Dodaj do ulubionych

Hashimoto czy niedoczynność

18.11.06, 07:00
Witam Wszystkich.
Czytam forum,od roku choruje i nie wiem czy ja mam niedoczynność czy hashimoto?
Lekarz powiedział że mam przewlekłe zapalenie tarczycy.Robiłem usg i badanie
tsh.Zażywam letrox 50.To czy ja mam niedoczynność czy hachimoto i czym to się
różni?
Od dawna mam bóle w nogach od kolan do kostek i w rękach od łokci do
nadgarstka.To ból który ciężko opoisać .Rwący,kłujący,jakby skręcało
kośćmi.Wszytsko to gdy idę spać,leżąc w łóżku lub siedząc w fotelu.Gdy jestem
w ruchu nie czuje bólu.Czy to ma coś wspólnego z niedoczynnością?
Proszę o wskazówki.Wiem,że dużo jest wątków na forum ale dopiero zaczynam
przygode z tą chorobą i brak mi doświadczenia w ocenie innych wypowiedzi.
Dziękuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iwotlen Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 09:12
      Witaj, Przewlekle zapalenie tarczycy to Hashimoto. Zapewne to usg wskazywalo na
      Hashi. Potwierdzeniem tej diagnozy jest ustalenie poziomu przeciwcial a-TPO i
      aTG - trzeba je jednak zrobic prywatnie (badanie z krwi) - endo w ramach
      ubezpieczenia zazwyczaj nie daja skierowan. Nalezaloby zbadac rowniez poziom
      hormonow tarczycy a wiec FT3 i FT4 - na ktore powinines otrzymac skierowanie od
      endo w ramach ubezpieczenia, jednak lekarze rowniez unikaja tych badan. Jak
      zapewne przeczytasz na tym forum - Hashi jest choroba ukladu odpornosciowego tzn
      wytwarzane w nadmiarze przeciwciala "atakuja" tarczyce i ja niszcza, dlatego
      jest to choroba z autoagresji, albo inaczej autoimmunologiczna. Tarczyca
      wloknieje i nie jest w stanie pracowac prawidlowo i wtedy powstaje niedoczynnosc
      - tarczyca produkuje za malo hormonow. I dlatego musimy uzupelniac te hormony
      w Twoim przypadku jest to Letrox. Jesli masz prawidlowy poziom hormonow (TSH,
      FT3 i FT4) jestes w eutyrazie, a jesli TSH jest zbyt wysokie (najlepsze
      samopoczucie mamy kiedy TSH jest ok 1, ale jest to indywidualne) jestesmy w
      niedoczynnosci. I to tak po krotce w b. uproszczony sposob na temat Hashi. Jesli
      chodzi o bole o ktorych piszesz moga one miec zwiazek z Hashi, ale moze byc
      rowniez inna przyczyna. U wiekszosci z nas oznaka wpadania w niedoczynnosc sa
      bole miesniowo-stawowe, ktore pojawiaja sie po porannym wstaniu a i czesto
      towarzysza nam w cigu dnia, ale wyrownanie poziomu hormonow powoduje poprawe.
      Dla mnie taki objaw jest sygnalem ze wpadam w niedoczynnosc i natychmiast robie
      badania TSH, FT3 i FT4. I endo ustawia mi nowe dawkowanie, az do wlasciwego
      poziomu. Jakie masz aktualne TSH? Proponuje Ci jednak rozpoczecie lektury forum,
      zacznij od pierwszej strony gdzie sa linki do info nt. Hashi. Na poczatku na
      pewno nie bedzie to latwa i przyjemna lektura, bedziesz mial "metlik", ale z
      czasem oswoisz to i opanujesz. Wiekszosc z nas przez to przeszla. Pozdr. Iwo
    • aada1 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 09:16
      Witaj Axelsmile
      Hmm troche to dziwne, ze czytasz nasze forum i dalej nic nie wiesz o swojej
      chorobie....Hashimoto to tak jak powiedział Ci lekarz - przewlekłe zapalenie
      tarczycy ktore prowadzi do niedoczynnosci. Pełne potwierdzenie choroby masz po
      oznaczeniu przeciwciał anty TPO i TG smile
      To, ze lykasz codziennie Letrox 50 mg nic mi nie mowi, jakie jest Twoje ostatnie
      TSH? Nie wiem skad u Ciebie te bole. Wydaje mi sie, ze nie masz aktualnych
      wynikow z badan TSH FT4 i FT3.
      Zrob badania i odezwij sie do nas. Mozliwe, ze dawka ktora przyjmujesz jest za
      mała dla Ciebie.
      Pozdrawiam Ada
      • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 10:38
        Mam mętlik po czytaniu forum i musze się z tym oswoić.Dla mnie to wszystko to
        nowość .Badania tsh robię 22.listopada i tylko taakie co pół roku.Ostatnio tzn.6
        miesięcy temu miałem podwyższony poziom tsh około 7,5 i zwiększyła mi doktor
        dawke na 50 letroxu.O jakie badania powinienem poprosić aby to było wszystko
        kompleksowe.Nie ma znaczenia czy na ubezpieczenie czy też nie.Chodzi żeby
        wiedziec na czym się stoi.Dzięki za sugestie i złoście się że wszystko jest na
        forum,ale dla mnie to wszystko takie nowe jak się idzie pierwszy raz do szkoły.
        Dzięki i pozdrawiam
        • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 10:40
          Oczywiście wiem że poproszę o te które zostały podane tzn.T3,T4 iTO,TKO.Może
          pomyliłem te ostatnie,ale nie mam podglądu ale wiem o co chodzi.
          • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 10:43
            Ale gafa.Człowiek jest czasem zakręcony jak słoik dżemu.Oczywiście TPO i TG smile))
            • halmoc Re: do axel 40 - Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 11:44
              Te objawy, o ktorych piszesz, są dokładnie takie jak moje sprzed 3 laty.
              Wtedy "błagałam" lekarzy o pomoc. Jedyną, jaką uzykałam odpowiedź - to
              nerwobóle i antidotum - proszki uspakajające. Pamiętam, że sama zafundowałam
              sobie szereg różnych badań, ponieważ lekarz rodzinny nie widział takiej
              potrzeby. Wyniki miałam niemalże doskonałe. Ale wśród nich nigdy nie brałam pod
              uwagę badań tarczycy. Dopiero w ubiegłym roku, gdy trafiłam niemalże w
              stanie "agonalnym" do swojego rodzinnego, lekarz zlecił wykonanie badania
              TSH. Wyszło nieco powyżej normy. Dostałam skierowanie do endokrynologa i dalsze
              recepty na leki uspakajające.
              Szukanie mojej przypadłości trwało prawie rok. Dopiero w czerwu br. czwarty z
              kolei endokrynolog potwierdził Hashismoto. To było dla mnie zaskoczenie (sama
              choćby nazwa tej choroby, którą raczej wiązałabym z jakąś potrawą). Zaczęłam
              brać Eutyrox. I dobre samopoczucie wróciło do normy (tak myślę). Byłoby ze mną
              wszystko ok, gdyby też nie fakt, że wypadły mi wszystkie włosy. Ale to
              ewenement (jak zdążyłam się zorientować na forum). MOj obecny endokrynolog
              także mi powiedział, by nie wiązać tego z Hashi. Szukam więc pomocy u kolejnego
              dermatologa. Szukam i jednocześnie przyzwyczajam się do mojego obecnego stanu.
              Ale chcę podkreślić, że w tej chwili czuję się dobrze. Cały czas poznaję i
              próbuję zgłębiać temat Hshimoto, bo z mojego doświadczenia - lekarze (nawet)
              specjaliści, albo nie chcą, albo nie wiedzą jak diagnozować i odpwiednio
              leczyć swoich pacjentów... . Pozdrawiam
    • zajacowna Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 12:12
      Alex, nie T3 i t4 a ft3 i ft4..... to jest róznica!smile

      pozdrawiam.

      A jeszcze jedno tsh 7,5 to nie PODWYZSZONE tylko wysokie TSH. O podwyzszonym
      mogłbys mowic , gdybys miał 2 a nie 7,5! Wytrzymałe człeczek jestes skoro
      dajesz rady przy takim funkcjonowac.
      • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 12:36
        No właśnie ja jestem taki zielony ogóreczek w tym temacie.
        Moja doktorka nie jest zbyt rozmowna a ja dopiero niedawno trafiłem na to forum
        i dowiadyje się troche o co w tym wszystkim chodzi.
        I jeszcze jedno co mi się przypomniało to kłopoty z zaśnięciem.12,1 w nocy to
        normalka kiedy zasypiam a w dzień to słabiutki człowieczek że hej.
        Nie wiem czy się bać tego wszystkiego jak czytam forum czy nie.
        Czy chodzicie prywatnie do endo czy na ubezpieczenie,bo może dlatego że chodze
        na ubezp.to moja endo jest tak małomówna.
        Pozdrawiam
        • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 12:42
          Mało co i nie zapytałbym o najważniejszą sprawę.CZY ROBIąC BADANIE TSH MAM RANO
          BRAć LETROX czy nie?
          Dzięki za info.
          • zajacowna Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 14:28
            Nie , definitywnie nie brac. Dopiero po badaniu.

