Dodaj do ulubionych

Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza

07.12.11, 00:41
Czy ktoś może ma podobny problem?
Mimo brania różnych preparatów mój poziom ferrytyny niestety ani drgnie. Natomiast okresowo rośnie poziom żelaza we krwi i pojawiają się nieprzyjemne dolegliwości: silne mdłości, wstręt do jedzenia, metaliczny smak w ustach, zawroty głowy, osłabienie i inne.
Jaka jest przyczyna tego, że to żelazo nie chce się "wchłonąć", przetworzyć?

Obecnie odstawiłam żelazo w jakiejkolwiek postaci i nie wiem co dalej. Ja wiem, że aby wyrównac poziom ferrytyny trzeba cierpliwości, ale po prostu tak źle się po żelazie czuję, że nie daję rady...

Wiem, że w Niemczech lekarze znają ten problem i przepisują wtedy ferrytynę w tabletkach zamiast żelaza.
Czy może ktoś ma jakieś informacje na ten temat? Może na niemieckim forum coś o tym jest napisane?
Bardzo byłabym wdzięczna za pomoc.
Obserwuj wątek
    • rosteda Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 07.12.11, 01:01
      Ferrytyna nie istnieje w tabletkach.
      Ferrytyna to jest czynnik ktory oznacza sie we krwi.
      Natomiast Ferrum to jest po lacinie zelazo i moze cos pomylilas.
      Nie wiem gdzie znalazlas cos takiego ze w Niemczech przepisuja ferrytyne?

      Wiele osob nie moze brac zelaza w tabletkach bo maja takie same dolegliwosci po tych lekach jak ty i to obojetne po jakim preparacie.
      Mozesz jedynie pojsc do apteki i zapytac o jakis syrop dla dzieci moze bedziesz go tolerowala lepiej. Albo po kolei probowac leki zawierajace zelazo az trafisz na ktorys ze nie bedziesz miala tych odlegliwosci.
      Mniejsze dolegliwosci po tabletkach zelaza sa wtedy jesli sie je polyka w trakcie jedzenia i popija woda z cytryna. Wtedy sie mniej wchlania ale nie boli zoladek.
      Masz jeszcze inna mozliwosc.
      T.zw. "bycza krew" ktora tez podobno ma podnosic poziom zelaza.
      Czy tez sok z pokrzywy (maj), czy teraz kupic w zielarskim sucha pokrzywe i pic jako herbate.
      Tylko czy herbatki z suszonej pokrzywy tez tak dzialaja jak sok to nie wiem.
      Poszukaj cos w necie na ten temat .
      • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 07.12.11, 09:07
        Dziękuję, na pewno spróbuję tej pokrzywy. Mam nawet w domu suszoną, tyle że nie miałam pojęcia że ona tak działa. "Bycza krew" raczej nie wchodzi w grę bo cierpię na nietolerancję alkoholu równieżuncertain
        Ewentualnie zostaje syrop dziecięcy...
        Dowiem się, co to za preparat ta "ferrytyna" i napiszę. Może cos pokręciłam faktycznie.
        Ktoś z mojej rodziny mieszka teraz w Niemczech, a choruje na Hashimoto od 10 lat i tyle samo czasu ma problem z przyswojeniem żelaza w jakiejkolwiek postaci. Dopiero właśnie po tym leku się poprawiło i teraz jest wszystko super. Na pewno nie ma tego w Polsce.
        • marylamar54 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 07.12.11, 16:31
          Można kupić sok z pokrzywy - znalazłam stronę producenta/dystrybutora eko-medica.pl/sok-z-pokrzywy/ nie wiem jaka cena - widziałam ten sok w aptece zielarskiej.
          A na doz.pl też jest sok z pokrzywy - ten jednak jest stabilizowany alkoholem www.doz.pl/apteka/p4589-Succus_Urticae_sok_z_pokrzywy_100_ml ; można też dostać tabletki z pokrzywą www.doz.pl/apteka/p281-Pokrzywa_tabletki_powlekane_100_szt
      • devilyn Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 07.12.11, 17:32
        Rosteda gdzieś kiedyś na forum ktoś pisał, że bierze właśnie "ferrytynę" był nawet link jak znajdę podeślę.
      • devilyn ferritin w tabletkach 07.12.11, 17:35
        translate.google.pl/translate?hl=pl&langpair=en%7Cpl&u=http://www.healthy.co.nz/product/647-ferritin.html
        • agusia324 Re: ferritin w tabletkach 07.12.11, 23:09
          Bardzo dziękuję za pomocsmile
          czyli jednak jest taki preparat!
          szkoda że nie w Polsce i że tak mało o nim wiadomo. Być może to jedyne wyjście dla takich osób jak ja...
          Postaram się zdobyć o nim więcej info.

          Na razie spróbuję póki co pokrzywy. Również bardzo dziękuję za linki.
          No i może się skuszę też na tą "byczą krew"...
          • devilyn Re: ferritin w tabletkach 08.12.11, 19:01
            Nie ciesz się bo to nie jest żelazo...

            Każdy 1 kapsułka zawiera Ferrytyna 5mg (pierwiastkowej) (od koni ferrytyny i jak asparaginian). Inne składniki: celuloza, stearynian magnezu, dwutlenek krzemu. Ten naukowo opracowana formuła jest wolny ofyeast, pszenicy i innych alergenów. Ferrytyna zawarte w tym produkcie jest indywidualnie rozwiązany, wysokiej masie cząsteczkowej, związek masy ciała i nie jest surowy kompleksu Ferrytyna. Masa cząsteczkowa: 445000.
            • rosteda Re: ferritin w tabletkach 08.12.11, 23:18
              To jest zelazo pod taka smieszna nazwa.
              Tylko niestety 1 tabletka zawiera 5mg zelaza i 60 tabletek kosztuje 60 dolarow.
              Zalecaja brac 2x dziennie po jednej tabletce co wystarczy tylko dla tych co maja dobry poziom zelaza we krwi zapobiegawczo aby nie dostac anemii.
              Jesli ktos ma niedobory zelaza jak my tutaj to mysle ze potrzeba by bylo brac tych tabletek 2x dziennie az po 10 zeby uzupelnic niedobory.
              Przy takiej dawce to tez kazdy z nas dostanie po nich boli zoladka i niestrawnosci.
              A koszty leczenia beda niesamowite.
              Po nich zoladek moze i nie boli co jest spowodowane wlasnie bardzo mala zawartoscia zelaza w tabletce.
              To nie jest lek, to jest tylko dobre wyciaganie pieniedzy od chorych.
              • agusia324 Re: ferritin w tabletkach 08.12.11, 23:42
                Niebawem będę (mam nadzieję) widziala się z osobą, której ferrytyna naprawdę pomogła. Nie wiem czy akurat zażywa ten preparat, nie wiem w jakiej dawce, ale wiem że przez lata na nią nie działało NIC. Dopiero po tym leku wróciła do formy (nie wiem również jak długo go zażywała).
                Na pewno opiszę jej historię.
                A co do ceny leku...faktycznie jet zabójcza, ale może jest jakaś refundacja?
              • devilyn Re: ferritin w tabletkach 09.12.11, 16:23
                Dobrze to ujęłaś.
    • mama_dorota Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 09.12.11, 08:55
      Widzę z wcześniejszych postów, że masz problemy z uregulowaniem hormonów. Być może to ma wpływ na wszystko albo odwrotnie, nie znam się na tym, ale piszę o innych czynnikach, których czasem nie bierzemy pod uwagę, a mogą okazać się istotne.

      Ja do niedawna piłam bardzo dużo i to mocnej herbaty. Ostatnio dowiedziałam się, że związki zawarte w herbacie wiążą żelazo i hamują jego wchłanianie. Nie wiem, czy dotyczy to twojej sytuacji, ale podrzucam link do rozważenia. Niestety, dotyczy to także herbaty zielonej, która z drugiej strony jest dla nas wskazana z powodu zawartych w niej przeciwutleniaczy. Informacji na ten temat w sieci jest więcej.

      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,105912,8301921,Zielona_herbata___pic_czy_nie_.html
      Z drugiej strony z twojego wpisu wynika jednak, że żelazo wchłaniasz, tylko wiązanie go do ferrytyny (pewnie jest bardziej fachowe określenie) nie wychodzi.

      A z wątrobą wszystko w porządku? Moja mama ma marskość wątroby z powodu żółtaczki wszczepionej prawdopodobnie 25 lat temu i odkrytej teraz i choć nawet unika żelaza w diecie, to i tak jego poziom we krwi jest przekroczony kilkakrotnie, a anemia jest, bardzo wyraźna w morfologii. Być może to wszystko nie ma związku z twoją sytuacją, ale jeśli nie robiłaś ostatnio prób wątrobowych (ALAT, ASPAT), to warto wykonać. To nie są drogie badania, a określają sprawność wątroby, powinnaś się zmieścić w 20 zł.
      • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 09.12.11, 19:51
        Dziękuję za podpowiedź z herbatą. Piję rzeczywiście ogromne ilości-nawet 20 dziennie! Jedną kończę i zaraz robię następną... Po prostu MUSZĘ tyle pić, nie wiem dlaczego... Co prawda teraz pijam owocową, bo zwykła i zielona przestały mi zupełnie smakować (też nie wiem czemu? może organizm ma dosyć?). Na pewno poczytam na temat.

        Z wątrobą ostatnio było chyba ok-tzn Aspat i Alat w normie,usg nie miałam robionego. Jeszcze w lipcu te wyniki były sporo podwyższone, a usg niezbyt ciekawe...

        Moje żelazo we krwi podwyższa się tylko wtedy kiedy je zażywam, teraz od 1,5 miesiąca nie biorę w ogóle. Wreszcie czuję się trochę normalniej, choć słabo mi i blada jestem potwornie. Ale przynajmniej minęło uczucie że odżywiam się wylącznie gwoździami i innym żelastwem... Ferrytyna "stoi" w miejscu, niezależnie od tego czy łykam żelazo, czy nie. W którymś momencie mój organizm mówi "stop" i blokuje przemianę...

        Dostałam skierowanie na badanie ferrytyny.
        Moja gospodarka żelazem wygląda obecnie tak: (choć powinnam to pisac w swoim wątku, wpiszę tutaj bo myślę że jak najbardziej jest to na miejscu)

        żelazo 86 ug/dL (112-346)
        UIBC 314 (112-346)
        TIBC 400 (265-497)
        wskaźnik wysycenia żelazem 21,5 % (25-35%)

        morfologia jest ok:
        RBC 4,56 (3,8-5,8)
        Hb 13,7 (12-15)
        Ht 39,8 (36-45)

        Lekarze nie widzą problemu, przy takiej "pieknej" morfologii NIE TRZEBA brac żadnego żelaza...
        siłą prawie wymusiłam skierowanie na tą ferrytynę.
        i przy okazji na b12smile

        • pies_z_laki_2 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 10.12.11, 13:28
          Gdzieś kołacze mi się w głowie połączenie "dużo piję" i "cukrzyca", sprawdzałaś kiedyś cukier i inne sprawy związane z tym tematem?
          • devilyn Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 10.12.11, 16:11
            Dobrze Ci dźwięczy....nadmierne pragnienie=cukrzyca.
            • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 10.12.11, 21:32
              Nie straszcie mnie...
              miałam kilka razy sprawdzany poziom glukozy, zawsze byl w normie.
              krzywa cukrowa (robiona w ciąży jeszcze) też była ok.
              Ostatnie wyniki mam takie:

              19.10.2011
              insulina 8,5 (2,0-25)
              glukoza 99 (<100)

              02.12.2011
              glukoza 84 (60-99)

              chyba nie jest to cukrzyca...
              a ja piję jak smok! co jeszcze daje taki objaw?
              • marylamar54 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 10.12.11, 23:49
                Może to pomoże? www.twojaapteka.com.pl/encyklopedia/polidypsja
                kobiecyporadnik.pl/advid,3818,cid,4,title,Nadmierne-pragnienie-a-niedoczynnosc-tarczycy,porada.html?smjtticaid=6d890
                • pies_z_laki_2 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 02:52
                  "Polidypsja, czyli wzmożone pragnienie, występuje przede wszystkim w następujących chorobach i zaburzeniach elektrolitowych:
                  (...)
                  - moczówka nerkopochodna (spowodowana chorobami nerek oraz długotrwałym wpływem zaburzeń elektrolitowych: hiperkalcemii oraz hipokaliemii, (...)
                  Moczówka nerkopochodna spowodowana jest nadmiernym stężeniem wapnia w surowicy lub przewlekle zaniżonym stężeniem potasu - warto te elektrolity oznaczyć w surowicy.(...)"

                  No to jesteśmy w domu smile O cukrzycy zapomnij smile Będzie dobrze smile I faktycznie popytaj o to swojego lekarza.

                  Wg mojej pani internistki, przy niedoczynności tarczycy zdarza się czasem niedoczynność przytarczyc, co ma wpływ na poziomy wapnia, fosforanów i kalcytoniny. I chyba też witaminy D. Ale jakie dokładnie są te powiązania - nie wiem... Co z tym zrobić? Pewnie najpierw sprawdzić, czy nie masz niedoborów we krwi, czy nie wydalasz z moczem nadmiernie dużo, a potem uzupełnić, albo wyregulować to, co szwankuje.

                  Badałaś poziom wapnia we krwi / w moczu? A potas, czy wit D3 w obu wersjach?
                  • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 11:56
                    dopiero co wyszłam ze szpitala po gruntownych badaniach.
                    wg mojej endo wszystko z hormonami jest ok, inne wyniki też są w normie (m.in.wapń, fosforany, elektrolity, lipidogram, itd.)
                    Magnez jest w dolnej granicy, no i to nieszczęsne żelazo poniżej.
                    Potas mi wcześniej skoczył do góry, teraz było ok.
                    Jedyne co u mnie "nie działa" prawidłowo to hormony płciowe, ale nie wiem, czy np brak progesteronu może dawać takie dziwne objawy jak nadmierne pragnienie?
                    Została mi do zbadania to wit. D, ale nie mogę znaleźć lekarza który da mi skierowanie, a w prywatnym laboratorium niestety na razie mnie nie stać (170 zł). Mój lekarz spojrzał na któryś hormon i orzekł, że skoro jest w normie to wit. D na pewno też.

                    Dziękuję za wszystkie podpowiedzi.
                    • pies_z_laki_2 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 12:38
                      A przeciwciała przeciw komórkom okładzinowym żołądka badałaś? A czynnik Castla? A żołądek i jelita masz w porządku? P-ciała p/tkankowej transglutaminazie IgA robiłaś? Może nie wchłaniasz witamin i mikroelementów z powodu jakichś zaburzeń w śluzówce?
                      • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 14:04
                        nie robiłam tych badań jeszcze.
                        Może to jest jakiś trop.
                        15 grudnia idę do gastroenterologa, mam nadzieję że mi się uda dostać skierowanie. Czy może jakiś inny specjalista się tym zajmuje?
              • devilyn Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 18:35
                Powtórz krzywą cukrową i zrób hemoglobinę glikowaną.
                • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 20:25
                  devilyn napisała:

                  > Powtórz krzywą cukrową i zrób hemoglobinę glikowaną.
                  >

                  nawet jeśli glukoza i insulina są w porządku? też miałam taki plan, ale lekarz mnie wyśmiałsad
                  muszę zrobić prywatnie te badania.
                  czy są jakieś normy do tej krzywej cukrowej? ile tej glukozy się wypija bo nie pamiętam?

                  a hemoglobina glikowana to jakieś bardzo rzadkie badanie? może miałam robione, poszukam w wynikach. czym sie różni od zwykłej Hb?
                  • devilyn Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 12.12.11, 15:37
                    H glikowana pokazuje wstecz 3 miesiące jakie były cukry.
              • mama_dorota Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 19:36
                Byłaś niedawno w ciąży? Karmisz piersią? Jeśli tak, to picie jak kaczka jest całkiem normalne.
                • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 11.12.11, 20:17
                  Urodziłam synka w marcu br. Od tamtego czasu zaczęły się "jazdy" z tarczycą.
                  Karmiłam piersią do lipca.
                  Nie zauważyłam tym razem specjalnie związku z nadmiernym pragnieniem a karmieniem, natomiast po poprzednich porodach i owszem. Tylko wtedy to pragnienie miało jakby inny charakter, inaczej je odczuwałam. Bardzo trudno mi to komuś wytłumaczyć.
                  • finka77 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 01.01.12, 19:57
                    Witam
                    Byłaś u gastrologa , mam podobne do Ciebie objawy ,nudności ,osłabienie ,duże pragnienie picia ,ferrytyna mimo brania leków również słaba,ja byłam u gastrologa bo mam luzne tłuszczowe kupy i niby to może byś dysbakterioza jelita cienkiego , moga być niedobory wit rozpuszczalnych w tłuszczach A ,D i E oraz wit B12
                    • agusia324 Re: Nietolerancja/złe przyswajanie żelaza 01.01.12, 20:19
                      Byłam niedawno u gastrologa. Generalnie facet mnie olał-powiedział, że na NFZ to może mi dać tylko i wyłącznie skierowanie na gastroskopię, na inne badania niestety nie może mnie skierować. Ponieważ nie byłam zdecydowana na gastro, wyszłam z gabinetu tak naprawdę z niczymsad ewentualnie jak chcę, to mogę położyc sie do szpitala na kilka dni to mi może zrobi badania...
                      wkurzyłam się i poszłam do "swojej" lekarki z poradni chorób metabolicznych. Ona uważa, że to wszystko sa objawy od tarczycy, a z żelazem nie ma pojęcia co zrobić, zresztą jej zdaniem nie potrzebuje suplementować żelaza bo przecież morfologie mam w normie...
                      dała mi skierowanie na: B12 (wyszło minimalnie ponad normę), ferrytynę (wyszła w normie ale tuż przy dolnej granicy). Wizytę na "omówienie" wyników mam dopiero pod koniec stycznia, wiec nie wiem co dalej.
                      Wszystko super, tylko ja nadal sie źle czuję... nie wiem co dalej badać, moja rodzina twierdzi że mam mega hipochondrię i koniec.
                      • agusia324 Nazwa leku 03.01.12, 23:02
                        przepisywanego w Niemczech osobom z problematycznym wchłanianiem żelaza to Ferro Sanol. Jeśli on nie pomaga,włączane są dopiero bardzo specjalistyczne i drogie leki (niestety jeszcze nie mam ich nazw).
                        Ponoć Ferro Sanol jest rewelacyjny i nie daje żadnych skutków ubocznych. Wiem, że w Polsce ten preparat jest sprowadzany dla malutkich dzieci i wcześniaków z silną anemią.
                        Jeśli ktoś z Was miał kontakt czy zażywał ten lek, bardzo proszę o opinie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka