leekroo
10.06.13, 18:42
Jak w tytule. Byłam ostatnio u endo, który zwiększył mi dawkę leku z 25 do 50. Jestem raczkującymhashimoto . Podczas ostatniego usg, doktor sugerował mi konieczność zrobienia biopsji jednak ostatecznie jej nie zlecił, bo jak stwierdził może nie ma sensu sterowania mnie. Mam małą tarczyce, 20krotnie pojemnościowo mniejsza od normalnej, do tego torbiel. Cała tarczyca jest mieszana echogenicznie. Ale do czego zmierzam. Podobno prawidłowy poziom tsh powinnien być na poziomie 2-2,5. Mi się jeszcze do takiego poziomu nie udało dojść. Poprzednie tsh miałam 4,5. Po zwiększeniu euthyroxu spadło do 3,5 co i tak jest za wysoko. Przy pierwszych dawkach 25 spadł mi poziom do takiego poziomu, potem zaczął rosnąć mimo zwiększenia dawki leku. jedyny plus to to że ft4 zwiększyło się z 0,72 do 1,04. Czy teraz będę lecieć z dawka euthyroxu w górę? Przy okazji zrobiłam zalecane D3 gdzie okazało się że mam jęk niedobór. Czy przy hashimoto dawki brania leków będą szły w górę? Do jakiego momentu można tak zwiększać? Czy jest moment w którym mówi się stóp i ją wycina? Wg usg mam zaawansowane hashimoto. Miałam zapalenie trzustki, mam niestety objawy problemów z nadnerczami. Boję się że.złapałam na cały komplet tarczycy.