            Alex , zobacz sobie na liste lekarzy ( u samej gory jest przypieta) moze cos
            wybierzesz? Bo ta Twoja lekarka to chyba taka srednia jestwink ( aby nie
            powiedziec.... bardzo srednia)

            pytales co to jest hashimoto i czym sie rozni od niedoczynnosci.
            Hashimoto to przewlekle imunologiczne zapalenie tarczycy. Hashi stwierdza sie
            na podswie badan przeciwcial tpo i atg i obrazu USG . Niedpczynnosc to tylko smile
            wysokie tSh niskie ft3 i ft4
            • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 14:53
              dziękuje za rade i info.Może uda mi się w środę coś wskórać u mojej endo.Trochę
              więcej wiem o chorobie i wiem o co pytać.
              Dziękuje oczywiście wszystkim którzy odpowiedzieli.
              Miłego weekendu.
              Odezwę się w środę po badaniach.
              See you!
              • zajacowna Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 15:35
                jak idziesz do lekarki, to moge Ci doradzic... wydus z niej skierowanie na tsh,
                ft3, ft4, usg tarczycy tpo i tg.

                Jak Ci nie da skierowania.. to pasowałoby abyś sam zrobił ta badania.

                powodznia
                • rosteda Re: Hashimoto czy niedoczynność 18.11.06, 16:11
                  Witaj Axel40
                  Przy nastepnym badaniu krwi zrob tez badania wit.B12 i ferrytyny ze wzgledu na
                  te bole nocne rak i nog.
                  Rosteda
    • ajka66 Re: Hashimoto czy niedoczynność 19.11.06, 16:06
      witaj axel
      ja też zmagałam się z takimi dolegliwościami. Silne bóle pojawiały się bardzo
      schematycznie / aż książkę można o tym napisać / a postepowały powoli. bóle
      mięsni i stawów / takie były moje odczucia /
      rozpoczęły się od lewej stopy a po kilku dniach bolała mnie cała noga. w nocy
      rwało, ćmiło a ból był niedo zniesienia. Te dolegliwości zmyliły lekarzy,
      podejrzewali bowiem niedrożność żył. Kiedy po wizycie lek. dostałam skierowanie
      na przepływy zaczęła mnie "łypać" druga noga. Ból pojawiał się analogicznie z
      dołu do góry kończyny. Trwało to też jakiś okres czasu. Te objawy dalej myliły
      lekarzy, którzy rozkładali bezradnie ręce. Po jakimś czasie zaczęla mnie boleć w
      ten sam sposób lewa reka, na początku dłoń, nadgarstek, przedramie i w końcu
      cała ręka, a po kilku dniach dołączyły dolegliwości prawej ręki. I znów po kilku
      dniach do w/w miejsc dołączył cały tułów. I dopiero się zaczęło. Objawy bólowe
      z dniana dzien się nasilały, bolało całe ciało - nie do zniesienia, aż .....
      zaczęły się kłopoty z chodzeniem / nie mialam siły podnieść nóg, bo mięśnie
      odmawiały posłuszeństwa / a z rąk wszystko wypadało.
      To były trudne chwile, bo z tymi dolegliwościami zmagałam się 3 miesiące,
      lekarze nie wiedzieli co mi jest. Ale udało się, co prawda sama sobie w końcu
      postawilam diagnozę, ale leczenie rozpoczęłam już u spaejalistów.
      Zyczę Ci więc wytrwałości , bo dolegliwości na pewno pod wpływem dobrego
      leczenia będą ustępować, pozdrawiam ajka
    • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 22.11.06, 16:33
      No wróciłem od endo.TSH podwyższyło się do 8,363.
      Podwyższono dawkę Letroxu z 50 do 75 mg.Inne badania nie są konieczne pomimo
      moich sugesti.Najważniejszy jest poziom hormonów wg endo.
      Do kontroli za 3 miesiące.
      I co dalej?Iść prywatnie do endo?Jest pani z mojego rejonu na liście.Pani Szramek.
      Ma swoje laboratorium i robi badania na miejscu.
      • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 22.11.06, 19:44
        Jak długo muszę czekać aby z tej wartości zejść do normy?Dzięki za odp.
        • hashi-tess Re: Hashimoto czy niedoczynność 22.11.06, 20:20
          Hi,
          Wszystko zależy jak długo jesteś niedoczynności, tzn. ile hormonów ostało się w tkankach.
          U jednych TSH spada szybciej u innych wolniej.
          Czytałam, że nie masz badań TPO i TG /może się mylę/.
          To są badania, które potwierdzają hashi /przy przekroczeniu norm/ lub wykluczają.
          Myślę, że rzadko lekarze dają takie skierowanie na NFZ.
          Chyba powinieneś zainwestować w swoje zdrowie.
          Poza tym leczenie /suplementacja hormonów tarczycy/ w zwykłej niedoczynności czy hashi jest dokładnie taka sama. Po prostu musisz zażywać codziennie rano odpowiednią dawkę pod postacią letroxu, euthyroxu lub tp.
          Tess
          • hashi-tess Re: Hashimoto czy niedoczynność 22.11.06, 20:22
            I niestety wyszło masło maślane.
            To skutek hashi.
            • lilith_6 Re: Hashimoto czy niedoczynność 22.11.06, 22:15
              Hashi-tess, dobrze jest smile Chyba jesteś zbyt krytyczna względem siebie...
              Naprawdę jest OK smile
    • iwotlen Re: Hashimoto czy niedoczynność 23.11.06, 07:57
      Axel, masz 2 wyjscia: zrobic ponownie komplet badan tzn TSH, FT3 i FT4 oraz
      przeciwciala aTPO i aTG i z tymi wynikami udac sie na prywatna wizyte do endo -
      byc moze ustawi inne dawkowanie, bo TSH masz dosc wysokie, albo przyjmowac
      zwiekszona dawke Letroxu przez ok 4 tyg (bo tyle trzeba na ustabilizowanie sie
      TSH) i wtedy zrobic powyzszy panel badan i zaczac leczenie u nowej endo. Pozdr. Iwo
      • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 23.11.06, 09:16
        Dzięki iwotlen.Zobacze jak się będę czuć i zrobie jak radzisz.o 4 w nocy wziąłem
        letrxu bo strasznie mnie bolały nogi i ręce.Obudziłem się dziś i na razie jest
        ok.Byc może to było przyczyną moich dolegliwości.Oby.Lepiej znać przyczynę,a
        chodziłem od neuroloda do reumatologa i odwrotnie z tymi bólami.
        Chyba zapiszę sie peywatnie do endo za miesiąc bo są terminy.Jest na liście
        polecanych endo do której się chcę udać.Pani Szramek.
        Pozdrawiam i miłego dnia wszystkim życze.
        • iwotlen Re: Hashimoto czy niedoczynność 23.11.06, 09:33
          Jesli Twoje bole zwiazane sa rzeczywiscie z niedoczynnoscia to ten objaw nie
          minie tak szybko i jednorazowe wziecie leku nie pomoze, ale stabilizacja TSH do
          poziomu 1 do 2 powinna pomoc, ale musisz byc cierpliwy. Przed wizyta u endo zrob
          komplet badan o ktorych pisalam zeby nie placic podwojnie za wizyte, bez
          aktualnych wynikow badan Pani dr. i tak nie pomoze. Pozdr. Iwo
          • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 24.11.06, 08:45
            No to nici z wizyty prywatnej u nowej endo.Do lutego nie przyjmuje nowych.
            Co zrobic waszym zdaniem teraz? Mam teraz od 2 dni zwiększoną dawkę letroxu do 75,
            do kontroli w lutym ale chyba bez badań kontrolnych bo nic nie mówiła żeby na
            czczo być.Ostatnie TSH w środe to 8,36.Czy zbije to taką dawką ,a może po
            tygodniu wypróbować 100?
            Nie wiem czy iśc do rodzinnego ,czy szukać innej endo )nie znam innej godnej
            polecenia)i zrobić prywatnie wszystkie dodatkowe badania,których nigdy nie
            miałeem zlecone,tylko za pierwszym razem USG.
            Czy picie dużej ilości kawy ma jakiś wpływ na TSH?
            Pozdrawiam i dziękuje
            • iwotlen Re: Hashimoto czy niedoczynność 24.11.06, 09:37
              nikt ci nie powie czy zbijesz Letroxem 100, to musi podjec decyzje endo - o
              dawkowaniu. Zbyt szybkie wprowadzanie nowych dawek moze tez byc szkodliwe.
              Napewno nie mozesz czekac do lutego. Ale przy dawce 75 - TSh ustabilizuje sie po
              4 tygodniach i wtedy juz powinienes zrobic badania. Robiac prywatnie badania nie
              musisz miec skierowan od lekarza. Musisz szukac nowego endo, ktory jest bardziej
              dostepny. Gdzie mieszkasz? Moze ktos Ci jeszcze podpowie. Jesli chodzi o kawe to
              nie jest ona wogle zdrowa. Ja kiedys wypijalam roniez hektolitry, nic mi nie
              smakowalo tylko kawa z ekspresu z mlekiem. Teraz kiedy TSH jest w normie nie
              odczuwam zmeczenia ani sennosci wiec i kawy nie pozadam w takich ilosciach.
              • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 24.11.06, 09:56
                Dzięki iwotlen za info.Jedyna endo z listy właśnie mnie nie przyjeła.Założe nowy
                wątek.Może ktoś mi podpowie o endo w Bielsku=Białej.
                Miłego dnia
    • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 29.11.06, 12:18
      Witam ponownie.Grabię liście spokojnie,ubrany w podkoszulek i cienki
      polar,temp.około 5 st. a moja twarz zalana potem,koszulka mokra.Tylko spacer nie
      powoduje ze jestem oblany potem.Wiem,że nadczynność powoduje nadpotliwość ale
      czy tylko?Może macie jakieś wskazówki?
      CZy przy hashi są podobne przypadki,a może to nic wspólnego z tarczycą?
      Badania tsh tydzień temu-8,3.Zwiększona dawka letroxy do 75.
      dziękuje za odp. i pozdrawiam
      • elsi76 Re: Hashimoto czy niedoczynność 29.11.06, 14:09
        hej Axelsmile ja też nie doczekałam się do pani Sz.smile Rozmawiałam z nią
        telefonicznie i kazała mi rozpącząć leczenie u kogoś innego i potem albo
        kontynuować dalej u danego lekarza albo u niej - może to jest jakieś wyjście -
        zaklepać sobie ten lutowy termin a do tego momentu leczyć się gdzie indziej?
        jak już pisałam w innym watku chodzimy do tej samej przychodni, tylko do
        różnych lekarzy - ale wychodzi na to, że sposób leczenia jest podobny (czyli
        zwraca się uwagę na tsh tylko).
        pytałeś czy lekarz prywatny jest bardziej rozmownywink - to zależy od lekarzasmile
        Moja pierwsza w zyciu wizyta była u lekarza prywatnego - pani prawie nic nie
        mówiła - zrobiła usg- zobaczyła wyniki, które sama sobie na własną rękę
        zrobiłam (tsh 3,14, Ft w normie, ale niskie, przeciwciała podwyższone)-
        powiedziała, że tsh 3,14 nie kwalifikuje mnie jeszcze do leczenia, bo jest w
        normie. Zapłaciłam 80zł.
        Po miesiącu tsh podskoczyło do 4,35 więc już się oficjalnie kwalifikowałamtongue_out

        Moja rada: zrób sobie komplet badań we Frydzie to moim zdaniem najlepsze
        laboratorium w BB. Przy okazji morfologię, Ob, cukier, cholesterol i takie tam -
        a co Ci szkodzi. badania zrób na czczo i nie łykaj letroxu. Te standardowe
        badania nie są drogie -morfologia 6zł, tsh 15zł. Najdroższe te przeciwciała -
        chyba po 33zł, ale warto zaszaleć, bo na skierowanie się nie doczekasz-
        oszczędzająsad
        Pozdrawiam cieplutko w ten mglisty dzieńsmile
        • aada1 Re: Hashimoto czy niedoczynność 30.11.06, 08:33
          Witaj Axel smile
          Sama niedoczynnosc jesli dalej utrzymuje sie u Ciebie tez moze powodowac
          nadmierne pocenie sie. Dołacz sobie do badan TSH,FT4,FT3 dodatkowe te badania o
          ktorych pisała Elsi. Wszysko na czczo, przed tyroksyna.
          Pobierz sobie magnez wieczorem- pomaga na bole miesniowe smilePolecam Dolomit- 2 tabl
          Ada
      • axel40 Re: Hashimoto nowe wyniki 11.01.07, 14:00
        No i zrobiłem badania TSH po dwóch miesiącach od zwiększenia dawki Letroxu.
        Dziwne!22.11.2006 TSH 8,80-zwiększenie dawki z 50 na 75 Letroxu
        • rosteda Re: Hashimoto nowe wyniki 11.01.07, 23:01
          Witaj Axel40
          w Nowym Roku 2007, z nowymi wynikami i ze starymi dolegliwosciami.
          Na poczatku leczenia i ustalania dawki oraz po zmianie dawki tyroksyny wazne
          jest robienie badan kontrolnych co 4-6 tygodni.
          Wlasnie na poczatku leczenia w organizmie uzupelniaja sie zapasy tyroksyny w
          tkankach i dlatego dochodzi do takiego efektu ze te hormony gdzies uciekaja
          pomimo zwiekszania dawki.
          Ja to okreslam tak, ze zwieksza sie ta dawke a ona ucieka jak do "studni bez dna".
          Ale jak sie juz w tkankach wszystko uzupelni to wtedy i we krwi ustalaja sie wyniki.
          Tak ze jesli masz kontrole wyznaczane co pol roku to mnie to nie dziwi ze masz
          takie wlasnie wyniki.
          Wprawdzie Twoje leczenie od rozpoznania tej choroby trwa juz rok, ale chyba od
          poczatku nie byles na odpowiednio dla siebie dobranej dawce.
          Inna przyczyna takich wynikow po dwoch miesiacach po zwiekszeniu dawki mogl tez
          byc rzut choroby (po wpisaniu w wyszukiwarke - rzut choroby - znajdziesz na ten
          temat tu na forum).
          Dobrze ze idziesz za pare dni do endo, to wazne zeby ustalic wreszcie porzadnie
          te hormony.
          Z "ta panstwowa" mozesz sprobowac cos wskorac, ale raczej nie obiecuj sobie za
          wiele. Mozna sie tylko zdenerwowac, a to dla nas nie jest wskazane.
          Nie jestes osamotniony tu na forum, ze po roku jeszcze nie masz dobrze dobranej
          dawki. Pisaly tu juz osoby ktore byly dluzej leczone i tez ciagle na zle
          dobranej dawce.
          Jak cos wywalczysz to daj tutaj znac.
          Zycze Ci na ten rok dobrze dobranej dawki i szybkiej poprawy.
          Rosteda



          Ten wlasnie problem ktory opisal Axel jest jednym z przykladow ktorym mogloby
          zajac sie stowarzyszenie.
          Pojedyncza osoba walczac z pojedynczym lekarzem (o czestsze kontrole,
          skierowania na badania)nic nie zmieni w postepowaniu wiekszosci lekarzy z
          chorymi na Hashimoto. I tak wiekszosc z nas dostanie 1x najwyzej 2x w roku
          skierowanie tylko na bad.TSH.
          Wlasnie w ten sposob wiekszosc z nas jest zmuszona do leczenia i robienia badan
          prywatnie, pomimo ze skladki na ubezpieczenie sie placi.
          No dobrze jesli kogos stac na leczenie prywatne, a co maja zrobic Ci co ich nie
          stac?
          Czekaja spokojnie w niedoczynnosci do nastepnej wizyty za pol roku.
          Pozdrawiam Rosteda
          • hashi-tess Re: Hashimoto nowe wyniki 11.01.07, 23:37
            rosteda napisała:

            >
            > Dobrze ze idziesz za pare dni do endo, to wazne zeby ustalic wreszcie porzadnie
            > te hormony.
            > Z "ta panstwowa" mozesz sprobowac cos wskorac, ale raczej nie obiecuj sobie za
            > wiele. Mozna sie tylko zdenerwowac, a to dla nas nie jest wskazane.
            > Nie jestes osamotniony tu na forum, ze po roku jeszcze nie masz dobrze dobranej
            > dawki. Pisaly tu juz osoby ktore byly dluzej leczone i tez ciagle na zle
            > dobranej dawce.
            > Jak cos wywalczysz to daj tutaj znac.



            Moim zdaniem jest tak wiele osób żle leczonych, że włos na głowie się jeży.
            Osoby te są faszerowane lekami na serce, na reumatyzm, na depresje, na choroby
            skórne, na wszystkie inne schorzenia, na które ma bezpośredni wpływ tarczyca.
            A wystarczy tylko, aby była dobrze ustawiona dawka hormonu syntetycznego.
            Tak dużo i zarazem tak niewiele.

            Ja na swoim przykładzie powiem, że dochodziłam przy pomocy lekarza 2 lata do
            eutyrozy i nie doszłam.
            Dopiero znalezienie forum, szperanie po necie, po literaturze i wielkiej udręce
            zdrowotnej pozwoliło mi otworzyć oczy na zagadnienie powrotu do zdrowotności.
            Teraz już nauczyłam się słuchać swojej tarczycy.
            Już wiem kiedy jestem w nad lub niedoczynności.
            Jak mam sobie pomóc.
            Czasami nie muszę robić poziomu hormonów, bo wiem czy zwiększyć lub zmniejszyć
            dawkę euthyroxu.

            Zastanawiam się tylko dlaczego ten powrót do zdrowotności okupiłam takim
            cierpieniem.
            Dlaczego pan docent na Hashi przepisał mi sterydy?
            Dlaczego do dzisiaj muszę ponosić konsekwencje tego.
            Wiem jedno, że nikt nie odda mi moich 2 lat w złym samopoczuciu.

            Dlatego mając takie doświadczenie namawiam innych do pomocy niewiedzącym i nie
            mających oparcia w służbie zdrowia.
            Kiedyś przeczytałam, że najlepiej leczyć się u lekarza, który choruje na tę samą
            przypadłość.
            Po pierwsze żaden z nich się nie chwali swoimi niedomaganiami, a po drugie, to
            nie jest w ich interesie, abyśmy my byli zdrowi.
            Trochę rozgrzeszam świat lekarski, bo nawet na naszym forum bubster zapytała co
            lekarze nam przepisują oprócz hormonu i nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

            Reasumując moją przydługą wypowiedz /może trochę nieskładną, ale pełną
            zaangażowania/ proponuję jednak "stworzyć" stowarzyszenie.
            Niech inni nie będą musieli uczyć się na własnych błędach.
            Niech powrót do zdrowotności będzie jak najkrótszy.
            Dajmy innym szansę.
            A nam pomoże to w lepszym samopoczuciu i dowartościowaniu naszego ja.

            Tess
            • nunesa Re: Hashimoto nowe wyniki 15.01.07, 11:17
              kochana rostedo. Zgłaszam chęć pomocy /takze prawnej/ w zalozeniu
              stowarzyszenia lub fundacji. Jestem z Warszawy. Mam 54 lata i choruje juz
              kilkanascie.Myslę ze sprawa jest powazna i mozliwa do zorganizowania. Takie
              stowarzyszenie mogloby naprawde powaznie wspierac wszystkich chorych oraz
              prowadzic akcje informacyjne takze dla lekarzy oraz zbierac wszystkie nowosci
              ze świata w sprawie leczenia tej przekletej choroby,Prosze o kontakt takze
              nunesa@wp.pl pozdrawiam. wszystkich
            • nunesa Re: Hashimoto nowe wyniki 15.01.07, 11:21
              DROGA TESS. zgłaszam gotowośś do pomocy w stworzeniu stowarzyszenia. Jestem z
              Warszawy. Prosze o kontakt rowniez na poczte nunesa@wp.pl Jesli myslimy o tym
              oiwaznie to trzeba to po prostu zrobic. pozdrawiam
    • 1.8.5.x Re: Hashimoto czy niedoczynność 12.01.07, 08:54
      Witamm Axel! Muszę się wtrącić bo mam podobne problemy z ręką. Ostry ból,
      podobny do zdrętwiałej ręki ale znacznie gorszy, taki, że nie można ruszyć ręką
      i który potrafi obudzić w nocy może być spowodowany zespołem cieśni nadgarstka.
      Polega to na przybarczeniu nerwu, jako wtórny skutek obrzęków spowodowanych
      niedoczynnością. Może też być wynikiem pracy jaką wykonujesz- np. siedzenie przy
      kompie. Zależne też od wieku, najczęściej łapie po 40. Trzeba zrobić badanie
      EMA, skierowanie od neuro. Leczenie w zasadzie operacyjne- polega na odbarczeniu
      nerwu. ale mój endo mówi, że czasami po wyrównaniu hormonów puszcza. Ja
      nareszcie weszłam w normę, ale ręce nadal nie reagują. Co do zapalenia tarczycy
      to do stwierdzenia choroby Hashimoto potrzebne jest ustalenie poziomu
      przeciwciał (patrz poprzednie maile). Zrób komlet badań rzed kolejną wizytą.
      Moja koleżanka ma przewlekłe zapalenie tarczycy spowodowane anginą i nie ma
      żadnych przeciwciał, leczy tylko niedoczynność, na to samo wychodzi bo na samo
      hashi nie ma póki co leków. Co do pocenia, u mnie tak się działo przy gwałtownej
      zmianie dawek, np z 100 na 125, organizm głupiał. Z BB do Mysłowic nie tak
      daleko, polecam mojego lekarza, zna się na swoim fachu, to jest to samo
      województwo więc możesz skorzystać ze skierowania, tylko czeka się ponad
      miesiąc. Prywatnie też przyjmuje i jak jest pilna sprawa to w ciągu tygodnia,
      dwóch.W gabinecie USG no i więcej czasu na pacjenta. Robi bardzo szczegółowy
      wywiad. Jak będziesz chciał wyślę Ci namiary. Pozdrawiam serdecznie (wciąż
      jeszcze noworocznie) Nika
      • axel40 Re: Hashimoto czy niedoczynność 12.01.07, 09:39
        Dzięki Wam wszystkim za rady i rozjaśnienie mojej wiedzy o hashi.Zobaczymy co
        powie nowy prywatny endo.Dzięki Nika za pomoc.Zaczne leczyć się teraz prywatnie u
        lekarki która jest polecana tutaj na forum.Zobaczymy za tydzień.
        Zaczynam zwalac wszystkie dolegliwości na garb hashi.Naprawde ciekawi mnie czy
        tak wiele zależy od hormonów,bo jeżeli tak to lekarze znacznie częśćij powinni
        zlecać badanie tarczycy przy leczeniu innych
        chorób,np.nadciśnienie,cholesterol,bóle róznego typu.Pozdrawiam
    • 1.8.5.x Re: Hashimoto czy niedoczynność 12.01.07, 11:44
      Polecam się i zdrówka życzę smile
    • axel40 Po pierwszej prywatnej wizycie u endo. 17.01.07, 16:26
      Chciałem zdac relacje po pierwszej wizycie u nowego endo.Jest na liście
      polecanych.Jeśli kogos to interesuje to p.Szramek z Jaworza koło Bielska.
      To,że TSH wzrosło nawet po zwiększeniu dawki leku to nic wielkiego.Tak jest i już.
      Jestem teraz spokojny,że leczony w państowej przychodni jetem
      prawidłowo.Ale.Jest moim zdaniem jedno ale.Otóż badania powinno sie robiś co 4-6
      tygodni aż TSH nie będzie w normie,a ja robiłem co 6 miesięcy,tylko raz po 3
      Miesięcach.Zrobiłem ptywatnie TSH i ztymi wynikami byłem u prywatnego.Następne
      badania po 4-6 tyg.i kontakt telefoniczny w sprawie ustalenia ewentualnej nowej
      dawki.Bez zadnych kosztów.Raz w roku powinno zrobić USG celem kontroli
      tarczycy.Jeżeli nie ma ciężkiego stanu,niepotrzebne są dodatkowe
      badania.Najważniejsze jest doprowadzenie TSH do normy.Można nic nie kombować z
      TSH jeśli będzie wynosić nawet 4.To zależy od naszego samopoczucia.
      Jestem więc uspokojony i czekam na kolejne badania.
      Jeśli leczycie się na inne dolegliwośći doprowadzić trzeba TSH do normy.Nawet
      moje dolegliwości z oddychaniem z powodu obrzęku śluzówki w nosie może byc
      spowodowe tarczycą.Hashi może powodować obrzęk śluzówki i wysuszanie jej.
      Dla ciekawości podaje cennik.Wizyta 60zł,USG 40.Razem setunia.
      Pozdrawiam
      • hashi-tess Re: Po pierwszej prywatnej wizycie u endo. 17.01.07, 17:36
        axel40 napisała:


        > TSH jeśli będzie wynosić nawet 4.To zależy od naszego samopoczucia.
        No właśnie.


        Pokaż mi osobę, która ma problemy z tarczycą, a Jej poziom TSH wynosi 4 przy
        jakiejkolwiek normie.
        Ja takiej nie znam.
        Może p. dr zna?!
        • axel40 Re: Po pierwszej prywatnej wizycie u endo. 17.01.07, 18:42
          hahi-tess.Masz chyba zły dzień.Wrzuć na luz smile
          Ktoś te normy przecież ustalał,a nie wziął z syfitu,więc pewnie tacy ludzie
          istnieją.
          • hashi-tess Re: Po pierwszej prywatnej wizycie u endo. 17.01.07, 21:27
            Axel,
            z całym szacunkiem - nie mam złego dnia.
            Wkurza mnie tylko jak lekarze wciskają taką ciemnotę ludziom, którzy są chorzy i dopiero uczą się swojej choroby.
            Gdybym ja miała TSH na poziomie 4 to ja umieram z niedoczynności.
            Mój poziom TSH to 0,6 do 0,06.
            Pan dr powiedziałby, że jestem w głębokiej nadczynności.
            Dla mnie najbardziej miarodajnym czujnikiem jest moje samopoczucie.
            Po wielu latach dochodzenia do zdrowotności teraz żaden lekarz nie ustali mi poziomu moich hormonów, bo ja najlepiej znam swój organizm i wiem jak mam reagować na wahania tychże.
            Wiedza ta nie przychodzi z dnia na dzień.
            To są lata prób i błędów.

            Tobie pozostawiam interpretacje mojego postu jednocześnie życząc Ci najkrótszej drogi do poznania swojego organizmu, ja to nazywam powrót do zdrowotności.
            Pozdrawiam
            Tess

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka