em-i-la
08.08.13, 17:17
Dziewczyny, licze na wasza pomoc bo sama juz nie wiem co robic..
Na hasimoto lecze sie od ok 3 lat z czego pierwsze 2 wszystko szlo pieknie a od roku przezywam koszmar. Wyniki od roku mniej wiecej na tym samy poziomie, ostatnie z maja br:
TSH 0,08 (0,4-4,0)
Ft3 2,5 (1,71-3,71)
ft4 1.02 (0,7-1,48)
Caly czas wysokie przeciwciala w granicach 1000
Pierwsze dwa lat dawka 75 eutyrox, od od maja br 88 , samopoczucie bez zmian, endo kazala mi zmienic na 100 ktora biore od ok 3 tyg.
Caly czas czuje sie fatalnie, jestem zmeczona, bola mnie miesnie, mam straszne zaparcia na ktore nie pomaga lekkostrawna bogata w blonnik dieta, wzdecia, wypadanie wlosow i depresja. Zastanawiam sie czy kiedys to sie skonczy. Nie mam celiakii (sprawdzalam) , ferytryne niska ale w normie, b12 w normie.
Od 3 tyg biore eutyrox 100 ale nadal zadnych zmian, jeszcze nie badalam poziomu hormonow na tej dawce. Kiedy moge liczyc na jakakolwiek poprawe samopoczucia? czy mozliwe ze dawka jest dla mnie za wysoka?
Dodam jeszcze ze mam problemy z okresem ( a wlasciwie jego brakiem - biore hormony na wywolanie owulacji od ok 4 miesiecy ) Lecze sie u endokrynologa-ginekologa wiec trzymam sie nadzieji ze dr wie co robi. Prosze o jakiekolwiek rady , sugestie ... zanim moja depresja sprawi ze nie wstane z lozka, hashimotki pomozcie.