Dodaj do ulubionych

jestem w ciąży

20.11.06, 08:34
Witajcie. Dopiero co dowiedziałam się, że mam hashi, a wczoraj zrobiłam test
bo mi coś nie pasowało. Wyszły upragnione od dawna =, ale teraz się martwię.
Czy nie za wcześnie to się stało. Jak dbać o siebie dodatkowo przy tej chorobie.
Obserwuj wątek
    • coccinelle76 Re: jestem w ciąży 20.11.06, 09:39
      Przede wszystkim gratulacje! Nie jestem ekspertem, sama lecze sie od miesiaca i
      o tyle jestem w temacie, ze staramy sie z mezem o dziecko. Tsh po miesiacu
      spadlo mi do 3,65 i zarowno endokrynolog (uznana m.in. tu na forum za dobra
      specjalistke od Hashimoto)jak i ginekolog dali mi zielone swiatlo jesli chodzi
      o starania. Stwierdzili oboje, ze skoro biore leki i jest pozytywna reakcja, to
      ryzyko jest coraz mniejsze. Zastrzegli jedynie, ze w razie ciazy natychmiast
      mam sie zglosic na wizyte w celu ustalenia optymalnych dawek lekow. Tak wiec
      nie martw sie na zapas ale badz czujna i przede wszystkim lec do endokrynologa.
      Spokojnej ciazy zycze!
      • magdulcia78 Re: jestem w ciąży 20.11.06, 10:13
        Dzięki coccinelle76 za szybką odpowiedź. Zapisałam się do endo już na czwartek,
        więc do tego czasu będę chodzić trochę spięta. To moja druga ciąża, a poprzednia
        zakończyła się nieprzyjemnie więc narazie nie chcę sobie robić zbyt dużych
        nadziei. Pocieszające jest to, że wtedy nic nie wiedziałam o hashi. Trzymajcie
        kciuki. Pozdrawiam
    • to-ja-007 Re: jestem w ciąży 20.11.06, 11:19
      Na co trzeba uwazac to - czeste badania hormonow (i lepiej nie badac tylko
      samego tsh). To jak czeste to troche zalezy czy sie zmienia dawke i czy sie
      poziomy hormonow w ogole zmieniaja ....

      Poza tym nalezy uwazac na witaminy prenatalne z jodem. Mnie one zaszkodzily.
      pozdrawiam i gratuluje!
      ula
      • mongra Re: jestem w ciąży - do Uli 28.11.06, 15:01
        Ula,
        skąd wiesz, że jod Ci zaszkodził? Jakie miałaś objawy? Ja przez całą ciążę i
        teraz biorę witaminy dla kobiet z jodem i wszystko jest OK (a przynajmniej nie
        zauważyłam nic niepokojącego).
        Pozdrawiam
    • nikita7778 Re: jestem w ciąży 20.11.06, 12:42
      Gratulacje.Jak długo czekałaś na pozytywny test?Dbaj o siebie i dzidziesmile
      • magdulcia78 do nikita7778 20.11.06, 13:39
        Starałam sie o fasolkę cały rok. W między czasie wykonałam setki badań i
        wykluczałam po kolei kolejne diagnozy. W sierpniu wyszło mi podwyższone TSH, a
        we wrześniu zaczęłam leczenie w pażdzierniku odkryto u mnie hashi. Już się
        zaczynałam poddawać tym bardziej, że m jest za granicą i nie zawsze trafia w
        odpowiednim momencie cyklu. Dziękuję Bogu i wszystkim którzy mnie wspierali i
        wspierają nadal, bo to jeszcze nie koniec walki...
    • zajacowna do coccinelle76 20.11.06, 12:43
      masz tsh 3,6 i zaczynasz starania. Czy to TSH nie jest za wysokie? Przjmuje sie
      ze powinno byc ok 1 aby nie o tyle zaczac sie starac... co aby z byly *lepsze
      warunki* dla dzidzi.

      • coccinelle76 Re: do coccinelle76 20.11.06, 16:37
        W ubieglym tygodniu bylam na kontrolnej wizycie u endokrynologa i ginekologa,
        ktorzy jednoznacznie stwierdzili, ze mam zaczac sie starac. W zwiazku z tym, ze
        sa dobrymi i cenionymi lekarzami a ja mam do nich zaufanie, nie mam podstaw,
        zeby te starania jeszcze opozniac. Jak juz wspomnialam zostalam uprzedzona, ze
        w razie pozytywnego testu ciazowego mam na cito stawic sie u endo, zeby ustawic
        cale leczenie i scisle kontrolowac. Tak naprawde to w zwiazku z tym, ze Hashi
        to nie jest jedyny moj problem, szybkie zaciazenie byloby dla mnie na granicy
        cudu.
        • zajacowna Re: do coccinelle76 20.11.06, 17:31
          Wiesz... ja tylko wtracilam swoje przemyslenia. Lekarz napewno wie lepiej.
          Chce dodac ze jak rozpoznano u mnie hashi to mialam tsh 3,6 i to jest moje
          najwyzsze tsh jakie mialam. W tym okresie wogole nie mialam owulacjisad.
          • coccinelle76 Re: do coccinelle76 20.11.06, 18:16
            U mnie pierwsze TSH bylo 6,40 i oprocz tego, ze nie mialam naprawde zadnych
            objawow (diagnoza byla dla mnie zaskoczeniem)to w tamtym cyklu mialam
            monitoring i owulacja byla. Mysle, ze co organizm to inne reakcje. Ja lekarzem
            nie jestem wiec pozostaje mi ufac specjalistom. A dzieki forum wiem o co pytac
            jesli mam jakies watpliwosci. Pozdrawiam wink
    • zajacowna Re: jestem w ciąży 20.11.06, 12:44
      Magdulcia! gratuluje! ciesze sie razem z Toba.
      Zycze spokojnego czasu!
      • nikita7778 Re: do zajacowna 20.11.06, 12:53
        Czesc. Moze my bedziemy kolejnesmile
        • magdulcia78 Re: do zajacowna 20.11.06, 13:30
        • zajacowna do nikita 20.11.06, 14:23
          Ty wiesz o tym samym sobie pomyslalam , jak przeczytalam posta Madzi.
          Zaczelam zastanawiac sie jakby to bylo..... i chyba odfrunelabym z
          radosci...... ale i umieralabym ze strachu.
          Pozniej przyszlo mi na mysl... ze jak nie caciaze to moge pomoc komus-
          adoptowac dziecko ( choc w moim przypadku to jest bbbbbbbbardzo skomplikowane)

          Jak sie czujesz Nikita??
    • magdulcia78 Re: jestem w ciąży 20.11.06, 13:32
      Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. Oczywiście trzymam za Was starające się
      kciuki aż paluszki bolą. Pozdrawiam
      • aagata4 Re: jestem w ciąży-cos dodam... 20.11.06, 19:53
        W ciązy rozne rzeczy sei dzieja z organizmem i czasem wyniki badan plataja nam
        figla.. a to nie zawsze musi znaczac nieszczęscie.... dlatego (choc forum to
        wielka skarbnica wiedzy-bardzo mi pomoglyście) to na niektorze rzeczy czasem
        trzeba olać i przeczekac skoro lekarze tak twierdza i jest to niezgodne z tym co
        piszemy na tym forum lub innych ...

        wiem, ze to nie jest łatwe dla dziewczyn po przejsciach ( z wlasnego
        doświadczenia) ale .. czasem trzeba rozdzielic rzeczy ważne od mniej waznych)

        życze Wam takiego zdroworozsadkowego podejscia ... jakiego mi niestety zabrakło...

        Gratuluje maleństwa smile i tym co sie starają zycze ksiązkowych nudnych ciąż ...

        pozdrawiam

        Agata
    • mary_lu Re: jestem w ciąży 20.11.06, 21:24
      Gratulacje!
    • misia_as Re: jestem w ciąży 21.11.06, 10:43
      Gratulacje, mam nadzieję, że wkrótce tak jak Ty będę mogła cieszyć się z
      upragnionej ciąży. Tez dostałam od endo zielone swiatło do starań.
      • alanisvamp GRATULACJE!!! 22.11.06, 10:06
        cześć dziewczyny!

        przede wszystkim, gratuluję szczęśliwej mamusi i życzę spokojnych 9 miesięcy,
        dbaj o siebie i o dzidzie! ja dostałam moje zielone światełko dokładnie 31
        października ale dopiero wtedy gdy moje TSH spadło do 0,9, od lipca walczyłam z
        TSH 23,49 ale jak widać udało się nawet dosyć szybko. Teraz jestesmy na etapie
        staranek-to byłby piękny prezent na święta smile, trzymajcie kciuki żeby i mi się
        udało, ja za was trzymam wink
    • owieczka36 Re: jestem w ciąży 23.11.06, 11:00
      Gratuluje z calego serca!Takie optymistyczne wiadomosci zawsze podnosza na
      duchu i niosa nadzieje,ze nasze marzenia tez kiedys sie spelnia.Trzymam kciuki
      i zycze spokojnej ciazy.Jesli mozesz,to informuj na biezaco o swoim stanie.To
      dla mnie ,przynajmniej, bardzo wazne,bo sami staramy sie o malenstwo(niestety
      bez powodzenia juz osmy cykl).Pozdrawiam.Monika
    • elsi76 Re: jestem w ciąży 25.11.06, 10:59
      magdulciu gratulacje!!! wszystkie starające- nie martwcie się na zapas!
      Może mój przypadek troszkę doda Wam otuchy, na czym mi bardzo zależy:
      zaczełam leczenie w lipcu tego roku -tsh 4,35 - po miesiącu spadło na 3,80. W
      sierpniu zaszłam w ciążę (po lekturze wątków tego forum nie spodziewałam się,
      że pójdzie tak łatwo).We wrześniu tsh 3,00 (12 września zrobiłam test ciążowy),
      w pażdzierniku tsh 2,80 - cały czas euthyrox najniższa dawka 25mg. teraz
      zaczełam 2 trymestr, niestety tsh podskoczyło na 4,68 - biorę obecnie 1,5
      tabletki euthyroxu tj. 25+12,5mg. Moze to za mało - nie wiem, ale tak
      zaordynował endo. Byłam w zeszłym tyg. na usg dzidziuś pomachał do mnie,
      podobno wszystko jest w porządku.
      Kochane, głowy do góry, uda się!
      Ja wierzę w cuda (miałam też podwyższone przeciwciała tarczycowe, zdiagnozowane
      hashi i hiperprolaktynemię, której nawet nie zdążyłam zacząć leczyćwink. Wiara
      góry przenosi. Trzymam za Was kciuki i proszę, Wy za mnie też trzymajciesmile
      • aniaresz Re: jestem w ciąży 25.11.06, 19:38
        elsi76. Ja zaczęłam zbijać TSH rok temu z 4.02. Bywało różnie czasem pięknie w okolicach 1-1.5. Ostatnio się podłamałam bo skoczyło znów do 3.09. Z tym wynikiem byłam przekonana że szanse na ciąże mam zerowe ale dzięki że napisałaś ten wątek to jest mi lepiej od razu. Czy badałaś anty-TPO? ja mam właśnie te przeciwciała sporo podwyższone. Super że ci się udało zajść w ciążę. Marzę o tym. Pozdrawiam.
        • maja744 Re: jestem w ciąży 25.11.06, 22:08
          Magda i Elsi,
          jaki macie poziom p/cial TPO i TG?

          u kogo prowadzicie ciaze?

          wielkie gratulacje!
          • aniaresz elsi 76 25.11.06, 22:21
            Napisz proszę coś więcej o sobie? Czy robiłaś jeszcze inne badania? Też jestem rocznik 76 i czas mnie goni/ za tydzień urodzinki niestety już 30-te/.Dlatego jestem taka ciekawska bo takie przypadki pozytywne są super. Szok że przy takim TSH się powiodło wszystko jak należy. A teraz jak się czujesz?
            • maja744 Re: elsi 76 26.11.06, 15:47
              Aniu, ja mysle, ze to nie jest tak, ze jak TSH poza norma to automatycznie owulacji brak. Ja wiem, ze
              czesto mialam podwyzszone tsh, a owulacja byla.
              • maja744 Re: elsi 76 26.11.06, 15:49
                Aniu, a jaki poziom TPO masz teraz?
                bylas juz w ciazy?
            • elsi76 Re: elsi 76 27.11.06, 01:17
              Hej aniaresz! Wszystkiego najlepszego z okazji przyszłych urodzineksmile Wiesz, ja
              jakoś nie wierzę, żeby to tsh na takim poziomie, jaki my mamy, miało tak
              wielkie znaczenie przy zachodzeniu w ciążę. Proponuję zbadać poziom prolaktyny,
              bo jest to hormon, który ponoć "przeszkadza" w zapłodnieniu (choć ja i w tym
              przypadku miałam przekroczoną normę i udało się). Zachęcam do obserwacji cykli -
              u mnie owulacja była jak w zegarku, zawsze 11go i to chyba właśnie ułatwiło
              sprawę.
              Pytasz o inne badania - robiłam ich mnóstwo w kwietniu, wtedy skończyłam cykl
              szczepień przeciwko żółtaczce i zaczełam przygotowywać się do ciąży
              (psychicznie). badałam się prywatnie, więc wydałam majateksad Oprócz "zestawu
              standardowego przedciążowego" zbadałam wszystkie najważniejsze hormony. Tylko
              prolaktyna przekroczyła normę. Tsh wyszło 3,14 i myślałam, że to świetny wynik,
              bo taki "w środku normy"smile Później poszperałam w necie (co mnie podkusiło? nie
              wiem) i znalazłam to forumsmilePrzeczytałam, że "nie mam szans na zajście z takim
              wynikiem" no i wiadomo jak się poczułam. Wtedy też dowiedziałam się, że jest
              coś takiego jak AntyTPO i Tg. Pani z laboratorium uważała, że nie ma sensu ich
              badać, bo tsh przecież w normie... Ale zbadałam. antyTg 71,9 (norma34)antyTpo
              16,3 (n.12).(te anty badałam w innym lab.niż to pierwsze tsh i tam wyszło tsh
              2,5 - więc albo tak spadło w 2tyg. albo mają jakieś zaniżone wyniki?) Potem usg
              u endo i diagnoza hashi. Informacja endo na pytanie: co jeśli zajdę w
              ciążę?: "płód może się nie rozwijać". Kazała zbadać tsh za mies. Po miesiącu
              4,35. Skonsultowałam się telefonicznie z najlepszą ponoć endo(polecaną na
              forum) i pow. żeby bezwzględnie powstrzymać się od starań do czasu
              wyregulowania hormonów.To był czerwiec. W lipcu trafiłam do innej lek. na kasę
              chorych i usłyszałam, że "nie ma potrzeby powstrzymywania się od starań"!!!!
              Zaczełam przyjmować euthyrox(tsh w VIII 3,80). No i zaszłam w sierpniu. Badania
              Ft3 i 4 robiłam 2 razy i były w normie, ale w dolnej granicy. Przeciwciał już
              więcej nie badałam (nie mam odwagi). We wrześniu tsh 3,00.
              Słyszałam od ginekologa, że tsh samoczynnie spada podczas ciąży. No i spadało
              pięknie (X-2,40), aż do teraz (4,68). Nie wiem co będzie dalej.
              • elsi76 Re: elsi 76 27.11.06, 01:26
                Pytasz jak się czuję. Teraz całkiem nieźlesmile Jak odkryłam hashi u siebie, to
                stwierdziłam, że mam wszystkie objawy i wszystko się zgadza. Ale ostatnio
                zwątpiłam, czy wszystko należy przypisywać tsh. Kiedy tak czytałam o tych
                objawach, to pomyslałam o mojej mamie, która ma od wielu lat wszystkie
                wymienione tu na forum "przypadłości". namówiłam ją na badania i okazało się,
                że ma tsh 1,53smile a leży całymi dniami i nie ma na nic siły. natomiast babcia
                mojego męża miała niedawno tsh koło 200 i ma o wiele więcej ikry....

                ps. tu moje początki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=44850970&a=44850970
    • elsi76 Re: jestem w ciąży 27.11.06, 23:29
      Magdulciu i jak po wizycie? Na jakim poziomie masz tsh i jaki lek zażywasz?
      Jaką dawkę?
      Trzymam za Ciebie kciuki i za wszystkie starające sięsmile
      Ps. Zachęcam do zbadania progesteronu na własną rękę - on odpowiada za
      utrzymanie ciąży, będziesz spokojniejsza.

      mam jeszcze pytanie do wszystkich kobietek: jakie dawki leku przyjmujecie?
      • rosteda Re: jestem w ciąży 28.11.06, 00:53
        Do Elsi76
        Dawka tyroksyny zalezy od wynikow jakie sie ma.
        Tak ze to jest indywidualne u kazdego.
        Twoj ginekolog mial racje ze TSH spada, ale to jest tylko na poczatku ciazy.
        Niestety Twoje TSH powyzej 4 jest juz bardzo niepokojace.
        Ty chyba jestes juz w 3 lub 4 miesiacu ciazy i teraz z dnia na dzien wzrasta
        zapotrzebowanie na tyroksyne bo dziecko przeciez rosnie.
        Powinnas zrobic wszystkie wyniki fT3 i fT4 tez, a nie tylko TSH.
        A jesli Twoj endo nie wie jak sie prowadzi kobiete w ciazy z Hashimoto to
        poszukaj innego.
        Na ten temat mozesz znalezc na forum wiele watkow.

        We wczesniejszym postcie piszesz ze Twoja mama przy TSH 1,5 jest nie do zycia, a
        babcia przy TSH 200 jest bardzo zywotna i ze nie mozna wszystkiego zwalac na TSH.
        Czytajac nasze forum powinnas juz wiedziec ze TSH wcale nie ma wplywu na nasze
        samopoczucie.
        Za wszystkie dolegliwosci przy Hashi jest winny niedobor fT3 i fT4.
        Nie wiem skad masz taka teorie ze to wlasnie TSH jest za wszystko odpowiedzialne?
        Czy tak wytlumaczyl Ci lekarz?
        Ja przy rozpoznaniu Hashi mialam TSH troche ponad 2 i bylam juz od wielu lat w
        niedoczynnosci. I wlasnie moje fT3 i fT4 byly na dolnej granicy normy.
        A objawow niedoczynnosci mialam bardzo duzo i bardzo mocne.
        Tak ze i do rozpoznania i do leczenia Hashi samo TSH jest za malo.
        U nas sa najwazniejsze fT3 i fT4.
        A zeby zrozumiec co i jak jest z tym TSH to wpisz w wyszukiwarke - sprzezenie
        zwrotne - jak znajdziesz te watki to radze je poczytac.
        Poczytaj tez watki ktore pisala od poczatku ciazy Ula - To ja 007
        Pozdrawiam i zycze zdrowka.
        Rosteda
        • elsi76 Re: jestem w ciąży 28.11.06, 15:55
          Do Rostedy
          Masz rację, jestem w 4 mies.ciąży(15listopada zakończył się 1trymestr). Wiem o
          tym,że zapotrzebowanie na hormon teraz gwałtownie wzrasta i dlatego się
          martwię, czy moja dawka nie jest za niska. Wiem też, że jest ona dobierana
          indywidualnie, ale zauważyłam, że dziewczyny miały tu podobne tsh wyjściowe, a
          nawet wyższe i bardzo szybko ten poziom spadał. Wiem - to idiotycznie tak
          porównywać, zwłaszcza, gdy nie zna się poziomów ft3 i ft4.
          Kompletnie nie rozumiem, dlaczego lekarze w przychodni zlecają badanie samego
          tsh. /te wszystkie ft badałam na własna rękę- nikt mi nigdy ich nie kazał
          badać/. Ostatnio usłyszałam od pani endo, że w przypadku ciąży interesuje ich
          (lekarzy) tylko tsh... raz poszłam do prywatnego endo i tez kazał zbadać tylko
          tshsad Mnie się to wydaje mało logiczne, podobnie jak Tobiesad
          O mamie i babci napisałam dlatego, aby właśnie uświadomić fakt, jak bardzo
          mylące może być poleganie na samym tsh. To było raczej w kontekście
          wypowiedzi: "szok, że przy takim tsh udało ci się zajść w ciążę".
          Nie wiem dlaczego piszesz, że mam teorię, że tsh jest za wszystko
          odpowiedzialne - jeżeli inni też tak odczytali, to całe moje poprzednie
          wypociny na marnecrying
          Pozdrawiam ciepło
      • magdulcia78 Re: jestem w ciąży 28.11.06, 11:49
        Witam
        Moja ciąża nadal trwa... TSH z początku listopada to 2,65 a-TPO 265. Biorę
        Letrox 50 mg w dni powszednie, 75 mg w weekniki. Poza tym folik, duphaston i
        Luteina. Za dwa tygodnie jadę do szpitala do Poznania na badania. Postanowiłam,
        ze tam będzie prowadzona moja ciąża mimo, ze trochę uciążliwe jest dojeżdżanie.
        Nadal pracuję. Ogólnie czuję sie dobrze.
        • elsi76 Re: jestem w ciąży 28.11.06, 16:27
          Magdulciu, a mierzyłaś progesteron?
          • aniaresz Re: jestem w ciąży 28.11.06, 21:09
            elsi76. Witam.Prolaktynę mam dobrą ponieważ łykam bromergon. Szok. Też mam 11 dc owulację jak w zegarku. Przez 3 miesiące biegałam na monitoring i było spoko. Biorę też duphaston bo za niski progesteron i się boję że jak się uda to brak progesteronu zaszkodzi. Dawkę euthyroxu endo mi podniosła na 50 dziennie. Ja mam niestety ogromne anty- TPO-2137/0- 150/ TSH- 3.09/ 0.4- 4.0/ Przed podniesieniem dawki z 25. Mam nadzieję że jak teraz powtórzę wyniki to będzie lepiej. Tobie dużo zdrówka.
            • elsi76 Re: jestem w ciąży 29.11.06, 00:15
              aniaresz i ja Tobie dużo zdrówka zyczę no i fasolki oczywościesmile uda się! "nie
              ma takiej możliwości żeby to było niemożliwe"smile
              Wiara czyni cuda!
              My się staraliśmy 9, 11 i 12 dnia, więc może i Tobie te dni przyniosą
              szczęście, skoro też masz 11go owuwink
              A progesteronem nie martw się na zapas, co oczywiście nie znaczy że nalezy go
              lekcewazyć. Moja kochana przyjaciółka, która zaszła w ciążę 2 dni po mnie
              (sic!), miała od początku bardzo niski progesteron = 10, a poprzednią ciążę
              poroniła (prog. wtedy=9) i bardzo się bałyśmy teraz, ale poszła do dobrego
              gina, do którego zjeżdzają się kobiety z całej Polski i przepisał jej słowacki
              lek (też progesteron, ale podobno lepiej oczyszczony i łatwiej przyswajalny).
              Nazywa się jakoś utrogest albo utrogestan i pięknie jej podniósł poziom
              progesteronu. Musiała jechac po niego aż na Słowację, ale warto było -
              zagrożenie mineło- jest już w 15 tygodniusmile

              Aniaresz nic się nie martw. Będzie dobrze.
              Zobaczyszsmile
    • aniabor Re: jestem w ciąży 29.11.06, 11:24
      Witam serdecznie,
      wczesniej juz cos pisalam na temat mojej ciazy w innym watku, ale pozwole sie
      troche powtorzyc :o) Otoz jestem w 19 tyg. ciazy i u mnie rowniez przed ciaza
      TSH szalalo niemilosiernie, od listopada zeszlego roku do sierpnia tego roku
      mojej lekarce rodzinnej nie udalo sie prawidlowo ustalic dawki leku (biore
      Euthyrox). Ostatni moj wynik przed ciaza (na poczatku lipca) to TSH 7,05 a wiec
      znowu znaczna niedoczynnosc (dodatkowo zbadalam prolaktyne i mialam w gornym
      zakresie normy). Na wlasna reke zwiekszylam dawke z 75/50 na 75 i niestety nie
      zdazylam sprawdzic wynikow, bo juz w sierpniu zaszlam w ciaze :o) Wiem, ze to
      troche bezmyslnie, bo powinnam zaczekac az TSH bedzie utrzymane na poziomie 1,0
      i dlatego pewnie do konca ciazy bede sie troche martwic :o( Z drugiej strony,
      moja ginekolog mowila, ze te ciezkie powiklania i wady rozwoju dziecka, o
      ktorych sie naczytalam, wystepuja przy nieleczonej niedoczynnosci a poza tym
      skoro zaszlam w ciaze i ciaza sie utrzymala to znaczy, ze nie moglo byc az tak
      zle. W 6 tygodniu ciazy mialam TSH ok. 6, przeciwciala ok. 400 i za niskie
      zelazo. Lekarka zwiekszyla mi dawke Euthyroxu do 100. Po tygodniu bylam u mojej
      ginekolog a ona powtorzyla badania, rozszerzyla je o ft3, ft4 i przeciwciala.
      TSH bylo jeszcze powyzej normy, ale ft3 i ft4 w normie, wiec zostalam przy
      dawce 100. W zeszlym tygodniu mialam kolejna kontrole i okazalo sie, ze TSH
      spadlo do 3,3, ale ft4 jednoczesnie tez troche spadlo (jak widac, kontrola
      samego TSH nic nie daje w ciazy, TSH moze byc obnizone przez inne hormony
      ciazowe). Zapotrzebowanie na ft4 najczesciej wzrasta po 12 tyg. ciazy (to
      wiedza z ksiazki) i dlatego trzeba wtedy zwiekszyc dawke leku. Ginekolog
      zapisala mi teraz dawke 125. Przeciwciala mialam na poczatku ciazy powyzej 400,
      teraz spadly do 220 (od kilku tygodni biore selen, moze to pomoglo). Przy
      obnizajacych sie przeciwcialach, od 20 tyg. ciazy mozna pomyslec o wprowadzeniu
      malej dawki jodu (to zalecenie endo, z ktorym moja gincia konsultuje wyniki),
      bo dziecku by sie ten jod przydal, mimo, ze nam mamusiom szkodzi.
      Ogolnie ciezko powiedziec jaki dokladnie poziom hormonow mialam w momencie
      zajscia w ciaze, bo poziom TSH zbadany w ciazy mogl byc juz podwyzszony przez
      sama ciaze. Narazie czuje sie dobrze i mam nadzieje, ze malenstwo rozwija
      sie dobrze.To moje drugie dziecko, ale w pierwszej ciazy (bez zadnych
      komplikacji) nie wiedzialam o hashimoto, a moze nawet jeszcze wtedy sie nie
      uaktywnilo. Na trop choroby wpadlam dzieki mojej mamie, ktora niestety tez
      cierpi na hashi.
      To chyba na dzisiaj wszystko :o) Mam nadzieje, ze na koniec kwietnia bede sie
      mogla pochwalic zdrowym bobaskiem, czego i Wam wszystkim zycze!
      Pozdrawiam,
      Ania
      • elsi76 Re: jestem w ciąży 29.11.06, 13:38
        Aniu wielkie gratulacje! Mam jedno pytanie (jestem kiepska z matmy, fakt): jak
        to jest, że jesteś w 19tyg. i masz termin na koniec kwietnia i zaszłaś w ciażę
        w sierpniu? Może to był jednak lipiec, bo u mnie ciąża liczy się od 15sierpnia
        i mam termin na 20 maja... Tak czy siak idziemy prawie łeb w łeb i dlatego
        bardzo się cieszę, że Cię poznałamsmile

        Ps. Jak to powiedział mój ginekolog: "jeszcze te parę tygodni musi pani
        wytrzymać do porodu" parę tygodni...hi hi
        • aniabor Re: jestem w ciąży 29.11.06, 14:10
          Dzieki za gratulacje, Tobie rowniez gratuluje, chociaz z tymi najwiekszymi
          gratulacjami zaczekajmy moze do maja :o)
          Juz Ci wyjasniam, jak to jest z tymi moimi terminami. Ostatnia miesiaczke
          mialam 24 lipca i od tej daty moja ginekolog liczy tygodnie ciazy (podobno
          niektorzy licza od owulacji, czyli minus 2 tygodnie). Termin mam na 30 kwietnia
          i sie nabijam, ze jak troche przeciagne ciaze, to moze w dlugi weekend majowy
          urodze, zeby rodzinka bez problemu mogla mnie odwiedzic w szpitalu :o) Mieszkam
          w Niemczech, 600 km od rodzicow i 450 km od tesciow, wiec jak urodzilam
          pierwsze dziecko to mnie nikt w szpitalu nie odwiedzil :o( Ale im to
          wygarnelam, wiec teraz chyba sie poprawia ;o)
          Pozdrawiam serdecznie i czekam na Twoje relacje z nastepnych kontroli
          lekarskich. Ja mam nastepna dopiero 21.12 i tym razem z USG, wiec licze na to,
          ze dzidzia w prezencie gwiazdkowym pokaze nam co ma miedzy nozkami ;o))

          PS. Bylo w tym watku cos na temat wieku, wiec dopisze jeszcze, ze w
          pazdzierniku skonczylam 32 lata, pierwsze dziecko urodzilam majac prawie 30.
          • aniaresz Re: jestem w ciąży 29.11.06, 20:00
            w tym cyklu staraliśmy się bardzo o dzidzię ale lekko się podłamałam bo właśnie wróciłam od lekarza i mam torbiel na janiku 33 mm. Nie wiem o co chodzi ale raczej owulacji nie było jak pęcherzyk nie pękł. Mam się zgłosić w grudniu na kontrolę czy pęknie zobaczymy. Ostatnio przy monitorowaniu było dobrze a teraz jak pech to pech. POzdrawiam
            • elsi76 Re: jestem w ciąży 29.11.06, 22:14
              aniaresz nie smuć się. Grudzień już niedługo i nowa szansa. Grudzień już w
              piąteksmileMoże jajeczko powędruje z tego drugiego jajnika- na szczęście mamy dwa
              jajniki.
              Nie wiem czy to ludowe porzekadło czy fakt ale na jajeczkowe sprawy i w ogóle
              płodność dobry jest olej z wiesiołka ponoć. W kazdym razie nie zaszkodzismile
              Bądź dobrej myśli. Łykaj folik, może selen? I głowa do góry! Dobrze też nie
              chcieć zbyt mocno, bo gdy człowiek bardzo się na coś nastawia, to jakoś
              złośliwie nie idzie jak trzeba.
              W książce "Trzech panów w łódce nie licząc psa"/jerome K. Jerome/ jest taka
              sytuacja, że panowie czekają na wodę - aż się zagotuje. Chcą zrobić herbatę i
              nie mogą się doczekać, bo czajnik złośliwie się nie śpieszy. Wymyślają więc
              sposób na oszukanie go i mówią głośno: ja nie będę pił herbaty, włąsciwie to
              nie lubię herbaty, a ty? Ja też nie..." i wtedy czajnik aż kipiał.
              Może czasami warto zastosować tą taktykę i udać, ze wcale nie chcę zajść w
              ciążę. Tak dla zmyłkiwinka wtedy ani się obejrzysz, a pojawią się dwie kreski i
              mdłości i wzdęcia i takie tam... Z resztą co ci będę mówić i tak niedługo sama
              zobaczyszsmile
              Wiem że Ci się udasmileTylko nie staraj się bardzo - staraj się od niechceniawink

              • rosteda Re: jestem w ciąży 29.11.06, 22:34
                Do Aniaresz
                Aniu czy Ty bylas badana w kierunku PCO?
                Chodzi mi o wszystkie hormony plciowe i to specjalne USG co robia niektorzy
                ginekolodzy.
                A torbiel to jest to samo co cysta.
                Jesli by u Ciebie wyszlo PCO to trzeba to leczyc aby zajsc w ciaze.
                Jak wpiszesz w wyszukiwarke PCO to znajdziesz wiele watkow na ten temat.
                Pozdrawiam Rosteda
                • elsi76 Re: jestem w ciąży 29.11.06, 22:47
                  Rostedo pewnie masz rację we wszystkim, co napisałaś. Pragnę jednak dodać, że
                  moja przyjaciółka, która również właśnie zaczeła II trymestr, też miała
                  zdiagnozowane PCO na miesiąc przed ciążą...
                  • elsi76 Re: jestem w ciąży 29.11.06, 22:53
                    ... i wszystko jest ok.
                    • aniaresz Re: jestem w ciąży 30.11.06, 21:45
                      elsi76. Dzięki za słowa otuchy. Masz rację z tym czekaniem ale pewnie sama wiesz jak to ciężko sobie tak wmówić że teraz nie chcę ale przynajmniej wczoraj lekarz mnie pocieszył bo stwierdził że dobrze że zaczęliśmy wcześniej się starać to jest więcej czasu a ja jutro 30- kę kończę to z tego powodu nie jestem szczęśliwa. POzdrawiam was i dzięki. Rosedo! Napewno poczytam o tym PCO ale już tyle mam chorób że nie chcę jeszcze sobie szukać nowych. Oczywiście jak mi każe gin to się przebadam w tym kierunku.
                      • elsi76 Re: jestem w ciąży 01.12.06, 16:15
                        aniaresz sto lat! sto lat! Życzę Ci ślicznego zdrowego dzidziusia w 2007 rokusmile
                        może to będzie całkiem niedługosmile Wiem jak dołują te trzy dychy- sama to
                        przeżyłam 8 miesięcy temusmileale już się pogodziłam z tym smutnym faktem i już
                        mnie to nie rusza:p

                        A co do chorób wszelakich to oczywiście nie należy ich bagatelizować, od badań
                        też nie powinno się stronić, ale pamiętać trzeba, o tym, że nie wolno pogrążać
                        się w uczuciu rezygnacji i pesymizmu. Tam gdzie nie ma wiary - nie ma miejsca
                        na cud /Mt7,7-11; Mt 13,58/. Człowiek jest wielką tajemnicą, a jego siła nie
                        tyle tkwi w głowie, co w sercu.
                        Carpe diem (mimo wszystko)

                        I jeszcze dla otuchy:
                        W prezencie urodzinowym odkryłam hashi i hiperprolaktynemię. Był płacz i
                        zgrzytanie zębów. "Po co się badałam? Tyle kobiet rodzi zdrowe dzieci, a która
                        w ogóle wie co to jest tsh?" Ale taki tok rozumowania to błędna droga. W tym,
                        że wiemy trzeba odnaleźć ukryty sens. To dobrze, że wiemy- widocznie tak
                        musiało być, a teraz trzeba wziąść się w garść i spróbować to okiełznać.

                        Mojej przyjaciółce zawyrokowano PCO, brak owulacji. W sierpniu obydwie
                        zaszłyśmy w ciażę (u mnie przy niby niemożliwym do zajścia tsh 3,80, hashi i
                        prolaktynie powyżej normy, u niej przy katastrofalnie niskim progesteronie
                        grożącym poronieniem). jesteśmy w 4 mies. i lekarze mówią, że wszystko układa
                        się dobrze.
                        Trzymam za wszystkich kciuki, ale proszę za nas też trzymać, bo jednak nie
                        jesteśmy aż tak silne, żeby tak całkiem przestać się bać...czasami...
                        • aniaresz Re: jestem w ciąży 01.12.06, 21:37
                          elsi76. Dzięki za życzenia. Bardzo miłe i oby się spełniły marzenia o
                          dzidziusiu na przyszły rok. Ja w prezencie urodzinowym mam wykryty torbielik,
                          to myslę że to może dobry znak. Dużo zdrówka. Pozdrawiam.
                        • aniabor Re: jestem w ciąży 16.01.07, 12:33
                          Witam ponownie!
                          U mnie po ostatnim USG wiadomo, ze w brzuszku nosze znowu chlopczyka :o) Jutro
                          ide jeszcze na 3D USG w Polsce, mam nadzieje, ze wszystko bedzie w porzadku. Od
                          grudnia mam podniesiona dawke L-thyroxyny do 125mcg i dodatkowo od 20 tyg.
                          ciazy biore jod (100 mcg). Ale ten jod chyba mi za dobrze nie sluzy, bo mialam
                          juz powazne problemy z pulsem (178/min), mozliwe tez, ze przez te zwiekszona
                          dawke hormonu i dodatkowo jod weszlam w nadczynnosc i stad taki puls. W
                          przyszlym tygodniu mam kontrole i do tego czasu beda tez juz gotowe wyniki
                          badan krwi.
                          Mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku?
                          Pozdrawiam goraco!
                          Ania
    • magdulcia78 Re: jestem w ciąży 15.01.07, 11:17
      Witam po długiej nieobecności. Moja ciąża trwa juz lub dopiero 13 tygodni. Od
      grudnia jestem na zwolnieniu lekarskim, które przeplata się pobytami w szpitalu.
      Termin mam na koniec lipca. W między czasie przeszłam wiele badań kontrolnych
      poziomu TSH,fT3,fT4. Mam zwiększoną dawkę Letrox z 50 na 100. Mam nadzieję, że
      teraz częściej będę mogła tu zaglądać, bo właśnie podłączono mi w domku net.
      Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia.
      • zajacowna Re: jestem w ciąży 15.01.07, 16:46
        witaj Magdo.
        Dbaj o siebie!
      • hashi-tess Re: jestem w ciąży 15.01.07, 23:28
        Fajnie, będzie następne maleństwo na forum.
        Podbudowujesz te, które się starają.
        Życzę zdrówka.
        Tess
    • misia_as Re: jestem w ciąży 26.01.07, 10:23
      Dziewczyny, tak bardzo sie cieszę ze mogę Wam zakomunikować, że wczoraj byłam
      na USG i zobaczyłam bijące serduszko mojego 6 tyg malca. Bardzo sie boję czy
      wszystko bedzie ok, ale wierze ze tak (takie mam wewnetrzne przekonanie).
      Wczoraj od razu poleciałam do endokrynologa i zwiększyłam sobie dawkę
      Euthyroxu, obecnie tsh 3, ft4 w górnej granicy, Acha zaciązyłąm przy tsh=3 (bo
      6 tyg. temu tez robiłam badania)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka