Witam, zacznę od tego, że nie stwierdzono u mnie Hashimoto, a „jedynie” niedoczynność (przeciwciała poniżej normy, USG również nie wskazuje na Hashi) tarczycę mam bardzo małą w USG napisano, że wielkość graniczna pł.prawy:46x12x12mm ;lewy:34x11x10mm wg moich obliczeń (i wzoru z forum)prawy płat ma 6,62ml a lewy 3,74ml to łącznie ledwo ponad 10ml. Rok temu, przed leczeniem, miałam wszystkie możliwe objawy niedoczynności tarczycy(nie wypisuję jakie,bo doskonale je znacie)
TSH=5,29(n:0,27-4,2)
Ft3=3,24(2,0-4,4)51,67%
Ft4=1,38 (0,93-1,7)58,44%
Dostałam 25mcg Euthyroksu i na początku czerwca (po ok.3mies.) schudłam 5kg i 3rozmiary(z 42 na 38

czułam się świetnie, trzymałam dietę-wreszcie przynosiła efekty, codziennie pływałam
TSH=2,4 (0,27-4,2) więcej nie badano
Pod koniec czerwce(po 4mies.leczenia)byłam bardzo nerwowa i podkręcona, wystarczało mi 5-6godz snu (uznałam to za normalne dla mnie bo całe życie byłam ruchliwa)cały czas byłam głodna-nie dawałam rady utrzymać diety, któregoś dnia dostałam tachykardii, drętwienia rąk, nóg i twarzy, trudności z oddychaniem, wylądowałam na SOR , zrobili badania, stwierdzili spadek potasu, dali 2 kroplówy i do domu, zalecono suplementacje potasem(Kalipoz 1tab/dz.)
TSH=2,03(0,27-4,2)
Potas=3,28(3,8-5,0)
Hemoglobina=12.9 (12,0-16,0)
RBC=4,21(4,0-5,1)
Pozostałe:morfologia,mocznik, sód,chlorki w środku normy
Całe wakacje (lipiec, sierpień) tętno utrzymywało się w okolicy 100/min i bardzo źle się czułam:zawroty głowy po sporcie bardzo długo utrzymywało się wysokie tętno, w końcu zaczęłam mieć mroczki przed oczami jak pływałam, więc przestraszyłam się i przestałam chodzić na basen, nie mogłam spać, źle znosiłam upały(a nigdy nie miałam z tym problemu). Odbijałam się od endokrynologa do kardiologa do psychiatry i znowu do Endo, wszyscy mówili że jest ok. (Echo serca –ok.z niewielką niedomykalnością zastawek,w granicach normy-całe Zycie tak miałam i czułam się dobrze, holter-bez pobudzeń dodatkowych, niemiarowego bicia serca, tylko szybki rytm)
Czułam wtedy, że to kwestia tarczycy, zmniejszyłam Euthyrox do 12,5mcg i 25mcg na zmianę co drugi dzień, a potem do 12,5mcg/dzień serce się uspokoiło ale zaczęłam mieć objawy niedoczynności. Wróciłam do dawki 25mcg/dz. Zaczęłam wtedy czytać forum i w konsekwencji brać selen 100mcg/dz. Tran w kapsułkach, Wit. C.przytyłam 5kg i wróciły objawy niedoczynności, tętno się uspokoiło. Po 2mies badania 08.11.2012:
TSH=3,8(0,4-4,0)
Ft3=2,53(1,63-3,8)41,47%
Ft4=1,07(0,9-1,8)18,89%
Zwiększyłam dawkę do 37,5mcg/dz. Eythyroksu, samopoczucie bez poprawy, miałam wizytę u nowego Endo więc zrobiłam badania po mies. badania 13.12.2012:
TSH=2,96(0,4-4,0)
Ft3=2,74,63-3,8)51,15%
Ft4=1,07(0,9-1,8)18,89%
Endo zwiększyła dawkę Euthyroksu do 50mcg/dz. i odstawiła selen, dołożyła concor cor 1,25 1tab/dz.na uspokojenie serca (powiedziała, że może jestem bardziej wrażliwa na hormony tarczycy) ; nie odstawiłam selenu całkowicie ale brałam w kratkę, reszte łykałam grzecznie . Serce zaczęło mi walić po 2-3tyg(znowu ponad 100/min) bezsenność, a jednocześnie otępienie, totalny brak koncentracji i mega nerwowość ,drżenie rąk, w końcu pojawił się apetyt nie do opanowania, szczególnie miałam ochotę na słodkości, przytyłam-czy raczej spuchłam bo na wadze nie przybyło(no może 0,5-1kg), tylko ciuchy się ciasne zrobiły badanie po 3tyg.29.12.2012:
TSH=2,08(0,27-4,2)
Ft3=4,9(3,10-6,8) 48,65%
Ft4=20,0(12,0-22,0) 80%
Ponieważ za tydzień miałam wyjechać na urlop (w tropiki) bałam się reakcji na upał przy tych wynikach, w ogóle bałam się tak jechać…zmniejszyłam Euthyroks do 25mcg/dz i dołożyłam 200mcg selenu po tyg. Serce się uspokoiło, samopoczucie świetnie, poza obrzękiem/tyciem, badania 04.01.2013:
Ft3=3,21(1,63-3,8)72,81%
Ft4=1,64(0,9-1,8) 82,22%
TSH nie robiłam, bo i tak po tyg. nie jest miarodajne, poza tym mnie jest wszystko jedno jakie jest TSH, mnie na samopoczuciu zleży, a to jak widać uzależnione jest od t3 i t4
Podczas wyjazdu czułam się świetnie, poza tym, że nie schudłam ani grama mimo, że sporo się ruszałam i nie jadłam za dużo, ze strachu przed wysokim Ft4 brałam przez 3tyg jednego dnia 25mgc/dz. Eythyroksu i 100mcg selenu, drugiego 37,5mcg/dz Euthyroksu i 200mcg selenu (na zmianę)
Po powrocie okazało się że złapałam malarie, przez 1,5tyg brałam euthyroks 37,5mcg/dz. i 200mcg selenu, malaria rozwaliła mi trochę wątrobę i krwinki, ponieważ czułam się fatalnie po chorobie i dostrzegłam w tym winę tarczycy(opuchnięte oczy i twarz rano, mimo że jestem na diecie ze względu na wątrobę nie chudnę ani grama, mam deprechę i suchą skórę) uznałam, że wrócę do 50mcg./dz. Euthyroksu ale z selenem w dawce 200mcg/dz. od kilku dni czuję się lepiej, obrzęk powiek jakby mniejszy i depresja trochę zluzowała, tętno ok. wyniki po 1,5tyg 14.02.2012(i tak miałam skontrolować stan po malarii więc przy okazji zrobiłam tarczycę):
Ft3=3,12 (1,63-3,8) 68,66%
Ft4=1,59(0,9-1,8) 76,67%
Jest dobrze
Pozostałe badania z 14.02:
Próby wątrobowe w normie
Wapń=8,73(8,5-10,5)
Fosforany=2,65 (2,5-4,5)
Magnez=2,03(1,6-3,0)
Żelazo=117(60-170)
Ferrytyna=51,6(7,4-73,0)
25(OH)vitD=51,2 (niedobór:25-50; minimalny niedobór:50-75)
HGB=12,3(12,0-17,5)
RBC=4,31(3,8-5,8)
MCV=88()80-97)
MCH=28,4()26,5-33,5)
Poza tym na jesieni robiłam jeszcze badania:
Glukoza=96 (60-100)
Trój glicerydy=68(40-165)
Cholesterol=200(120-200)
HDL=101(>=40)
LDL=85(<=135)
Kreatynina=0,49(0,4-1,4)
Kortyzol=13,86 (6,2-19,4) pobranie ranne
Wit b12 =349,5(191-663)
Prolaktyna=352,4(102-496)
Dodam, że ostatnia Endo zleciła jedynie TSH i Ft4 do oceny tarczycy, a więc nie zamierza patrzeć na t3… Ja się naczytałam o skutkach ubocznych selenu(miałam w rodzinie raka piersi) i trochę boję się go łykać do końca życia po 200mcg/dz. a chyba bez niego nie przerabiam t4 w t3, pomyślałam więc o Novothyralu.
Bardzo proszę, pomóżcie mi zinterpretować wyniki. Myślicie, że powinnam się na Novothyral przestawić? W jakiej dawce suplementować vit d? wystarczy vigantoletten 500 raz dziennie?
pozdrawiam