kusia4
01.02.07, 00:59
Mam pytanie do doswiadczonych..
moje tsh- 4,65 (1-5) UTRZYMUJE SIE NA TYM SAMYM POZIOMIE JUZ od ok. pol roku,
biore eltroxin 50, NA OSTATNIEJ WIZYCIE moja endo zalecilo zwiekszyc dawke
leku o 100 tygodniowo, poniewaz moje tsh musi dojsc do poziomu 2.
jednak zanim zaczelam zwiekszac dawke cos sie zmienilo- jakies 3 tyd temu
poczulam nagle przyplyw energii, depresja sie zmniejszyla, libido zwiekszylo,
serce jest spokojne i jestem wyciszona wewnetrznie do tego stopnia ze nie
musze brac proszkow uspokajajacych, co niedawno bylo norma przed wyjsciem z
domu i prawie codziennie, pozatym dostalam wilczy apetyt taki ze moge jesc
slone frytki razem z lodami truskawkowymi( takie napady jak u ciezarnych),
jem duzo i chetnie..
pytanie, o czy to swiadczy ? czy wpadam w jakas nadczynnosc przy tak wysokim
tsh?i czy warto mi teraz zwiekszyc ta dawke?
od pewnego czasu przyjmuje regularnie zelazo z racji niskiej ferytyny, moze
ono spowodowalo poprawe samopoczucia.
lecze sie od roku na dawce 50 i tylko takiej, mam hashimoto oczywiscie.