Dodaj do ulubionych

Jod nad morzem...

15.08.06, 13:14
Hej hej! Mam pytanie dotyczące szkodliwości/badź jej braku/ przebywania nad
polskim morzem. Gdy lekarka oznajmiła mi, że jestem chora wymieniła zaraz
czego powinnam unikać (kapusta itp.), mi.in.miałam zapomnieć o wakacjach na
plażysad Zignorowałam to (podobnie jak on mnie- ja:"Ale ja pracuję nad
morzem..."Lekarka: "No trudno!":/) i mam za sobą cały lipiec rozkoszowania się
klimatem nadmorskim.

Jak powszechnie wiadomo nadmorskie powietrze bogate jest w "zbawienny" jod.
Czy bardzo sobie zaszkodziłam? Nie zauwazyłam jakiejś specjalnej różnicy po
powrocie, czuję się podobnie jak przed wyjazdem.

Z góry dzięki za odp. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • piotrek2810waw Re: Jod nad morzem... 15.08.06, 19:09
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=29972416&a=29972416
      Było o tym sto razy.. W/g mnie to sa bajki tak sam jak z wyłaczeniem kapusty
      szpinaku i jeszcze nie wiadomo czego?! Mozna wszystko ale z umiarem. Nie jedzac
      miektorych z tych zakazanych potraw człowiek moze wpedzic sie w anemie. A co
      lepiej brac tabletki. Pozatym jod jest prawie wszedzie...
      • truskaweczki Re: Jod nad morzem... 15.08.06, 21:57
        Nad morzem tez mieszkają ludzie , którzy chorują na tarczycę. Nie wyobrażam sobie,żeby każdy z nich musiał z tego powodu wyprowadzić się na drugi koniec Polskiwink
    • madziulaw Re: Jod nad morzem... 15.08.06, 23:07
      Bajki bajkami, ale ja po powrocie z nad morza wpadłam w niedoczynność, i
      rozchwiały mi się hormony.
      Mieszkający nad morzem mają organizmy przystosowane do tych warunków
      klimatycznych, i tyle.
      No cóż, ja nie zamierzam wyrzec się wypadów nad morze, ale konsekwencje odczułam
      bezpośrednio na sobie...
      Ale wszystko zależy podejrzewam od stopnia choroby, i od klimatu w jakim na
      codzień mieszkamy.

      pozdr
      • piotrek2810waw Re: Jod nad morzem... 16.08.06, 00:02
        Po kilku latach z hashi tarczyca bedzie juz prawie zupełnie zniszczona tzn.
        "zwapniała" wtedy zaden jod juz niczego nie rozchwieje trzeba to miec na
        wzgledzie...
        Pzdr
        • madziulaw Re: Jod nad morzem... - do piotrek 16.08.06, 09:41
          ano...
        • frezja79 Re: Jod nad morzem... 06.03.07, 09:59
          piotrek2810waw napisał:

          > Po kilku latach z hashi tarczyca bedzie juz prawie zupełnie zniszczona tzn.
          > "zwapniała" wtedy zaden jod juz niczego nie rozchwieje trzeba to miec na
          > wzgledzie...
          > Pzdr
          jak to wlasciwie jest? jesli po kilku latach czeka nas zupelnie zniszczona
          tarczyca to czy nie powinno sie jej usunac operacyjnie? czy ona w ogole bedzie
          pelnila jakas funkcje? czy sztucznie przyjmowana tyroksyna ta zastapi w calosci?
    • owieczka36 Re: Jod nad morzem... 03.09.06, 22:14
      Witajcie!A ja celowo zaraz po dwutygodniowym pobycie nad morzem skontrolowalam
      pozom hormonow i wszysko bylo w najlepszym porzadku.Nie odczulam zadnej
      roznicy ,jadlam do woli rybki i rozkoszowalam sie spacerami po plazy.Swoja
      droga nie wyobrazam sobie wakacji bez morza.Pozdrawiam!
    • katerina24 Re: Jod nad morzem... 22.10.06, 17:35
      up
    • mary_lu Re: Jod nad morzem... 07.11.06, 12:40
      Trochę późno odpowiadam, ale ten temat mnie zainteresował, bo mieszkam nad
      samym morzem.



      latoszka napisała:

      > Hej hej! Mam pytanie dotyczące szkodliwości/badź jej braku/ przebywania nad
      > polskim morzem.

      > Jak powszechnie wiadomo nadmorskie powietrze bogate jest w "zbawienny" jod.



      Czytałam już w naszej prasie ze dwa artykuły na temat jodu nad Bałtykiem...
      Podobno - przynajmniej w okolicy Zatoki - jodu niet. Naukowcy z UG twierdzą, że
      żyjątka produkujące jod już wytruliśmy...
      • kusia4 Re: Jod nad morzem... 09.11.06, 20:33
        A jakie sa opinie waszych lekarzy na ten temat??
        otoz moj lekarz powiedzial, ze jod w pozywieniu jest szkodliwy, ale nie ten
        morski, czyli przebywanie nad morzem nie wplynie niekorzystnie na wasze
        tarczyce.
        sama mieszkam nad morzem.
        pozdr.
        • rosteda Re: Jod nad morzem... 05.03.07, 20:07
          Up.
          • sylwana101 Re: Jod nad morzem... 07.03.07, 07:29
            Hallo może zadam głupie pytanie a z solą jodowaną ,ja używam kamiennej ale we
            wszystkich spożywczych produktach wytwarzanych przemysłowo jest sól i to na
            pewno nie kamienna no to jak nie jeść nic nota nene sezon ogórkowy sie skończył
            i mam problem z zakupem kamiennej i tak sie zastanawiam czy to moje tsh nie
            podskoczyło po zwykłej soli pozdrowionka Sylwia
            • witosza3 Sól jodowana 07.03.07, 10:09
              ... ale kamienna też jest jodowana. Zwykle małymi literkami napisane "sól
              jodowana", a czasem o tym, ze jest jodowana świadczy napis: "Instytut Żywności
              i Żywienia stwierdza, że dodatek jodku potasu nie ma wpływu na jakość
              przetworów".
              Ja kupuję sól kamienną, nie morską / ona nie jest jodowana sztucznie, ale
              zawiera jod naturalny/ w sklepie ze zdrową żywnością, na torebce
              napisane "niejodowana". Tyle tylko mogę dla siebie zrobić w tej materii i zdaję
              sobie sprawę, ze w chlebie, wędlinach itp. itd. jest sól jodowana.
            • halmoc Re: Jod nad morzem... 02.05.07, 00:00
              up.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka