Witam, jestem u was na forum pierwszy raz. Wczoraj dostalam wyniki badan.
Zrobilam je, bo chcemy starac sie o dziecko, a przed pol roku TSH mialam 2,6,
natomiast 3 lata temu - 3,9 (a uslyszalam, ze to troche za wysokie, jak na
starania zakonczone powodzeniem). Zadnego lekarza to nie zaniepokoilo, bo po
mojej wadze sadzili, ze moze mi grozic tylko nadczynnosc (BMI zawsze ponizej
20). Objawow mam sporo, ale tez je przypisywano ewentualnej nadczynnosci
(nadcisnienie tetnicze rozpoznane w wieku 20 lat, tachykardia + pare innych).
Od kilku miesiecy dolaczyla sie tez lekka chrypka, bardzo suche wlosy i
nasilone problemy z tradzikiem. Tylko dlaczego przy ostatnich objawach
niedoczynnosci wpadam teraz z nadczynnosc??
TSH 0,546 (0,27-4,2)
fT4 19,29 (12-22)
fT3 6,24 (3,1-6,8)
ATG 582,1 (<115)
ATPO 71,7 (<34)
Ide dzisiaj do endokrynologa, o co pytac? Na co zwrocic uwage? Co mi zaleca
przy takich wartosciach hormonow?
Dzieki za pomoc