niebieskaa4
20.09.12, 21:51
Od dłuższego czasu borykam się z wysokim cholesterolem 245 - 266. Lekarz usilnie wmawia mi, że jem tłusto i takie tam ble, ble ............. i z tego powodu mam nadwagę i cholesterol taki a nie inny! Prawda jest taka ,że bardzo uważam na to co jem, stosowałam różne diety z marnym skutkiem mimo przestrzegania zasad. Jestem dosyć aktywna fizycznie. W ub tygodniu kolejny wynik powyżej 260! Poszłam prywatnie powtórzyć i dodatkowo zleciłam TSH ponieważ wg mnie ten cholesterol to wynik zaburzonego metabolizmu a nie "tłustego jedzenia"! A od zaburzonego metabolizmu do tarczycy daleko nie jest więc stąd to TSH. No i okazał się ,że mój poziom TSH =6,59.
Lekarz się zdziwił dał mi skierowanie do endokrynologa i na usg. Na dalsze badania krwi skierowania nie dał / jak usg będę miała to wtedy ewentualnie ...ble,ble,ble/. Usg w przychodni mogę zrobić za miesiąc a endokrynolog na NFZ to pewnie w przyszłym roku. Więc zanim pójdę prywatnie znowu muszę się sama skierować na badania. Jak myślicie które zrobić aby dokładnie się zdiagnozować / prolaktyna, T4, anty -TPO, anty-TG/ ?
Jeśli potrafisz iść przez życie bez zaznawania bólu, to prawdopodobnie jeszcze się nie urodziłeś. (Neil Simon)