TSH
                                i może łączyć się [dokładnie nie wiem jak] z receptorami dla tsh.

                                ft4 i ft3
                                ft4, czyli tyroksyna jest hormonem "zmagazynowanym",
                                natomiast ft3 jest hormonem aktywnym. To oznacza, że organizm
                                tak na prawdę do życia używa ft3 [produkując go z ft4].
                                w tabletce typu euthyrox bierzesz t4, które w Twoim organizmie
                                zostaje przemienione w t3 [ft3].

                                odpowiednia ilość ft3 pozwala organizmowi zachować jego funkcje
                                biologiczne, czyli żyć. gdy kobieta jest w ciąży, to jej dziecko
                                potrzebuje ft4 - magazynu i przede wszystkim ft3 aktywnego aby
                                każda jego komórka mogła się rozwijać.
                                dzieje się tak dlatego, że dziecko na początku nie posiada
                                własnej tarczycy i musi korzystać z tego co mam matka.
                                a jeśli matka ma za mało to następuje zahamowanie rozwoju
                                dziecka, a nawet utrata ciąży.

                                wracając do Twoich wyników - tych ostatnich i wcześniejszych,
                                widać, że za każdym razem ft3 jest poniżej normy, tłumacząc to
                                na prosty język - Twoje dziecko ma bardzo duże potrzeby
                                i zabiera całe ft3 które wytworzył Twój organizm z tabletki
                                i jeszcze mu mało. Oprócz tego nic nie zostaje dla Ciebie -
                                a Ty też przecież musisz jakoś żyć.

                                Można przyrównać tą sytuację do jedzenia. Twoje dziecko ma wielki
                                apetyt, zjada wszystko a mimo to nadal jest głodne, natomiast
                                Ty jesteś tak zajęta "karmieniem" dziecka, że sama zapominasz
                                się najeść i opadasz z sił.

                                laboratorium podaje normę i nie trudno stwierdzić, że optymalny
                                wynik to równo środek normy. Jak już wiesz Twoim wynikom
                                jest bardzo daleko do tego poziomu.

                                dlatego też wszystkim nam tu nasuwa się jedna myśl,
                                że należy podnieść dawkę, tak aby Twoje hormony były wyższe.
                                To o ile podnieść wynika z pewnego doświadczenia,
                                wiedzy, że 25 to mało. jak również z pewnego wyczucia
                                sytuacji, że 25 przy takich wynikach to najpewniej nadal
                                będzie za mało, zwłaszcza że w ciąży zapotrzebowanie
                                na hormony tarczycy stale rośnie i stale zwiększa się dawkę.

                                jak wiadomo niedoczynność tarczycy, czyli stan w którym
                                aktualnie się znajdujesz powoduje szereg objawów,
                                o których możesz sobie poczytać w wielu miejscach.
                                Innym aspektem zbyt niskich hormonów tarczycowych jest
                                rozchwianie pozostałych elementów układu hormonalnego,
                                bo jak sama nazwa wskazuje jest to układ pewnych powiązanych
                                ze sobą zależności.

                                co do lekarza, to przy takich wynikach jak Twoje
                                nie powinnaś szukać argumentów bo one są napisane
                                na wydruku z laboratorium - nawet gdybyś nie była
                                w ciąży, a skoro jesteś to tym bardziej.

                                > wiekszej dawce albo szybko podniesionej bede miec problemy z arytmia albo
                                > cisnieniem...

                                na wszystko jest jakaś metoda, możesz np co 2 dni zwiększać o 6,2
                                albo co 3 dni o 12,5. możesz też podzielić dawkę na dwa razy w ciągu dnia,
                                dodając np. 25 po południu.
                                w zależności od tego, z czego wnikają
                                Twoje problemy z sercem można zapewne brać leki czy też suplementy
                                np. magnez "ochraniające" serce - przynajmniej na tyle na ile to możliwe.

                                na pewno dla serca nie jest dobrym brak hormonów tarczycy,
                                który aktualnie u Ciebie występuje. Polega to na tym, że
                                mięsień sercowy pracuje ze zwiększonym wysiłkiem po to aby
                                tłoczyć krew z odpowiednią prędkością, natomiast nie ma on
                                wystarczającej siły [niedobory ft3] i może dojść do przerostu
                                tegoż mięśnia, lub też innych problemów związanych z wyczerpaniem
                                serca, jego nierównomierną pracą - gdy od czasu do czasu
                                dostaje ft3 i tak dalej.

                                a.
                                • nola9 Re: marsjanka!!! 24.03.10, 02:30
                                  Dziekuję Aleksandra, takie posty sa mi potrzebne...nie mialam na mysli
                                  argumentow bo jego trzeba przekonywac a on nie chce, tylko chce z nim o tym
                                  podyskutowac a zeby to zrobic potrzebuje cos wiedziec. On akurat ma tak ze
                                  zawsze mi podnosi o 12, rozmawialam z nim przez fon i do piatku mam brac wiecej
                                  o 12 a w piatek pewnie juz dostane 25, natomiast na wizycie chce pogadac o 50tce
                                  i musze wiedziec dlaczego az o tyle chce zwiekszyc-dlatego napisalam ze
                                  potrzebuje argumentowsmile
                        • pinkmonkey Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 23.03.10, 19:12
                          brawo marsjanka!!!!
    • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 24.03.10, 16:39
      Moje wyniki nowe:
      Ferrytyna - 25,0588 norma od 10 -120
      Witamina B12- 458 norma od 189 -883

      jak to interpretowac??
      • aleksandra_01 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 24.03.10, 19:02
        > Ferrytyna - 25,0588 norma od 10 -120

        widać, że masz anemię z niedoboru żelaza, widzisz sama jaki ten wynik
        jest niski. anemia powoduje wiele objawów podobnych do niedoczynności.
        potrzebne będą tabletki z żelazem, takie na receptę.

        "Objawy niedokrwistosci (z roznych przyczyn)
        - bladosc blon sluzowych
        - oslabienie
        - latwe meczenie sie
        - sennosc
        - ucisk lub bol w okolicy serca
        - przyspieszenie rytmu serca
        - szum w uszach
        - pogorszenie zdolnosci intelektualnych

        Objawy niedoboru zelaza
        - moze wystepowac kazdy objaw w/w niedokrwistosci
        - lamliwosc wlosow i paznokci
        - zmiany na blonie sluzowej jezyka, gardla i przelyku bedace przyczyna bolu i
        pieczenia
        - zajady
        - kruchosc i prazkowane paznokcie
        - sennosc i ospalosc
        - ospalosc z towarzyszaca bladoscia, omdleniami, dusznoscia i palpitacjami serca
        - bole miesni
        - zmniejszenie odpornosci na przeziebienia i infekcje
        - zaburzenia pamieci, pogorszenia nastroju
        - nerwowosc "


        > Witamina B12- 458 norma od 189 -883

        ten wynik jest dobry

        a.
        • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 24.03.10, 19:29
          biorę teraz biofer folic w ktorym jest 9mg 2 razy dziennie i prenatal w ktorym
          jest 60mg żelaza- to wystarczy?...a hemoglobina wyszła mi dobra i ogolnie morfologia
          • nola9 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 27.03.10, 01:19
            Czy moze mi ktos napisac czy powinnam brac jakis inny suplement żelaza?? czy to
            co biorę starczy? a jesli nie to co mozna polaczyc z prenatalem a zrezygnowac z
            bioferu?
          • aleksandra_01 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 27.03.10, 03:01
            2 x 9mg i 60mg to razem 78mg

            w jednej tabletce sorbiferu jest 100mg,
            a zazwyczaj bierze się przynajmniej 2 tabletki, czyli 200mg.
            zatem 78mg to trochę mało, ale nie wiem jak jest
            z braniem żelaza w ciąży.

            a.
            • marsjanka1999 Re: Hashimotka w ciąży, złe wyniki 27.03.10, 07:07
              zdaniem mojej ginekolog można w ciąży nawet dwie tabletki sorbiferu - jeśli
              tylko żołądek wytrzyma tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka