Dodaj do ulubionych

Poproszę was o radę

22.01.15, 09:47
Mam 35 lat, nadwagę około 20 kg. Często jestem śpiąca, i bez energii, budzę się w nocy z rozkołatanym sercem, czesto w nocy budzi mnie tez uczucie gorąca i pot. Robiłam TSH, ft 3 i ft 4 i jest w normie. Mam nerwicę lękową i na to zwala wszelkie powyższe dolegliwości lekarz ogólny. Z jednej strony ok ale z drugiej czy można wszystko usprawiedliwiać nerwicą? Czy można mieć problemy z tarczycą mimo wyników mieszczących się w normach? Czy powinnam dalej "się czepiać"?
Będę wdzięczna
Obserwuj wątek
    • ola_dom Re: Poproszę was o radę 22.01.15, 10:13
      leluchow napisała:

      > Czy można mieć problemy z tarczycą mimo wyników mieszczących się w normach?

      Rozumiem, że nie czytałaś jeszcze innych wątków na forum? Szkoda, bo warto - i od tego należy zaczynać.
      Pewnie z połowa piszących tutaj ma "wyniki w normie". I daleko posuniętą niedoczynność.
      • leluchow Re: Poproszę was o radę 22.01.15, 10:20
        To co robić dalej, co badać? Rodzinny mnie zbywa i tyle. Nie bardzo wiem o jakich wątkach mówisz , nie dam rady przewertować całego forum
      • hashitess Re: Poproszę was o radę 22.01.15, 10:24
        Przychylam się do opinii Ola_dom.
        poza tym przy żle pracującej tarczycy wyniki
        w tzw. normie o niczym nie świadczą.
        wpisz je razem z normami i w przeliczeniu na % normy. Skorzystać z kalkulatora,
        jest na górze strony. Pewnie jakaś hashimotka je zinterpretuje,
        a o lekarzach poczytaj w linku z mojej sygnaturki. Lekarze, jak w każdym innym zawodzie,
        są lepsi i gorsi. Nie warto ufać jednemu.
    • leluchow Re: Poproszę was o radę 22.01.15, 11:31
      Tsh 2,23 ( 0,27-4.2)
      Ft4 18,08 (12-22) -68%
      Ft 3 4,92 (3,9-6,7) - 36,43%
      Dziękuję.
      • ola_dom Re: Poproszę was o radę 22.01.15, 11:59
        leluchow napisała:

        > Tsh 2,23 ( 0,27-4.2)
        > Ft4 18,08 (12-22) -68%
        > Ft 3 4,92 (3,9-6,7) - 36,43%

        No właśnie - masz dość wysokie TSH (powinno być max. 2; w niektórych krajach norma już na 2 się kończy od jakiegoś czasu);
        masz niewiele Ft3 - przez co marnie się czujesz - zapewne.
        Więc warto byłoby zrobić USG tarczycy (z dokładnie podanymi wymiarami obu płatów - dopilnuj tego!) i przeciwciała ATG i ATPO.
        Jeśli USG i przeciwciała wyjdą świetnie, to należy raczej szukać innej przyczyny, ew. lekarza, który da Ci tyroksynę na próbę - czasem nawet maleńka dawka poprawia jakość życia.
        Ale jeśli USG i przeciwciała już nie będą tak się trzymać norm - to jesteś w domu wink.
      • hashitess Re: Poproszę was o radę 23.01.15, 09:28
        leluchow napisała:

        > Tsh 2,23 ( 0,27-4.2)
        > Ft4 18,08 (12-22) -68%
        > Ft 3 4,92 (3,9-6,7) - 36,43%
        > Dziękuję.

        Te wyniki badań nie są dobre.
        dla mnie to rzut choroby hashimoto i anemia
        z braku:
        wit. B12?
        ferytyny?

        lub wit. D3 /25 OH/.
        konieczność oznaczenia powyższych
        i oznaczenia trójcy tarczycowej za 6 tygodni.
        • leluchow Re: Poproszę was o radę 23.01.15, 09:34
          Anemia?
          Hemoglobinę mam 15,2.
          • hashitess Re: Poproszę was o radę 23.01.15, 10:13
            Hemoglobina poniżej normy lub w jej dolnych
            obszarach to trudna sytuacja zdrowotna.
            Poziomy wit. b12 i ferrytyny to magazyny tychże.

            na forum ciągle piszemy o tym.
            jest też wątek, kt. wszystko wyjaśnia.
            • hashitess Re: Poproszę was o radę 23.01.15, 10:15
              Na gorze strony forum jest wiele linków,
              kt. odsyłają do problemu niedokrwistości chorób
              przewlekłych jakim jest hashimoto.
              • leluchow Re: Poproszę was o radę 23.01.15, 10:20
                Ale ja mam ją w górnych granicach nromy
                • hashitess Re: Poproszę was o radę 26.01.15, 09:28
                  leluchow napisała:

                  > Ale ja mam ją w górnych granicach nromy
                  >

                  Nadmiar to też niedokrwistość.
                  objawy są takie same.
                  prawda, że paranoja!
    • leluchow usg/ przeciwciała 23.01.15, 08:12
      TPO 28,8 <60
      ATG 15,4 <60

      USG:

      Tarczyca niepowiększona , objętość ok. 10,2 cm3, jednorodna bez zmian ogniskowych. Przepływ przez gruczoł skąpy. Obustronnie wzdłuż mięśni m-o-s pojedynce, niepodejrzane węzły chłonne.
      Prawy płat - 14x15x44 mm
      Lewy płat - 15x14x46 mm
      Cieśń 5,3 mm


      Wygląda na to że jest ok. Prawda?
      • hashitess Re: usg/ przeciwciała 23.01.15, 09:24
        leluchow napisała:

        > TPO 28,8 <60
        > ATG 15,4 <60
        >
        > USG:
        >
        > Tarczyca niepowiększona , objętość ok. 10,2 cm3,

        Norma wielkości tarczycy dla kobiet to 13-18ml.
        Twoja jest zdecydowanie mniejsza.
        Hashimoto w zanikowym zapaleniu tarczycy.




        dnorodna bez zmian ogniskowy
        > ch. Przepływ przez gruczoł skąpy. Obustronnie wzdłuż mięśni m-o-s pojedynce, ni
        > epodejrzane węzły chłonne.
        > Prawy płat - 14x15x44 mm
        > Lewy płat - 15x14x46 mm
        > Cieśń 5,3 mm
        >
        >
        > Wygląda na to że jest ok. Prawda?
        • leluchow Re: usg/ przeciwciała 23.01.15, 09:37
          Ale jak Hasimoto przy takich antgenach?
          Przepraszam za wyrażenie ale ja pierdolę nie ogarniam tego!
          • hashitess Re: usg/ przeciwciała 23.01.15, 10:10
            Hashimoto z występującymi p/ciałami tpo czy teź tg
            to limfocytarne zapalenie tarczycy.
            Ty masz zanikowe, w kt. nie są oznaczalne p/ciała.
            • leluchow Re: usg/ przeciwciała 23.01.15, 10:22
              Czyli są 2 rodzaje H?

              Jednym słowem warto iść do endokrynologa?
          • hashitess Re: usg/ przeciwciała 23.01.15, 10:27
            leluchow napisała:

            > Ale jak Hasimoto przy takich antgenach?
            > Przepraszam za wyrażenie ale ja pierdolę nie ogarniam tego!
            >

            Wiem, że na początku wydaje się trudne,
            ale do ogarnięcia nawet w niedoczynności.
            czytaj forum, pytaj, a wszystkie klocki z hashimoto
            zaczną Ci się układać.
            tak jak w innych zawodach są lepsi i gorsi specjaliści,
            tak i w medycynie wygląda podobnie.
            ja nie ufam żadnemu medykowi. Zaaaaaawsze każdą
            ich diagnozę czy też zalecenie sprawdzam robiąc dodatkowe
            badania i czytając. Do wszystkiego podchodzę z dystansem.
            na samochodach się nie znam i je olewam,
            ale zdrowie mam jedno i nie dam się już manewrować.

            Hashimoto to taka sama jak inna choroba i wymaga wiedzy
            i cierpliwości. Nie da się jej naprawić z dnia na dzień.
            niedoczynnność Twoja jak i moja powstawała miesiącami
            czy też latami i powrót do eutyreozy trwa dość dlugo,
            ale jest osiągalny. A im młodszy organizm tym szybciej
            sobie radzi.

            głowa do góry, będzie git.
    • leluchow byłam u lekarza.... 26.01.15, 08:17
      rodzinnego co prawda - po skierowanie do endo. Nie dostałam bo:
      1) wyniki w normie
      2) mam przyspieszone tętno a przy hashimoto nie miałabym
      3) mam wysokie ciśnienie a powinnam mieć niskie
      4) Jest mi często bardzo gorąco i łatwo się pocę zwłaszcza w okresie nasilonego stresu
      5) szybko dostaję zadyszki a to też objaw wykluczający

      DIAGNOZA: hipochondria i otyłość
      LECZENIE: wyluzować i schudnąć. Leków na uspokojenie nie dostanę bo karmię smile

      I tak pójdę do endo prywatnie ale powiedzcie mi czy któryś z wymienionych "nieobjawów" też do was przemawia ?
      --
      Co rano budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam wink
      • wierka-5 Re: byłam u lekarza.... 26.01.15, 08:58
        Nie wiem czy masz problemy z tarczycą czy nie bo tego jednoznacznie nie można potwierdzić wyniki nie są złe, ale resztą punktów które wymienił lekarz się nie zgadzam
        bo w hasi można mieć tętno zarówno niskie jak i wysokie podobnie z ciśnieniem i zadyszką.
        • leluchow kolejny wynik 22.04.15, 15:46
          Mialam dzis oznaczyc glukoze i insuline. I tak dla sportu zrobilam TSH. 3 miesiace temu było 2,23 a dzis 4,12. Czy teraz endokrynolog nadal moze utrzymywac ze jest ok a ja wymyslam? Czy taki wzrost tsh to juz wyrazny sygnał ze cos nie tak
      • solaris31 Re: byłam u lekarza.... 22.04.15, 18:31
        leluchow, witaj w elitarnym gronie hashimotek wink

        sorry, ale masz lekarza, który nie ma pojęcia o chorobach tarczycy. jak najszybciej poszukaj dobrego endo, a choćby i prywatnie, bo jesteś chora, nie masz żadnej hipochondrii ani nie jesteś chora na depresję, masz "tylko" chorą tarczycę.

        po pierwsze - wyników nie masz w normie.
        po drugie - ja biorę leki na obniżenie ciśnienia i na zbyt szybki puls - a wiesz z innego forum, że mam hashimoto wink
        po trzecie - zmęczenie i zadyszka to byli moi niechciani przyjaciele od wielu lat. odeszli, jak zaczęłam się leczyć.

        jesteś chora ewidentnie, powinnaś jak najszybciej dostać leczenie, uzupełnić niedobory, i wtedy jest szansa, że wrócisz do sił.

        ja też odwiedzałam tłumy lekarzy, wielu wmawiało mi depresję, wysyłało do psychiatry i tak dalej. wiele z nas, hashimotek, ma takie doświadczenia. moja rada - szukaj lekarza, a choćby i tu, na tym forum, który będzie w stanie Ci pomóc. ja do mojego lekarza jeżdżę 200 km, z córką jak wiesz jeszcze dalej, ale uwierz, że warto wink

        i wkleję Ci jeszcze tekst, który kiedyś przeczytałam na forum. tak, dla odwagi i po to, żebyś wiedziała, że nie zwariowałaś, tylko że jesteś chora.

        " Witam, nazywam się Hashimoto

        Jestem niewidoczną chorobą o podłożu immunologicznym, która atakuje Twoją tarczycę i wywołuje jej niedoczynność.

        Jestem częścią Twojego życia. Jeśli cierpisz na niedoczynność tarczycy, to ja prawdopodobnie ją wywołałem. Jestem na 1. miejscu najczęstszych przyczyn niedoczynności tarczycy.

        Jestem taki podstępny – nie zawsze można mnie wykryć w Twoich wynikach badań krwi. Ludzie w Twoim otoczeniu nie mogą mnie ani zobaczyć, ani usłyszeć, ale Twój organizm z pewnością mnie czuje.

        Mogę zaatakować prawie każdy organ w Twym ciele, w zależności od mojego humoru. Mogę wywołać różnego rodzaje bóle i dolegliwośći. Kiedy jestem w dobrym humorze, dbam o to, by Ciebie wszystko bolało.

        Przypominasz sobie jak kiedyś wędrowałeś przez życie pełen/na energii i jak cieszyłeś/aś się życiem???
        Hmm, to ja zabrałem Ci tą energię i radość życia, w zamian dałem Ci zmęczenie i niechęć do robienia czegokolwiek. Spróbuj więc teraz dobrze się bawić!!!

        Kradnę Ci sen, a w zamian za to obdarzam Cię problemami z koncentracją i przyćmionym umysłem.
        Mogę zadbać o to, żebyś czuł/a się jakbyś mógł spać 24 godziny 7 dni w tygodniu lub wywołać bezsenność.

        To ja karzę puchnąć Twym dłoniom, stopom, Twej twarzy, Twym powiekom…

        Wywołuję depresję i stany lękowe lub inne problemy umsyłowe.

        Każę wypadać Twym włosom, każę im mieć tendencję do przesuszenia, rozdwajania i łamania. Wywołuję trądzik, przesuszoną cerę…dla mnie nie ma limitów.

        To przeze mnie tyjesz, niezależnie od tego co jesz lub jak często uprawiasz sport. To dzięki mnie nie możesz pozbyć się zbędnych kilogramów. Z drugiej strony mogę się o to postarać, abyś szybko tracił/a na wadze. W tym punkcie nie jestem wybredny.

        Czasami towarzyszą mi moi przyjaciele, inne choroby autoimmunologiczne, tak żeby dokuczyć Ci jeszcze bardziej.

        Gdy sobie coś zaplanujesz, lub gdy cieszysz na jakieś fantastyczne wydarzenie, mogę Ci pokrzyżować plany.

        Nie zapraszałeś/aś mnie do siebie. Wybrałem właśnie Ciebie z różnych przyczyn:

        To może przez ten wirus, lub chorobę wirusową, na którą cierpiałeś/aś i której niedoleczyłeś/aś lub wydarzenia losowe (wyjątkowo lubię stres!!!). Możliwe, że również od dłuższego czasu gnębie członków Twej rodziny.

        Jakakolwiek nie byłaby tego przyczyna, JESTEM z Tobą i ZOSTANĘ NA ZAWSZE.

        Wybierasz się do lekarza, by się mnie pozbyć??? Pękam ze śmiechu! Spróbuj! Będziesz musiał/a odwiedzić wielu lekarzy, zanim znajdziesz takiego, który mnie wogóle wykryje.... i który się na mnie zna.

        Będą Ci wypisywane nieodpowiednie leki, środki przeciwbólowe, tabletki nasenne, środki energetyzujące. Jeśli powiesz lekarzom, że masz stany lękowe lub depresję, dostaniesz leki przeciwdepresyjne.

        Mam tyle możliwości by uprzykrzyć Ci życie, żebyś czuł/a się chory/a.

        To niekończąca się lista dolegliwości – wysoki poziom cholesterolu, problemy z woreczkiem żółciowym, wysokie ciśnienie, bóle mięśni i kończyn, problemy z oczami, problemy z poziomem cukru we krwi, problemy z sercem, papilacje serca. To prawdopodobnie jestem ja.

        Nie możesz zajść w ciążę lub poronilaś? To prawdopodobie również ja.

        Masz dusznośći, brak Ci tlenu? To pewnie moja zasługa.

        Masz zbyt wysoki poziom enzymów wątrobowych? To mogę również być ja.

        Problemy z zębami lub dziąsłami? Prawdopodobnie również moja sprawka.

        Zalecą Ci masaże i powiedzą Ci, że jeśli tylko będziesz spał/a odpowiednio długo i będziesz uprawiał/a sport, to pozbędziesz się dręczących Cię dolegliwości.

        Mogą Ci powiedzieć, że masz myśleć pozytywnie, będą Cię kłuć przy okazji badań krwi, ale niestety nie będą traktować Cię poważnie, jeśli będziesz opowiadać lekarzom o Twych dolegliwościach. Prawdopodobnie od właśnie tych lekarzy usłyszysz, że powinnaś/powinieneś skonsultować się z psychiatrą.

        Twoja rodzina, przyjaciele, współpracownicy będą Cię słuchać, aż do momentu, gdy nie będą tego dalej mogli słuchać, jakie szkody wyrządzam w Twym ciele, jak Cię osłabiam. Niektórzy będą twierdzić, że „pewnie masz zły dzień”.

        Będą Ci mówić, że: „jak tylko wstaniesz, zaczniesz się ruszać, wyjdziesz z domu, przedsięweźmiesz cokolwiek to od razu poczujesz się lepiej”.
        Nie będą rozumieli, że to ja zabieram Ci silnik, który napędza Twe ciało i troszczę się o to byś nie mógł wykonać tego, co Ci radzą.

        Niektórzy zaczną obmawiać Cię za plecami, nazwą Cię hipohondrykiem, podczas gdy powoli będziesz tracić honor i będziesz próbował im wszystko wytłumaczyć.
        Gdy w środku rozmowy z „normalnym“ człowiekiem, zaczniesz zapominać co chciałeś/aś powiedzieć. Wtedy usłyszysz prawdopodobnie „Moja np. babcia, też tak miała i dobrze się czuje, bo zażywa lekarstwa“. Będziesz próbować wyjaśnić, że ujawniam się w różny sposób u różnych osób i że to, że leki pomogły babci wcale nie oznacza, że pomogą Tobie.

        Nie będą rozumieli, że ta choroba wpływa na Twój cały organizm od czubka głowy do największego palca u nogi i że każda Twa komórka, każdy organ, Twoje ciało potrzebują odpowiedniego lekarstwa i jego pasującej dawki, jak również dużo czasu.

        Ale nawet wtedy zostanę razem z Tobą.

        Tylko inne osoby, które również mnie goszczą w swym ciele, będą w stanie zrozumieć Twój stan. One są jedynymi osobami, które są w stanie Cię zrozumieć.

        Nazywam się Zapalenie Tarczycy Hashimoto… "

    • leluchow Re: Poproszę was o radę 23.04.15, 11:45
      Mam już całą trójkę
      TSH 4,12 (0,27 - 4,2)
      FT3 4,89 (3,9-6,7) 35,36%
      FT4 14,28 (12-22) 22,80%

      Rozmawiałam z endo i jestem absolutnie zdrowa. A na moją sugestię że TSH troche wysokie usłyszałam że trzeba "kończyć uniwersytety a nie czytać internety". Kazał dalej łykać cital i bzdurami sobie głowy sobie nie zawracać. Jak Boga kocham nie wiem kto jest nienormalny.
      • solaris31 Re: Poproszę was o radę 23.04.15, 12:46
        leluchow, NIE JESTEŚ ZDROWA!!!

        natychmiast szukaj innego lekarza, potrzebujesz pomocy i tyroksyny!
      • bykay Re: Poproszę was o radę 23.04.15, 15:21
        nie wiem, jaki masz próg tolerancji, ale, jak dla mnie, taka wypowiedź przekreśla tego lekarza
        mądry człowiek nie będzie używał tego typu języka
        nie musi
        najpierw poszukaj mądrego, a potem rozważaj, kto jest nienormalny
        a TSH 4,12 to wysokie TSH i tylko to już wskazuje na niedoczyność
        a Ty masz przecież jeszcze cały komplet objawów niedo
        ja przy 2,99 przez 10 lat nie mogłam zajść w ciążę
        przy 3,70 w 23 miesiącu - bito na alarm
        natura się nie myli aż tak

        idź do innego lekarza, znajdź mądrego
        bo szkoda czasu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka