Dodaj do ulubionych

Portret osoby z Hashimoto

16.02.16, 13:03
Będąc stałą uczestniczką forum uległam wrażeniu, że wszelkie działania skierowane ku poprawie naszego stanu i dążeniu do remisji, skupiły się niemal wyłącznie na poprawie funkcjonowania naszego ciała. Doskonale wiemy jakich suplementów nam trzeba nie mówiąc już o wchodzeniu w najgłębsze sfery przemian zachodzących w naszym organizmie, rozkładając to na czynniki pierwsze.
Wszystko fajniesmile
Wszak zdrowy sposób żywienia, suplementy i wyrównanie hormonów tyroksyną to podstawa. Tylko jakoś mało widzę tu poruszania tematów psyche w całej chorobie, nie mówiąc już o braniu ich pod uwagę gdy mowa o bezpośrednich przyczynach. Gdzieś tam gdy wypisuje się przyczyny, pada słowo „stres” , no ale kto nie ma stresu?

Czytałam wiele historii gdzie osoby z Hashimoto opowiadają jak niedługo przed wystąpieniem choroby przeżyły coś „wielkiego” – jakieś obciążenie – uraz, trauma, operacja, wypadek, czyjaś śmierć oraz ciąża (mowa tu obciązającym aspekcie emocjonalnym bo fizyczny/hormonalny to wiadomo) i inne. A inni mają za sobą ciężkie dzieciństwo i relacje z rodzicami w koncu cos pęka. Macie może jakieś swoje zdanie na ten temat?
Chodząc na terapię psych. pytałam psycholog (z długim stażem i niesamowitym doświadczeniem) jak wygląda statystyczna osoba z Hashimoto przychodząca na terapię (często z powodu depresji, nerwicy) – najczęściej jest to stosunkowo młoda kobieta, perfekcjonistka, zazwyczaj dobrze ubrana, zadbana, z niskim poczuciem wartości i dużymi ambicjami oraz oczekiwaniami wobec siebie, skupiona na sobie, często sfrustrowana niemożnoścą zrobienia tego, co chce robić, posiadająca męża/parnera o cechach uległości, zwykle traktującego ją jak księżniczkę - kurczę u mnie trafiła w 10smile

Potem zaczęłam drążyć, jestem daleka od filozofowaniasmile ale wpadłam na medycynę chińską i przyczyny chorób. Jak ktos jest zainteresowany to polecam, emocje i cechy osobowości skałdające się na poszczególne choroby są niezwykłe, pojedyncze przykłady, skłonności do:

Anemii – brak zaangażowania w życie, niechęć i obojętność, brak wiary w siebie i myślenie typu: „nie dam rady” „jestem słaby” , często anemie wystepują w chorobach przewlekłych i są synonimem, że osoba jest słaba psych, nie ma siły „na życie”, poddała się
Wzdęć – konfrontacja z tym, czego nie potrafimy zaakceptować „strawić”, wewnętrzne napięcia, wywołane przez opór i postawę na nie, mała tolerancyjność
Cukrzycy – niezaspokojona potrzeba miłości, często nieuświadomiona, rozczarowanie, poczucie niedowartościowania, wezwanie do okazania miłości samemu sobie
Wypadania włosów – wyczerpanie, brak sił życiowych, zła dieta, notoryczne martwienie się o wszystko

Wiadomo, ze to nie jedyne przyczyny! Ale jako, ze człowiek składa się z ducha i ciała – to braki witamin mają takie samo znaczenie jak aspekty psychiczne.

Idąc tym tropem trafiłam na wspaniałego polskiego psychologa W. Eichelbergera , który mówi o psychoimmunologi. I twierdzi, ze choroby z autoagresji należa do psychosomatycznych. Również polecam.

Czasami widzę wpisy osób, które mają wyregulowaną tarczycę a jednak depresja/nerwica pozostała. Albo łykają duzo suplementów a anemia jest nadal. Może warto skłonic się ku sobie ale od tej drugiej strony? terapeutka mówiła o tarczycy, ze jest naszą tarczą - tu w przenośni - jesli zostaje niszczona tarcza obronna upada wszystko. Więc trzeba ją wzmacniać też od strony psyche.

Wszystko co piszę jest moim kolejnym krokiem ku poszukiwaniu zdrowia.

Zaprzestałam 8 miesięcznej terapii bo myślałam, że dam radę i mam nad sobą świetną kontolę (tyroksyna, dieta, trochę suplementów), że ogarniam wszystko czytając coraz to bardziej specjalistyczne opracowania, często anglojęzyczne…a jednak czuję coraz większy niepokój, niepewność. Psych. mi wbijała do głowy stale: by odnaleźć siebie, być dla siebie dobrym, karmić się z miłością (niekoniecznie pod nakazem diet), wyciszać się, nie drążyć choroby. No cóż, banały a nie jest to łatwe.

Dzień w którym dowiedziałam się o Hashi był dla mnie przełomem w zyciu, a to dlatego, ze wzmógł się lęk i kontrola nad sobą, zaczęły się poszukiwana w necie, sprzeczne informacje, wprowadzające chaos, nowe szokujące informacje, ze powinnam ‘’być otwarta” na choroby towarzyszące (uważam, ze nie bez przyczyny lekarze nie informują swoich chorych o strasznych diagnozach – psychika potrafi dobić) większośc osób „macha ręką” i zyje dalej ale i tak w podświadomości tli się zagrożenie o mogącej nadejść 2,3 chorobie auto. – dla mnie to pogłębianie autodestrukcji, czasem wiedziec mniej jest lepiejsmile A co ma przyjśc to przyjdzie, podobno i tak chorobom auto podobno nie da sie zapobiegać?

Wspomnę o blogu Ajwen .Biznes robiony na biednych, szukających pomocy ludziach. Pomieszanie z poplątaniem, nie mówię, ze wszystko źle…ale przestrzegam.
Mi w głowie dudni ten cytat:
„Historie lubią się powtarzać: zaczęło się od podwyższonych antyTPO i antyTG, które dla niektórych nic nie znaczą, nawet ANA dodatnie jakoś przechodzą bez echa, później jest jawne Hashimoto, następnie PCOS, wypadanie włosów, nadmiar włosów na twarzy, łuszczyca, łysienie plackowate, pokrzywka, depresja, problemy z jelitami i na końcu nowotwór”

Wszystko to gdy nie zastosuje się protokołu autoimmunologicznego i restrykcyjnej diety (Hashimoto to choroba Nieborów więc po co generować kolejne, dietą czasem bez wskazań?).
A gdzie walka ze stresem wynikającym już samego faktu posiadania choróbska?
Pewnie jest tam ziarno prawdy ale czy taka informacja jest niezbędna dla zwykle prostych ludzi, łaknących uspokojenia, delikatnego prowadzenia, zrozumienia?
Pisze o tym bo mowa o aspektach psychologicznych, emocjach…
Trochę długo ale chciałam się podzielićsmile

Dbacie o psychikę na równi jak o ciało?
pozdr.
Obserwuj wątek
    • madami Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 12:28
      "młoda kobieta, perfekcjonistka, zazwyczaj dobrze ubrana, zadbana, z niskim poczuciem wartości i dużymi ambicjami oraz oczekiwaniami wobec siebie, skupiona na sobie, często sfrustrowana niemożnoścą zrobienia tego, co chce robić, posiadająca męża/parnera o cechach uległości, zwykle traktującego ją jak księżniczkę? - kurczę u mnie trafiła w 10smile"

      to nie o mnie wink

      tylko to:
      "zazwyczaj dobrze ubrana, zadbana, z niskim poczuciem wartości"

      się zgadza, jestem również dobrze umalowana bo pasjonuję się makijażem wink i kosmetykami

      Ale prawdą jest, że przeżyłam traumę, miałam też smutne dzieciństwo z toksycznymi rodzicami, którzy skutecznie wbili mi do głowy, że jestem beznadziejna i do niczego się nie nadaję. Po traumie zaczęło się sypać zdrowie sad
    • laura.phys Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 13:35
      offtopic

      przepraszam, ze sie wtrace, ale kilka sformulowan poprostu przeczy zdrowemu rozsadkowi :

      ".....Wspomnę o blogu ****.Biznes robiony na biednych, szukających pomocy ludziach. Pomieszanie z poplątaniem, nie mówię, ze wszystko źle?ale przestrzegam.
      Mi w głowie dudni ten cytat:.........."

      Uwazam, ze jesli ktos ma glowe na karku i posiada zdolnosc samodzielnego myslenia, o nie kieruje sie w chorobie tym, co ktos gdzies napisal na blogu i nie trakuje tego jak "prawde objawiana." Mam nadzieje ze na blogu pisza dorosli, dojrzali ludzie.
      Nie znam dokladnie tego bloga, raz kiedys widzialam wpis o IO dotyczacy diety i metforminy niczego sprzeczngo ze zdrowym rozsadkiem i wiedza medyczna tam nie bylo, ale to tylko ten jeden wpis analizowalam, nie widzialam potrzeby analizowani a bloga pod katem merytorycznosci. W ogolnosci, niesposob recenzowac bloga, to nie opracowaie naukowe.

      Nawet do diagnozy lekarskiej powinno sie podejs krytycznie i wskaana jest zawsze konsultacja u innego specjalisty. Twierdzenie ze umieszczanie jakiegos info na blogu jest "Biznesem robiony na biednych, szukających pomocy ludziach" jest dosc twarde.

      "Wszystko to gdy nie zastosuje się protokołu autoimmunologicznego i restrykcyjnej diety (Hashimoto to choroba Nieborów więc po co generować kolejne, dietą czasem bez wskazań?). "
      Ktos co komu kaze? ktos co komu narzuca? ktos pod grozba zmusza kogos do diety? Jakiej konkretnie diety? Kto dokladnie? bo nie rozumiem..................
      O jakiej restrykcyjnej diecie mowimy? Jak wyglada sugerowany prot. autoimmunologiczny? Ktos ogranicza wolnosc wyboru?
      • zona.pilota Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 15:11
        Być może oceniłam to twardo jednak nadal uważam, że wypisywanie takich rzeczy gdzie nastepnie są linki do wizyt online i nie online jest żerowaniem na cudzej wrażliwości i strachu, co jest prymitywne.
        Ja akurat należe do osób nadrważliwych dlatego opisałam co czułam, zaczynając moja przygode z leczeniem i dietą. Jasne, że możesz miec inne zdanie. Zresztą napisałam, że nie wszystko stamtąd jest złe.

        Oczywście, że nikt nie każe stosować diety AI, ale podawanie takich informacji działa na prostej zasadzie "aha, nie zastosuję się - będę chora", myslę, że wiele ludzi tak to odbiera, nie każdy chory na Hashimoto poszukujący pomocy posiada taki poziom wiedzy jak np. Ty.

        Co więcej, kilka miesięcy temu napisałam dośc obszerny post pod tym artykułem, który nie został opublikowany. Własnie napisałam, nt. takich stwierdzeń. ale cóż - pewnie był niewygodny? Bo jak inaczej zmotywować swoich Klientów do wizyt, konferencji szczegolnie online, na których się dobrze zarabia. Super, każdy ma swój pomysł na biznes ale wypadało by trochę etyki? Tym bardziej, ze blog jest wysoko pozycjonowany w googlach



        • zona.pilota Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 18:13
          Zacytuje jeszcze jeden fragment tego samego artykułu (więc 2 razy uzywa się argumentu strachu by "potrząsnąc" juz i tak pełną obaw osobą, która szuka pomocy:
          "Jeśli czujesz że to wszystko jest zbyt skomplikowane (...) W międzyczasie umów się do mojego gabinetu, pomogę ci przebrnąć przez dalsze etapy diety, ale nie czekaj do ostatniej chwili, nie czekaj aż choroba rozwinie się na tyle, że pojawią się kolejne procesy autoimmunologiczne, pojawią się przeciwciała ANA, zaczniesz odczuwać różne dolegliwości. Bo często zaczyna się delikatnie ? otyłość, problemy z jelitami, problem z tarczycą, nieregularne miesiączki a kończy na mięśniakach na macicy, zmianach nowotworowych.(...)"
          J.w. napisałam - jest tam pewnie jakieś ziarno prawdy. Ale pytam - po co tak ostro? naprawdę zapewniam Cię, wiele osób traktuje internet jako żródło prawdy objawionej.
          Ja juz teraz wiem, że moja reakcja była nieco paniczna a zdrowy rozsądek przyszedł po dłuższym czasie. Jednak ile czasu zmarnowałam na zamartwianie sie to moje.

          Tobie gratuluję, że potrafisz natychmiastowo oddzielać ziarno od plew.

          Tak na marginesie, operowanie w tym samym art. następującymi ogólnikami:
          -Osoby z nowotworem jelita grubego zwykle lubują się od lat w mleku i nabiale.
          -Osoby z chorobami autoimmunologicznymi to zwykle fani pomidorów, zbóż i nabiału.
          Uważam za spore nadużycie, nawet jesli jest to po częsci prawdziwe.

          No cóż biznes to biznes i inaczej tego nie nazwę. nic tylko brać przykładwink
          • laura.phys Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 19:28
            widze to jako reklame dzialalnosci.

            Przepraszam, nie wiem ile masz lat, jakie doswiadczenie zyciowe, etc, ale chyba sie łatwo łapiesz na reklame i za bardzo sie angazujesz psychicznie , a za malo racjonalnie i krytycznie analizujesz to, co ktos chce przekazac/sprzedac, wrazliwosc nie ma tu nic do rzeczy.

            Spojrz na to z dystansu, jak na wybory prezydenckie lub parlamentarne, wiadomo ze rozne rzeczy sa w ofercie i obiecuja cuda na kiju, ale wiesz tez, jakie sa realnia i ze niektorych rzeczy nie da sie po prostu zrealizowac - chociaz fajnie by bylo.
            Na rzeczywistosc trzeba patrzec krytycznie i realistycznie.

            nie wiem, czy natychmiastowo potrafei oddzelic ziarno od plew, ale staram sie patrzec na swiat realistycznie, na inne spojrzenie nie moge sobie pozwolic...

        • madami Re: Portret osoby z Hashimoto 17.02.16, 23:14
          Byłam u wielu lekarzy, u których wizyta kosztowała 100 - 150 - nawet 200 zł. Ktoś z nich mi pomógł?
          Nie. TSH w normie.

          Do tłustego życia ludzie walą drzwiami i oknami bo jej rady dają KONKRETNE efekty u wielu osób, ona patrzy na człowieka całościowo ( a nie na wynik TSH) szuka rozwiązania, dopasowuje dietę. Najlepsze jest to, że nie przyjmuje nowych pacjentów, nie wyrabia. Nie ja u niej nie byłam, śledzę bloga, analizuję, czasem odnoszę do siebie, czasem się trochę nie zgadzam.

          Szukałam naturopaty w moim mieście, znalazłam, zadzwoniłam, nie przyjmuje nowych pacjentów. Co to znaczy?

          Strasznie histerycznie podchodzisz do zagadnienia w tym wątku. Może warto popracować nad sobą, uspokoic się trochę.
          • hashitess Re: Portret osoby z Hashimoto 18.02.16, 07:11
            madami napisała:
            >
            > Strasznie histerycznie podchodzisz do zagadnienia w tym wątku. Może warto popra
            > cować nad sobą, uspokoic się trochę.

            bo w niedoczynności tarczycy tak to wygląda i nie da się inaczej.
            Dopiero w eutyreozie, tj.:
            uzupełnieniu hormonów tarczycy, a autorka wątku ma je jeszcze za niskie
            i ma jeszcze inne niedobory,
            można poczuć się sobą i bez paniki patrzeć nie tylko na swoje
            zdrowie, ale osiągnąć dystans do wielu innych spraw.

            pozdrawiam autorkę wątku i trzymam za Nią kciuki.
            • zona.pilota Re: Portret osoby z Hashimoto 18.02.16, 08:35
              hashitess napisał:
              >
              > pozdrawiam autorkę wątku i trzymam za Nią kciuki.

              dziękuję Ci Hashitess za zrozumienie.
              również pozdrawiam
      • senciak Re: Portret osoby z Hashimoto 20.02.16, 18:53
        Nikt niczego nie kaze i nikt nie ogranicza wolności wyboru, ale tonący brzytwy się chwyta i człowiek chce za wszelką cenę sobie pomóc . Zatem płaci, kupuje suplementy a potem je łyka bez opamiętania - " bo Pani Specjalistka tak zleciła " Zła nie uważam stwierdzenia o biznesie za twarde a wręcz za zbyt słabe. Wiem o czym pisze Żona i w pełni się z nią zgadzam. Sama padlam ofiarą pewnej " Pani specjalistki od diety".
    • w_deszczu_rosne Re: Portret osoby z Hashimoto 18.02.16, 13:05
      Hmmm.... zgadzam się z wieloma rzeczami, które napisałaś, ale... uważam, że należy dbać o siebie, bez jednoczesnego przesadnego skupiania się na chorobie. Łykam leki i suplementy, unikam jedzenia, które mi nie służy, ćwiczę, ale to wszystko bez przesady i zbędnej histerii. Nie epatuję chorobą, nie traktuję ją jako wymówki, tak, mam jak każdy gorsze dni, ale też zawsze staram się zauważać drugiego człowieka.
      Na spokój w sercu i umyśle i zgodę na samą siebie i zastaną rzeczywistość polecam jogę i medytację smile
    • senciak Re: Portret osoby z Hashimoto 20.02.16, 18:48
      Nie zgadzam się, z mojego doświadczenia wynika coś innego.
      • senciak Re: Portret osoby z Hashimoto 20.02.16, 18:57
        Powyzej chodzilo mi o wizerunek osoby z Hashimoto wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka