Witam wszystkich. Chciałabym nawiązać kontakt z ludźmi, którzy mają podobny problem. Choruje od 6 lat na Hashi i niedoczynność. Schudłam, ponieważ najpierw dopadła mnie nadczynność, po czym dostałam zapalenia i niedoczynności. Tarczycy już prawie nie mam. nie widać też moich kilogramów. Wszędzie widzę diety mające na celu obniżenie wagi, ja natomiast nie mogę przytyć. Jem zdrowo ale staram się również w miarę dużo. Jem prawie tyle co mąż!!! Waże 48 kg i waga waha się może po dwa kg w jedną i w drugą stronę. Mój max to był 50 kilo i na mojej twarzy nie było w końcu widać kości. Co z tego jak zaraz schudłam. Pierwsza lepsza choroba, przeziębienie i całe objadanie na marne. Nikt mi nawet nie potrafi wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Może uznacie mój problem za banalny i że zdrowie jest ważniejsze, ale ja dbam o zdrowie, a jak się słyszy z każdej strony, jakim się jest chudym (zważywszy na to, że wcześniej ważyłam 55 kilo-na małej osobie to widać) to człowiek cholery może dostać, nerwicy i nie powiem jeszcze czego. Już 3-ci endo albo machnął ręką albo zbagatelizował to - myślę, że po prostu nie wiedzą co na to poradzić, w końcu hormony to ciężki temat

Piszcie proszę, jeśli macie jakieś wiadomości albo swoje doświadczenia.
Czekam niecierpliwie.