Dodaj do ulubionych

Niestety :-((

09.05.07, 14:14
Niestety już nie będę dalej informowała Was o przebiegu mojej ciąży. Dwa dni
temu dowiedziałam się że moja ciąża obumarła. jestem teraz chyba
najsmutniejszą osóbką na świecie. Jutro idę do szpitala na kolejne badanie no
i na oczyszczenie organizmu. Boje się cholernie. Wiem że jestem jeszcze młoda
i że wszystko przede mną że jeszcze będę mogła mieć dzieci. Ale tak bardzo się
cieszyłam z tego a tu nagle dowiaduje się że mojemu maleństwu serduszko nie
bije. Normalnie cios w samo serce.
Obserwuj wątek
    • zajacowna Re: Niestety :-(( 09.05.07, 14:39
      Martusiu.Przytulam Cie mocnokiss
    • katerina24 Re: Niestety :-(( 09.05.07, 15:07
      Szczerze współczuje ,strasznie to musi byc przykre,napisz jak sie czujesz za
      parę dni,może pogadaj z kobietami z forum poronienie ,może będzie ci
      łatwiej?!PZDRAWIAM
    • ewka-n Re: Niestety :-(( 09.05.07, 15:19
      Pozdrawiam bardzo cieplutko! trzymaj się mocno pozytywnej energii. Ja poroniłam
      2 razy, chociaż wtedy nikt jeszcze nie znał przyczyny. Dziś znam już
      przeciwnika - hashimoto, ale mam dwie córki. Udało mi się, wierzę, że i Tobie
      się uda! Jestem z Tobą! pozdrowionka. Ewka
    • morgana_le_fay Re: Niestety :-(( 09.05.07, 15:22
      Bardzo mi przykro Martucho. Ściskam Cię mocno i przytulam!
      • martucha112 Re: Niestety :-(( 09.05.07, 15:50
        dziękuje Wam za miłe słowa. Za 3 miesiące spróbuje ponownie zajść w ciąże.
        dziękuje jeszcze raz za słowa otuchy i wsparcia
        • hashi-tess Re: Niestety :-(( 09.05.07, 21:00
          Ja również b. Ci wspólczuję.
          Proponuję, abyś zaplanowała następną ciążę po ustawieniu hormonów.
          Nie warto ryzykować.
          Trzy m-ce to trochę krótko.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Tess
          • dorotklew.6 Re: Niestety :-(( 11.05.07, 20:55
            Wiem, co czujesz, bo też to przeszłam. Tylko byłam w gorszej sytuacji - zero
            wiedzy o hashi.
            Jeśli Cię to pocieszy to zaszłam w ciążę, gdy hashi szalało w moim organizmie i
            tak sobie szalało przez całą ciążę. Było jedno krótkie poleżenie w szpitalu ze
            względu na zagrożenie ciąży, lekarze nie wnikali w przyczyny. A ja w niewiedzy i
            bez leków. Mimo to, córeczka urodziła się dorodna i zdrowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka