Witam,
Od poczatku: mam 29 lat, Hashi zdiagnozowana w ostatnich miesiacach. Nie
mialam zadnych objawow, poza moze troche suchymi lokciami, pietami, lekka
sennoscia i rozregulowanym cyklem. Przepraszam, nie pamietam wynikow
przeciwcial, ale nie byly jakies dramatyczne: podniesione, ale raczej w
setkach niz w tysiacach jednostek. TSH na poziomie 6.4 [norma do 4]. Tarczyca
na USG nie byla zapalona, nie bylo guzkow, ani zwloknien, jedynie troche
zmniejszona i twarda przy macaniu [szczegolowe wyniki mam w domu, wiec jesli
bedzie potrzeba, to podam je wieczorem; w tej chwili meczy mnie problem, wiec
chce szybko tu do Was napisac]. Przy okazji okazalo sie, ze mam niskie
cisnienie [90/60, cokolwiek to znaczy] i prawdopodobnie dlatego zazwyczaj
kiepsko znosze zimno.
Od okolo 3 tygodni biore Euthyrox 50, poczatkowo 25 mg, od tygodnia 50. Po
miesiacu brania 50-tki mam sprawdzic TSH i pod opieka lekarza kontynuowac 50
albo zmienic.
Problem: od 2-3 dni mam w gardle wrazenie jakby nie przelknietej tabletki.
Poczatkowo myslalam, ze to sweter mnie gniecie, ale nie. Boje sie, ze cos sie
dzieje z tarczyca.
Dodatkowo od weekendu jest mi strasznie goraco, ale tu nie jestem pewna, czy
to mozna zwalic na tarczyce, bo lazilam w puchowej kurtce po ogrzewanych
centrach handlowych, a w domu to i moj zdrowy malzonek twierdzi, ze jest
goraco [mimo, ze my kaloryfery zakrecilismy, to grzeja nas piony i sasiedzi].
Bardziej mnie martwi ten ucisk w gardle - co sie moze dziac? Czy to moze miec
zwiazek z Euthyroxem? Poza tym nie widze u siebie zadnej reakcji na ten lek -
zadnych stanow euforycznych, szczegolnego pobudzenia, nic takiego, o czym tu
dziewczyny pisaly.
A, przepraszam

zanotowalam znaczny i korzystny wplyw na libido

DD
Pozdrawiam,