basha 05.04.12, 09:56 U mnie najgorszym objawem jest za wysoka waga, której nie mogę zbić i wypadanie włosów. Jakie macie sposoby na schudnięcie? Na poprawienie przemiany materii? Da się coś poradzić na nadwagę przy hashi? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katis1 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 06.04.12, 21:50 Ja stosowałam przez dwa miesiace, rystrykcyjnie diete Montignaca, schudłam 7 kg.( nie cwiczyłam, bo miałam złamana nogę i mi jeszcze wtedy nie doszła do zdrowia.Ta dieta nauczyła mnie rozsądnego jedzenia, nauczyłam sie jeść warzywa, i jesc posiłki o stałych porach. Teraz niektóre posiłki nadal jem zgodnie z tą dieta, bo mi smakują i sie tak przyzywczaiłam. Tam są takie rózne zasady, które nadal stosuje, ale mam tez chwile słabości ) Wagę trzymam.Polecam forum Montignac dla opornych oraz forum Zuzla stamtąd zaczerpnełam wiedze i przykładowe posiłki. Podobało mi sie to, że nie wszystkie dania musiały mieć zero kalorii. Na obiad wcinałam np miesko + salatka z pekińskiej , pomidora, żółtego sera( lub fety, lub mozareli) ze smiataną 18% i majonezem Kieleckim i chudłam. Odpowiedz Link
gola85 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 08.04.12, 12:52 Ja przed leczeniem tyłam a raczej puchłam. Gdy zaczęłam brać Letrox waga zaczęła spadać. Obecnie spadła mi do 42kg i wyglądam jak szkielet (mam 164cm wzrostu). Mam hashi i niedoczynność od 7 lat. Odpowiedz Link
evangarda Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 23.04.12, 12:58 Ja mam świadomość choroby Hashimoto od ok 2 lat .W sumie ciagle wygladam tak samo jestem szczupła, nic sie nie zmieniło. Mam budowe gruszkowatą. góra szczupła od głowy do pasa, tyłek nogi masywne. Odkąd weszłam w okres dojrzewania zawsze taka byłam. Próbowałam tą dolną partię wyszczuplić ale diety ćwiczenia nic nie daja. Po przeczytaniu że diety odchudzające tylko powodują gromadzenie tłuszczu i zbieranie zapasów ,spowolnienie przemiany materii na trudny czas zmniejszenia żywności (diet), zaniechałam róznych metod odchudzania pupy i nóg i polubiłam sie taka jaka jestem. Ludzie z towarzystwa mi mówia że jestem bardzo chuda. Moje żywienie jest lekkostrawne ze względu na mojego mężczyznę który cierpi na chorobę crohna .Jedzenie na parze, pieczone rzadko smażone jeśli już to tak by nie było tłuszczu ,odsączane na ręczniku papierowym. Jem sporo, mam problem z nałogiem słodyczy czekoladowych. Odpowiedz Link
alva_alva Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 04.05.12, 15:44 Ja od kilku miesięcy walczę o to aby przytyć, ale ja mam celiakię i złe wchłanianie ciągle, mimo diety bg. Odpowiedz Link
marianne11 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 04.05.12, 23:03 alva_alva napisała: > Ja od kilku miesięcy walczę o to aby przytyć, Ja też. Czy niedoczynność, czy nadczynność, czy cokolwiek innego - reaguję spadkiem wagi. >ale ja mam celiakię i złe wchłani > anie ciągle, mimo diety bg. Nie mam ani jednego, ani drugiego. Wydaje mi się, że to indywidualna reakcja organizmu - jedni tyją, drudzy chudną i niestety ciężko z tym coś zrobić... Odpowiedz Link
sto-krotka13 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 13.05.12, 17:29 Ja też jestem raczej szczupła, chociaż mam "bardzo ciężki dół". Nigdy nie stosowałam żadnej diety, choć staram się odżywiać raczej zdrowo, jem mało smażonego, choć od słodyczy jestem uzależniona. Odpowiedz Link
nebiru GENY 13.05.12, 18:16 Po przeczytanie dzisiątków komentarzy od chorych na hashi oraz obserwacji swojego ciała podejrzewam, że jest tak; Jesli ktoś przed hashi był szczupły lub chudy to po epizodzie popadania w głęboką niedoczynność czyli wzroście masy ciała i obrzeku następuje okres powrotu do dawnej masy (w miarę jak leczenie hormonem zaczyna działać). U osób które zawsze miały problemy z masa ciała nie ma co liczyć na cuda. Może zejdzie opuchlizna, może przy restrykcyjnym głodzeniu się zejdzie kilka/kilkanaście kilogramów ale łatwo je będziem y znów nabuierać nawet żywiąc się normalnie (czyli nie głodząc i nie objadając oraz ograniczając pewne produkty). Jeśli jest inaczej, to proszę mi dać nadzieję. U mnie wprawdzie skórka wróciła do gładkości 18 latki ale z masą ciała nadal problem. Wprawdzie teraz schudłam kilka kilogramów, ale to raczej wynik ostrego przeziębienia i temperatur ponad 38 stopni niż hormonu i poprawy TSH. Gdzieś kiedyś czytałam że osoby "zawsze szczupłe" mają jakiś gen czy kopie tego samego genu i nawet jedząc wiadrami nie przytyją. No a zdrugiej strony sa tez takie że niestety całe życie muszą walczyć o każdy kilogram w dół. Jak się wylosowało złe geny, to można na głowie stawać i cierpieć. Odpowiedz Link
basha Re: GENY 22.05.12, 08:40 ja narazie nie stosowałam żadnej diety, staram się ograniczyć jedzenie, ale nie chudnę. Fajnie, że ktoś napisał, że montignac działa. Gdzieś słyszałam, że przy tej chorobie wszystkie diety są do kitu. Odpowiedz Link
nebiru PASZA zamiast jedzenia 22.05.12, 11:35 Niestety epidemia otyłości zaczęła się z chwila zastąpienia normalnego jedzenia paszą. Dziś masowo dodaje się do wszystkiego wypełniacze i dosmakowacze. Może jakimś ratunkiem dla nas, którzy mamy skłonnośc do tycia jest unikanie jak to tylko mozliwe żywności przetworzonej. Niestety dziś jest to strasznie trudne bo nawet do mięsa wstrzykuje się cieniutkimi igłami żele które zwiększają masę mięsa (a czort wie co w tych żelach jest i jaki to ma wpływ na zdrowie. Sanepid udaje że problemu nie ma a my nawet tego nie widzimy i nie zdajemy sobie sprawy że to co kupujemy nie jest mięsem, które jadano w Polsce jeszcze 20 lat temu). Prawie wszystkie produkty faszerowane sa soją (która ponoć obniża przemianę materii i jak wiemy jest powszechnie stosowana do tuczu zwierząt. Soję spotkamy w wędlinach, słodyczach i całej masie przetworów bo to przeciez białko, czyli służy jako wypełniacz a żaden lekarz się nie przyczepi. Syropy glukozowo-fruktozowe uzywane zamiast cukru do słodzenia też wszystkiego ostatnio coraz głośniej się mówi, że powoduja tycie (są dużo słodsze od cukru, czyli oszczędnośc pieniędzy dla producenta). Glutaminian sodu i inne dosmakowacze wzmagają apetyt, czyli zachęcając nas do zjedzenia większej ilości. A tego będzie duuużo więcej, bo o niektórych sztuczkach producentów paszożywności jeszcze nadal nie wiemy. Na szczęściarzy oczywiście to nie działa i nie tyją. Ale niestety im te środki szkodzą tak samo jak nam. No ale dziś lobby producentów ma kasę i jest w stanie korumpować i polityków i służby sanitarne. Jak widzimy nawet firmy stosujące trująca sól czy trujący proszek "jajeczny" nie zostały ujawnione. Dziś nie liczy się zdrowie społeczeństwa tylko pełna kieszeń polityków. Przed nami trudna walka o nasze zdrowie Odpowiedz Link
asiupka Re: zaparcia 22.05.12, 14:28 A jak radzicie sobie z zaparciami? To też częsta dolegliwość przy Hashi i niedoczynności. U mnie już nawet błonnik i duże ilości wody nie daja efektów. I mam wzdęcia. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: zaparcia 24.05.12, 11:04 Tycie przy Hashi - zawsze byłam szczupła, teraz nie jestem Masz rację Nebiru, ma to związek z genami (nawet przy drakońskim poście nie zrobi się z krowy sarenka ). Ale też z osłabionym przez Hashi spalaniem na poziomie komórkowym, każda komórka organizmu gorzej działa, co przekłada się choćby wydolność organizmu, czy na mniejszą siłę mięśni. Wszystko to co zjemy dłużej zalega w przewodzie pokarmowym, słabiej jest trawione i jest gorzej przyswajane. A dodatkowo tycie wiąże się z wiekiem, w młodości wszystko przebiega szybciej, później następuje naturalne obniżenie metabolizmu z powodu naturalnych zmian hormonalnych. U Hashimotek mamy powiązane jeszcze dodatkowe przyjemnosci w postaci innych chorób autoimmuno, jak np. celiakia, insulinooporność czy inne problemy z układem trawiennym. Tak więc uważam, że Hashimotki, które chudną, to wielka rzadkość, chociaż oczywiście i takie wyjątki od reguły są, czego przykłady mamy tu na forum. Większość znanych mi Hashimotek ma problemy z nadmierną tuszą, a nie z niezaplanowanym chudnięciem. Zaparcia Na szybko siemię lniane dosypywane do wszystkiego i jogurty / maślanki w koktailach z owocami albo jarzynami. Jabłka raz, albo dwa dziennie. Może być jabłko w całości (bez ogonka, ale z ogryzkiem i skórką) zmiksowane z wodą i sokiem z cytryny. Na długotrwale - mocne ograniczenie węglowodanów, zmiana bułek i makaronów na kasze, zwiększenie ilości jarzyn i białka, dużo wody bez bąbelków i ziół. Jedzenie częściej (4-5 razy dziennie), mniej (porcje wielkości garstki, czy dwóch), ale lepiej (bez śmieciowego jedzenia, konserwantów i kolorowych napojów typu rozpuszczalnik). Przy wizytach w kibelku siedzenie z opieraniem się plecami o ścianę, kąt między nogami a plecami co najmniej prosty, a najlepiej rozwarty. Ew. masaże brzucha jak u niemowlaków Odpowiedz Link
hashi-tess Re: zaparcia 24.05.12, 11:17 a ja na zaprcia polecam przed każdym posiłkiem schrupanie marchewki lub zjedzenie startej. Mnie po chrupaniu zawsze bolał żołądek. Wymyśliłam, że starta będzie mniej uciążliwa. I wypaliło. Zajadanie tej marchewki jest trochę uciążliwe, ale jakie pomocne, ha..... Odpowiedz Link
nebiru Re: zaparcia 24.05.12, 14:10 Kiedyś na kursach jogi pokazywali nam fajne ćwiczenie "na zaparcia". Złączyć dłonie krzyżując palce a potem obie ręce tak skrzyżowane unieść wysoko nad głowę dłońmi do góry i chodzić na paluszkach (maksymalnie wyciągając ciało w górę). Najlepiej to ćwaiczenie stosować zaraz po pobudce. Naprawdę skutkuje Podobno to jest też dobre ćwiczenia dla dzieci bo pobudza wzrost kości. Ja jestem naprawdę nietypowa hashimotką. Mnie zaparcia przed euthyroxem nie dokuczały (ale ja zawsze zjadałam sporo warzyw i popijałam wodę na śniadanie a raczej zamiast śniadania ). Zaparcia się pojawiły razem z euthyroxem ... Na szczęście po pewnym czasie przeszły chyba wtedy jak zastosowałam rygorystyczną dietę czyli kasze, pełnoziarniste pieczywo, makarony i masa warzyw i owoców no i stosowałam olej lniany i nasiona lnu. Ten len chyba rzeczywiście jest świetny w naszym przypadku. Wielka szkoda że tego oleju nie możemy sobie same wyciskać w domu. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: zaparcia 25.05.12, 13:01 > Ten len chyba rzeczywiście jest świetny w naszym przypadku. > Wielka szkoda że tego oleju nie możemy sobie same wyciskać w domu Możemy, tylko koszt wyciskarki jest z lekka szokujący Z tego powodu jakiś czas temu sprawdziłam, że równie dobrze można sypać niemielone siemię lniane do sałatek, do kasz, zup czy na kanapki, a do tego zamiast drogiego jak nieszczęście oleju lnianego budwigowego - oliwa tłoczona na zimno. Razem wziąwszy - same zalety, ale to koniecznie musi być dobra oliwa extra vergine i świeży len. Odpowiedz Link
nebiru Re: zaparcia 25.05.12, 14:05 Niestety kupny olej lniany jest nie tylko bardzo drogi ale i często zwietrzały. On ma termin 2 miesiące a wiadomo w sklepach róznie to bywa. Po tym czasie wietrzeje i staje się wręcz trujący. Dodatkowo ten olej powinien być tłoczony na zimno a z tym różnie bywa bo z pewnością przy innym tłoczeniu otrzymuje się go więcej więc "tłoczony na zimno" to tylko taki sloganik reklamowy przewaznie bez pokrycia. W tej sytuacji z pewnością samo siemie jest dużo zdrowsze od takiego oleju. Odpowiedz Link
hashi-tess Re: PASZA zamiast jedzenia - fajne porównanie. 24.05.12, 11:23 szkoda tylko, że my przez tę paszę cierpimy. Odpowiedz Link
asiupka Re: zaparcia 24.05.12, 14:22 Hm, marchewka, warto spróbować. U mnie już siemie, otręby itp. juz nie działają. Zauważyłam ostatnio, że nie czuję potrzeby oddawania stolca. Nie używam środków przeczyszczających, aby nie rozleniwić całkiem jelit, ale wczoraj wzięłam na noc 2 tabl.boldaloiny i na razie bez efektów. Dziwne, miewam zaparcia, ale nie az takie. Odpowiedz Link
sanpja Re: GENY 30.01.13, 16:56 Nie zgodzę się z tobą. Zawsze byłam szczupła bardzo szczupła. Moja cała rodzina to chuderlaki. Gdy zachorowałam na hashi w ciagu roku przytyłam 30 kg , zgubiłam 17 z wielkim wysiłkiem. Do teraz została mi reszta. Odpowiedz Link
nebiru Re: GENY 01.02.13, 08:04 Ależ oczywiście, że mogą być wyjątki takie jak Ty. Ja po prostu chciałam zaprotestować przeciwko powszechnemu oburzeniu lekarzy że się nie chudnie gdy TSH spadnie do ich rzekomnej "nadczynności" czyli ponizej dolnego limitu normy. Obserwując siebie oraz czytając to forum widać że jedni naprawde wrócili do swojej masy sprzed choroby a inny nie sa w stanie wygladac szczupło nawet gdy się głodzą. Też przezyłam etap restrykcyjnej diety i figę osiągnęłam. Teraz to olewam, p0o prostu pogodziłam się z faktem. Mam nadzieję, że kiedyś znów będę w stanie trzymać dietę. Teraz kompletnie nie jestem w stanie. Po prostu człowiek to nie automat i nie zawsze działa tak jak sobie lekarze i dietetycy ubzdurali Odpowiedz Link
muktprega1 Re: GENY 01.02.13, 18:03 Trzeba też zdawać sobie sprawę, że moda na szczupłość nastała od ok50-60 lat? Przecież normę wyglądu kobiety obecnie kreują media. Wystarczy popatrzeć na tak uderzające wzorce kobiecego ciała za czasów Rubensa, wtedy to chude miały przegrane! Odpowiedz Link
zajacowna Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 27.05.12, 11:00 hallo. |Ja tylam przed rozpoczeciem leczenia. Pozniej wlaczono euthrox i dalej , ale juz powoli tylam. pozniej wlaczono novotral dlaej tylam.. |Teraz waga sie zatrzymala....Ale jestem nadal otyla. jestem od dddddddddddddddddawna w euthrozie.... Odpowiedz Link
becia-b Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 29.05.12, 16:24 Też mam sporu problem z nadwagą , i ciągle mi przybywa kilogramów.Nie umiem sobie z tym poradzić .Próbowałam już różnych diet , staram się jeść w określonych godzinach , małe porcje , ograniczyłam słodkości .... i nic . Przeraża mnie to . Odpowiedz Link
maggidemb Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 10.02.13, 02:49 Ważę 51 kg, zdarzało się że ważyłam 44, na hashi z tego co wiem choruję od 10 lat Żadnej diety nie stosuję, a moja rodzinna twierdzi, że jestem anorektyczką i się głodzę gdyż nie jest możliwe by tyle ważyć przy hashi Odpowiedz Link
mikesch007 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 15.02.13, 09:29 mnie cialo i ducha uratowala ksiazka Ewy Dabrowskiej "cialo i ducha ratowac zywieniem". nie tylko schudlam ale tez odzyskalam energie zyciowa w bardzo trudnym okresie. Dieta ta tak jak pisala nabiru wychodzi z zalozenia ze jedzenie jest dzis pozbawione wszelkich wartosci i tak podrasowane przez producentow ze nie daje nam nic oprocz oponki wokol bioder i chorob cywilizacyjnych. Ucieczka jest tu powrot do pierwotnego sposobu jedzenia tego co daje nam ziemia, czyli wazrzyw, najlepej tych rynecxkowych a nie supermarketowych. mozna je jesc bez zadnych ograniczen ilosciowych! jedyne ograniczenie polega na tym ze nie wolno jesc nawet warzyw straczkowych. dla odmiany mozna jesc tez owoce - jablka, greifruty i cytryny. cala idea tego typu odzywiania polega na tym ze jedzac same warzywa nie dostarczamy organizmowi wystarczajacej ilosci pokarmu, organizm zwraca sie wiec w poszukiwaniu wartosci odzywczych wewnatrz siebie. zalacza sie tzw. "odzywianie wewnetrzne" Na pierwszy rzut ida wszelkiego rodzaj zlogi, komorki poszkodowane, chore. W ten sposob my nie odczuwamy juz glodu, a nasz organizm szamie sobie nasze komorki chorobowe. Ponoc potrafi to doprowadzic wet do calkowitych uleczen. Nie wiem. Wiem ze trzymalam sie tego miesiac i z misia koala ktory tylko by sobie dzemal na galezi przeksztalcilam sie w dawna "mnie". no i zrzucilam 7 kg. najlepej doczytajcie u p. Dabrowskiej w ksiazce co i jak. Odpowiedz Link
ankab29 Dr Dąbrowska 15.02.13, 10:08 Zgadzam się, mi tez pomogła jej dieta. Należy jedynie pamiętać, że tak restrykcyjne wyeliminowanie innych produktów z codziennego żywienia (jak warzywa strączkowe, ryby, pozostałe owoce, mięsa, tłuszcze - np. oliwa z oliwek), należy stosować przez określony czas, a nie nieustannie. Mozna do niej wracać okreswo, ale takie żywienie nie może trwać wiecznie. Mi ta dieta pomogła zrzucić ponad 8 kg jak byłam nadal w głębokiej niedoczynności i nie wiem na ile była to utracona woda z opuchlizny a na ile tłuszczyk, ale trzymam wagę od kilku lat z odchylaniem +-2kg. Poprawiła mi się skóra, włosy. Jestem w eutyrozie od ponad 4 lat. Przy czym zaobserwowałam, że niestety przy hashimoto, każdy rogalik, drożdzóweczka, batonik i ciacho u mnie pozostawiał widoczne ślady. Ja mam dodatkowo nietolerancję na produkty mączne (wysypkę a jak przesadzę to również kłopoty z jelitami-wykluczono mi w badaniach celiakię, ale ja i tak cierpię jak pojem produktów mącznych). Niestety jest coś w tym, że nie ma nic za darmo. Każdy kg stracony w sposób zdrowy i bez diet cud dwutygodniowych, to ok. 7000kcal mniej. Ja widzę piatkę z przodu jak staję na wadze (przy wzroście 164cm), ale jest to kosztem samokontroli przy jedzeniu i upierdliwej wręcz dyscypliny w żywieniu od kilku lat. Stałe pory posiłków, nie zajadam pomiędzy - jedynie owoce i warzywa. Nie pamiętam kiedy jadłam w fastfoodzie, zapomniałam co to chipsy, paluszki i inne takie. Staram się nie dopuszczac do uczucia głodu- to się tylko mści na człowieku i potem bardzo łatwo robić nieuzasadnione ataki na lodówkę. Staram się tez jeść w sposób urozmaicony i żeby jedzenie było estetyczne, żeby było przyjemnością, a nie "zieloną torturą" w celu utraty wagi. Wśród przepisów dr Dabrowskiej jest sporo potraw z warzyw na ciepło. Są rozgrzewające i sprawiają, że jesteśmy syci. Pozdrawiam i zyczę wytrwałości, A. Odpowiedz Link
arronia Re: Dr Dąbrowska 17.02.13, 12:15 Dziewczyny, skoro byłyście na tej diecie, to mozę coś opowiecie. Zaczęłam w zeszłą środę, czyli jest 5 dzień. Z głodem sobie radę, zachciankami też. Ale jestem raczej senna (nic z tej opisywanej energiczności), brzuch bolący, wzdęty i napięty. Chudnięcie to nie mój priorytet, ale chciałam sobie auoimmunologię wyciszyć, poczuć się lepiej. Na razie nic takiego. Rozważam, czy ciągnąć. Czy zaniechać (choć na razie i tak ograniczyłabym cukry, skoro teraz mniej do nich ciągnie, dobrze byłoby to wykorzystać? Czy jeszcze z drugie 5 dni pociągnąć ten "post". Jest jeszcze szansa, że flaczki się zaaklimatyzują? Odpowiedz Link
ankab29 Re: Dr Dąbrowska 19.02.13, 09:38 Witaj 5 dni to dobry wynik, ale nadal jest to początek. Ja nie pamiętam dokładnie ile tygodni stosowałam tę dietę (restrykcyjnie"książkowo" chyba 6-8 tygodni), potem przez kolejne tygodnie wprowadzałam powoli kolejne produkty, warzywa strączkowe, ryby itd. Przy czym pierwsze dni są właśnie takie na "wzdętym brzuchu", potem częściej się chadza do toalety (zaczynają się oczyszcać jelita). Doskonałe sapomoczucie zaczęłam odczuac po ok. miesiącu. Przy czym ja nie zrezygnowałam z kawy z mlekiem, nigdy przenigdy nie zrezygnowłabym z tej rozkoszy ale efekty diety są do dziś. Od czasu do czasu, ok. 2 razy do roku, wracam do tej diety jak czuję się "opuchnięta" (z reguły wiąże się to z okresem, ale każdy ma jakieś swoje schizy, mi od razu się włącza czujnik,że to może być "rzut" hashi i takie "czyste odrzywianie się" bardzo mi poprawia samopoczucie. Grunt to nie dopuszcać przy tej diecie do głodu. Jedz tyle, ile potrzebujesz. Ja gotowałam również zupy (rozgrzewają i dają przyjemne uczucie sytości) - jak napiałam, kawa z mlekiem była zawsze, nie byłam tak bardzo restrykcyjna jak pisze pani doktor (łyżeczkę masła i nieco śmietany do zup dla smaku w zupie i np. gotowanych warzywach też dodawałam. Mimo to, dieta była bardzo skuteczna i pomocna. Ja pamiętam, że zaczęłam ją przy dwucyfrowym wyniku TSH (nie pamiętam już dokładnie jakim) i po miesiącu straciłam ok. 3kg. Potem resztę z tych ponad 8. A potem zdrowienie jakos jakby się "przyspieszyło", oczywiście główną zasługą były leki (Novothyral). Mimo to jestem przekonana, że ta dieta pomogła mi w dochodzeniu do dobrego samopoczucia, które ja nazywam "fizycznym zadowoleniem z życia". Życzę doskonałych efektów A. Odpowiedz Link
ankab29 odżywianie oczywiscie 19.02.13, 09:41 chwila czasu za granicą i już się człowieki własny język plącze Odpowiedz Link
aada1 Re: zaparcia 01.02.13, 11:18 Jeśli poruszyłyśmy tak intrygujący temat jak zaparcia które są zmorą większości z nas to i ja dodam swoje trzy grosze Na mnie szczerze mówiąc nie działa już nic z tych wymienionych przez Was sposobów. Jest jedyna rzecz która się sprawdza...może komuś też pomoże są to podgotowane buraki czerwone. Nie chce mi się ich samej robić więc często kupuje takie w warzywniaku zamknięte w plastikowym pudełeczku, podgotowane ( często leża obok podgotowanej marchewki z groszkiem ) One są oczywiście do zrobienia tak jak robi się buraczki kiedy serwuje się je do obiadu. Ja z nimi już nic nie robię tylko takie wcinam. Cena około 2,40 zł. Działa na mnie. Jeśli ktoś lubi buraki czerwone to polecam. Uprzedzam nie są miękkie tylko takie pól twarde. Program która miałam z centrum leczenia otyłości jest oparty na dużej ilości warzyw , ciemnego pieczywa, chudego nabiału. Trzymając się tej rozpiski to mogę i 5 dni nie chodzić do WC, chudnę ładnie ale problem z zaparciami zostaje. Na mnie nawet dieta nie działa dlatego buraki czerwone mam prawie zawsze w lodówce. Napojów gazowanych nie pijam w ogóle. Był czas ze piłam dużo zielonej herbaty, dużo wody jak zalecają mądre głowy - nie działało na mnie. Bardzo dużo za to sikałam co momentalnie skutkowało trzepaniem powiek oczu i natychmiast musiałam łykać magnez w bardzo dużej dawce. Wypłukiwałam się bardzo szybko z potasu i magnezu a efektu na który czekałam nie było. Odpowiedz Link
kaludyna Re: zaparcia 01.02.13, 17:00 Przypadkiem tu na forum zajrzalam, ale poniewaz temat diet jest mi bliski (niedoczynnosci tez) to Wam plecam dietę Hcg. Działa na wszystkich, jest najskuteczniejsza, a wiem co mowie, bo ja tez stosowalam wszystkie diety juz chyba. Jeśli Was interesuje tu jest forum: forum.gazeta.pl/forum/f,101414,Dieta_hCG.html Odpowiedz Link
e-milia1 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 15.02.13, 13:26 ja 10 miesiecy temu rodzilam i nie umiem wrocic do starej wagi. po pierwszym porodzie poszlo szybciej. po drugim wyszlo hashimoto. lubie sobie zjesc, ale i duzo biegam i cwicze wiec jakby nie bylo mam prawo czasem podjesc. karmie piersia i juz po pierwszym porodzie mialam problemy z chudnieciem podczas karmienia. teraz mam wrazenie, ze jest podobnie plus jeszcze ta choroba. jak odstawie malego od piersi i waga dalej bedzie stala to bede musiala chyba tez na jakas diete przejsc, albo zaakceptowac te kilka kilogramow na plusie, nie wyobrazam sobie do konca zycia rezygnowac z tylu rzeczy.... ja mam kilka znajomych z niedoczynnoscia (ale nie hashimoto) i one od brania samych tabletek schudly.... Odpowiedz Link
monika-majka Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 15.02.13, 13:50 Ja przed Hashi/niedoczynnoscia bylam bardzo szczupła. Potem wskoczylo mi nagle 11 kilo i w zaden sposob nie moglam tego zrzucic. Okazało się, że mam za wysoki poziom insuliny. Biore leki i powinnam byc na diecie, ale srednio mi sie to udaje Narazie schudlam 4 kilo. Gdybym trzymala sie diety wyznaczonej przez dietetyka na pewno byloby tego wiecej. Ale dobrze, ze w ogole waga sie wreszcie ruszyla. Jesli ktos, mimo diety nie moze schudnac ani troche, mysle, ze dobrym rozwiazniem bedzie zrobienie krzywej cukrzycowej i insulinowej. Moj endo, mimo, ze zawsze pyta o wage, niestety nawet nie wspomnial o tych badaniach przez ponad 2 lata. Odpowiedz Link
aada1 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 17.02.13, 09:50 Oj ja też się szybko zaokrąglam jak nie pilnuje rygorystycznie diety. Może nie tyle diety ale dużej ilości spożywanego tłuszczu. Jeśli tylko sobie pofolguje przez krótki czas...to biodra i uda zwiększają swoja objętość. Jak wiadomo z tych partii ciała najtrudniej się zrzuca, wymaga to sporo czasu. U mnie najgorsze są uda tutaj kumuluje się najwięcej tłuszczu. Cóż wchodząc na wagę nie widzę 5 na początku. Jest 6 przy wzroście 165cm. Mam cichą nadzieje, że na lato moja waga spadnie. Ja już pisałam to parę razy, że mnie pomaga ustalona dieta z Centrum Leczenia Otyłości. Ja to muszę mieć czarno na białym opisane ile czego mogę zjeść. 1200- 1300 kcal dziennie daje totalny efekt zmiany mojej figury po dwóch miesiącach. Głodu się nie czuje, je się często i na dodatek je się moje ukochane kanapki do tego jogurt kefir maślanka ale w odpowiedniej ilości jako dodatek, owoce, warzywa które można pogryzać w nieograniczonej ilości powoduje że diety tej nie postrzega się jako diety tylko jako zdrowy sposób odżywania. Odpowiedz Link
natder Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 16.02.13, 15:56 Wiele z nas ma problem z wodą zatrzymującą się w organizmie więc podziel się wiedzą, proszę, co pozwala Ci się tej wody pozbyć? Odpowiedz Link
e-milia1 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 16.02.13, 19:20 ja zauwazylam, ze mi czesto palce u rak puchn i twarz jakby czasem opuchnieta.... tez pewnie przez wode.. Odpowiedz Link
mgg1 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 16.02.13, 16:51 jesli nawet pojde spac o 22.00, to jest i tak juz za pozno.... Wczesniej nie ma szans. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 17.02.13, 01:09 > dr.nona napisał(a): > 3. Suplementy diety dla podtrzymania funkcji tarczycy. U mnie nie ma co podtrzymywać... rok wstecz miałam 4 mll tarczycy, teraz mam pewnie jeszcze mniej... więc co tu pobudzać... Zazdroszczę ci, od 10 lat masz leczoną ch. Hashi, a wszystko działa u ciebie jak u zdrowego człowieka. Mój organizm tak funkcjonować nie chce, rozregulował się i proste rozwiązania nie są już skuteczne. Cokolwiek zrobię (czy zaniecham) waga stoi w miejscu, a ciało się robi... eh, szkoda gadać... Odpowiedz Link
randerii Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 18.02.13, 11:19 Polecam wszystkim chcącym schudnąć, a przede wszystkim zdrowo się odżywiać przeczytanie książki Campbell T. Colin, Campbell II Thomas M. "Nowoczesne zasady odżywiania". Jest tam też rozdział poświęcony chorobom autoimunologicznym. Odpowiedz Link
pies_z_laki_2 Re: czy są szczupli z hashi? Jaka dieta 19.02.13, 14:09 Strasznie droga ta książka... Możesz streścić główne punkty z tego rozdziału? Odpowiedz Link